NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2025-03-10, poniedziałek
Tagi:  varia, unrealpolitik, Hellas, urocza, nieznośna     
___________________________________

Jakaś przerwa w blogowaniu tu nastąpiła? Trudno powiedzieć czemu. Najprawdopodobniej dlatego, że ostatnio zaspokajam potrzebę tłuczenia w klawiaturę znacznie bardziej pisaniem książek, niż notek na blogu.

Może podsumuję ostatnie ciekawe czasy w stylu tego, czego namiastką miały być blogi, czyli "dziennika", tu raczej "miesięcznika".

1. Politycznie: wszyscy oczywiście kręcą z niedowierzaniem głową, jak szybko ohydni amerykańscy oligarchowie demontują poprzedni porządek świata, ale w moim przypadku to, co najwyżej, zdumienie tempem i szczegółami, które jak zwykle inne niż mi się wydawało (podobnie było z brexitem, czy Rosją przed wojną na Ukrainie, itp.), niż samymi faktami. Kto koniecznie chce, może sobie poczytać notki pod tagiem "unrealpolitik", żeby wiedzieć, co myślę o świecie polityki, globalizacji, przekupnych mediów, mega-chciwych właścicieli, dobrze dogadujących się imperializmów ponad głowami 80% społeczeństwa prawie-analfabetów. Albo pod tagiem "gogika", co myślę o wychowaniu i edukacji, i jak daleko od tego leżą socjopatyczni chłopcy, nawet jeśli w wieku Trumpa czy Muska. Pożytki z bloga: przez lata napisałem już wszystko.

Co będzie dalej? pożyjemy, zobaczymy, jak zwykle. Bardziej mnie interesuje tak szybkie odwinięcie wahadła inkluzywności, czy zaoranie resztek prywatności w sieci przez GAFA, przy okazji politycznego wzmożenia tech-bros, niż ich nieudolność, czy chciwość, czy odpadnięcie im z szyldu kawałka "krypto" z "kryptofaszyzm", bo "hasztag a-co-nowego". Czy niż globalna polityka, na którą niewiele mogę poradzić.

2. Kreta: Zima na Krecie była zaskakująco paskudna momentami. To znaczy względnie oczywiście, żadnych przymrozków czy śniegu nie było, nawet u nas na 450m we wsi (górki >1200 to inna kwestia), ale czasami wiatry i ulewy były naprawdę nieprzyjemne; odczuwalna parę stopni Celsjusza, trzeba palić w piecu. Skądinąd np. krótka wizyta córki wstrzeliła się w drugi najpaskudniejszy tydzień tej zimy, brr.

Już jest lepiej, słonecznie, wiosna się robi, motylki latają, pierwsze róże rozwinęły się, i przynajmniej wszystko jest nawodnione.

2A. Media: Przy okazji wizyty córki stała się rzecz niezwykła, obejrzałem dwa sezony "Arcane" (serial animowany Netflixa, na bazie postaci/świata gry "League of Legend"), graficznie 9.99/10, fabularnie i postacie 6/10 ALE niektóre momenty 9/10, w sumie polecam uwadze.

3. Tfurczość: W dobrym tempie smaruję powieść, w zamierzeniu techno-fantasy, która mi nieco skręca w nieplanowanych kierunkach. To znaczy, na pewno jest to i będzie fantastyka, z "magią" ale też z techniką, militariami, szczyptą (miską?...) romansu i powieści awanturniczej, na razie w skali globalnej i w realiach końca XXw (fragmenty były tutaj i tutaj). Plan jest co najmniej na 3 tomy, po tych paru latach przy klawiaturze wiadomo, że nie potrafię pisać bez planu, researchu i konsekwencji w świecie przedstawionym i bohaterach (oczywiście jestem Team Dukaj, jakby kto pytał). Ale też nic mnie nie pogania, nikt mi tfurczości nie redaguje, nie mam dedlajnów, może to niektórych nadal dziwi czy drażni, ale zaprawdę, powiadam wam, mam wolność niczym najlepsi pisarze, tyle że z innych powodów.

