NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2025-06-24, wtorek
Tagi:  Hellas, varia     
___________________________________

Mieliśmy wczoraj niespodziewaną pobudkę i parę bardzo nerwowych godzin.

O szóstej rano, o lokalnym świcie, zawyły oba nasze telefony alarmem publicznym (ekwiwalentem polskiego RCB). Greckie służby nie nadużywają alarmów (w przeciwieństwie niektórych innych krajów...), przez ponad rok może ze dwa razy były słuszne alarmy i chyba raz ćwiczebny, więc poderwało nas ostro.

Crete - FireO świcie...

Zanim zlecieliśmy na dół, gdzie walają się nocami nasze telefony i sprawdziliśmy alert, było wiadomo o co chodzi - z wysokości naszego piętra było widać dym, szeroko walący z doliny na północ od nas, zaraz za "pierwszym większym garbem". A żona stwierdziła, że od dawna czuła dym, ale myślała, że jej się wydaje (po covidach jakoś mało kto jest pewny swojego węchu...).

(Pierwsze, co zrobiłem, to wyprowadzenie samochodu z garażu, bo mamy taki [wyraz] rodzaj drzwi garażowych, który po wyłączeniu prądu można co najwyżej pociąć/porąbać, ale nie otworzyć...)

Sytuację kolosalnie pogarszał porywisty wiatr wiejący od paru dni. Jedyne, co w nim było mikroskopijnie dobre DLA NAS w tym momencie, to że gdzieś około weekendu obrócił się z północnego na zachodni...

Alert podawał info o pożarze w obrębie naszej wsi i nie ogłaszał jeszcze ewakuacji. Ale wyjaśniło się, że jest słabo, bo w perspektywie górek i garbów na północ, wzdłuż skraju masywu Idy, o świcie, wydawało się, że może pożar idzie w pół drogi między nami a następną dużą wsią - jednak był znacznie bliżej nas. Dolina - pęknięcie w masywie (dająca efektowne plamy światła zachodzącego słońca na osi, po przeciwnej stronie naszej doliny, pod wieczór leżącej w cieniu masywu), działała jak wielka dysza, sprężająca zachodni wiatr, napędzający kilometrowy pożar.

Oczywiście, praktycznie cały ten teren to łatwopalne gaje oliwne...

Aha, dla ustalenia uwagi, nasz dom jest na skraju wsi od północy, razem z paroma innymi, gdyby pożar rozszerzył się na południe, byłby jednym z pierwszych na drodze...

Służbom kreteńskim należą się megalo kudos za całą akcję, ale głównie za krytyczny, NAPRAWDĘ KRYTYCZNY początek i tempo rozwinięcia działań, w mojej ocenie fenomenalne (tzn. nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek zrobiłby to dużo szybciej czy lepiej, a troszkę doświadczenia ze strażactwem przemysłowo-przeciwchemicznym miewałem). Cięższe wozy lokalne straży pożarnej dojechały z kilku kierunków, strasznymi dróżkami na tych naszych zboczach zboczków, rozpoznawać akcję i stawiać zapory w stronę wsi naszej i sąsiednich, zanim my rozejrzeliśmy się na dobre. Pierwsze dwa śmigłowce, chyba z Heraklion, ciężki Kamow Ka-32 z koszem i Bell/Huey z "miską-namiotem", doleciały w ciągu minut po alercie, potem dotarł trzeci, też Bell z "miską". Koło naszego domu przecisnął się lżejszy wóz ratownictwa i zaparkował na widoku z balkonu, chyba z niego poleciał ciężki dron na rozpoznanie.

Crete - FireKamow Ka-32 Crete - FireBell/Huey Crete - FireBell/Huey

Przez chwilę wyglądało to stabilnie, dojechało w okolicę więcej służb (w sumie: 27 wozów i 120 strażaków, 7 zespołów Leśnictwa Specjalnego, 1 zespół ratownictwa, gminne autocysterny wodne, no i 3 śmigłowce). Skądinąd ważne było, że helikoptery latały po wodę gdzieś blisko, jakieś jeziorko w górach? wahadłowo rzędu 5-10 minut; przeważnie wchodziły do albo wychodziły z akcji prosto nad naszym domem, huk: spory, szczególnie przeciwbieżnych wirników Kamowa.

Wydawało się, że zwiewa wszystko na wschód, czyli w linii równoległej do nas o jakieś 2-3 kilometry; ale po pewnym czasie, rzędu godziny, zrobiło się tak, że zaczęliśmy się pakować. Dokumenty, ważniejsza i lżejsza elektronika, trochę ciuchów; skądinąd dobrze mieć vana, do którego ew. można wrzucać rzeczy jak leci.

Crete - FireNowe ognisko po prawej. Przy dymie po lewej: wóz straży "na garbie".

Bo wiatr nagle przerzucił ogień o jakieś pół kilometra na wschód, na przeciwne zbocze naszej doliny, w parę minut powstało nowe ognisko, które mieliśmy doskonale na widoku - jakby papier się palił a nie drzewka oliwne, wiatr rozdmuchiwał kolisko ognia błyskawicznie. Niby było to "adresowane" głównie do następnych wsi na wschodzie, Agios Myronas i Pyrgou, ale...

Crete - FireNowe ognisko, błyskawicznie rosnące. Te smukłe wielkie "drzewa" to jałowce.

Śmigłowce, w dymie, walczące z wiatrem znoszącym je i znoszącym zrzucaną wodę, szybko zdławiły nowe zarzewie, ale przez te parę zrzutów na nowy cel znowu rozwinął się pożar w dolinie.

Kiedy ciężki wóz straży, stojący od początku akcji na garbie na północ od nas, zwinął się i wylazły w tym miejscu kolosalne płomienie, jakiś kilometr od nas po prostej, plus zaczęło dymić zza garbu nieco na zachód (po lewej), zaczęliśmy serio przymierzać się do odjazdu. Bo gdyby ogień przeskoczył ten garb, to już byłoby adresowane prosto do nas, a potem do naszej całej wsi...

