NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2020-01-30, czwartek
Tagi:  szrot     
___________________________________

Spróbowałem rozejrzeć się dorocznie, co też fajnego dostarczył przemysł auto-moto w okolicy roku 2019 i nieco poległem. Normalne, że nie jestem normalny i na medialne rankingi w temacie, i różne zestawienia top cars mam przeważnie albo meh, albo śmiech histeryczny, albo śmiech ponury, ale w tym roku było naprawdę źle. Nic ale to nic mi się nie podobało, przynajmniej na średniej-wyższej półce samochodów dających się pomyśleć dla w miarę normalnych ludzi, bo takie staram się wybierać do corocznego Top Car. Jest też opcja, że coś przeoczyłem, więc wolno podpowiadać w komentarzach - ale z powyższej posuchy, machnąłem ręką na tradycję i polecę nieco inaczej, dwuczęściowo, tym razem "z dołu", tj. z okolic mojego szrotu, oraz raczej "z góry", z okolic prawdziwych dreamcars, a nie "fajny samochód z 2019, kiedyś może będzie mnie stać".

1.

Jak widać w notkach na tagu "szrot" za ostatnie lata, w obecnej fazie złomowiska utkwiliśmy w lexusach "drugich od góry", czyli GSach, czyli Grand Sedan, czyli segment E czy executive, nasz obecny przesunięty w kierunku trochę lepszych osiągów i wypasów, pożyczonych z segmentu S (ale nie ze "sportu", jak bmw M czy niektóre merole AMG itp.). Głównie dlatego, że mają dla nas fenomenalny kompromis jakość vs cena vs wypasy vs osiągi. Obecny jest ultymatywną wersją GSa z początku '00, dokładniej 2002. Czyli już pełnoletni, a przebiegi mamy spore. Czyli coraz częściej nasuwa się pytanie, jaki mógłby być następca.

Zakładając pozostanie w okolicach performance executive i przy lexusie, następny nieco nowszy GS (2005-2011) jest też nieco problematyczny - topowa wersja to albo hybryda (dzięki, nie), albo jest "pod spodem" prawie taka sama jak nasz obecny, a przepłacona okrutnie w porównaniu. Jedyny który ew. przemawia do mnie i to od lat, to nie prosta kopia naszego obecnego w nowszej budzie, ale filozofia naszego wzg. "otoczenia", czyli GS460 z lat 2007-2011. Czyli GS ale ze świeżym w 2007, flagowym, podkręconym 4.6 V8 od ówczesnego LSa czyli większego brata, tak jak nasz był około 2001. Oczywiście, nadal nie zmienia to nieco oblechowej budy (ten tył "liftback" może był fajny w '60 czy w '80 ale nie jestem jego wielkim fanem w 2020) czy nieco oblechowych chromów tu i ówdzie, no ale przynajmniej jest wyraźna "wartość dodana" wzg. naszego "okularnika" i to bez hybrydowej technologii jak w GS450, który pewnie równie fajny, ale niekoniecznie w utrzymaniu na szrocie.

Lexus GS460 2007 Lexus GS460 2007  Lexus GS460 2007  Lexus GS460 2007

Jedyny problem z GS460 to oczywiście względnie wysoka cena "z natury", podobnie jak bmw 540 czy audi S6 itp., wzg. bazowych executive sedanów, ale - problem mocno pomnożony w UK przez brak podaży. Bo GS460 z kierownicą po właściwej stronie nigdy nie był sprzedawany w Wielkiej Brytanii oficjalnie, więc wszystkie przypłynęły prywatnie z Japonii, zapewne. I jest ich na drogach, uwaga, teoretycznie siedemnaście, w praktyce jeszcze mniej. Dla ustalenia uwagi, GS430 jak nasz, zostało jeszcze pewnie ze 200, czyli też są egzotyką w skali UK, ale GS460 znacznie większą (dane do takich rozważań bierze się z publicznych baz danych DVLA, czyli rządowego operatora rejestracji, praw jazdy itp).

