NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2015-06-11, czwartek
Tagi:  varia     
___________________________________

Totalnie nie chce mi się pisać. Notki drobne wydają mi się za drobne i nie warte. Notki grube wymagałyby namysłu i czasu, ale przecież zajęty jestem, jak nie robota, deko męcząca ostatnio, to gry i zabawy (Kerbale nadal rządzą i panują). Notki flejmogenne i przysrywające tym czy tamtym, wydają mi się dosko zbędne i a pocomito.

A w koło piękne szkockie lato, całe 20 stopni, zielono, pachnąco i beskidy przepiękne gdzie nie spojrzeć. I dzisiaj był taki dzień, o którym lokalny Hiszpan (świeży nabytek w robocie) twierdził, że w Szkocji nie wystepują, bo on od 3 lat nie widział, żeby tu było zupełnie całkowicie od-morza-do-morza błękitne czyściutkie niebo.

Otóż dzisiaj takie właśnie było, nad zielono-brązowym tartanem górek, lasów i pól.





magister Sianko
Thu, 11 Jun 2015 14:44:31
Global warming?

Boni avatar Boni
Thu, 11 Jun 2015 16:16:16
@global warming

No raczej wątpię, że w ten sposób miałoby się objawiać. Średnia temp lata tutaj to 20-24st (rekordy na poziomie nieco ponad 30) więc szału nie robi. A słońca, fakt, jest tu mniej, bodaj tylko 25% całego czasu, plus rzeczywiście, prawie zawsze gdzieś na poboczach jakieś chmury wiszą. Wczoraj i dzisiaj rano tylko contrailsy.

Codiac
Sun, 14 Jun 2015 03:31:05
W Irlandii lato zazwyczaj występowało jakoś w kwietniu. Wtedy można było liczyć na tydzień czy przy dozie szczęścia dwa ładnej pogody.
Oczywiście w czerwcu czy lipcu też się trafiały ładne dni, ale już typowo irlandzkie, czyli świeci słońce, jest ciepło, łazisz po plaży, zasiadasz do obiadu w lokalnej restauracji... i akurat gdy podają jedzenie, nadciąga deszcz. Który potrwa pół godziny, może godzinkę, ot tak dla towarzystwa, ale który przytrafia się codziennie. :-D

Boni avatar Boni
Mon, 15 Jun 2015 00:44:07
Skądinąd, Hiszpan nie narzeka na brak słońca czy bezchmurnego nieba, to wyszło przy okazji; nieco narzeka właśnie na zmienność, że co godzinę inna pogoda, od ulewy przez słońce po wichurę, i z powrotem, "i jak tu wypady na łono planować, o urlopach nie mówiąc!".

Codiac
Mon, 15 Jun 2015 18:37:23
Ale ja właśnie o tym piszę. Normalnie w lecie jest tak, że człowiek wychodzi z domu, śliczne słoneczko, ani chmury na niebie. Pół godziny później ulewa i to taka, że przemaka wszystko, co się ma na i przy sobie, włącznie z kurtkami przeciwdeszczowymi - rozsądny człowiek nawet przy wspomnianej ślicznej pogodzie nie wychodzi z domu bez kurtki, chyba że do sklepu przecznicę dalej, a i to jest ryzykowne. On dobrze wie, że "w każdej chwili może lunąć!".
Zdarzyło mi się nawet, że stałem na placu w centrum, trochę sobie kropiło, a ja patrząc do góry nie widziałem ani jednej chmury i stałem w pełnym słońcu.
Za to w kwietniu zdarzało się parę dni, kiedy pogoda była ładna i stabilna, w odróżnieniu od bardzo częstych, zimowych dni, gdy była również stabilna, tylko w drugą stronę - czytaj, Forrest Gump taką pogodę opisywał w Wietnamie :-) Człowiek wtedy zaczyna rozumieć do tej pory znane tylko teoretycznie określenie "pora deszczowa".




 

Engine: Anvil 1.08   BS