Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2017-04-02, niedziela
Tagi:  film
___________________________________
...czyli obejrzeliśmy Ghost in the Shell.

Gits 2017

Z punktu widzenia dosyć hardkorowego fana jak ja, skrócone komentarze są dwa i, co u mnie dziwne, zgadzają się dosko z komentarzami i ocenami na IMDB itp. miejscach sieci:

1) Czy to jest piękna i dobra część franczyzy "Ghost in the Shell", wpisująca się w tradycję i wykonanie anime, może nawet w jakieś kawałki fabularnie (tj. długich metraży i seriali)?

NIESTETY, NI [CENSORED], NIE! co najwyżej leżało toto w pobliżu genialnej franczyzy Made in Japan; leżało na takiej zasadzie, że można wrzucić na dno lodówki kawałek bardzo dobrego camemberta i liczyć, że wyrośnie coś jeszcze lepszego albo nie będzie gorzej; ale to raczej mało prawdopodobne, co nie. Podobnie jest z b. dobrymi rzeczami z całego świata, wrzuconymi w amerykański przemysł filmowy...

2) Czy to jest kaszan niewart uwagi, nie oglądać, zaorać, zapomnieć; jak o paru innych rimejkach ostatnimi laty? (np. nową "Pamięć absolutną" polecam zapomnieć absolutnie)

No nie, aż taki kaszan to nie jest, setup jest przecież ok, ma parę ładnych kawałków, wizualnie jest spoko; to jest średniej klasy film akcji SF na motywach nieco cyberpankowych. Taki "Johnny Mnemonic" drugiej dekady XXIw. (i to jest serio bardzo właściwa analogia i podobna sytuacja, moim zdaniem).

Mógłbym się rozpisać teraz na 10tys. znaków o tym co było fajne (to co wzięli z anime, oczywiście, i wprost i jako ukłony w stronę fanów; plus parę rzeczy przerobionych i wymyślonych od nowa rozwiązali niezgorzej, przyznaję; no i wizualnie nie ma do czego się czepić) i o tym co było niefajne (to co zmienili zupełnie zbędnie w fabule i postaciach; to co zostało źle zagrane i/lub wyreżyserowane - np. postać J. Binoche była żenująca; zbytnie uproszczenia i niejasności dla nie-fanów; zmiękczenie i tak niezbyt twardego SF, itd itp), ale wiecie co? Wolę obejrzeć końcówkę GitS SAC, zostało mi parę odcinków z obecnej "sesji".

Bo o czym tu gadać, jak nie ma o czym mówić, amerykańskich producentów, reżyserów, wytwórni, skłonnych zaryzykować i nie iść na łatwiznę, już chyba wcale nie ma. A chwała, że nie wyszła totalna chała, to Bardzo Mała Chwała.





zz_top
Mon, 3 Apr 2017 08:43:19
Też wczoraj byliśmy z żoną. Odczucia mieszane. W warstwie estetycznej daje radę - sporo tych smaczków dla fanów zostawiono i dobrze... Fabuła (niestety o czymś zupełnie innym), zagadnienia filozoficzno/etyczne (które w oryginale może nie były bardzo wysokich lotów, ale były interesujące), gra aktorska - te elementy niestety dla mnie mają minusa...

Z jednej strony, przy takich oczekiwaniach, to aż dziw, że tylko fabułę i background filozoficzny zrobili słabe. Z drugiej strony ja akurat poszedłem do kina zdając sobie sprawę, że oczekiwanie 1:1 zekranizowanej animy jest naiwne. Żona nie miała żadnych oczekiwań (bo oryginału nie widziała) i dla niej spodobał się na tyle, że chce koniecznie zobaczyć kreskówkę :-)


