Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-01, środa
Tagi:  fun, pieczarki
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

(ciąg bliższy)


(Ponieważ doszły mnie słuchy a nawet znaki, zarzucające oszczerczo, że cykl "z białą czapeczką" to trolling, oświadczam z całą mocą - cykl ten opisuje najprawdziwszą prawdę czasu drogi. Dwa - zanim ktoś mi wyjedzie z dyńki, że co za debil - nie odpowiadam za akcje opisane jako rodzina czy znajomi, za resztę odpowiadam umiarkowanie. Trzy - tagi o marce samochodu nie są z jakiejś napinki czy posranej dumy z tychże #rzekomychsamochodów (by Igor), tylko w celu umiejscowienia sytuacji w kontekście, bo mniej mnie śmieszy, jak odpada klapa malucha przy 30km/h, a co innego klapa forda przy 180km/h. A powinny być rozszerzone o miejsce, godzinę i literki numeru rejestracyjnego, żeby był dobry kontekst dla rozmów z drogówką, bo wzór na wysokość mandatu to K=T*V/2000*W, gdzie T to taryfikator, V pojemność a W=od 0.5 to 2, w zależności od odległości między rejestracją a miejscem zatrzymania, co ciekawe, do warszawskiej rejestracji jest ugięcie przestrzeni i zawsze tysiąc kilometrów, nawet w Warszawie, i przeważnie W=2)


(FordScorpio2.0) - pilna fucha przez pół Polski, w połowie trasy "tam" alternator powiedział "to ja spieprzam" i się spieprzył. Akumulator był nowy i wielki, więc dojechałem na średnio legalnych światełkach (dla ustalenia uwagi - już obowiązywały światła mijania zimą), ale, pomimo podładowania u klienta, starczył tylko na pół drogi z powrotem, i już wieczór jest. Niby nie spieszę się już, rozważałem różne opcje, no ale skończyłem na jakiejś stacji paliw gdzieś w pier... pustce "gierkówki" pod Piotrkowem. Stacja była tak "bogato" wyposażona, że nie mogli ani podładować aku, ani sprzedać ładowarki. Koło stacji parę domów, dogadałem się z lokalnym kuzynem Jakuba Wędrowycza, że podładuje mi aku, umówiliśmy się na 6 rano. Przespałem się w wozie (trochę survivalowo, bo marzec i bez ogrzewania), wylazłem koło 6 zjeść coś i napić się ciepłego. Na stacji uderza do mnie obcy gość, czy jadę do Wawy - no jadę, ale ostrzegam, że nie wiem czy dojadę, bo aku się ładuje a prądnicy nie ma i nie będzie. Gość mówi, że mu pasi, po czym barwnie i zelżywie opisuje szefa, który kazał mu odstawić TIRa i wracać pociągiem z tysiącem przesiadek, więc woli stopem. Ok, odbieram szarym świtem aku, i ruszamy. Na światłach mijania daleko nie zajedziemy, więc przełączam na postojowe. Dyskutujemy se o tym, że w zasadzie drogę widać, pusto i prosto jak strzelił, a postojówki nic nie oświetlają, tyle że nas widać. Tirowiec namawia żebym oszczędzał prąd na Wawę i na dzień, i wyłączył wszystko, póki mały ruch, waham się, ale przekonał mnie. Klik, i jedziemy bez świateł. Zwizualizuj czytelniku, ten piękny obraz, jak z Lyncha czy innego Tarantino - prawie 5m srebrnej fury, mrocznie zapieprzające ponad 100km/h szarym świtem, po długiej prostej autostradopodobnej, w trybie stealth. A teraz zwizualizuj 200m dalej dwie pieczarki, rozstawiające spokojnie stary radar na trójnogu... Nawet nie zdążyłem przyhamować, tylko kątem oka widziałem ich stupor, i przelecieliśmy, więc dodałem gazu. Lukam w panice w lusterka, co tam z tyłu, ale z tyłu ciemno i nic nie widać. Gość obok, też w szoku, ogląda się przez tylną szybę. Pytam "Jadą za nami?!" - "Nie... Chyba się boją..."


(FordScorpio2.0) - budowa domu rano, praca, budowa po południu, miesiącami. Nieprzytomna jazda do mieszkania, żeby domyć się i do roboty, zagapienie na wlocie do miasteczka, okazała pieczarka atakuje z radarem. Ok, ok, mandat, trudno, bardzo mi przykro, tak, będę uważał. (minęły trzy dni znikąd) Opóźniony przez nadmiernie wyluzowanego coworkera wypad z roboty do Wawy, wylotowa po drugiej stronie miasteczka - ta sama pieczarka i ten sam radar nawet. O mamo. "Jak pan tak będziesz jeździł, to pan na mandaty nie zarobisz" - "Nie powiem nie. Ale jakby ten tam (#zwalaniewiny) nie spóźnił się, to bym nie gnał, bo robota, bo umówieni jesteśmy w Wawie, i co robić jak żyć..." - "No dobra, niech będzie pouczenie, ale nie gnaj pan tak" - "Oczywiście, bardzo bardzo dziękuję" (padły cztery dni znikąd) Szosa katowicka, "gierkówka", luźna jazda po kominek do odlewni, i wpadamy NA TĘ SAMĄ PIECZARKĘ, tyle że dopiero rozwijała do ataku radar, i nawet nie miałem mocno przekroczonej prędkości, ale i tak z wrażenia ABS zaskowyczał przy hamowaniu - do dziś pamiętam, jak się śmiał ze mnie, kiedy go mijałem...