Stąd przez ostatnie 7 lat nie widziałem nigdy żadnego GS460 w ogłoszeniach, a ew. zerknięcie na import takiego z Japonii powodowało co najwyżej głupawkę i "gdybym był bogaty, fidilidi - fidilidi - fididum". A tu nagle! w końcu roku 2019 pierwszy raz pokazał się w ogłoszeniach GS460 2007 w niezgorszym stanie (zdjęcia powyżej są z tego ogłoszenia)! Niestety z ceną rzędu 11 tysięcy funtów... dla ustalenia uwagi, za tyle to można mieć jakieś starsze BMW M6 a nie tylko jakieś bmw 540. Więc jest to troszeczkę porażka, nawet jeśli do dziś cena mu spadła do 10k i pewnie jeszcze trochę zleci. A jeszcze LPG trzeba by do niego założyć! ;D Dlatego, cytując Szreka o mnie, "no to se jeszcze trochę poczeka!" - ale bez wątpienia jest to w pewnym sensie topcar 2019, tylko, że dla kustosza złomowiska.

2.

Kiedy w rozpaczy posuchą samochodową rocznika 2019, pełnego straszliwych gniotów, suvów i badziewia, poszedłem "w górę" listy, że może chociaż jakiś nowy aston martin czy poliftowy bentley mi się spodoba, nagle trafiłem na perełkę, która mi dostarcza. Jedyny problem, że jest to bardzo droga i wypasiona perełka... Tada! McLaren GT, czyli pierwszy w historii mclaren w kierunku grand turismo, a nie sportowych czy wręcz hypercars.

McLaren GT 2019

Dla przypomnienia, grand turismo czy personal luxury, czyli mocny duży komfortowy samochód zorientowany na kierowcę, a nie prezesa na tylnej sofie, to dla mnie korona wszelkiego motoryzacyjnego stworzenia. Nie jakieś hipersportowe ferrari czy lambo, czy ultrawygięte veyrony czy chirony, ale właśnie porządne GT od astona martina, amerykanów, czy w formie lexusa LC, czy w nawet bentleya continentala (choć nie lubię się z koncernem VAG) czy nawet, hm, jakichś ferrari - oto jest piękno y dobro!

Niektórzy narzekają, że w mclarenie GT zostało za dużo z hyper mclarenów, z 720 i P1, że nie ma w nim tyle miejsca czy komfortu, jak w typowych dużych przedniosilnikowych Grand Turismo. Okej, prawda, moim wzorcowym GT też jest coś przynajmniej symbolicznie 4 miejscowego. Ale po zastanowieniu - jednak zgodziłbym się bez wahania oddać dwa mikrosiedzidła z tyłu, za centralny 600 konny silnik mclarena, nieprawdaż...

McLaren GT 2019  McLaren GT 2019  McLaren GT 2019

Mclaren uprościł i ucywilizował zawieszenie w porównaniu ze swoimi "sportowcami", dodał wypasów i komfortu, nałożył na to ładną budę, ale podobno zostawił ostre sterowanie, co połączone z centralnym silnikiem i RWD, z natury tworzy wielkiego gokarta, który kierowcy zorientowanemu na frajdę z jazdy (ale po normalnych pięknych drogach a nie po prywatnym torze wyścigowym...), powoduje banana na mordzie.

Oraz wygląda ślicznie.

Inaczej mówiąc, gdy sobie czasem szkicuję samochód, jaki bym zrobił/zamówił, gdybym był dostatecznie bogaty i niemądry, to wychodzi mi zawsze coś podobnego do tego mclarena GT, różniąc się w pomijalnych szczegółach budy, napędu (no ok, na ogół nie celowałem w >600KM...) czy wnętrza; co oznacza, że w końcu mógłbym sobie wymarzony samochód kupić, zamiast zrobić!

Jedyny problem, to że bazowy mclaren GT kosztuje blisko 170tys funtów, a z odrobiną sensownych opcji, raczej około 200tys funtów. Nie są to miliony, jak za chirony czy mclarena P1, to poziom co lepszych astonów martinów czy przeciętnych ferrari, ale jednak tutaj to cena spoko domu. Więc zupełnie podobnie jak w punkcie pierwszym, "to se jeszcze trochę poczeka", zapewne, do wielkiego nigdy.