Boni avatar Boni
Mon, 3 Apr 2017 12:22:29
@zz_top

A propos zgubienia fizolofi i połowy problematyki razem z połową i tak miękkiej SF - mnie na przykład załamało nieco jak pisałem notkę i kradłem zdjęcie powyżej, z wywiadu z reżyserem i przy okazji tak se spojrzałem "a kto i co on je" i gość nie ma wstydu powiedzieć coś w deseń "jak Spielberg zaproponował robienie GitS byłem na "TAK", obczaiłem dokładnie kinowe, seriale, rozrysowałem jakieś storyboardy itd itd. ale potem poszedłem do Stevena i powiedziałem "to jest moja wersja historii... ale to trudne do opowiedzenia kinowo i nie pasuje na papkę do multiplexu" ("I think it's a hard story to tell cinematically. There's so much philosophical introspection that it's not an easy multiplex filler.")

NO SHIT SHERLOCKU... tylko, że Oshii i inni porządni reżyserzy i producenci mieli jaja WŁAŚNIE TAKIEGO GitSa zrobić. Parę razy. Już nie mówiąc, jak wypada porównanie przemyśleń i postawy Sandersa z tego wywiadu do wypowiedzi głównego reżysera serialu GitS SAC, Kamiyamy (akurat mam na świeżo obejrzane dodatki do DVD z nim; gość rządzi i panuje IMHO).

Obiektywy Japończykom czyścić, a nie ich rimejki robić, ot co.

Ale nadal nie jest to bardzo duży kaszan, tylko właśnie papka do muliplexu, odbita od holyłudzkiej sztancy. Takie czasy, takie finansowanie kinematografii.

BTW oglądaliśmy z córką i jej znajomym, który jw. też nie widział ani kawałka oryginałów i fanem nie jest - też mu się ogólnie podobało, tyle, że pogubił się trochę w fabule i kto z kim po co i dlaczego. Co sugeruje, że nie wyszło twórcom nieco więcej niż się wydaje, np. zamiast kolejnych ukłonów w stronę fanów, może więcej zwykłego wprowadzenia w setup powinni zrobić.

krwawykrolik
Tue, 4 Apr 2017 12:28:41
Ja czesto mam wrazenia odwrotne: ze kino hollywoodzkie te filozoficzne rozwazania wprowadza w sposob bardziej subtelny i szanujacy widza niz kino "artystyczne" / "niezalezne", ktore potrafi byc bardzo "heavy handed" w tlumaczeniu O Co Artyscie Chodzilo.

Problem z tymi filmami jest taki, ze one czesto zachwycaja ludzi ktorych rozwoj umyslowy i emocjonalny zatrzymal sie na poziomie liceum. I oni sie jaraja "glebia introspekcji". Odbiorca bardzo dojrzaly te wszystkie dylematy rodem z matury z polskiego przetrawil, czesc dramatow przezyl osobiscie, wiec nie potrzebuje lopatologii.

Dlatego od dramatycznych westchnien w czesci (nie wszystkich!) filmow anime wole piekny monolog Bilbo w "Hobbicie"https://www.youtube.com/watch?v=xG4Ua70mJvw bo mi za kazdym razem wyciska lzy z oczu. Bo tak duzo z ludzkiej historii, zwlaszcza w naszym zakatku Europy, miesci sie w losie Thorina i jego kompanii.

OK, to ja juz sobie ide zanim mnie oszczerczo ktos posadzi o trolling.

Boni avatar Boni
Tue, 4 Apr 2017 19:45:16
@krwawy

Nie mam pojęcia o czym mówisz, pewnie dlatego, że nie oglądam ani kina artystycznego czy niezależnego, ani "Hobbitów", ale sugeruje nie przejmować się tym.