Crete - FireCentralnie Kamow zrzuca w krytyczne dla nas miejsce, ok. 1km po prostej, gdzie wylazły płomienie i zwinął się wóz koczujący wcześniej.

Ale parę celnych zrzutów (najlepszy był żółty Bell, Kamow też niezły, biały Bell trochę za szybki, za nerwowy, za wysoko rzucał) stłumiło ten grzebień ognia. Mamy nadzieję (bo nie widać od nas, na zdjęciach po lewej, za bliższym grzbietem/zagajnikami), że na tym samym garbie przetrwała winiarnia Diamantakis, znana w okolicy, świeżo po remoncie. Może jutro przejdziemy się obejrzeć tamten garb.

Po tym krytycznym dla nas momencie zrobiło się lepiej (chociaż Kamow odleciał, chyba do Heraklion po paliwo), około 10 rano było widać, że pożar jest opanowany. Ale kiedy Ka-32 wrócił, to jeszcze do południa helikoptery dogaszały pogorzeliska, szczególniej w górze doliny, tam gdzie się zaczęło.

Generalnie, nie poleca się doświadczenia, pożarowi dajemy ocenę 0 na 10. Ale służbom kreteńskim 12/10, szczególnie za rozwinięcie do ataku, i tempo koordynacji i akcji w naprawdę krytycznym początku. Oraz bez śmigłowców, ich dobrych pilotów, i dobrych koordynatorów tego wszystkiego, to dziś paliłaby się już cała centralna Kreta.

Bo jeśli nie uda się zdławić zarzewia na kilometrze czy dwu, kończy się jak rok temu po drugiej stronie masywu Idy, czy jak obecnie na Chios, wypalonymi dolinami i spalonymi wioskami. Kiedy w takim terenie, tak porośniętym, przy takich suszach i wiatrach, płomień rozejdzie się szerzej, to po prostu nie ma takiej ilości ludzi i samolotów/śmigłowców, żeby to opanować.

Za to trzęsień ziemi ostatnio jakoś prawie nie ma, w bliskiej okolicy.


[post scriptum, 25-06-2025]

(zdjęcia kartoflem, czyli badziewną komórką)

Crete - Post FireGarb za którym szalał pożar, winiarnia Diamantakis po lewej, ślad drugiego zarzewia po prawej

Przeszliśmy się obejrzeć pogorzelisko i czy winiarnia Diamantakis przetrwała (te budynki po lewej). Na zdjęciu centralnie jest garb, z którego wycofali się strażacy i gdzie widzieliśmy ogień. Po prawej zaraz "przy drzewie" czarne pogorzelisko tego drugiego zarzewia, zaorane spychaczem itp.

Crete - Post FireŚlad drugiego zarzewia na środku. Czerwona strzałka: lokalna stacja paliw...

Centralnie "zaorane" miejsce drugiego zarzewia. Czerwona strzałka wskazuje stację paliw, wiatr wiał na lini lewo-dół -> zarzewie -> stacja paliw i przysiółek około niej, szybko by poszli z dymem. Oraz lekko na południe - my i nasza wieś, po prawej za krawędzią; lekko na północ, ta wieś na garbie, Agios Mironas.

Crete - Post FireWypalona dolina, lekko na zachód, widok spod winiarni Diamantakis Crete - Post FireWypalona dolina, lekko na wschód, widok spod winiarni Diamantakis

Winiarnia przetrwała, ale blisko było, ze 20m od nich doszło, dobrze, że od strony pożaru była łysawa skarpa, a nie łagodniej i miły gaj oliwny... To są zdjęcia zaraz zza ich hali, znad murku oporowego i skarpy. Skądinąd, nie załapał się na zdjęcia (zaraz poza lewą krawędzią) stary drewniany słup elektryczny, osmalony i przewrócony - mam wrażenie, że mógł oberwać toną wody ze śmigłowca, bo w krytycznym momencie walili w tę skarpę, na zdjęciach jakby "pod nogi". Inny skądinąd: ta dolina zakręca na południowy-zachód / południe, i tam zaczął się pożar (za garbem i lewą krawędzią pierwszego zdjęcia powyżej); wydawało mi się, że idzie na zachód, tam gdzie jest duży przesmyk między dwoma górkami (lewa ok 1500m, prawa 1200m), ale tam teren podnosi się szybko, przełęcz jest na ok. 800m.

Pogadaliśmy z miejscowymi, wg nich to był duży pożar jak na Kretę i rzucono znaczne siły przeciwko. Ich nastawienie jest rzeczowo-fatalistyczne: "oliwki i lasy odrosną, grunt że nikt nie zginął, a nawet nic się nie spaliło istotnego, poza paroma szopami". Ale wszyscy rozumieją, że to tylko dzięki ekstra ogarniętym służbom. Skądinąd, nadal dwa patrole straży (w tym ciężkie wozy) koczują, po obu stronach pogorzeliska, na wszelki wypadek, miejscowi nie byli pewni jak długo jeszcze zostaną, ale co najmniej dzisiejszą noc.





charliebravo
Wed, 25 Jun 2025 12:00:49
@pożar
Dobrze, że się udało. Ciekawe czemu nie przysłali CL-215 z Elefsiny, to jest niewiele ponad godzinę lotu.

@alerty RCB
To jest niestety piękny przykład jak z politycznych-idiotycznych powodów zmarnowano dobre narzędzie. Teraz to w ogóle nie wiem co tym kieruje. Przysyłają alerty w typowy dzień lata w PL (duh, ciepło i wilgotno, mogą być izolowane burze). Za to jak kilka tygodni temu przechodził zimny front na pół Europy, z tyralierą burz na czele, nikt tutaj nic nie dostał. A po przejściu pola były białe jak w zimie - od gradu. Widziałem już większe kulki (te były centymetrowe) ale nigdy nie widziałem AŻ TYLE.