Ale to chyba jedyny samochód o którym z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że to mój Top Car 2019.



(Ciekawostka nt. osieciowania świata - po tym jak bawiliśmy się z żoną konfiguratorem mclarena, z którego pochodzą "zdjęcia" w notce, z wieloma zabawnymi momentami ("Ale co ty, wnętrze w musztardzie?? - Ok, wolisz czekoladę? - Niee, daj to jasne z szarym... - Czy właśnie podstępnie robisz z niego naszego lexusa?!"), dosłownie parę minut później żona ogłosiła "FEJSBUK TWIERDZI, ŻE NAS NIE STAĆ NA MCLARENA! - Że co? - Wrzucił mi właśnie reklamę forda kuga hybrid.". Bo jedziemy "przez radio" z jednego IP, stąd fejsbunio błyskawicznie wrzuca żonie reklamy tego, czego szukam z mojego laptopa; ale tym razem jakoś tak niekoniecznie mclarena, tylko forda ze średniej półki. W sumie i tak nieźle acz błędnie nas wycenia, bo jednak nie wrzucił lexusa z gumtree...)





charliebravo
Thu, 30 Jan 2020 09:35:09
Swoją drogą ciekawe że MacLaren, za megazłote, itpd ale oczywiście "latający" centralny ekran musi być. Cóż, przynajmniej nie "sterczy na szybę".

Boni avatar Boni
Thu, 30 Jan 2020 10:10:59
No też mnie trochę zmroził ten ekranik, ale chyba rozumiem ich - to jednak jest wzg. mały samochód i chyba dość wąsko w kabinie, więc każdy cal przestrzeni czy pozornej przestrzeni usiłowali wycisnąć, np. IIRC nie ma żadnych kieszeni/schowków w drzwiach. Jw. to jest coś pośredniego między "prawdziwym" wielkim GT (przypominam mój nieoczywisty wzorcowy: lincoln mkVIII z 1998) a sportowymi malcami z centralnym pałerem jak cockster. Ale i tak wydaje mi się spoko, choć należałoby organoleptycznie zbadać to wnętrze (hm, jest salon mclarena pod Glasgow, jakby co...)

YogiCK
Thu, 30 Jan 2020 13:34:46
Techniczne - nie działa link pod pierwszą fotką Lexusa

Boni avatar Boni
Thu, 30 Jan 2020 13:49:34
Dzięki, poprawiony.

zz_top
Thu, 30 Jan 2020 20:42:53
@samochód dla króla złomowiska
Ja zgłaszam w tej kategorii Volkswagen Phaeton. I to niekoniecznie z 6.0 W12 pod maską, może V6 3,2 ociupinkę za mało królewskie, ale już V8 4,2 jest spoko. Wiem, że wieśwagen źle się kojarzy, ale to są naprawdę odjechane w kosmos fury, a przy tym nie są obleśnie ostentacyjne...

@GT nówka
Z bólem serca (bo zaproponowany przez Ciebie Maclaren śliczny) ale wybrałbym nową BMW 8. Chyba z wiekiem coraz mniej mi podobają sportowe GT z silnikiem z tyłu, bo doceniłbym więcej miejsca na dupsko i nad głową w dużym coupe.

Boni avatar Boni
Thu, 30 Jan 2020 21:46:02
@zz_top

@Fejton

Phaetona to ja mam na obrzeżach pola widzenia od zawsze i zawsze, bo pomnik pana Piecha zacny jest pod wieloma względami i takie wozy to _było_ moje porno. Ale chyba nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo jest przekombinowany i trudny w utrzymaniu, a szczególniej W12. Np. mam gdzieś kompletną dokumentację-serwisówkę (żebym jeszcze pamiętał, po co...) układu ogrzewania+klimy+klimatronika z Phaetona, no obdzieliłby nim mojego lexusa, twoje audi i jeszcze by coś dla jakiegoś forda zostało.