W czym jest problem: tempo mam dobre, zużywam na to kolosalne ilości mojego czasu, mam wielką frajdę ze zmyślania, researchu, pisaniny. Niestety jw. na przykład powieść mocno skręciła w motywy marynistycznie (chyba wiadomo czemu: "marynata"). Albo wolę pisać 2 tom, niż pierwszy.

Stąd, zamiast mieć skończony pierwszy tom, mam 3/4 pierwszego i 1/3 drugiego. Nie do końca taki był plan... Ale jak zwykle, pożyjemy, zobaczymy.





Codiac
Mon, 10 Mar 2025 18:24:04
Ano właśnie, nie samo przejmowanie władzy szokuje co raczej metody i to jak szybko to poszło. Przecież to że kradną i się ziomią na szczycie to nic nowego i praktycznie wszyscy tak sądzą (najwyżej mając różne podejrzenia kto kradnie bardziej). Ale to co oni odstawiają to takie przejmowanie kraju metodą na rympał, metodą faktów dokonanych.
Aż się przypomina jeden polski film. "Wiem! Wchodzimy na bezczelnego w biały dzień, przystawiamy subiektom broń do głów..."
Oraz może nie szokuje, tylko daje właśnie efekt "a nie mówiłem" to, że zrzucili maski i już nie są krypto.

Co do pisania: fanuję! Dobry plan uważam za ważną rzecz. I nawet nie nawiązuję teraz do Martina, tylko jestem trochę zły na innego autora który napisał fajną książkę z różnymi zapowiedziami, potem drugi tom do którego podokładał rzeczy bo mu się pozmieniało, a od kilkunastu lat nie może się wziąć za trzeci tylko zwodzi fanów.
Jeśli wiesz co chcesz napisać, masz szkielet i potrzebujesz to wypełnić treścią to jak dla mnie najlepsza metoda! A marynaty masz fajne i nawet na nie sprzedałem twojego bloga znajomemu :-)

Boni avatar Boni
Mon, 10 Mar 2025 19:51:28
@Codiac

@brown new world
Mnie nawet "na rympał" czy faktów dokonany nie dziwi, bo przecież to w historii powszechne, raczej tempo, jakie wymyślili. Myślałem, że mając 4 lata, to, co już zaszło, będzie rozłożone na pół roku do roku. No ale ja się spodziwałem brexitu 3x później i 3x wolniejszego, nie umiem w popędzanie batem tego świata oraz wykonywanie wielkich kroków na przód (z klifu). BTW "przystawiamy pistolety do brzuchów", niestety, Vabanki znam prawie na pamięć.

@planowanie książek a szczególnie trylogii
Wiesz, ja jestem też Team Dukaj - Frakcja Chlebuś, czyli porwać Jacka i dawać mu tyle kromek chleba, ile stron następnych tomów Perfekcyjnej Niedoskonałości napisze...


Borys
Tue, 11 Mar 2025 11:47:52
Dukaj to niech lepiej „Rekursję” nareszcie dokończy. :)

Boni avatar Boni
Tue, 11 Mar 2025 14:00:59
@Borys

Chyba wolę, żeby Perfekcyjną... dokończył.

Arek
Tue, 11 Mar 2025 22:57:58
Mam w sumie pytanie o tą zimę: czy nie jest tak, że daje mimo wszystko dobre wytchnienie od zwyczajowego ciepła? Czy też jesteś tak tego ciepła i słońca spragniony iż zima jest zupełnie niechciana? No i jak odnajdujesz się w tych porach roku po dłuższym czasie spędzonym na Wyspach?

Co do polityki to cóż... możemy robić tylko zakłady, jak szybko Elon stanie się kozłem ofiarnym i czy technofaszyzm czeka nas jeszcze za naszego życia czy dopiero za życia naszych dzieci :(

Boni avatar Boni
Wed, 12 Mar 2025 08:43:06
@Arek

@zima
Jakoś nie zastanawiałem się nad tym. Chyba normalnie, czyli przy 35 stopniach przez parę dni chce się wrócić do 20, przy 10st chce się wrócić do 20 ;) Na pewno najgorsze tygodnie zimy nie były wytchnieniem, przy odczuwalnej około zera i ulewach w wichurze, były przykre. BTW wiosna właśnie dotarła niczym pocisk kumulacyjny, w ciągu dni cyrkulacja obróciła się na południową i wieje z Afryki, już jest słoneczne >20st, zapowiadają na weekend do 29...