@latanie na gaszenie
To jest bardzo fajne lotnictwo. I cel zbożny, i latanie takie bardzo "bojowe", a nie wożenie się autobusem w te i nazad. Nic dziwnego że strażacy często są w siłach powietrznych danego kraju.

Wed, 25 Jun 2025 14:42:27
"Ale służbom kreteńskim 12/10"

I to w kraju niespecjalnie znanym ze sprawności i szybkości aparatu państwowego. Jak widać, wszystko zależy od powagi sytuacji oraz praktyki. Mam takie wrażenie, że w krajach tradycyjnie z dykty (jak Grecja czy Polska), gdzie ludzie liczą głównie na siebie, nagła improwizowana akcja może przebiegać sprawniej i skuteczniej, niż tam, gdzie jest ordung i procedury na wszystko, i jednocześnie wynikający z tego brak oddolnej inicjatywy.

Boni avatar Boni
Wed, 25 Jun 2025 16:23:26
@CL-215 z Elefsiny

Mam silne wrażenie, że on lata na Chios, tam też się pali(ło) i to gorzej. Zresztą, IIRC w Lakonii też był "mały" pożar jak nasz, w tym samym czasie.

@organizacja państw z dykty

To jest IMHO bardzo wielowymiarowa metryka. Na pewno "radzenie sobie" jest różne w Najwyższej Fazie Rozwoju, a w normalnej, a w tej z dykty. Plus przekrój przez kulturę i technikę, w tym "małpy+świetne procedury czy doświadczeni+umiejętności". Plus przekrój przez zasoby. Plus zmiany w czasie (jak było stereotypowo, czyli 30 lat temu, a jak jest naprawdę, "tu i teraz"). Np. kolosalne różnice między akcjami ratunkowymi itp. w UK a JP, w historii, także najnowszej. Np. w tym kontekście, całkiem prawdziwy IMHO tekst z początku "Greka Zorby": "On jest leniwy, bo to Grek z kontynentu - A Kreteńczycy nie są leniwi?? - Są, ale INACZEJ".

BTW chyba wyczaiłem, gdzie heli błyskawicznie obracały po wodę, około 10km od pożaru: zalew Gergeris


Boni avatar Boni
Wed, 25 Jun 2025 16:31:19
@RCB i alerty

Na polskie RCB nie załapałem się już, poza narzekaniem Polaków, że bessęs ;) Irlandzkie IMHO były w pół drogi do sensownych. Greckie są jak na razie bardzo dobrze używane, tj. ze dwa razy ostrzegawczo o tygodniowych pożarach rok temu, po drugiej stronie "naszego" masywu (dym szedł zza gór jak chmury burzowe, wiele dni), raz chyba o burzach i wichurach, i owszem, były zgodnie z zamówieniem. I raz najciekawszy: łażąc na środku Heraklion, nagle setce ludzi na ulicy zawyły telefony alertem - ćwiczebny w temacie trzęsienia ziemi...

igor
Wed, 25 Jun 2025 17:08:58
@Boni

Byłem na Krecie ze 20 lat temu i też trafiłem na pożary. Daleko ode mnie, ale mieszkałem przy lotnisku, więc napatrzyłem się na śmigłowce gaśnicze.

@kuba_wu, sprawność służb

Mam wrażenie, że w Polsce straż pożarna i podobne służby działają super na poziomie lokalnym, mniej więcej do poziomu gminy. Dopiero jak jest akcja na większą skalę, to okazuje się, że z wojewódzkich lub krajowych zasobów dostarczają pompy w miejsce, których pomp nie brakuje, zamiast generatorów których brakuje, i odwrotnie. Albo węże nie o tej średnicy. Albo pilny transport utknie w korku, bo nikt nie pomyślał, by załatwić z policją by pilotowała na sygnale. Przy ostatniej powodzi gdzieś mi mignęła wiadomość, że trzeba było ewakuować miejski sztab kryzysowy, bo miał wypasioną siedzibę z wielkimi ekranami, łącznością itp. tyle że w piwnicy.

Moja hipoteza jest taka, że w małej skali to się da ogarnąć dobrym indywidualnym przygotowaniem, zgraniem zespołu, jak trzeba to improwizacją. Ale w dużej, to trzeba planowania i porządnych procedur, a no to wszyscy mają alergię.

Codiac
Wed, 25 Jun 2025 17:40:54
Cieszę się, że nic wam się nie stało. Z pożarami nie ma żartów.

@RCB
Ja nie narzekam. Wiadomo że alert na całe województwo czasami będzie o czymś co nas nie dotknie (bo te burze przed którymi ostrzegają to przejdą 20 km dalej). Mogłoby być trochę mniej alertów, ale nie zauważyłem żeby były nadużywane. Moje główne zastrzeżenie to że przy dwusimowym telefonie dostaję dwa identyczne alerty nieraz w sporym odstępie czasowym.
Natomiast za głupie to ja uważam korzystanie z syren podczas świąt i upamiętnień. Ludzie się przyzwyczajają że dźwięk syreny = święto a nie prawdziwe zagrożenie. No i nie ma ćwiczeń tak naprawdę, jak się pojawi prawdziwy kryzys to nie będzie wiadomo co robić bo ani ludzie nie ogarniają co te sygnały oznaczają konkretnie, ani dokąd się udać. No a alert RCB fajny, ale zakłada że sieć komórkowa działa porządnie.