Oraz jeśli w ogóle, bo jw. z koncernem VAG mi nie po drodze z powodów "politycznych", to "kupuję" Phaetona znacznie łatwiej w formie przepakowanej w bentleya continentala GT czy flying spur, zupełnie jak zylion klientów VW/VAG; nie bez powodu wzmiankuję je w notce ze dwa razy. Takiego przedliftowego benleya GT V8 z 4x4 rwalibyśmy jak reksio szynkę, zapewne a nawet niestety.

@bmw 8

Powiedzmy, jedyne bmw które do mnie przemawia, z wieloma zastrzeżeniami, to seria 6, może nawet M6, ale raczej sprzed liftingu i epoki (chyba, bo słabo kojarzę niuanse) _modeli_ Grand Coupe czy Grand Tourismo. A ta nowa 8 to jest dla mnie taka 6 tylko, że przekombinowana, przepłacona i co najgorsze z PRZE...NĄ budą, którą projektował jakiś płód. Żebyśmy się rozumieli, dla mnie 6 jest umiarkowanie brzydka, ale 8 jest potworna; kiedy robiłem przegląd przed notką, przyglądałem się materiałom o niej znowu, i znowu miałem tłuste NIEEEE.

Boni avatar Boni
Fri, 31 Jan 2020 01:41:33
Dygresja do pierwszej części notki - zabawna rzecz, bo z nudów patrząc w kupety duże y tanie wpadł mi w oko 20 letni merol CL500 i nagle nazwa komisu wydała mi się znajoma. Otóż to ten sam komis w którym jest ten jedyny GS460. Więc przyjrzałem im się bardziej, no bo co za zbieg okoliczności w skali 400tys wozów na autotraderze (takie otomoto w UK) i zdziwiłem bardziej, bo mają z 10 lexusów i parę meroli itp. akurat z "mojej półki", tj. starsze, duże, wypasione. Więc przyjrzałem się jeszcze bardziej, no i okazało się, że gdzie jest zagłębie takich ciekawych szrotwagenów? a na takiej syfniejszej dzielni warstatowo-złomowej na skraju Manchesteru, jak raz między dużym meczetem a prawdziwymi bezprzymiotnikowymi złomowiskami, zalęgło się parę komisów i warsztatów, no i ktoś ma gust zupełnie jak mój... ;D

zz_top
Fri, 31 Jan 2020 08:08:38
@BMW 8
Z tym designem to ja uważam, że i tak powściągliwie zaprojektowali (jak na BMW) - a już zwłaszcza wnętrze. Ryj ma napompowany jak wary u glonojada - reszta proporcji, linii detali mogła by być. To chyba dlatego krzywię się tylko troszeczkę i jak nikt nie patrzy :-) Co ciekawe Grand Coupe (czyli po prostu coś pomiędzy sedanem a liftback) podoba mi się znacznie mniej niż po prostu Coupe. Chcąc zrobić luksusowego sport-sedana to moim zdaniem trzeba go znacznie "wygładzić". No i BMW 8 łapie się na Car od the Year 2019, bo pierwszy wypust był w końcówce roku 2018.

Boni avatar Boni
Fri, 31 Jan 2020 09:36:20
@zz-top, bmw 8

Wnętrze 8 to jak dla mnie typowe bmw, które mnie typowo przeciętnie odrzuca. Zewnętrze, no nie zgadzam się na nie; nawet jeśli to jest jakiś okaz "jak na BMW", co mnie to obchodzi. Przód zasypać w dole z wapnem, detali z przodu, tyłu, boku, naryćkane niby jak w wielu nowych wozach, ale przecież z tego, że mamy szambo, nie wynika, że ten akurat stolec jest ładniejszy. Ogólna linia, okej, spoko, ale tu chyba trochę trudno coś spieprzyć, IMHO mało która duża kupeta ma złą linię.

Dodatkowe minusy za wszystkie silniki zaturbione; za, zapewne, komfort jazdy "jak na bmw"; za ceny nieco z czapy; za "zintegrowanie z samochodem Microsoft Office 365 i Skype for Business", DKJP...

Więc może i jest dla bmw 8 miejsce w topowej dziesiątce "premierowych" wozów z okolic 2019, bo na bezrybiu i tak dalej, ale na pewno nie jest to mój top car 2019.