Wzgl. Wysp oczywiście spoko, najgorsze momenty tu porównywalne z gorszymi tam, a na co dzień kreteńska zima jak irlandzka wiosna ;)

@polityka
IMHO od technofaszyzmu na Zachodzie dzieli nas tylko okres do zawieszenie procedur demokratycznych pod dowolnie zmyślonym pomysłem na "stan wyjątkowy", np. "bo dolar (w końcu) pierdolnął na ryj" albo "bo w końcu udało się zrobić religijną wojnę domową w UK". Nie jestem optymistą, że nie doczekam tego.

Borys
Thu, 13 Mar 2025 12:09:49
Zetknąłem się dopiero co z teorią, że sprawa NATO i wojny na Ukrainie jest tylko lewarem. Trumpowi i Vance'owi tak naprawdę zależy na tym, żeby Europejczycy wymiksowali się z dyskusji „co wolno w internecie” i żeby Bruksela przestała tworzyć prawa, które technofaszyzm ograniczają poprzez promowania praw do prywatności.
https://theupheaval.substack.com/p/vances-real-message-to-europe-give

Boni avatar Boni
Thu, 13 Mar 2025 13:31:46
@Borys

Ja jestem wielkim fanem brzytwy pana O., i mam ogólnie "nie szukajmy szachów 5D i spisków trzypiętrowych, gdzie głupota tłumaczy". Więc o ile w przypadku Muska i techbros może i jakiś komponent "zająć czymś EU żeby nam nie patrzyła w homologacje cybertrucków i prywatność a la GAFA" jakoś tam istnieje, to powiedziałbym że znacznie dalej na liście to-do niż zwykła chciwość i faszyzująca "wola mocy". A w przypadku prezydenta Agolfa Twittlera to wydaje mi się, że to, u kogo siedzi w kieszeni plus parcie na szkło i na pokojowego Nobla (bo Obama) wszystko wystarczająco tłumaczy, od Ukrainy przez Iran po Tajwan.

Borys
Thu, 13 Mar 2025 13:52:16
Obama dostał Nobla przede wszystkim za to, że nie był Bushem. Donald też nie jest Bushem, ale to kryterium zostało już wykorzystane, więc będzie mu dużo trudniej.

igor
Thu, 13 Mar 2025 15:45:21
Jest taka teoria spiskowa, że Trump po to zapowiada i odwołuje setki decyzji, czasem oburzających, kompletnie idiotycznych albo jedno i drugie, by w tym chaosie po cichu przepchnąć kilka tych, o które od początku chodziło. Przy czym to się nie wyklucza z wersją, że w rzeczywistości tego nie ogarnia. Ten plan może mieć ktoś stojący za Trumpem.

@technofaszyzm
Obawiałem się, że kraje europejskie zaczną na wyścigi robić dobrze Trumpowi i cyberkorpom, żeby nie poparli AFD/konfy/whatever, po czym oni i tak ich poprą i wszyscy przegramy. Ale póki co wygląda, że Europa się ogarnęła. Więc tu jestem ostrożnym optymistą. No chyba że trzecia światówka, ale wtedy będę miał gdzieś swobody obywatelskie, bylebym dostał te leki na chorobę popromienną.

Natomiast co do USA jestem pesymistą. Jeszcze jakieś wioski galijskie się bronią, ostatnio paru prokuratorów postawiło się DOGE, tylko że nowa władza już teraz nie przejmuje się takimi drobiazgami jak prawo. Liczę jedynie na to, że naprawdę wprowadzą jakieś wysokie cła czy inne rozwiązania, które rozwalą gospodarkę i system się zawali. Szkoda tylko, że tak czy inaczej ludzie ucierpią.

vvaz
Sun, 16 Mar 2025 13:27:22
@igor

To nie jest teoria spiskowa tylko wnioski bazujące na tym co działo się 8-4 lata temu.

