Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2015-05-16, sobota
Tagi:  szrot
___________________________________
... czyli przy sobocie coś o szrocie.

Koledze z pracy, jakoś pół roku temu, szefostwo z zaskoczenia wręczyło samochód służbowy, coś jak mnie półtora roku temu. Ale kolega okazał się niepodatny - nie chciał SUVatych "dużych" wozów bo podatki i paliwo i nie potrzebuje, stąd przechodzona CR-V, którą kiedyś opisywałem, albo prawie nówka opel Antara, która została w spadku po innym, nie zwilżały go i odmówił. Szefostwo wzruszyło ramieniem i kazało mu sobie coś wybrać na rynku, w jakimś tam limicie, czyli znowu jak ze mną półtora roku temu. Kolega jest kumaty inżynier, więc solidnie zastanowił się i przestudiował temat, wybrał, zamówił (nie wnikałem co) i już po paru miesiącach (haha, nope) odebrał.

Vauxhalla (Opla) Mokka.

mokka

Ludzie, jak ja się śmiałem. I krzywiłem. I znowu śmiałem.

Bo to śmieszny, kurduplowaty, jajkopodobny pseudo-SUV, stary opel corsa "modnie" zdizajnowany i postawiony na szczudła przez GM Korea, czyli dawne Daewoo. Jak szukałem sobie służbówki, też wyskoczył mi na radarze, podobnie jak ford ecosport itp. ale jednak cały segment "subcompact crossover" (bwhahaha, co za nazwa) odrzuciłem błyskawicznie.

No ale ja to ja, kolo to kolo, może ma inne potrzeby, np. bliźniaków w fotelikach, stąd potrzebny mu większy... oh, wait... a może nie stać go na paliwo czy opłaty i parę stów (funtów) rocznie robi mu różnicę, i małe 4x4 może też być fajne, mieliśmy vitarkę więc wiemy. Więc co się pośmiałem to moje, ale jego wybory to jego wybory, durnych samochodów jest pół świata i kogo to obchodzi.

Okazało się niedawno, że mnie, gdyż rzeczona mokka jest tak genialnie wybrana przez kolegę i przyklepana przez szefów (przypomninam, jako samochód służbowy przy znanych potrzebach firmy, jak dojazd do stacji wodnych czy farm wiatrowych na "bezdrożach"), że nie posiada 4x4. Gratulacje polotu i ogaru wszystkim zainteresowanym, no i przyszło mi wymienić się jeepem na opla, bo koleś z całą bandą musiał na tydzień pojechać, atakować wiatraki w Irlandii, i wyzbierali wszelkie 4x4 w firmie.

Stąd pojeździłem tydzień tym jajkiem, akurat trochę do klienta pod Glasgow, więc parę mil nim zrobiłem.

W detalu - opel jajkko mokka, jak ze zdjęcia powyżej, 1.7 diesel, manual, przedni napęd, stop&go. Z wypasów elektryczne odrzwia, jakieś wyższe (jak na model) audio i nawigacja, dwustrefowy klimatron, tempomat, zylion przełączników na kierownicy (skóra, panie), ogólnie standard obecnej elektronizacji kompaktowych samochodów. Ponure jak noc i tanie wnętrze, niezbyt wygodne fotele w ohydnej tapicerze, rzadnej rozpusty typu grzanie czy skóra, zwykłe zydle na korbę. Paskudne czerwone podświetlenia.

Z zewnątrz, jakie jajkko jest, każdy widzi, mniej więcej standard tego co jest obecnie w modzie. Standard żałosny, a miejscami wkurzająco-bezsensowny pod względem inżyniersko-dizajnerskim (np. rozczuliły mnie do łez te "poszerzenia", czy cholera wie jak to nazwać, tylnej szyby na słupki...). Ale można zamknąć oczy, odwracać głowę i szybko wsiadać.

