Po gównoburzach o czytelnictwie, dobiliśmy do ciekawszego tematu, tj. jeśli obcowanie z literaturą wymaga obycia i wrażliwości, co w nas te wrażliwości i obycia wybudowało. Stąd moja lista poniższa, autorów
SUPERWAŻNYCH albo
formujących, albo których "się czytało". Nie jest to ranking, tylko mniej więcej chronologiczna. Nie jest wyczerpująca, oczywiście, a i tak spuchła strasznie (np. sf i fantastykę ściąłem nieprzyzwoicie). Jest to, mniej więcej, beletrystyka, bez filozofololo, pop-nauki, teologii, źródłowo-historycznych itd.
Kategorię "po całości" nie należy rozumieć, że w wieku lat 10 przeczytałem całego Lema, czy Dicka, ale że jak na autora mocno wpadłem kiedyś tam, tak mi do dziś dnia zostało. Kategoria "wybór" oznacza, że coś tam przeczytałem, może dwie, może pięć, ale nie chciało mi się więcej, albo wszystkiego 3 razy. Próbowałem oddać to, że niektórzy autorzy to dla mnie "gwiazdy jednego przeboju", niektórzy kilku/wracam do, a niektórym wyczytałem wszystkie literki 5 razy.
A podobno nic nie czytam.
Jan Brzechwa "Akademia pana Kleksa"
Henryk Sienkiewicz (po całości)
STANISŁAW LEM (PO CAŁOŚCI)
H.H. Andersen (po całości)
L. Frank Baum (wybór)
Marta Tomaszewska, cykl "Tapatiki"
Na wyrywki i znacznie: Nienacki, Szklarski, Fiedler, Przymanowski
Jerzy Broszkiewicz (wybór)
Karol May "Winnetou"
Janusz Korczak "Król Maciuś" i inne
Ferenc Molnár "Chłopcy z Placu Broni"
L.Carroll (po całości)
Maciej Wojtyszko (po całości)
Philip K. Dick (po całości)
Ernest Bryll (wybór)
Karol Bunsch (po całości)
TEODOR PARNICKI (PO CAŁOŚCI)
Frank Herbert "Diuna"
Arthur C. Clarke (wybór)
J.R.R. Tolkien (wybór)
Tove Jansson "Muminki"
Na wyrywki i znacznie Asimov, Heinlein, Le Guin itp. SF, trochę fantasy
Na wyrywki i znacznie Forsyth, MacLean, Follet, Łysiak itp. sensacja-przygoda
Ernest Hemingway "Komu bije dzwon"
Kurt Vonnegut (wybór)
Bolesław Prus (wybór)
A. i B. Strugaccy (wybór)
Kate Wilhelm "Gdzie dawniej śpiewał ptak"
Joseph Heller "Paragraf 22"
Graham Greene "Sedno sprawy" (i wybór)
Józef Hen "Crimen"
James Clavell (wybór)
Roger Zelazny (po całości)
(gdzieś w tej okolicy zdawałem "zatłoczony" egz. do technikum, z polskiego - na "Katarze" Lema)
Jeffrey Archer (wybór)
George Orwell (wybór)
Joseph Conrad (wybór)
Ken Kesey "Lot nad kukułczym gniazdem"
Witold Gombrowicz (wybór)
Jerzy Kosiński "Malowany ptak"
Marek Hłasko (wybór)
Albert Camus "Dżuma"
Edward Stachura (wybór)
Leopold Tyrmand (wybór)
Ryszard Kapuściński (wybór)
Na wyrywki i znacznie z ibero-(sur)reali: Borges, Llosa, Marquez
William Faulkner (wybór)
William Wharton "Ptasiek"
Fiodor Dostojewski (wybór)
Leszek Kołakowski (wybór)
Umberto Eco (po całości)
Aldous Huxley (wybór)
E.M.Remarque (wybór)
JACEK DUKAJ (PO CAŁOŚCI)
O.S. Card (wybór)
J.Carroll "Kraina Chichów"
MICHAIŁ BUŁHAKOW (PO CAŁOŚCI)
Franz Kafka (po całości)
James Joyce (po całości)
(gdzieś w tej okolicy zdawałem maturę z polskiego na typowym temacie "mega-książki dla ciebie", zrobiłem na "Ulissesie" Joyce'a (ultymatywny palimpsest), "Zamek" Kafki (ultymatywny horror egzystencjalny), "Mistrz i Małgorzata" (ultymatywna o miłości i nie tylko); że tak powiem, odniosłem sukces)
J.D. Salinger "Buszujący w zbożu"
Wiktor Suworow "Akwarium"
Zbigniew Nienacki "Raz w roku w Skiroławkach"
Italo Calvino (wybór)
J.Crowley "Małe, duże"
Mario Puzo "Ojciec chrzestny"
Terry Pratchett (po całości)
William Gibson (po całości)
Neal Stephenson (wybór)
Connie Willis (wybór)
Peter Watts (wybór)
Neil Gaiman (wybór)
Manuela Gretkowska (wybór)
Chuck Palahniuk "Fight Club"
C. Ruiz Zafón (wybór)
China Miéville (po całości)
David Mitchell (po całości)
Junichiro Tanizaki (wybór)
Thomas Pynchon (po całości)
HARUKI MURAKAMI (PO CAŁOŚCI)
Teraz parę słów komentarza:
1) (w nawiązaniu do inby z poprzedniej notki) Założenie, że ktokolwiek, kto czyta jedną książkę rocznie od dekad, może se wziąć coś z końca powyższej listy i ze zrozumieniem przeczytać, jest idiotyczne.
2) (w nawiązaniu do inby z poprzedniej notki) Założenie, że autor, który nie musi się oglądać na targety, marketingi itp. jak Tokarczuk (czy na drugim końcu skali na przykład ja), powinien pisać nie dla ludzi z listami jak powyższa, albo i 10x większymi / w paru językach / w wielu kulturach itd. tylko pod jakieś XXIw strzechy, jest idiotyczne.
3) (przy robieniu listy, przeglądaniu autorów itd.) Co mnie w literaturze ominęło, szczególnie polskiej - Liu Cinxin, Twardoch, Tokarczuk, Masłowska, Szostak. Może w tej kolejności, może kiedyś.
4) (życie w domu i zagrodzie) Związek dwojga ludzi jest znacznie łatwiejszy, jeśli mają wspólny "rdzeń" formujących lektur, powiedzmy w 80% (skądinąd pomijając, że młażona czyta 10x tyle co ja). Związek dwojga ludzi bywa poważnie zagrożony, kiedy okazuje się, że jedna strona ma w nosie "Przeminęło z wiatrem" i "Wichrowe wzgórza", a druga z Sienkiewicza przeczytała tylko "Krzyżaków".