@Państwa z dykty i służby, zwłaszcza przeciwpożarowe.
A ja mam wrażenie, że trochę tego u nas nie doceniamy. Bo jesteśmy przyzwyczajeni, że państwo polskie działa tak sobie (czasami bo faktycznie tak jest, czasami bo historycznie, etc.), a straż pożarna wykazuje się gdy jest naprawdę źle. Ale pamiętam, że posyłaliśmy pomoc chociażby do Skandynawii, gdy mieli tam jebutne pożary i to chyba nawet kilka razy w ostatnich paru latach. Było to bardzo dobrze przyjmowane, polscy strażacy działali sprawnie a sprzęt który posłaliśmy... widziałem filmiki z wyjazdów i przyjazdów, widziałem reakcje ludzi którzy się tym interesują i to był autentyczny zachwyt zarówno, ilością, jakością jak i różnorodnością pojazdów.
A z trochę innej beczki, niedawno znajoma (chyba wspólna) komentowała na facebooku, że jechała samochodem i ludzie nie wpuszczali karetki na sygnale. Na co dostała mnóstwo odpowiedzi, że to jakaś lokalna aberracja bo w przeróżnych innych miejscach Polski kierowcy reagują dobrze.
I to się jak najbardziej zgadza z moimi obserwacjami. Jeżdżę przecież niedługo, ale tylko w ciągu ostatniego roku miałem okazję sam uczestniczyć w robieniu "korytarz życia" w Warszawie kilkukrotnie, drugie tyle tylko obserwować i za każdym jednym razem ludzie zachowują się spokojnie, sprawnie i bez pretensji.
Lubimy narzekać, ale jednocześnie jeśli w czymś Polacy się zgadzają ponad podziałami, to że służby państwowe ratują życie i trzeba im ułatwiać. A te robią co mogą. Potem się okazuje, że to nasze państwo z dykty zadziwia ludzi na zachodzie sprawnością i organizacją w takich sytuacjach.
Więc może tak jak Igor pisze, na tym najniższym poziomie jakichś pojedynczych działań - ale nie tylko służb, zwykłych obywateli też - to wszystko działa naprawdę sprawnie i daje powody do zadowolenia.

Boni avatar Boni
Wed, 25 Jun 2025 23:08:28
Dopisałem post flamma scriptum do notki, przeszliśmy się na spacer pod winiarnię Diamantakis.

@akcje lokalne a mniej-lokalne, państwa z dykty

Może i coś jest na rzeczy, że niższy poziom łatwiej się ogarnia, ale nie jestem na sto procent przekonany. Bo jeśli organizacje są dobre i mają dobry etos i ludzi, ogarniają wyższe poziomy zupełnie podobnie jak niższe, po prostu inny szczebel, koszt i wielkość klocków, ale niekoniecznie występują w pakiecie napinki, biurokracje, opóźnienia, konflikty kompetencji, itd. itp.

Oraz ta akcja przy pożarze to IMHO jednak nijak nie była gminno-lokalna, szczególnie wg tego co mówią miejscowi. Koordynacja i dowodzenie 30 zastępami ratowników i 3 śmigłowcami, w TYM łatwopalno-górzystym terenie, przy TAKIM wietrze, w TAKIM tempie, to IMHO jest już wyższa szkoła jazdy bez trzymanki - może nie jestem ekspertem, ale miałem nieco do czynienia z polskim ratownictwem pchem i ppoż, na różnych poziomach, w kontekstach przemysłowych, i różnie bywało. Więc może jednak należy, jak przy wielu innych okazjach, stereotypy zwinąć w pakiecik i rozważyć znaczenie słowa "czopek", jeśli "leniwe niekompetentne greckie buły" dają radę, z przytupem i telemarkiem; nadal 12/10.

igor
Thu, 26 Jun 2025 09:24:08
Znalazłem moje stare zdjęcia śmigłowca gaśniczego z Krety - to chyba był Mi-26. Jakość słaba, bo skan z odbitki.
https://drive.google.com/file/d/10yn2BxeCA_t1VgWG8ipI6yxa5wiGmdmq/view?usp=drive_link
https://drive.google.com/file/d/1ENE-1nCIvoa2IemRdMTRzMPSXkVHSymE/view?usp=drive_link

Boni avatar Boni
Thu, 26 Jun 2025 09:42:48
@igor

Bez zalogowania nie da się obejrzeć.

charliebravo
Thu, 26 Jun 2025 09:48:03
@Alert RCB
IMHO działał lepiej przed "popsuciem" przez polityków po tej historii z harcerzami

@Państwo z dykty
Mam wrażenie, że mówiąc "państwo" wrzucamy do jednego wora biurokrację na górze i polityków, którzy myślą w perspektywie najbliższych wyborów (jeśli myślą w ogóle), i takich ludzi jak strażacy czy piloci śmigłowców. Co by nie powiedzieć, taki kraj jak Polska czy Grecja ma zasoby, może kupić sprzęt i płacić zawodowcom. Pewnie już pisałem, ale mam w rodzinie ludzie pracujących w lotnictwie profesjonalnie. Kilka lat temu był wypadek autokaru z dziećmi na (jeszcze starej i cienkiej) Zakopiance, korki na dziesiątki km z obu stron. Dosłownie po kilku minutach leciało tam siedem śmigłowców, w tym wojskowa "betoniara" Mi-8. No albo to gaszenie pożarów na Krecie.

Podejrzewam że etos, o który nam tutaj chodzi to etos greckiego herosa spod Termopil...zresztą nie ma co podejrzewać, Gospodarz pisał kiedyś jak się etosy buduje, a tutaj można przeczytać co 383 Air Fire Fighting Squadron pisze o sobie.

@akcja gminno-lokalna
Śmigłowce i samoloty gaśnicze to na pewno jest poziom państwowy. Stoją zatankowani pod korek w kilku bazach, i jak pisze o sobie 383 (powinienem to tłumaczyć dywizjon czy eskadra?), alert 15 minut.

