Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2017-04-11, wtorek
Tagi:  szrot, hejt
___________________________________
...czyli notka dwuczęściowa, tak jakby o szrocie, ale nie uprzedzajmy wypadków. W części pierwszej, porównam sobie i ze trzem zainteresowanym czytelnikom, lexusa GS300 pierwszej i drugiej generacji. W drugiej, opiszę nowe doświadczenie, czyli naszą pierwszą sprzedaż szrotwagena w I świecie.

2 x Lexus

Część pierwsza. Głupie porównania. (pierwszej gen. był tutaj, drugi jest tutaj).

1. Silniki - dwójka ma jednak fajniejszy silniorek, te paręnaście kucy więcej mnie nie zwilża, ale coś koło 10% więcej momentu i równiej, bardziej z dołu, a i owszem. VVTi na coś się przydaje.

2. Skrzynie - pięciobiegowy automat w dwójce wzg. 4 biegów jedynki nie daje jakichś specjalnych wrażeń czy wielkich odczuwalnych różnic, jest po prostu wporzo; natomiast zdaje się, że rzeczywiście nieco mniej opala. Tudzież ma ścieżkę biegów z możliwością "skracania" skrzyni aż trzy czy czterostopniowo, tylko nie bardzo wiem po co; jedna-dwie pozycje "niskich biegów" wystarczają normalnym użyszkodnikom w zupełności. A może to miał być jakiś symulator tiptronika itp. głupot? Trudno powiedzieć.

3. Wymiary wnętrza - dwójka jest nieco większa w środku, choć nieco krótsza z zewnątrz. To jest w ogóle nieco szokujące, bo zawsze mi się wydawało, że dwójka to taki duży lifting jedynki, tylko, że nie. To jest zupełnie inna buda. Parę cm więcej rozstawu osi, inaczej osadzona tylna kanapa, itp. więc jest nieco lepiej, choć nadal nie jest jakoś szokująco przestronnie (spaczeni starymi fordami i amerykanami pozdrawiają!). BTW nawet szyberdach jest parę cm większy...

4. Stylistyka - niestety, chociaż powoli mi się dwójka opatrzyła, nadal ma urodę cegły-okularnika, szczególniej w porównaniu z wyciągniętą maską i przodem jedynki. Do tyłu, też brzydszego niż jedyna, chyba się pomału przyzwyczajam, ale ten ryj nadal zawodzi.

5. Zawias i hamulce - hamule jak w jedynce, bez większych zmian, pomimo jakichś tam ulepszeń (2 tłoczki na tyle, gdzie jedynka miała tylko na przodzie?). Zawias jakby nieco lepszy, ale już przebadałem, że przekombinowany bardziej i chyba mniej trwały przez to (nadal postukuje, nie mam czasu zabrać się porządnie za to).

6. Napęd i kierowniczy - oba oczywiście są RWD (AWD były tylko japońskie V8 pierwszej generacji, o ile pamiętam). Wszystko porównywalne i nieodróżnialne.

7. Jakość wnętrza - niby dwójka bardzo podobna, ale jest wrażenie, że właśnie gdzieś między jedynką a dwójką zaczęło się cięcie kosztów. Np. wykończenie konsoli to nadal prawdziwy fornir, ale jest go mniej i nie bawili się w gięcie go na popielniczce czy jakichś klapkach - zaślepkach. Itp. potanione szczegóły tu i ówdzie; ale nadal nie jest źle, uczciwy executive class od Lexusa.

8. Fotele - nieco twardsze niż jedynka. Znaczy, kierowcy w dwójce mamy wysiedziany, bo OIMW grubas tym jeździł, ale pasażera jest twardszy i bardziej "wypukły". Wygoda - porównywalna z jedynką, acz nie jest to jakieś mistrzostwo świata, czy w tej klasie.

9. Głośność w środku - w dwójce jakby ciszej, i przyjemniejsze brzmienia od napędu. Albo, co prawdopodobniejsze, nasza jedynka miała głośniejszy wydech itp.