Trump bardzo dużo i głośno gada, tak że oponenci koncentrują się na komentowaniu tego co mówi a nie na obserwowaniu tego co robi.

Za pierwszej kadencji był na Politico bardzo interesujący cykl (z pamięci): co w ciągu ostatniego tygodnia Trump zrobił kiedy nie patrzyliście. Zerkałem tam od czasu do czasu i jego zachowania (lub jego ludzi, McConnell np. wtedy był w jego obozie) bardzo skutecznie w 4 lata rozmontowali 8 lat rządów Obamy.

JoP332
Mon, 31 Mar 2025 17:04:40
Myślę, że dość dobrze opisuje sytuację fajpejdż Doniesienia z putinowskiej Polski: że owszem, nie ma żadnych szachów 5D, jest głównie pęd do władzy, sławy i pieniędzy, realizowany właśnie metodą „Wchodzimy na bezczelnego w biały dzień, przystawiamy subiektom broń do głów”, ale gdzieś tam w środku siedzą ludzie kompetentni, ale totalnie amoralni (autorzy Projectu 2025) i plan rozmontowania demokratycznego państwa jest dość dobrze przygotowany.

zz_top
Tue, 1 Apr 2025 07:30:02
@gdzieś tam w środku siedzą ludzie kompetentni, ale totalnie amoralni

Ci ludzie nazywani są w USA "deep state". To ekipa ludzi nie wybieralnych, w miarę stała mimo zmian rządów. Często znawcy twierdzą, że nowy prezydent może sobie mianować nowego szefa CIA, ale to i tak nic nie zmieni, bo Deep State.
Sęk w tym, że Trump rękoma Muska pod pozorem optymalizacji przeróżnej maści chce rozpieprzyć DS, a przynajmniej odciąć finansowanie.

Codiac
Wed, 2 Apr 2025 15:26:48
Trochę tak, a trochę nie. Trump narzekał na Deep State jeszcze za poprzedniej kadencji i obwiniał o swoje porażki. Chce to rozmontować i faktycznie się zabrał do rzeczy.
Z drugiej strony trumpiści mają własnych ludzi, którzy siedzą w drugim czy trzecim szeregu i którzy to rozmontowanie państwa zaprojektowali a teraz pilnują żeby się dokonało. Trump to chaos, nie do końca wiadomo co zrobi albo co mu przyjdzie do głowy danego dnia. Ale za nim siedzą ludzie którzy go popychają w odpowiednich kierunkach, przypominają i podsycają ambicje. I Projekt 2025 to jest faktycznie nieźle rozpisany plan przejęcia państwa oraz rozpieprzenia jego bezpieczników. Można powiedzieć, że Trump chciałby wymienić Deep State na własny.

Boni avatar Boni
Wed, 2 Apr 2025 20:43:04
(Nie chce mi się zbytnio notek politycznych pisać ani komentarzy).

Stoję raczej tam, gdzie Codiac, ale IMHO nadal zbytnio widzicie/podnosicie szachy 5D. Głąby od Projektu 2025 to nadal głąby, którym się wydaje, że z USA po tych ich ruchach zostanie coś, czym warto będzie się dzielić. Tzn. owszem, oni, władza i oligarchia będzie miała się ew. świetnie, w takim samym sensie jak Putin i spółka w Rosji ma się dobrze, ale "to jebnie, koleś".

Jak pisałem poprzednio, to są niedojrzali chłopcy-socjopaci, którym "upadek Zachodu" w końcu dał władzę w duchu "Idiokracji". IMHO z Trumpem to nie jest jakiś plan nowego/innego Deep State, czy rozmontowania państwa (przecież oni nie rozumieją, jak działają państwa), tylko pęd do utrzymania się w świetle fleszy, i przy kasie i władzy jak najdłużej, za wszelką cenę, najlepiej na zawsze, ale ten plan to on ma od nastolatka chyba. Podobnie Musk, żadne tam szachy 5D czy plany, on chce lecieć na Marsa i żeby wszyscy go jak zwykle mieli go za E.U.Geniusza Muska, a po drodze nachapać się na maksa we wszystkich swoich biznesach; robić to co chce nie oglądając się na nikogo i upierdolić wszystko, czego nie lubi. Też mi plan, każdy socjopata taki ma.