@Grecy leniwe buły
Nie mieszkałem nigdy w Grecji, sporo pływałem po tych zabawnych małych wysepkach, od Kos po Corfu, trochę też siedziałem na lądzie na wakacjach z dziećmi. Widziałem trochę takich rzeczy...które pośredniomogłyby świadczyć o lenistwie. Dziurawa rura z której ucieka woda - na wyspie na której są problemy z wodą. Ogólny rozpirz i bardak, zwłaszcza rejonów na przejściu miast i miasteczek w prowincję. Przystanek metra w Atenach obok Akropolu wyglądający jakby ktoś zrzucił bombę na targ w Nowym Targu, psy walczące o resztki mięsa i sterty puszek koło Areopagu. Więc niby tak.

Z drugiej strony, nie przypominam sobie takie ewidentnego "tu siedzi ktoś i się obija". Zwłaszcza na prowincji, widzi się ciężko pracujących ludzi. Zbiór wina czy oliwek. Rybacy. Kiedyś w marinie podejrzewano uszkodzenie łódki, ściągnęli fachowego nurka do obejrzenia kadłuba od dołu. Gość chyba z siedemdziesiąt lat, żylasty, zero tłuszczu na ciele, prawie czarny od słońca. ABC ale nie z Decathlonu, tylko jak za króla Ćwieczka, maska wyglądała jak buchnięta z wystawy w muzeum morskim. Super sprawny, chciałbym w połowie tak dobrze radzić sobie w wodzie.

Oczywiście są socjalni, siedzą w knajpach nad kawą (albo ouzo) i takie tam. Jak się ma lekko licząc z trzy tysiące lat kultury, to umie się też cieszyć życiem w śródziemnomorskim słońcu. Ja bym powiedział że oni mają mniej niepotrzebnej napinki, tupania i puszczania pary w gwizdek, ale jak przychodzi do konkretów, zwłaszcza w niektórych dziedzinach (wszystko związane z morzem, rolnictwo, ale na przykład wojsko też), to jest full profi.


igor
Thu, 26 Jun 2025 11:07:07
@boni

Poprawione, już działają

Boni avatar Boni
Thu, 26 Jun 2025 11:46:37
@igor

Faktycznie, chyba Mi-26, mam wrażenie, że już nie latają w Grecji, takie Kamowy jak na obrazku je zastąpiły.

@charliebravo

IMHO najciekawsza jest eskadra 359, nadal używają niedobitków polskich Dromaderów. BTW nie mogli się ich nachwalić. BTW BTW żeby zrozumieć: IIRC greckie Dromadery to jedyne samoloty w historii, oficjalnie zrobione w bloku wschodnim i oficjalnie sprzedane (1983...), do użycia przez oficjalne siły lotnicze NATO.

Z połączenia kreteńskich strażaków i polskich Dromaderów wzruszyłem się.

@ Kreteńczycy/Grecy są leniwi inaczej

Po ponad roku zgadam się z końcówką twojego komcia w około 110%. Jakoś tak: priorytety ich lenistwa-pracowitości są nieco w bok od naszych, i na pewno ortogonalne do niemieckich czy szwajcarskich, ale nie jest tak, że są ZUPEŁNIE leniwi i TYLKO leżą pod krzakiem. To, co uznają za ważne czy potrzebne, zostanie zrobione sprawnie, tanio i wystarczająco dobrze, i niekoniecznie na zupełny "odpi...dol", ale też prawie na pewno nie aż do zgodności z ąę normami i standardami bogaczy I świata. Oraz dodatkowy czynnik w temacie leń/pracuś: priorytety ludzi a priorytety biurwokracji a priorytety państwa a priorytety prawa, tutaj to są nieznacznie przecinające się zbiory ;)

BTW proszę mi nie obrażać sąsiadów, jakie [wyraz] 3000 lat, pomyliłeś się mniej więcej o czas istnienia państwa polskiego; oni se tu siedzą nad ouzo, zażerając chlebek z oliwą, od 4000 lat.

charliebravo
Thu, 26 Jun 2025 17:58:42
@igor
Mi-26...ale kurcze, nie mogę się oprzeć przekonaniu że oczywiście fajnie mieć takiego potwora, żeby zrzucił te straszne tony wody, ale w skali takiego kraju jak Grecja chyba lepiej mieć więcej maszyn a gęściej.

@"polskie" Dromadery
Masz na myśli przekonstruowany w latach siedemdziesiątych w Polsce wtedy 30-letni amerykański samolot lotniczy? Nota bene wyposażony w produkowany w Polsce silnik ASz-62 będący nieco zmodyfikowaną sowiecką wersją klasycznego Wright Cyclone 1820 z lat trzydziestych?

Skądinąd takie i podobne samoloty będą niedługo się kończyć, bo słyszałem że ma się niedługo skończyć produkcja AVGAS 100LL...

@agrolotnictwo
Ja sobie długo nie zdawałem sprawy z tego, jakie to są asy. Aż nie przeczytałem książki gościa, który dużo na agro latał. To co się w innych dziedzinach lotnictwa nazywa "kosiak", to dla nich jest "ej, ale po pierwsze lecisz za wysoko, a po drugie za szybko". I oni tak koszą miejsce w miejsce, często z minimalną prędkością i precyzyjnie, tak żeby pokryć równo pole chemikaliami, we wściekle gorące dni...

@niemieckie pracusie
Taa, pracowałem kiedyś z takimi Niemcami, że nigdy w życiu takiego mało produktywnego nikogo nie widziałem. Fakt że to nie było w otoczce "leżę i mam wywalone", tylko "profesjonalnie się krzątam" ale de facto zero

@jak długo na Krecie
Ale teraz to ja nie rozumiem, bo jak ich liczyć z Grecją to tradycyjnie koło 3 tysięcy, a jak z minojską cywilizacją to więcej niż 4 przecież?

igor
Thu, 26 Jun 2025 20:21:42
@gaśniczy Dromader

Raz widziałem z bliska "w akcji" na pokazie lotniczym (takim kameralnym, żadnych wojskowych maszyn, tylko aeroklub plus śmigłowiec pogotowia i ten Dromader właśnie). Zrzucił wodę z małego pułapu, o kilkadziesiąt metrów od widzów. Robi wrażenie. Zwłaszcza, że nie wiedziałem, że to zrobi.