Jeździ badziewnie, jak, cóż, kompakt na szczudłach. 130KM z diesla niby jest żwawe, jak mu przycisnąć, ale kto by przyciskał takiego klekocika. Szczególnie, że już przy 2000obr wydaje po prostu niesamowite dźwięki, jakby zawory miały mu przez maskę wylecieć, aż żona pytała, co to takiego. Turbodziura nie za duża, gratis. Trakcja, stabilność, handling - nie są to słowa specjalnie bliskie koreańskim projektantom tej platformy.

Z zalet - pali rzeczywiście mało, jakieś 5 litrów gnojówki na setkę, w warunkach, w których mój jeep 7. Stop-go jest do rzeczy, moim zdaniem, ale przy ręcznej skrzyni to łatwe. W ogóle skrzynia wzg. precyzyjna i bardzo dobrze zestawiona wzg. masy wozu i parametrów silnika, w przeciwieństwie do jeepa czy hondy.

Reszta - bezsens. Niby ten bezsens jest jakieś 20-30% tańszy od mojego jeepa, ale nadal wydaje się raczej przepłacony. I nie potrafię pojąć, na co komuś mokka 4x2 zamiast zwykłej corsy, która byłaby tak samo badziewna, ale lepiej i bezpieczniej jeździła. No dobra, wiem, każdy chce siedzieć wyżej, "subcompact TIR" spełnieniem samochodowych marzeń narodów.

Jeszcze weekend się przemęczyć, w poniedziałek wymieniamy się z powrotem. Uff.





Codiac
Sat, 16 May 2015 15:44:23
Wyrazy współczucia.

A ja skorzystam z okazji, żeby zapytać jak ci się podoba nowa Warszawa, jeśli miałeś okazję widzieć? Pytam zwłaszcza w kontekście dawnego wpisu o najbrzydszych samochodach, bowiem mam wrażenie, że pojawił się mocny zawodnik w tej konkurencji. Z przodu jest tak parszywie paskudna, że oczy bolą i szkliwo na zębach się kruszy.

krowkens
Sat, 16 May 2015 18:48:42
Te diesle 1,7 to robiły polskie ręce w fabryce w Tychach, bo teraz fabryka jest w przebudowie i nic tam się nie robi. Co do osiągów się nie wypowiadam, ale jak jeździłem astrą z tym silnikiem to mnie się podobało.

Boni avatar Boni
Sat, 16 May 2015 19:31:09
@Codiac
@wyrazy

Najstraszniejsze, że do wszystkiego pomału można się przyzwyczaić, do opelka też (podobnie kiedyś z astrą jedynką miałem, po 3 tygodniach wydawała się normalna. NOPE.). Ale do dźwięku tego klekocika 1.7 to jednak trochę zeszłoby; on w zasadzie przy dowolnych obrotach i obciążeniach dostarcza niesamowite zepsute dźwięki spod maski.

@Warszawa

Tia, Grażka mi pokazała. Ale to zdaje jest kategoria "co ziutki se potrafią wyklepać/ulepić w stodole, jeśli mają sponsora", a nie normalny samochód - a paskudnych małoseryjnych czy konceptów jest jako gwiazd na niebie, więc nawet mi powieka nie drgnęła, że paskuda (choć trzeba przyznać, to starej Wawy nawiązali w miarę sensownie).

@krowkens

Może i w astrze czy corsie to 1.7 jakoś jeździ, ale w kiwającym się półtoratonowym jajku, to jednak nie bałdzo.

BTW automoto lokalnego - porsze stare czy nowe na każdym winklu, audi i lexusy jak ogórki się walają, astony martiny czy maserati lekko odwracają nam główki na sekundę - ale jak nas minął przed godzinką "maluch" 126p w czarnym macie, to nam dekle w czaszkach urwało ;)

janek.r
Sun, 17 May 2015 15:37:42
"maluch w Szkocji" Faktycznie rzadkość, ale przebijam Tavrią, której pewnie w ogóle w Szkocji ani w całym UK nie macie.

