Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-02, czwartek
Tagi:  przemysł, hejt, fun
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Mierzyliście coś kiedyś linijką? No taką gównianą ekierką z podstawówki? Myślę, że tak. A skąd wiedzieliście, że mierzycie wystarczająco dobrze? Nie wiedzieliście, zakładaliście, że jakoś to będzie. A skąd możnaby się dowiedzieć, że mierzyliście dobrze? I tu otwiera się niewielka, poręczna i przenośna, ale całkiem głęboka, otchłań metrologii.

Bo najpierw, tak w ogóle, to trzeba sobie ostro zedfiniować "dobrze", a to wcale nie jest tylko "precyzyjnie" czy "dokładnie". I już na tym można się doktoryzować - tak z głowy, to w "dobrze" można wrzucić precyzję, dokładność, niepewność, bias, powtarzalność/stabilność, dla większość nawet liniowość od razu, i pewnie jeszcze parę rzeczy których nie pamiętam. No dobra, załóżmy, że mamy dobrze zdefiniowaną garść dobrze dobranych parametrów, dla tego naszego "dobrze".

Co by tu pomierzyć tą ekierką - niech będzie wysokośc wody w szklance, mamy napełniać szklanki taśmowo na korponaradę, a klient=szef lubi mieć wszystko dokładnie i nie wyróżniać nikogo, więc achtung! Czyli se zdefiniujemy, że potrzebujemy zmierzyć wysokość słupa wody w szklance, i wszędzie ma być 70mm+-2mm. No to czyścimy i sprawdzamy naszą ekierkę, przykalibrowujemy ją na wszelki wypadek z suwmiarką pożyczoną od znajomego ślifierza, i jazda. Po czym dostajemy zjebkę, bo szef w swej łaskawości pomierzył przed naradą szklanki, i wyszło mu, że chyba nalewaliśmy tę wodę sikiem parabolicznym z drugiego końca sali i ze złosliwie zamkniętymi oczami, bo co trzecia się nie zgadza. Fak. I sytuacja się powtarza. Fak fak fak. Ludzie głupi i naiwni już w tym momencie inwestują w metalową porządną ekierkę Made in Germany, ludzie mądrzy idą do biblioteki albo pogrzebać w pudłach czy googlach, i wyjąć parę książek od metrologii, a korpoludzie idą do konsultanta, black belta SixSigma, i on nam powie jak zrobić MSA, czyli Measurement System Analysis.

Bo fachowcy już dawno temu wymyślili, że to mierzenie ekierką szklanek z wodą, to jest system pomiarowy, a nie jakieś mierzenie. I mieli rację, gdzyż albowiem, nie jest to tylko ekierka i szklanki, ale też my, starszy nalewacz szklanek, z naszym skacowanym poniedziałkowym okiem, i woda marki WODA, i szklanki trzech rodzajów i dwu producentów, i ekierka wykonana przez niskoopłacanego Chińczyka z najtańszego przemiału, i mrugająca lampa nad miejscem pomiaru, bo pan konserwator Zenek zapomniał wymienić świetlówę, i na deser jeszcze pijak-ślifierz, który upuścił suwmiarkę więcej razy niż ślifował, tylko zapomniał nam o tym powiedzieć, jak pożyczaliśmy "wzorzec". I jak to już sobie uświadomimy, że nie tylko szklanka i ekierka, to zadaniem bojowym jest powstrzymać się od rozszerzenia systemu pomiarowego w nieskończoność, bo łatwo można dojść do dinozaurów i wujka Jaśka szwagierki ślifierza, który mu bimber dostarcza, i pogubimy się w tym wszystkim i ilości zmiennych.

A jeszcze szklanki z wodą mają taką wredną cechę, że są zmienne jako takie. Już pomijając, że są trzech rodzajów i dwu producentów, więc różne, to jeszcze ostatnio wyparowało trochę wody z tych stojących przy grzejniku, a poprzednio pan Zenek nadpił z jednej w miedzyczasie, a przedpoprzednio katering dosypał we wszystkie lodu. A potem szef, jak to szef, poszedł, zmierzył wszytko swoją, między nami mówiąc, gównianą ekierką, którą pożyczył od swej pociechy z tornistra, i opierdzielił nas, rzecz jasna.

I co nam tu podopowiada szkolenie MSA - jak mamy ustalić, powiedzmy, niepewność, precyzję i dokładność naszego systemu pomiarowego, żeby szef był w końcu happy? Otóż, jak twierdzą moi drogo, tfu, drodzy wyszkoleni koledzy inżynierowie, podobno trzeba wziąć tę ekierkę co mamy, w ogóle system który mamy as is, i zmierzyć dziesięć losowo wybranych szklanek z wodą, po dziesięć razy każdą, obrobić wyniki wzdłuż, w poprzek i statystycznie, wyrysować fajne diagramy uwzględniające nasze zadane 70mm+-2mm, i będzie wiadomo.

A na sugestie, że nie rozumiem, jak, przy takiej metodzie, chcą na końcu odróżnić niepewność, precyzję i dokładność części "stałej" systemu (czyli wszystkiego, poza szklankami z wodą, od ekierki po oświetlenie), od niepewności, precyzji i dokładności części "zmiennej", czyli mierzonej, czyli gównianych szklanek z wodą, obrażają się nieco, i idą sobie. I nawet nie zdążyłem zasugerować równoległego, jeśli nie MSA, to przynajmniej dyskretnego (bo to drażliwe) przyjrzenia się ekierce szefa.

Życie ssie.










Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018