Boni avatar Boni
Fri, 27 Jun 2025 15:41:17
@charliebravo

@potwory z wodą

Nie mówię, że wszystkie letadla mają być potworne, ale nie gniewam się, że jeden z 3 śmigłowców (Kamow) miał 5 ton wody, zamiast 2 czy ile tam biorą te mniejsze w "namioty". BTW pytałeś czemu nie przyleciał CL-215/415, one biorą zdaje się około 6.5 i może nagle: za dużo? IMHO dobry mix dużych i małych, "obszarowych" i "snajperskich", jest dobry.

@"polskie" czy polskie

Jeśli chcesz na tym blogu lansować się z tezą "teraz Polska" czy "co nie jest w 113% polskie jest żenadą", to nie będzie z ciebie wiele pożytku ;P IMVHO jeśli Dromaderów na zadupiu jak Mielec zrobiono coś koło 750, z czego pewnie połowę kupił świat, kiedy tych Commanderów, czy co tam było na wzór u wielcemocnych Amerykanów jakieś 2000, to może nie deprecjonujmy za mocno tego Mielca i okolic.

@niemieckie pracusie

Chyba nie spotkałem aż takich obiboków w Niemczech, Szwajcarii, Danii, ale narzut na "ordnung", właściwe procedury właściwie procedowane, itd itp bywał porażający.

BTW w tym tygodniu, pomimo pożaru ;) przedłużyli nam asfalt od końca "ulicy" za nasz dom, czyli dla dwu domów, teoretycznie - na poprzednim betonie. Powiem tak, nie zauważyłem u robotników kamizelek odblaskowych, kasków, zresztą, poziomicy czy teodolitu też nie; wkur... paroma niedbałościami; zrobili całkiem porządny asfalt. Oceniam jako sukces w 90% ;D ale zobaczymy za rok czy dwa. Ale inna kwestia to: o ile byli tańsi, niż taka ekipa ("ostrówek", równiarka, walec, wywrotka, wywrotka do asfaltu, i z 5-6 ludzi) w Niemczech czy w Szwajcarii. Bo mam wrażenie, że może nie "o ile", ale "ile razy", a może nawet "o rząd wielkości"...

@cywilizacja na Krecie

A to już zależy dla kogo ten wywiad, 3000 to przecież "tylko" klasyczna Grecja, cirka od Homera. Ja się trzymam 4000, bo to był IIRC szczyt minojskiej, gdzieś tam przed wybuche Thery. Jak się chce można zwekslować, że siedzą tu od neolitu jakieś 7000 czy 9000 (na pewno), albo i ze 20 tysięcy lat (hipotetycznie ktoś na pewno bywał tu od zlodowacenia, jak się rozleźli wszyscy po pd. Europie).

@igor

IIRC komentarze Greków o Dromaderach, to że może i mało wody (tona? chyba góra półtorej) ale można nim ugasić ogródek nie rozwalając domu obok, co nawet śmigłowcom nie zawsze się udaje ;)


janek.r
Fri, 27 Jun 2025 19:30:32
Do gaszenia pożarów służy także tzw. kanadyjka - samolot tak brzydki, że aż ładny:
https://cdn.blabler.pl/image/2mFg

Boni avatar Boni
Fri, 27 Jun 2025 19:54:37
Janku, to ze zdjęcia występuje w kilku komciach powyżej jako CL-215/415, i na greckich wyspach też... Dwa, ty chyba jeszcze nie widziałeś brzydkich samolotów, jeśli takie łódki latające wydają ci się brzydkie.

charliebravo
Fri, 27 Jun 2025 20:13:04
@potwory
No tak, ale w Mi-26 3.5 tony to waży...główna przekładnia! Udźwig praktyczny wynosi 20 ton...to jest największy seryjnie produkowany śmigłowiec na świecie. Takie "naj" konstrukcje często jadą po bandzie tego co możliwe, i zwykle zbyt ekonomiczne nie są (tutaj patrzymy na C-5 i jego ksywę "FRED").

Ciekawe skąd on się tam wziął, podejrzewam że jakieś wypożyczenie od Ukrainy zachodziło. Bo Grecja nigdy nie miała "na stanie" o ile mi wiadomo.

@nacjonalizm a sprawa dromaderska
Żaden rodzaj nacjonalizmu, ani pro ani anty to nie moje porno. Raczej chciałem zwrócić uwagę na to, że Amerykanie już stracili możliwość produkcji niektórych wyrobów przemysłowych (Cyclone 1820) a one długą drogą trafiły do Kalisza i muszą sobie od nas własnej konstrukcji silniki kupować. Oraz, jakie to jest jednak piękno y dobro, że rozwiązanie techniczne z lat 30 jest trudne do zastąpienia nawet wiele lat później.

@kanadyjka...
...to taka łódka, a samolot na zdjęciu to Canadair CL-215 i razem z bardzo podobnym (benzynowe gwiazdy zastąpione turbinami) CL-215T i CL-415 był wspomniany powyżej.

Boni avatar Boni
Fri, 27 Jun 2025 20:45:37
@charliebravo

@Mi-26

Okej, nie pamiętałem, że on ma aż 20t, myślałem raczej że ok 10, a to już "o wiele za dużo" mi się nie wydawało, jeśli 6-5t Ka-32 czy CL-215/415 wydają mi się "w sam raz" jako te większe maszyny, uzupełniane maluchami; albo jeśli Grecy używali/ją S-64 Skycrane w wersji ppoż, a on dźwiga około 9 ton.