10. Wymiary zewnętrza, kolor - dwójka jakieś 10cm krótsza, ale ogólnie porównywalne. Kolor (ta niebieska perła czy mika) dużo ciekawszy niż sreberko jedynki, szczególniej w słońcu ("słońce? gdzie ty masz w beskidzie szkockim słońce??"). Za to niebieski trochę mniej praktyczny, oczywiście (BTW mało który jest mniej praktyczny, moim zdaniem, niż granat czy ciemna zieleń, nawet czarny czy biały jest "łatwiejszy"). Z ciekawostek, dwójka pomimo "tępego ryja", ma nieco niższy współczynnik oporu niż jedynka, jak 0.28 do 0.31 czy coś w podobie.

11. Gadżety wnętrza - niby oba "full elepstryki", ale dwójka ma nieco więcej zabawek niż jedynka i niektóre fajne, np. pierwszy raz mamy pamięć ustawień kierowcy, co przy 30cm różnicy wzrostu kierowców jest dobre, słuszne i zbawienne. Nawet podwójny schowek w podłokciu jest fajniejszy. Czy lusterka fotochromy. Podwójny klimatron też jest nieco fajniejszy i przyjaźniejszy niż jedynki (nawet czujnik czystości powietrza dali i po prawie 20 latach bodajże nadal działa). Ale ZLIKWIDOWALI TRZECIĄ OSŁONKĘ PRZECIWSŁONECZNĄ NAD LUSTERKIEM!!1! Za to przy tylnych lampkach do czytania dali chowające się haczyki do wieszaków na koszule itp. A szufladkę na monety przerobili ze zwykłej szufladki, na miękko otwieraną na przycisk, jak popielniczki itp... Ależ dziwni ci samuraje.

12. Audio itp. - oba to bazowe "golce" bez navi i ekranów, i bez sygnowanego audio (czyli w jedynce Nakamichi, w dwójce Mark Levinson), więc audio porównywalne. Jedynka miała zmieniarkę 12 CD w bagażniku, dwójka ma 6 CD w schowku w kabinie (BTW myślałem, że popsutą, bo komu by przyszło do łba, że wkłada się w nią płyty lustrem do góry? nie mnie, oczywiście; pomimo zyliona wlepek i napisów wszędzie, od instrukcji wozu po kieszonki płyt).

13. Poduszki, kontrole trakcji itp. - dwójka ma 4 poduchy, gdzie jedynka tylko 2 na przód. Jest postęp. Jedynka nie miała nic poza ABSem, przynajmniej w wersji 3.0 UK - dwójka ma wiele trzyliterowych skrótów, łącznie z całkiem współczesnym ESC, z akcelerometrami i w ogóle. Ale w naszym akurat nie działa i pewnie nieprędko się to zmieni.

14. Bagażnik - w dwójce znacznie większy (coś jak 510 do 400l o ile pamiętam); jedynka ma zbiornik paliwa jak tender lokomotywy parowej za kanapą, dwójka wymyślne orgiami pod samochodem, stąd zaoszczędzili sporo objętości. Nie żeby teraz był jakoś powalająco praktyczny - dodatkowa objętość to dziwna wnęka za kanapą, no ale jest nieco fajniej (tak normalnie temat bagażnika mi wisi, ale w naszym wala się w nim wielkie koło zapasowe - bo toroidalny zbiornik LPG; może kiedyś poszukam dojazdówki jakiejś, GSy maja w miarę popularne parametry felgi/piasty).

15. Ile pali - niezbyt mnie to obchodzi, chyba oba chleją porównywalnie, tyle, że dwójka nieco bardziej "kopie" i zwija asfalt za sobą. Oczywiście, na LPG jest jakieś 40-30% taniej.