Gammon No.82
Thu, 6 Apr 2017 22:29:35
Amerykańska Godzilla, przy wszystkich słabościach, da się chyba czytać jako hołd dla oryginału. Ducha oryginału, nie konkretnych filmów, które bywają szczeółowo kijowe. I nawet to zostało oddane w holyłódzie. A jak jest w tym wypadku?

zz_top
Fri, 7 Apr 2017 07:25:53
W warstwie wizualnej wszystko się zgadza. Można to uznać za hołd dla oryginału, choć nie wiem czy jakikolwiek film kręci się w celu złożenia hołdu, a nie po prostu dla kasy. Myślę, że film nie zrobi furory. 6 osób na sali kinowej w weekend premierowy nie wróży niczego dobrego. Wygląda na to, że nikogo nie interesują takie filmy i takie pytania o naturę lucka. Ex machina też ponoć furory nie zrobiła...

Boni avatar Boni
Fri, 7 Apr 2017 10:03:13
@gammon, zz_top

W sensie tribute bandu, moim zdaniem wykonali jakieś 150% normy (tj. ukłonów w stronę fanów i pożyczek wizualnych i "motywów" z franczyzy czy innych "Blade Runnerów" było aż za dużo - coś jakby "zużyli większość fajności i prawie nic nie zostawili na potem").

Ale IMHO nie w tym porządny rimejk z tributem żyje i oddycha - np. nowy "Robocop" ustala mój obecny wysoki standard "jak to można zrobić", a nie "Godzilla" czy GitS. BTW para Oldman-Keaton, szczególniej Oldman, w "Robocopie", to dobrze zrobiony motyw "evilkorpo vs. gooddoc", którego nie potrafili zrobić w GitSie, chociaż zachciało im się polecieć tym tematem i to na granicy plagiatu - skądinąd motywem, którego w ori GitS przecież nie ma, ale powiedzmy, spłycony cyberpunk ma swoje spłycone standardy.

Co do boxoffice, po tygodniu z hakiem są gdzieś około 60M$ przy kosztach rzędu 100-110M$ chyba, więc pewnie wyjdą na zero w jakimś tam w miarę sensowym czasie, ale kasowy przebój to nie jest i niekoniecznie zwilżyło producentów i wytwórnie.

Fakt, to dosyć smutne, że mając gotowy materiał wysokiej jakości, ale nie mając jaj (i może dość zasobów, takie info mi się trafiały), zachowawczo robią "multiplex filler - trywialne action SF (małym druczkiem: tribute)" na którym i tak nie potrafią zarobić. Coś jakby błędna ocena "zrobię se operację plastyczną dupy, żeby być jak te wszelkie celebrytki w internetsach, to zarobię krocie, zdjęcia, "wywiady będą", znani raperzy będą mi padać do stóp a nawet nieco wyżej!" po czym osoba ląduje jako najzwyklejsza dziwka w jakimś Soho or compatible. I po co było zawracać sobie dupę??

Jedna rzeczy której zapomniałem wytknąć w notce - muzyka. No nie myślałem, że to kiedykolwiek napiszę, ale ogólnie Mansell i Balfe w GitS dali d... Ani jakiś wielki tribute wzg. franczyzy, ani wpadająca w ucho, ani bardzo dobra muza, IMHO kaszan ogólnie. A mówi to człowiek, któremu się wala po samochodach czy komputerach nie tylko większość Mansella, ale nawet na bank gdzieś tu mam Balfe w formie OST z którejś części Assassins Creed.

zz_top
Fri, 7 Apr 2017 12:01:25
@muza
Narzekasz, bo w oryginale muza też była całkiem wysokich lotów. Stąd kontrast...

Boni avatar Boni
Fri, 7 Apr 2017 13:44:51
@zz_top

Niekoniecznie, ja nie porównuję muzy z tego GitS z genialną Kawai czy Kanno z oryginałów, tylko z poziomem Mansella Requiem for a Dream czy Moon, albo Balfe z Sherlocków czy Assassins Creed. Wypadli raczej blado.

krwawykrolik
Fri, 7 Apr 2017 15:06:05
" Ex machina też ponoć furory nie zrobiła..."

Pomysl ciekawy, dobrze zagrane, ale troche za duzo elementow soft porno.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018