A pomijając już doroczne rankingi, to jakbym koniecznie musiał wydać 100k funtów na kupetę rzędu 550KM w 2019, to przecież nawet bym się nie pomyślał o 8, tylko pewnie poszedłbym od razu po jaguara F-type R.

Maciek
Fri, 31 Jan 2020 21:32:44
@ BMW 8
No zewnętrze jest ładne inaczej, ale nadal sto razy lepsze niż ten GS460, za to to wnętrze... Chyba w ogóle nie było projektowane.
Komfort w BMW bywa różny, np. bieżące X3 ma normalne zawieszenie, tzn. takie które tłumi nierówności, o co w modelach na rok 2019 generalnie trudno

@ Phaeton
O ile pamiętam z delikatnych przymiarek to da się serwisować w miarę normalnie pod warunkiem uważnego wybrania modelu silnika - takiego, który szedł też do Audi i nie za dużego, bo inaczej ceny nawet podstawowej obsługi silnika zabijały. W PL jednak przy pewnym ogarnięciu większość _części_ daje się naprawić, trzeba mieć tylko duży zeszyt z listą przetestowanych zakładów.
Rzuciłem okiem teraz i ceny zrobiły się nawet w miarę ludzkie, bo jeszcze niedawno były kosmiczne, ale przebieg 200k w 17-letnim segmencie E wyciska łzy z oczu.

A do tego komisu to pewnie przypadkiem będziesz miał okazję zajrzeć akurat jadąc z tragarzami?

Boni avatar Boni
Fri, 31 Jan 2020 22:17:40
@Maciek

nadal sto razy lepsze niż ten GS460

Czy właśnie próbujesz porównać wygląd nówki performance coupe z 15 letnim executive sedan? Uważaj, żebyś się nie spocił... ;D

@Phaeton, takiego, który szedł też do Audi

Mhm, tylko że wtedy po cholerę cała sztuka dla sztuki i robienie z Phaetona prawie-audi i po taniości; może se po prostu kupić A8, co nie. Bo to już IMHO dosyć blisko takiego klasycznego cebulowania po polsku "kupię se zajeżdżone M5, a żeby było taniej, wymienię jej zawias, hamule, dolot, pół silnika itd. na takie ze zwykłej bmw piątki; dołożę tani gaz; a co zepsute z elektryki, to zbędne; po czym będę marudził, że te M5 to ogólnie przereklamowane i ujowe, gorsze niż zadbana 5".

przebieg 200k w 17-letnim segmencie E wyciska łzy z oczu

Przynajmniej wydaje się realny, w przeciwieństwie do tradycyjnego staropolskiego "po 10 latach wszystkie odometry zatrzymują się około 120tys km". Oraz m.in. to nieco różni te GSy od niektórych wynalazków germańskich oprawców, że przy 250k na budziku nie dzieje się nic, co wyciskałoby łzy z oczu czy generowało potrzebę kolejnego silnika czy skrzyni.

@komis

No nie, nie wybieram się tam wcale, tak tylko się przyjrzałem zdalnie, żeby wyjaśnić, czy zbieg okoliczności, czy ktoś ma podobne skrzywienie jak ja, i raczej to drugie.

Maciek
Sat, 1 Feb 2020 01:02:20
@wygląd

Ja tylko porównałem różne samochody które rozważasz "dla siebie", to chyba całkiem nieźle ustala że są w jednej klasie ;-).
Tak samo jakbym na serio poszedł oglądać Fajetony to porównywałbym komfort z tym czym jeżdżę, obecnie o wartości 10% najtańszego z nich na Olx. A co producent sobie na ich temat myśli/pisze, to jego sprawa i za bardzo mnie nie dotyka.

@ Phaeton ~= A8

Miałem na myśli tylko silnik - reszta jest do obsługi młotkiem i spawarką ;-), akurat Audi nie są w żadnym sensie udane jeśli chodzi o resztę, no i kosztują wyraźnie drożej.

@ przebieg
Miałem raczej na myśli, że prawdziwy jest minimum 2.5x taki jak na obrazku... 200k to ma normalny segment C/D po 7-10 latach spokojnego użytkowania.