16. Czy ma tryby sportowe, łopatki itp. głupoty? - oba mają klawiszek "power", który nawet nieco ożywia skrzynię i przepustnicę, ale wielkiego szału nie robi. I dobrze, po co komu sztucznie obniżone osiągi bez klawiszka sport... BTW w dwójce dołożyli do klawiszka drugą funkcję poza "power", mianowicie "snow" (program skrzyni na śnieg/piasek).

17. Czy ma CD czy kaseciaka - w dwójce nadal dawali kaseciaka, gdzieś do okolic 2000r. I zmieniarkę CD, oczywiście.


To tyle porównywania szrotów, rocznikiem produkcji odległych o jakiś rok, ale konstrukcyjnie o jakieś 10 lat jeśli nie lepiej. A designem zewnętrza o, nie bez kozery powiem, pińcet.

Z uwag ogólnych co do naszej dwójeczki - wydawało mi się, że największa porażka nie-techniczna czy nie-formalno-prawna, jaka może się trafić przy zakupach szrotwagenów w naszym stylu, to auto po palaczu i nie mam na myśli emerytowanego starszego kotłowego. Ale okazuje się, że łeb w łeb z miłośnikami papierochów idą spaślaki-grubasy, żrące jak świnie, a samochód ich korytem. Po prostu całe wnętrze wozu, a okolice kierowcy szczególniej, usyfione żarciem i zażarcie syfne. Daleko mi do pedanta czy czyściocha, ale radio czy kierownicę, itp. po dwa czy trzy razy myłem i czyściłem, i nadal nie wszystko jest ok. Ba, lepiącą się konsolę środkową rozebrałem w drobny mak tylko po to, żeby umyć jej kawałki w zlewie kuchennym...

2 x Lexus

Część druga. Porównywanie głupoty.

Jedynka została dziś sprzedana, po jakichś dwu tygodniach z hakiem ogłoszeń na Gumtree (takie gumtree czy olx w PL) i na Autotraderze (takie otomoto w PL).

Przez te dwa tygodnie zainteresowanie wyraziło jakieś 10 osób, mniej więcej.

W wersji skróconej, "nie ma w słowniku ludzi kulturalnych słów, które mogłyby dostatecznie obelżywie określić", jak bardzo ci ludzie pierwszego świata mają w główkach nasrane i nierozgarnięte.

W wersji wydłużonej - ja przecież sprzedałem jakieś -naście samochodów, często zepsutych, rozbitych, za pół ceny rynkowej, itd. itd. Dilowałem w PL z niezbyt rozgarniętą młodzieżą, marudnymi dziadkami, egzotycznymi Ukraińcami, itd. itp. i miałem o tym notki. Ale żeby przez dwa tygodnie i około 10 czy 12 osób trafił się jeden czy dwu normalnych klientów, tego jeszcze nie widziałem.

Ja wiem, że na 20 letni executive w cenie fistaszków, acz z pokaźnymi kosztami, w stanie nie do końca "mint" i z końcówką przeglądu (i z podanym co na pewno trzeba zrobić na przegląd), skuszą się tylko ludzie dziwni i popieprzeni, oraz raczej biedni. Ale statystyka mówi i praktyka też mówiła, że nie mogą być prawie wszyscy głupi! A jednak.

W połowie akcji miałem ochotę do obu ogłoszeń dołożyć disclaimer w stylu "Jeśli masz pytania i wątpliwości dotyczące ogłoszenia, przeczytaj je jeszcze raz. Jeśli nadal masz wątpliwości, otwórz stronę Halfords (tutejsza popularna sieciówka Intercars+rowery) na "wszystkie rowery", posortuj po cenie "wysoka do niskiej", przewiń do strony z rowerami w cenie tego samochodu i przemyśl swoje wątpliwości. Jeśli nadal je masz, ten samochód prawdopodobnie nie jest dla ciebie. Dziękuję za współpracę.". Serio serio. BTW odpowiedni rower znalazłby się około 7-8 strony, wyświetlającej po 20 rowerów...

