Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2012-12-27, czwartek
Tagi:  muza     
___________________________________

Moje muzyczne podsumowanie roku 2012.

W sensie bieżącej produkcji - tylko dwa bardzo bardzo jasne punkty, Madonna i album MDNA oraz Dead Can Dance i album Anastasis.

Pomniejsze nowości zauważone i nieco mocniej osłuchane - Kosheen i album Independence, Ladyhawk i album Anxiety, może jeszcze Linkin Park i Living Things.

Jeszcze nieosłuchane - nowe Mylene Farmer, Robbie Williams, Alanis Morissette, chyba nowa Kati Melua też była w tym roku.

Rozczarowania - albumy Offspring, Ultravox.

Wtopa roku (choć pomału osłuchałem się nawet z TYM) - Lana Del Rey.

W sensie zaległości, moich prywatnych odpałów i małych odkryć - Austra (podziękowania dla gothmuchy), zaległe albumy Iris, Minerve i inne, już zapomniane.

Było też jak zwykle, na okrągło, sporo staroci - Sisters of Mercy, Enya/Clannad/irish, jakieś Coldplay czy inne Depeche Mode też. W ogóle gigabajty tego, co zwykle, synth, triphop, elektronika, etno. Jedyny wyraźny odchył, że zacząłem dużo słuchać muzy filmowej, a ostatni raz takie fazy miewałem raczej w zeszłym tysiącleciu...

Przyszły rok - zaciekawienie (ale klasy freak-show) Adam Ant'em, na pewno nowe Dido czy Avril Lavigne przesłucham. Ale jedyny album, który naprawdę mnie interesuje w stanie "na dziś", to zapowiadany Depeche Mode - jak pożyjemy, to posłuchamy.








 

Engine: Anvil 1.08   BS