Boni avatar Boni
Sat, 1 Feb 2020 11:30:57
@Maciek

@porównywanie wyglądu samochodów

Tia, mieszasz jak porządny mieszalnik. Przecież nikt normalny nie porównuje wyglądu tak różnych klas samochodów jak kupeta i duży sedan "bo mi się podobają", już załóżmy pomijając różnicę wieku/ceny, bo co jeszcze, mam miękkie serca dla MPV to mam se porównać nówkę bmw 8 z pontiakiem Transportem którego mieliśmy, czy ew. z Previą, jaka mi się czasem zmyśla? Jakbyś robił konkurs na najładniejszego konia, to byś dopuścił też psa, samochód i dziewczynę z długą twarzą?

BTW porównywanie wygody/wnętrza ma minimalnie większy sens, no bo nasza ergonomia jest bardziej intersubiektywna, ale też niewielki, nadal to są jabłka a pomarańcze.

Co do konkurencji wyglądu bmw 8 wśród "moje ulubione samochody" oraz "sensowne rozważania", to jw. w komciach, oczywiście nie jest to GS460 2007, tylko jaguar F-type aktualny. Jeśli ci się wydaje, że bmw 8 od niego ładniejsza, nawet niekoniecznie 100x, to polecam badanie wzroku ew. neurologiczne... ;P

@Phaeton =/= Audi

@naprawianie młotkiem i spawarkiem

O ile mi wiadomo, masz zaledwie 10% racji, bo blacharstwo w takich wózkach to 10% probemu, np. jw. wspominałem, podwójnie przekombinowany poczwórny klimatron Phaetona nie wydaje mi się naprawialny młotkiem i spawarką, i wiele innych kawałków też. Więc IMHO zaraz skończy się "nie potrzebuję też X, Y i Z, wymysłów Piecha, a U, V i W naprawię młotem" a po chwili "czemu mój fejton jest bardziej gówniany niż byle audi, ależ gupi ci Germanie".

Żebyśmy się rozumieli, zaznaczę ponownie: TAK phaeton to ciekawy samochód klasy S, tak mam miększe serce dla niego i dużych audi, niż dla reszty pomiotu niemieckiego w tej klasie i nieco niżej, ale NIE, nie chcę i nie lubię bawić się w sztukę dla sztuki i wydawać kazylionów na WŁAŚCIWE utrzymanie takiego wozu (phaetona, A8 na fullu, lexi LSa na maxie, S-klase i pochodnych, itd itp) na szrotowisku. Oraz nieco wyrosłem z wielkich sedanów, ale to poboczna kwestia.

@przebieg

No właśnie nie mogłem ustalić, w którą stronę się kierujesz, sypiących się przy 200k niemiaszków (bo przecież są takie, "i założyliśmy nówki wałki rozrządu - po co? - bo stare spiłowane, a tera bedom nowe! - to teraz wyjmij korek oleju i przyjrzyj się wałkowi, widać go tam - i co? - zobaczysz jak się spiłowuje, na żywo"); czy raczej o tradycyjne polskie "120k tylko, większość przez żonę pastora po niemieckiej autostradzie".

W UK jest o tyle dobrze na szrocie, że np. publiczna baza DVLA pokazuje licznik/przebieg przy przeglądach (MOT), gdzieś tak od wczesnych '00, więc już pomijając znacznie niższe tradycje przekrętów, można se sprawdzić za ostatnie 15 lat, jak wózek był używany. Stąd np. wiadomo, że nasz GS obecny ma 270kkm / prawie 28 lat, a raczej nie 270+270 w pamięci, oraz np. że to ja go zajeżdżam 30kkm rocznie, a nie np. poprzednik, pakistański sklepiarz, po Londynie.

@wizyta w komisie

Ej, bo dotarło dopiero - czy ty sugerowałeś karawanę-wyprowadzkę pobrexitową? Bo nie pojąłem żaluzji, być może.

Boni avatar Boni
Sat, 1 Feb 2020 11:35:00
Litrówka w poprzednim komciu, nasz obecny lexi ma prawie 18, ale nie 28 lat...




 

Engine: Anvil 1.08   BS