Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-02, czwartek
Tagi:  przemysł, hejt, fun
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Mierzyliście coś kiedyś linijką? No taką gównianą ekierką z podstawówki? Myślę, że tak. A skąd wiedzieliście, że mierzycie wystarczająco dobrze? Nie wiedzieliście, zakładaliście, że jakoś to będzie. A skąd możnaby się dowiedzieć, że mierzyliście dobrze? I tu otwiera się niewielka, poręczna i przenośna, ale całkiem głęboka, otchłań metrologii.

Bo najpierw, tak w ogóle, to trzeba sobie ostro zedfiniować "dobrze", a to wcale nie jest tylko "precyzyjnie" czy "dokładnie". I już na tym można się doktoryzować - tak z głowy, to w "dobrze" można wrzucić precyzję, dokładność, niepewność, bias, powtarzalność/stabilność, dla większość nawet liniowość od razu, i pewnie jeszcze parę rzeczy których nie pamiętam. No dobra, załóżmy, że mamy dobrze zdefiniowaną garść dobrze dobranych parametrów, dla tego naszego "dobrze".

Co by tu pomierzyć tą ekierką - niech będzie wysokośc wody w szklance, mamy napełniać szklanki taśmowo na korponaradę, a klient=szef lubi mieć wszystko dokładnie i nie wyróżniać nikogo, więc achtung! Czyli se zdefiniujemy, że potrzebujemy zmierzyć wysokość słupa wody w szklance, i wszędzie ma być 70mm+-2mm. No to czyścimy i sprawdzamy naszą ekierkę, przykalibrowujemy ją na wszelki wypadek z suwmiarką pożyczoną od znajomego ślifierza, i jazda. Po czym dostajemy zjebkę, bo szef w swej łaskawości pomierzył przed naradą szklanki, i wyszło mu, że chyba nalewaliśmy tę wodę sikiem parabolicznym z drugiego końca sali i ze złosliwie zamkniętymi oczami, bo co trzecia się nie zgadza. Fak. I sytuacja się powtarza. Fak fak fak. Ludzie głupi i naiwni już w tym momencie inwestują w metalową porządną ekierkę Made in Germany, ludzie mądrzy idą do biblioteki albo pogrzebać w pudłach czy googlach, i wyjąć parę książek od metrologii, a korpoludzie idą do konsultanta, black belta SixSigma, i on nam powie jak zrobić MSA, czyli Measurement System Analysis.

Bo fachowcy już dawno temu wymyślili, że to mierzenie ekierką szklanek z wodą, to jest system pomiarowy, a nie jakieś mierzenie. I mieli rację, gdzyż albowiem, nie jest to tylko ekierka i szklanki, ale też my, starszy nalewacz szklanek, z naszym skacowanym poniedziałkowym okiem, i woda marki WODA, i szklanki trzech rodzajów i dwu producentów, i ekierka wykonana przez niskoopłacanego Chińczyka z najtańszego przemiału, i mrugająca lampa nad miejscem pomiaru, bo pan konserwator Zenek zapomniał wymienić świetlówę, i na deser jeszcze pijak-ślifierz, który upuścił suwmiarkę więcej razy niż ślifował, tylko zapomniał nam o tym powiedzieć, jak pożyczaliśmy "wzorzec". I jak to już sobie uświadomimy, że nie tylko szklanka i ekierka, to zadaniem bojowym jest powstrzymać się od rozszerzenia systemu pomiarowego w nieskończoność, bo łatwo można dojść do dinozaurów i wujka Jaśka szwagierki ślifierza, który mu bimber dostarcza, i pogubimy się w tym wszystkim i ilości zmiennych.

A jeszcze szklanki z wodą mają taką wredną cechę, że są zmienne jako takie. Już pomijając, że są trzech rodzajów i dwu producentów, więc różne, to jeszcze ostatnio wyparowało trochę wody z tych stojących przy grzejniku, a poprzednio pan Zenek nadpił z jednej w miedzyczasie, a przedpoprzednio katering dosypał we wszystkie lodu. A potem szef, jak to szef, poszedł, zmierzył wszytko swoją, między nami mówiąc, gównianą ekierką, którą pożyczył od swej pociechy z tornistra, i opierdzielił nas, rzecz jasna.

I co nam tu podopowiada szkolenie MSA - jak mamy ustalić, powiedzmy, niepewność, precyzję i dokładność naszego systemu pomiarowego, żeby szef był w końcu happy? Otóż, jak twierdzą moi drogo, tfu, drodzy wyszkoleni koledzy inżynierowie, podobno trzeba wziąć tę ekierkę co mamy, w ogóle system który mamy as is, i zmierzyć dziesięć losowo wybranych szklanek z wodą, po dziesięć razy każdą, obrobić wyniki wzdłuż, w poprzek i statystycznie, wyrysować fajne diagramy uwzględniające nasze zadane 70mm+-2mm, i będzie wiadomo.

A na sugestie, że nie rozumiem, jak, przy takiej metodzie, chcą na końcu odróżnić niepewność, precyzję i dokładność części "stałej" systemu (czyli wszystkiego, poza szklankami z wodą, od ekierki po oświetlenie), od niepewności, precyzji i dokładności części "zmiennej", czyli mierzonej, czyli gównianych szklanek z wodą, obrażają się nieco, i idą sobie. I nawet nie zdążyłem zasugerować równoległego, jeśli nie MSA, to przynajmniej dyskretnego (bo to drażliwe) przyjrzenia się ekierce szefa.

Życie ssie.










Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Muza (48)
Sat, 21 Apr 2018 01:06
Moim skromnym zdaniem, wrażliwość na skomplikowanie,...

zz_top - Muza (48)
Fri, 20 Apr 2018 08:52
W ucho wpada, tekst fajny, ale macki mi opadają, gdy...

hellk - Film (8)
Sat, 14 Apr 2018 12:02
Nie będę przesadnie bronił, bo widziałem to...

janekr - Za co mi płacą
Fri, 13 Apr 2018 08:08
Ponieważ ORACLE wypiął się na użytkowników i...

rozie - Za co mi płacą
Fri, 13 Apr 2018 07:08
@tyz_Aniou No dla mnie SDNy to też trochę pic na...

janek.r - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 21:01
Byłem na szkoleniu, w którym przedstawiano jakąś...

Codiac - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 15:24
Co do samoograniczania i tego że może ktoś na tym...

tyz_Aniou - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 09:41
@rozie, re SDN Ty weź, nawet mi o tym nie...

rozie - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 07:15
@tyz_Aniou Wiesz, na te bibliotekowe zależności to...

Boni - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 01:47
@Bober @Stack IMHO się robi nie tyle wyższy, co...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017