(FordScorpio2.0) - wózek zsodomizowany parę miesięcy wcześniej (znaczy, wzięty przez Punto od tylca) niezbyt zrobiony, bo budowa domu; jedna lampa i zderzak nie do końca teges. A na budowie w końcu przeprowadzka, spory haczbek załadowany full, północ, ostatni kurs. Kiedy trzasnąłem klapą, zgasły wszystkie światełka z tyłu. No żesz fak. Wyładowywać dwie tony pościeli, żeby uprawiać pornografię ("Boni rozbiera Scorpio i maca nagie przewody")? No way. Jest północ, puste miasteczko i cztery kilosy przez las, no przecież dojadę na awaryjnych. Awaryjne też poszły, a pies trącał, przecież nikogo nie ma, jadę. Już pół kilometra dalej minąłem się z honorowymi pieczarkami (prewenci na nocy). Oczywiście, spojrzeli w lusterko, zawrócili na ręcznym, i dogonili. "Bry, a gdzie kierowca ma światła" - "A poszły się gdzieś walić, a zobaczcie co mam w środku, nie mam jak dostać się do lamp, przeprowadzka, tylko trzy kilosy tam pod las" - "No tak, ale tak nie można, i fogle" - "Wiem wiem, ale co ja biedna sama gupia poradzę po ciemaku" - tu honorowa pieczarka poświeciła latareczką tam i sam, i oświetliła newralgiczne miejsce, gdzie zderzak tylny innowacyjnie zastępowało świeże powietrze o zapachu sosny - "A co to jest, panie, tu nie ma też zderzaka!!" - (flegma mode ON) "Nie będę się spierał" - "To wszystko jest niedopuszczalne, trzeba będzie oddać dowód, i mandacik też pewnie będzie..." - "Hm, czy ja wiem, mandacik to jak chcecie, ale dowodu nie oddam" - ZONK - "Jak to pan nie da dowodu!?" - "No raczej nie dam, widzisz pan tę rejestrację? Wie pan gdzie to jest? No właśnie, to nie wie pan ile SET kilometrów będę musiał zapylać po ten durny dowód. Więc raczej nie. A szczególnie, że zderzak jest już zamówiony i będzie za parę dni." - "Ale co pan nam tu... prawo jazdy, dowód i dowód rejestracyjny proszę!" - daję prawko i dowód osobisty - "I dowód rejestracyjny!" - "Jak mówię, że nie dam, to nie dam" - tu druga pieczarka popuściła ze śmiechu i poszła łapać jakieś zagubione maluchy z naprzeciwka - "No ale proszę dać dowód!" - "No raczej nie, może pan zacznij pisać te notki i omówimy mandat" (ciągle flegmatycznie i na spoko). Pieczarek siadł w VW i skrobie notkę - "Panda dowód!" - "Zara zara (grzebię w portfelu) no widzi pan, chciałbym dać te tradycyjnie staropolskie 50zł, choć nigdy nie daję, ale nie mam. To co, ja skoczę do bankomatu tu na róg, podczas gdy pan piszesz?" - (załamany) "Ale co pan..." - "Nic, nic, to co robimy? bo noc robi się chłodna" - "Naprawdę masz pan zderzak?" - "Jak bozię kocham - światła zrobię jak rozładuję to bydlę, a zderzak ma być w poniedziałek" - "Niech będzie na pańskie... ale niech mi pan obieca, że nie będzie tym jeździł bez zderzaka! Jutro mam służbę w dzień, i jak zobaczę te Scorpio na mieście, to bedzie i dowód i taki mandat, że będzie bolało" - (ja zdumiony, że się upiekło i nawet bez mandatu) "Oczywiście. Obiecuję uroczyście, i pożyczę od kolegi samochód na weekend, a w poniedziałek zderzak wkładam". I na tym stanęło i rozjechaliśmy się... i naprawdę pożyczyłem od kolegi nissana na wyjazd na weekend.



(ciąg dalszy)





2011/06/03 10:09:05
Jajakobyły (okazjonalny) bywalec post-baryłconu (KFC), pamiętam jak Boni opowiadał o klapie silnika, która otworzyła się znienacka podczas jazdy sierrą (albo wielorybem). Tak więc oszczerstwa o rzekomych samochodach odrzucamy.


Boni
2011/06/03 15:45:51
@mgr.sianko

Akurat to w scoprio mk1, mniej więcej tym samym, który występuje powyżej (bo miałem 2szt FS2.0 prawie jak sklonowane jeden po drugim, i nie jestem pewien co którym). Ale to wypiszę po pieczarkach, których starczy jeszcze na 2-3 części, potem cykl o głupotach totalnych i stłuczkach, znacznie dłuższy i gorzej świadczący... więc nie wiem czy mi starczy bezwstydu.


2011/06/03 19:12:10
Blagam, niech ten bezwstyd sie nie konczy, umieram z radosci i kumpli przysle, zeby tez zeszli. +NIIINE THOUSAND!


Boni
2011/06/03 20:33:43
@gatling

Pomyślimy, ale nie obiecuję, bo jednak większość to megażena, wstyd i ludziom nieładnie. Z drugiej strony, przy okazji policzyłoby się może w końcu wszystkie stłuczki czy ryzykowniejsze awarie czy rowy itepe, bo kwestia sumarycznej ilości jest mglista i wymaga dalszych badań; w liczeniu samych stłuczek zwykle gubię się około 14-15.





Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka,...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017