Były pytania o spalanie; były prawie-umawiania się, ale jednak nie; był zylion pytań o kwestie wyjaśnione w ogłoszeniu (zanim ktoś wyjedzie, że to dobra strategia negocjacji i sprawdzania uczciwości sprzedawcy - yo, przez telefon czy twarzą w twarz, owszem, ALE NIE EMAILEM CZY SMSEM, do [censored] [censored]). Była nawet próba przekrętu "na paypala" - trochę nie wierzyłem w to, co widzę i należałoby ten temat pociągnąć, aż do policji...

Ale po prostu zmęczyli mnie okrutnie.

(Dyscyplina dodatkowa - spamerzy uważnie/automatycznie śledzą np. Gumtree, które raczej słabo zabezpiecza nr. telefonu na stronie ogłoszenia, więc zaraz po jego publikacji telefon mi się rozdzwaniał jak w jakimś "Matrixie" czy innym słabym filmie szpiegoskim, z telemarketerami na drugim końcu słuchawki, dyszącymi żądzą pociśnięcia mi spamu, kitu i przekrętu.)

Parę miesięcy temu nie mogłem zbytnio pojąć, dlaczego ludzie dopisują tutaj w ogłoszeniach "NO TIMEWASTERS PLEASE", albo jak biznesy skupujące jeżdżące na legalu samochody po 100 funtów mogą mieć taki obrót i zadowolonych klientów, albo jak ktokolwiek może uważać, że dostanie bonus na nowym wozie, jeśli zostawi w rozliczeniu sprawnego forda puma - tylko, że jak przycisnąć, okazuje się, że bonus to 50 funtów... (tru story, bro) - teraz już wiem, skąd to się bierze.

Z totalnego nieogaru tutejszych kupujących (może tylko w dolnej strefie kapitału, także kulturowego, ale mam wrażenie, że nie tylko) - z ich braku umiejętności czytania ze zrozumieniem, zdecydowania, pojęcia, "słowności" na najprostszym i pierwszym poziomie (że jak mówi, że oddzwoni, to oddzwoni; że jak da znać, to da znać; że tak znaczy tak, a nie znaczy nie, itd. itp.). I to w porównaniu z podobno "dziczą" jak Polska.

Lexi w końcu wzięli szrociarze, specjalizujący się nieco w GS300 pierwszej generacji. Znaczy, że to szrociarze, doliczyłem się już po dealu, po adresie i firmie, na którą wzięli wózek - skojarzyłem ich z ebaya, kiedyś wypatrywałem u nich jakichś ciekawszych części do jedynki albo błotnika na podmiankę za rdzewiejący. W trakcie dealu myślałem, że to raczej handlarze, którzy chcą zrobić parę ruchów w stylu "Schrott Wheelers Dealers" i spuścić GSa z 2x przebitką.

Bo poszedł, powiedzmy, za nieco mniej niż by się chciało (choć w kwotach bezwzględnych, czy wzg. zarobków, to tak naprawdę bardzo drobne).

Ale i tak za 3 albo i 4 razy więcej, niż płacą Renomowane Firmy od "Skupujemy wszystkie wozy, twój też! bez kłopotów, ogłoszeń, dilowania z debilami!".

Z drugiej strony, poszedł za pół ceny naszej "nowej" dwójeczki. Czego wam i sobie chyba też życzę, "żeby nam się dzieci rakiet nie czepiały" i żeby wasze samochodziki-poprzedniki pokrywały 50% kosztu następników.

Szerokości.






pablo19
Wed, 12 Apr 2017 10:43:40
No to mnie utwierdziłeś w przekonaniu, że jednak jedynka jest bardziej bardziej niż dwójka :)
W sumie wiedziałem to już po wyglądzie zewnętrznym ;)



Boni avatar Boni
Wed, 12 Apr 2017 11:41:43
@pablo19

Sama nie wiem - jedyna wygląda jak milion dolków i jest zupełnie wystarczająca jako wozidupek, a znacznie prostsza, wszystko w porównaniu z dwójką. Dwójka ma jednak więcej gadżetów i wypasów i Nm, a moje serce kocha takie rzeczy. Więc wybór, abstrahując od danego egzemplarza rdzy, LPG, wieku itp. kwestii, jest ciężki tak naprawdę.