Ten Mi-26 ze zdjęć Igora to pewnie "pożyczak" ale skąd nie mam pojęcia, widziałem gdzieś zdjęcia IIRC "w pomocy" z Jordanii, ale były inaczej malowane.

Codiac
Sat, 28 Jun 2025 11:14:45
@niemieckie pracusie i ogólnie stereotypy
Wiadomo, że anecdata nie świadczy o trendach, ale mam taką anegdotkę od kolegi który za większą kasą zmienił pracę. Opowiadał potem o tym tak
"Gdy tam trafiłem właścicielami tego banku byli Włosi. Więc możesz sobie wyobrazić, że po naszej poprzedniej robocie czułem się trochę jakbym trafił do burdelu, połowa procedur tylko na papierze bo nikt się nimi nie przejmuje. Ale był to burdel taki wesoły, miły, wszyscy się do siebie odnosili grzecznie i starali się pomagać. A potem przejęli go Niemcy. Tutaj można by było się spodziewać, że zniknie serdeczność i poczucie humoru, ale za to będzie Ordnung i wszystko od linijki. Wyszło połowicznie, to znaczy dalej jest burdel, ale niemiecki, czyli sztywno i bez humoru."
Ja aż takich ciekawych historii nie mam. Najśmiesznieści chyba byli Holendrzy, którzy nie rozumieli czemu nie mogą trzymać porno na służbowych komputerach.


janek.r
Sat, 28 Jun 2025 19:15:59
@kanadyjkę
Tę nazwę słyszałem we francuskim filmie, oni go tak nazywają.
Na żywo, z bliska jest znacznie brzydszy, niż na tym zdjęciu. Naprawdę brzydki.

@Niemiecki burdel.

W latach 70. usiłowałem zadzwonić ze Stuttgartu do Bonn. W budce telefonicznej była kartka z numerami kierunkowi do ważniejszych miast, ale nic nie działało.
Dopiero miejscowy mi wyjaśnił, że te kartki są owszem, aktualne i numery działają w większości RFN, ale akurat Stuttgart ma inne, własne numery kierunkowe. No a kartek z tymi numerami jakoś nie ma.

charliebravo
Sat, 28 Jun 2025 19:28:02
@co jak nazywają Francuzi
Uhm, i nazywają też komputer "ordynatorem" i inne takie.

@uroda CL-215
Ja tam widziałem na żywo i statycznie i w akcji, i mnie się podoba. Klasyczna łódź latająca z pewnymi dodatkowymi smaczkami. Oraz "handsome is as handsome does", a zaprawdę powiadam Ci, on robi bardzo przystojnie.

Boni avatar Boni
Sat, 28 Jun 2025 20:03:03
Janku, może wpisz w gugla "ugliest aircrafts" czy coś w podobie, obejrzyj parę artykułów nt., zastanów się nad sobą. Bo z mojego punktu widzenia są tylko dwie opcje, nie widziałeś za wiele egzotycznych samolotów, albo twój gust w temacie samolotów jest diametralnie różny od mojego. A może nawet od "normalnego".

igor
Mon, 30 Jun 2025 13:32:44
@charliebravo

Odkopię, bo nie spytałem wcześniej o "podobne samoloty będą niedługo się kończyć". Chodzi o benzynę ołowiową? Słyszałem, że lotnicza, nawet we współczesnej "niskoołowiowej" wersji ma znacznie więcej ołowiu, niż samochodowa etylina miała kiedykolwiek. Co powoduje, że w paliwach lotniczych ołów jest tak bardzo potrzebny? Pamiętam, że w latach 90 była dostępna benzyna U95 przeznaczona do starych silników, ale niezawierająca ołowiu, z avgas się nie da?

Boni avatar Boni
Mon, 30 Jun 2025 14:00:04
@igor

Charliebravo czy ktoś tam mnie poprawi, jeśli się mylę: to jest głównie kwestia wysilenia/stopni sprężania naprawdę potężnych silników, ergo liczby oktanowej. Te obecnie normalne tłokowe silniki lotnicze to benzyny około 100-110, a nie jakieś "udawane" U95. A historyczne to chyba powszechnie 120, rekordowo bliżej 140 nawet. Tego chyba nie da się osiągnąć bez bardzo wrednych nieekologicznych dodatków. Plus może jakieś inne zaszłości, ale absurdalne oktany benzyn do silników starych "myśliwców" czy nawet "bombowców" to zdaje się główny problem.

igor
Mon, 30 Jun 2025 17:16:35
Akurat wczoraj oglądałem pokaz zabytkowych samolotów. Niesamowite było co potrafią zrobić 80-letnie myśliwce albo 90-letni samolot wyścigowy (DH.88 Comet). Spokojnie można dla takich zrobić wyjątek od norm, nawet przy astronomicznym zużyciu chwilowym to jest kropla w morzu, w końcu ile takich samolotów lata i jak rzadko. No ale jakieś Dromadery, Antki czy inne Cessny fajnie by było przerobić na coś mniej toksycznego.