Co mnie jedynie interesuję, to kiedy USA trzaśnie, w jakim stylu (jest tyle możliwości, tyle różnych dystopii i twórczości popełniono nt. przez dekady) i jak bardzo to rykoszetem trafi resztę świata. Tzn. nie mówię tu o madmaxie i zupełnej Korei Północnej Ameryki Północnej, ale bardziej serio, o solidnym zaoraniu demokracji przez trumpów czy wojsko czy innych silnorękich; albo o bałkanizacji; albo jak nisko poleci dolar/bankructwo USA, kiedy w końcu dolar spadnie tam, gdzie jego miejsce.

Ew. jak długo upadek takiego imperializmu będzie trwał; przy obecnym przyspieszeniu obiegów "wszystkiego" i w post-globalizacji nie wróżę, że będzie tak długi i łagodny jak np. Brytoli 100 letni zjazd po wzg. miękkiej równi pochyłej. No i po drodze szkoda Ukrainy, Tajwanu, Kanady, Meksyku, i dla kogo tam jeszcze nie wystarczy albo WŁAŚNIE wystarczy trumpom wojska i lotniskowców, dopóki mają jakieś wojsko i lotniskowce na chodzie.

Bo po ostatnich miesiącach nie widzę żadnej wewnętrznej-US siły przeciwdziałającej prostackim deluzjom oligarchii US, czy że ktoś tam się ogarnie, ew. że zdąży; stąd widzenie tego "to jebnie" zaczyna mi się przestawiać z "czy" na "kiedy".

Codiac
Thu, 3 Apr 2025 10:56:39
Ja nie widzę tam szachów 5D. Widzę tam pewne szachrajstwo, którego siła polega na tym, że nie gra zgodnie z regułami do których wszyscy się przyzwyczaili i których przestrzegania spodziewano się po wszystkich poważnych uczestnikach życia politycznego (a niepoważnych przecież nikt poważny by nie wybrał, prawda?). I to jest problem z gentleman's agreement, że działa tylko dopóki po każdej stronie są dżentelmeni uznający pewne minimum zachowań. Ale gdy przychodzi cham z cegłówką i na bezczelnego zaczyna się rozpychać, to nagle nie wiadomo co robić. Nikt na to nie jest przygotowany.

Ja sobie oczywiście trochę teoretyzuję, bo przecież nie mam wstępu do ich głów ani danych (nie mam konta na signalu, pewnie dlatego do niczego mnie nie dodali!), ale też nie trzeba jakiegoś szczególnego geniuszu żeby pewne rzeczy ogarnąć.
Widzę to tak
Warstwa pierwsza: Trump, Musk i paru ich pomagierów. Ci od pracy z tłumem, nakręcania nastrojów i samego wdrożenia (no bo to oni dorwali się do władzy). Chaotyczni, być może dla nich sama ta władza i możliwość robienia co zechcą (plus oczywiście uniknięcia wyroków albo uwalenia nadzoru nad własnymi firmami) to już cel.
Warstwa druga: goście których zadaniem jest posterować trochę tymi z pierwszej, czasami ich popchnąć w odpowiednim kierunku. Odpowiedzialni za wdrożenie większego zadania czyli Project 2025.
Warstwa trzecia: wyrobnicy, którzy napisali Project 2025. Może po części ideowcy, może ktoś im zapłacił. Niegłupi ludzie którzy stworzyli coś w miarę spójnego.
Oraz oczywiście wszystkie te małe ludziki które będą wsadzane na stanowiska podległe gościom z drugiej warstwy i będą odwalać całą brudną robotę.
Warstwa osobna: Paru bogatych i/lub wpływowych ludzi, którzy ziomią się z warstwą pierwszą i którzy będą spijać śmietankę. To oni zapłacili za to wszystko i to oni najwięcej zyskają.