Pewnie "najrozsądniej" byłoby se ściągnąć jedynkę z końca produkcji w stanie mint, wg. miejsca zamieszkania - w PL amerykańskiego GS400 na max wypasie z końca produkcji (AWD i legendarna V8 z LSa, dołożone gadżetów, nawet jakaś kontrola trakcji) a w UK analogicznie, japońskiego Aristo na 3.0 ale biturbo i lepszych gadżetach (ale bez AWD).

Ale nie jest to b. tanie ani w żadnym normalnym sensie rozsądne - kiedy w koło wala się zylion fajnych wózków za drobne. Więc serce sercem, ale rozum mówi apocomnieto.

red.grzeg
Thu, 13 Apr 2017 21:02:34
Prawdę mówiąc to jest pierwsza korespondencja ze Szkocji która mnie naprawdę zaskoczyła. W życiu bym nie powiedział że będzie bardziej upierdliwie sprzedać samochód niż w .pl

Boni avatar Boni
Fri, 14 Apr 2017 10:37:49
@red.grzeg

Wiesz, teoretycznie, jest znacznie łatwiej, co nie; jeden telefon czy email, i masz temat z głowy, bardzo IMHO w duchu obecnego I świata, żeby wszystko było "no hassle", i "porządnie" outsourcowane. Tyle, że ktoś za to zapłaci...

Mnie po tym doświadczeniu bardziej zastanawia, co się dzieje w strefie pośredniej, czyli pomiędzy szrotem, jak nasze, a prawienówkami, powiedzmy jakieś 5-10 letnie - to przecież są wózki za tysiące funtów, a sądząc po pewnych znakach i info, jest tam bardzo podobnie, tzn. burdel i nieogar, albo skup "no hassle" za 20-30% ceny, albo dealer da ci "bonusa" na nówce...

Z innej beczki, dla odmiany optymistyczniej - tak jak jest w UK zaprojektowany handel samochodami w sensie formalno-prawnym, papierologia, styk państwa z obywatelem, itd. (w tym oczywiście rejestrowanie, tablice, itp.) to klękajcie narody i PL jednak jawi się jakąś dziczą w porównaniu ;)

janek.r
Fri, 14 Apr 2017 17:37:03
Z tą papierologią bywa różnie.

Elfka spędziła ostatnio 2 dni wydzwaniając do ubezpieczycieli, zanim znalazła takiego, który ubezpiecza niezarejestrowane.
A bez ubezpieczenia nie da się zarejestrować.

Boni avatar Boni
Fri, 14 Apr 2017 18:46:26
@janek

Samochód?

janekr.r
Fri, 14 Apr 2017 19:26:29
Motocykl

Boni avatar Boni
Fri, 14 Apr 2017 21:20:46
@janek

OIMW importowany z PL? Czyli ja o handlu lokalnie zarejestrowanymi samochodami, a ty o imporcie motocykla z PL do UK. Jakby różne tematy.

janek.r
Sat, 15 Apr 2017 19:06:44
OT. Na blablerze, którego nie chcesz czytać, padło dramatyczne pytanie do Ciebie:

Czy na włóczęgę wakacyjną po Szkocji zalecany jest 4WD?

Boni avatar Boni
Sat, 15 Apr 2017 19:39:06
@AWD po Szkocji

Zależy gdzie i kiedy chce się po tej Szkocji jeździć. Jak w wakacje letnie i po drogach, to AWD nie ma większego znaczenia. Jak wakacje w porze deszczowej albo i śnieżnej, i/lub po jakichś prawdziwych bezdrożach, oczywiście, AWD może się przydać.




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 12:58
@doxa @tłumaczenie księgowości w UK No...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017