charliebravo
Mon, 30 Jun 2025 18:39:11
@AVGAS 100LL
Disclaimer: ja latam na szybowcach a o samolotach tylko czytam/słyszę/pomagam kolegom w wypychaniu z hangaru czy tankowaniu.
Z tego co czytałem, 100LL ma być faktycznie wycofywany z produkcji, i to ze stosunkowo krótkim horyzontem czasowym, typu 2030. Dlaczego używa się 100LL? Jest kilka powodów:
- Tak jak pisze Boni, są silniki (raczej w warbirdach niż w normalnych samolotach sportowych czy użytkowych) o wysokim stopniu sprężania, które wymagają dużych liczb oktanowych. 100 to i tak bywa za mało - albo się "doprawia" takie paliwo ręcznie albo zmniejsza stopień doładowania silnika tak żeby mógł znieść gorsze paliwo.
- Popularne silniki do samolotów sportowych, i niektóre stare silniki (na przykład takie stare gwiazdy jak ma Dromader czy CL-215) NIE wymagają wysokiej liczby oktanowej. W przypadku tych starych gwiazd - one były projektowane jak paliwa 100 oktanów czy podobnego jeszcze nie produkowano. I generalnie, silniki lotnicze są częściej niewysilone bo chodzi o bezpieczeństwo i inny reżim pracy. ASz-62 robi 1000 koni z 30 litrów, Lycoming O-235 trochę ponad 100 z niecałych 4 litrów...samochodziarzowi czy motocykliście to nie zaimponuje. Ale są inne czynniki.
- Paliwo lotnicze różni się od normalnej benzyny (piloci to nazywają Mogas). Silniki i układy paliwa w samolocie pracują w innych warunkach (ciśnienia, temperatury, przyspieszeń...). Nikt z Was nie zlewa próbki benzyny ze specjalnego upustu na dole baku auta i nie sprawdza czy w zbiorniku nie wytrąciła się woda - a w samolotach robi się to codziennie. Ta woda w niskiej temperaturze może zamarznąć w kilku interesujących miejscach, i wtedy "decha staje".
- Podobnie z niskimi ciśnieniem - problemem jest łatwiejsze parowanie i "vapor locks" albo utrata mocy.
- Duża część paliw samochodowych zawiera domieszkę etanolu. To w ogóle jest zło wcielone, bo ma negatywny wpływ i na ilość wody (takie paliwo łatwiej "łapie" wodę), i na temperatury zamarzania, i na lotność a w bonusie ponoć potrafi uszkadzać niektóre układy paliwowe (przewody wykonane z tworzyw odpornych na benzynę ale na alkohol nie).
- Jest jeszcze kwestia sterowania silnikiem. Te stare silniki nie mają ECU, macha się wajchami od składu mieszanki, wyprzedzenia zapłonu, doładowań i innymi takimi. Niektóre techniki zarządzania silnikiem (google: "lean of peak EGT") nie działają na mniej "tolerancyjnym" paliwie. Są przeróbki ale kosztowne (firma GAMI).
- Fun fact: wiele silników lotniczych obecnie ma dopuszczenie do eksploatacji na Mogasie (chyba wszystkie Rotaxy i niewielkim kosztem (STC) małe Continentale i Lycomingi) ale ze względu na wymienione powyżej piloci boją się latać na paliwie samochodowym. Wiecie, wystarczy żeby silnik na parę sekund przerwał przy starcie...albo żeby gaźnik zamarzł nad górami.

No więc 100LL jest popularny bo jest dostępnym i bezpiecznym produktem, trochę też "one size fits all". Nie wiadomo które rozwiązanie wygra. Może małe lotnictwo przejdzie na Mogas, może rozpowszechnią się małe i proste turbiny, może zacznie być powszechnie produkowana naprawdę bezołowiowa benzyna lotnicza (jest dostępna w niektórych krajach, w Polsce jeszcze nie widziałem). Pamiętajcie że w lotnictwie to nie tak że lejesz i lecisz, tylko pada pytanie - "a kto po zmianie podpisze się pod tym że to bezpieczne, i ile będzie za ów podpis chciał".

igor
Wed, 2 Jul 2025 19:35:54
@gaszenie z powietrza
A po sąsiedzku w Turcji gasi Beriev BE-200. To dopiero musi być widok!

Boni avatar Boni
Thu, 3 Jul 2025 07:26:08
"Po sąsiedzku" to właśnie koło Ierapetry mają przerąbane, całą noc się rozpalało, front ma kilometry... https://www.bbc.com/news/articles/cd0vdkry307o

Boni avatar Boni
Thu, 3 Jul 2025 08:21:05
BTW zapomniałem dopisać w notce - OIMW Kamow i biały Bell są z Heraklion, żółty Bell (najlepiej gaszący) który doleciał nieco później, był z Chani. Wspominam, bo żółty właśnie przeleciał nad naszą wsią, ewidentnie Chania - Ierapetra...

Arek
Thu, 3 Jul 2025 11:24:47
Hej, słyszałem o pożarach na Krecie i pomyślałem o Tobie. Cieszę się, że wszystko dobrze, oby zawsze tylko tak się kończyło. No i dzięki za opis całej sytuacji i zdjęcia. Wszystkiego dobrego!

Borys
Tue, 29 Jul 2025 11:17:11
Alerty telefoniczne mają najwyraźniej w każdym kraju odmienną specyfikę. Gdy spędzałem niedawno trzy tygodnie w Polsce, bombardowano mnie niesławnymi esemesowymi alarmami RCB o burzach i opadach deszczu (w sumie mogliby codziennie rano prognozę pogody wysyłać...). W zeszłym roku w Rumunii w Sinai dostaliśmy wiadomość, że trzy ulice dalej widziano niedźwiedzia i żeby tam nie spacerować. Natomiast w Norwegii „The Man” wbija się w telefony podprogowo, tzn. nie esemesami, tylko jakimś specjalnym systemem powiadomień, i nawet jeżeli telefon jest wyciszony, to zaczyna wyć i brzęczeć – ale na razie robią tak tylko dwa razy w roku w ramach drillu, bo Putin nas na razie nie bombardował.

Boni avatar Boni
Tue, 29 Jul 2025 12:11:13
@Borys

Te alarmy o których piszę, szczególniej na Krecie, to WEA (Wireless Emergency Alert, wystawiane przez instytucje rządowe, transmitowane przez dedykowane kanały na BTSach wskazanego rejonu, dochodzące niezależnie od SIMa w telefonie, niezależnie od zatkania normalnych kanałów BTSa ruchem np. bo wszyscy zadzwonili w czasie katastrofy, itd. itp.), a nie jakieś zwykłe SMSy udające alerty, od jakichś nieważnych departamentów do spraw pogody itp.




 

Engine: Anvil 1.08   BS