Co chcą zrobić? Generalnie przywrócić starodawny patriarchat, taki w którym podludzie (czyli np. kobiety, czarni albo po prostu biedni) znają "swoje miejsce". W którym mnóstwo ludzi pracuje na ich dobrobyt, a oni sobie rządzą wedle upodobania, nieskrępowani żadnymi regułami jakiejś głupiej demokracji.

TL:DR
Grupa konserwatystów chce uwalić demokrację i wprowadzić patriarchat.
Mają niezły plan rozmontowania państwa i uwalenia demokratycznych bezpieczników, wprowadzają go metodą na rympał.

Oczywiście co im się może udać to najwyżej Gilead. Więc to pierdolnie. Zgadzam się, że nie "czy" a "kiedy", dając jakąś niewielką szansę że jednak demokratyczne bezpieczniki zdążą zadziałać (ale osobiście na to nie stawiam).

A kto może na tym najwięcej zyskać? Osobiście obstawiam Chiny. Nie tylko mają olbrzymią przewagę polegającą na tym, że przecież mnóswo firm poprzenosiło produkcję do nich. Ale gdy USA się wycofuje z sojuszy i antagonizuje cały świat, Chiny mogą spokojnie wyciągnąć rękę do UE (do której mają blisko) i ogarnąć dobrą współpracę handlową. Jak będzie trzeba to pomogą w spacyfikowaniu Rosji, jak im się to nie będzie opłacać to będą ją trzymać (i strategicznie wspierać) w roli straszaka/narzędzia nacisku. Mają zarówno kij jak i marchewkę oraz możliwości by z nich skorzystać.

A tak swoją drogą, to chociaż mi się to nijak nie podoba, ciekawie jest obserwować tworzenie się dystopii na żywo. Wolałbym żyć w mniej ciekawych czasach, ale nadal jest to interesujące.



Boni avatar Boni
Thu, 3 Apr 2025 12:58:46
@Codiac

@interesujące czasy

Też jestem ciekawy, ale jednak to się dobrze ogląda tylko w założeniu, że będziemy nadal MMC z poduszkami-dupochronami, w świecie który zamiast zmierzać globalnie w kierunku PRL '80, co pare razy podnosiłem i wydawało mi się, zaczął zmierza w kierunku Rosji '90 albo końca XIXw. w sensie ubóstwa, niewolnictwa, nierówności, itd.

@zyskujący

W skali globalnej i strategicznej pewnie Chiny, ale BTW mam wrażenie, że w skali danego podmiotu (tzn. gdzie może się znaleźć za 20-30 lat w skrajnie różnych historiach alternatywnych, "dobrej" i "złej" dla niego) i taktycznie, to wygrywem mogą być Arabowie (Saudowie, Dubai, itp). Bo te szybkie zmiany mogą im kolosalnie ułatwić plan, nad którym pracują od jakiegoś czasu, tzn. jak zostać uber-bankierem BRICS, jakąś wersją Wall Street / City na XXIw.

Boni avatar Boni
Sun, 6 Apr 2025 19:33:31
@warstwy trumpologii

Tak se tu położę, żeby nikt, ALE TO K... NIKT więcej mi się nie odważył przynosić w komentarzach tłumaczeń o warstwach i szachach oligarchicznych thinktanków i polityków, i ich planach: Ogłoszone taryfy USA oczywiście od razu wydały się wyjęte z dupy (ergo: mechanicznie policzone jakąś formułką w excelu na podstawie deficytu handlowego USA<->"kraj") i obejmujące idiotyczne "kraje", jak niezamieszkałe wyspy, Gibraltar=/=UK, Reunion=/=Francja, czy Brytyjskie Terytorium Oceanu Indyjskiego czyli w praktyce bazę wojenną US-UK Diego Garcia. No wszyscy się pośmieliśmy, co za debile. Ale prawda zdaje się jest inna, oni użyli LLM (lub idioty o porównywalnej artificial stupidity) żeby wypisać "listę krajów" do dekretu o taryfach, i ten "ktoś" wypisał ją wg domen internetowych.

Oni nie mają żadnych warstw, intelektu, wiedzy, tylko od dołu do góry są głupsi od sukienek Wandy, nazywanie ich głupimi obraża głupich ludzi.

JoP332
Mon, 7 Apr 2025 17:39:42
No, po tym wyskoku Oryndż Klauna też nabieram przekonania, że oni są głupi ORAZ niekompetentni, a cały ich pałer bierze się z działania siłą, pałą i na rympał.

Mój mąż jest w tym temacie ostrożnym optymistą, on uważa, że to się szybko skończy, bo przy tym poziomie odlotu nie będzie potrzeba żadnego Genialnego Stratega i Taktyka w Jednym, żeby ich spacyfikować. Wystarczy ktoś inteligentny i zdeterminowany.

Ja aż taką optymistką nie jestem. Po pierwsze, gry w szachy z gołębiem nie da się wygrać. Po drugie, nikogo ogarniętego na horyzoncie nie widać. Demokraci spieprzyli wszystko, co było do spieprzenia i nie wyglądają na ludzi, którzy umieliby wyciągać jakieś wnioski z porażek.

Jedyna nadzieja w tym, że Oryndż Klaun swoje lata ma i impreza może się zakończyć szybciej niż myślimy, z powodów całkowicie naturalnych. (Ale z drugiej strony, pieron wie, co wtedy, nawet scenariusz wojny domowej nie jest jakoś szczególnie niemożliwy).

charliebravo
Tue, 8 Apr 2025 10:23:14
@Trump
Zapytała mnie kiedyś moja dziewięcioletnia córka, jak to dziecko, "czy on jest zły". Dla mnie taka jednozdaniowa synteza gościa brzmi następująco: "jego rozwój następował do etapu bardzo rozpuszczonego dwunastolatka, może czternastolatka, a potem się zatrzymał". To nic że gość zbliża się do osiemdziesiątki, to jest zwyczajny rozpuszczony gówniarz. Agresywny, przemocowy, antyintelektualny, narcystyczny dzieciak.

I niby dlaczego miałby być lepszy? Jego stary dorobił się na deweloperce w Nowym Jorku, głównie dzięki super wyrafinowanej strategii biznesowej "nie płacę wykonawcom". Donald majątek po prostu odziedziczył, i według wielu doniesień raczej trwonił niż mistrzowsko inwestował. Jeśli jest mistrzem czegokolwiek, to nie dealu tylko hucpy ze szwindlem.

Przydaje się też bardzo do obserwowania, jak w lustrze, Ameryki. Tej prawicowej, bibilijnej, podobno demokratycznej, praworządnej i "wolnej", jak zwiera szeregi za takim kolesiem.

@szachy 5d
Już słyszałem przypisywane Kaczyńskiemu, Putinowi, Trumpowi...mam podejrzenie że autorzy porównania nigdy nie grali w szachy, takie zwykłe, 2d. Gra w szachy wymaga jakiejś wizji i strategii, a nie działania na zasadzie "dzisiaj wszystko zależy od tego żeby Banaś został szefem NIKu" a dwa tygodnie później "dzisiaj wszystko zależy od tego żeby gościa uwalić". To nie jest żadne planowanie i sterowanie, to są co najwyżej epileptyczne drgawki.

Ze wszystkich wymienionych (i nie wymienionych) cośtam podejrzewam musi prezentować sobą Putin. Też nie na zasadzie szachów 5d i nie wiadomo jakiej filozofii, tylko po prostu dlatego, że jeśli ktoś wypłynął z takiego akwarium piranii, to musi być z niego naprawdę nieprzeciętny skurwysyn. No chyba że ktoś tam przeczytał "Eden" i wyciągnął wnioski, że faktycznie dyktatura najbezpieczniejsza jest wtedy, kiedy nie wiadomo kto naprawdę jest dyktatorem. Ale nawet wtedy, do grania takiej marionetkowej roli w Rosji kandydatów raczej nie brakowało.




 

Engine: Anvil 1.08   BS