"Stop-go jest do rzeczy, moim zdaniem, ale przy ręcznej skrzyni to łatwe" dlaczego przy ręcznej skrzyni miałoby być inaczej, niż przy automacie?

Boni avatar Boni
Mon, 18 May 2015 02:47:54
@janekr

@stop-go

Przy automacie jest zdaje się powszechne narzekanie na timing, nawet jeśli można se ustawić (w sensie, po zatrzymaniu itd. po ilu sekundach ma się stopnąć?), np. pracodawca klnie swe wypasione audi Q3 s-line, bo rzeczywiście, strasznie szybko gaśnie, np. przed co drugim minirondem, a jest tu tego trochę. Przy manualu, to trywialne i człowiek steruje: wózek stoi, noga ze sprzęgła - gaśnie, noga na sprzęgle, chodzi.

janek.r
Mon, 18 May 2015 13:07:03
@stop-go

No tak, faktycznie wrzucenie na luz i puszczenie sprzęgła to operacja, którą robi się dopiero wyczuwając dłuższy postój...
Toteż przy automacie mam guzik do ręcznego odłączania systemu. Jak widzę, że to korek posuwający się zrywamy, to wyłączam, jak stoję na światłach, włączam. Można też słabo naciskać hamulec (żeby stop nie złapał, a skrzynia już nie ciągnęła), ale to wymaga sporego wyczucia.

Idealne stop-go powinien wiedzieć, ile czasu upłynie przed ruszeniem i zależnie od tego wyłączać silnik. No dobrze, gdybym wiedział, jak zbudować takie coś, nie musiałbym martwić się oszczędnością paliwa ani żadną inną oszczędnością...

divak2
Mon, 18 May 2015 13:54:23
@stop-go
A jak taki stop-go wpływa na aku i całą resztę? Wkładano mi do głowy zawsze że jazda na krótkie dystanse (no bo taki jest efekt działania stop-go) mocniej zużywa silnik i akumulator. Duży z tego stop-go pożytek?

Boni avatar Boni
Mon, 18 May 2015 14:26:34
@divak

Mocne zużycie przez krótkie i częste odpalania, to IMHO raczej jeśli przerwy są tak długie, że ostudzisz maszynkę. Zresztą, w sensie producenta czy użytkownika nówki, to przecież ich wali, jeśli od smarowania czy przegrzewania od stop-go silnik zdechnie 10 czy 20% wcześniej, i tak samochód jest policzony na 3-5 lat, a najważniejsze, żeby mniej palił. I do tych stop-go dają przeważnie większy aku, no bo światełka czy wycieraki czy dmuchawa (zmniejszona) chodzą na zatrzymaniu; IIRC dawali czasem spec rozrusznik wzmocniony, itd itp.

@janekr
@idealne stop-go

Jest tu pole do popisu, od systemów adaptacyjnych przez uczące się po rozpoznawanie obrazu itd itp. Ale a) komu to potrzebne b) kogo to obchodzi c) kto za to zapłaci.

janek.r
Mon, 18 May 2015 14:34:29
"A jak taki stop-go wpływa na aku i całą resztę?"

Mnie straszyli, że najgorzej na tym wychodzi turbina, ale nie wiem, jak to jest naprawdę.

Kiedyś był pomysł, żeby przy krótkim zatrzymaniu odłączać od silnika koło zamachowe i potem odpalić bez rozrusznika, energią kinetyczną, ale zdaje się to miało wady.

mgr Sianko
Tue, 19 May 2015 12:39:59
@maluchy w UK

Podczas pobytu w UK w 1993/94 widziałem sporo maluchów i polonezów, były eksportowane. Było też zaskakująco dużo favoritek, a po wsiach jeździły łady nivy. Teraz to wszystko faktycznie musi być rzadkie - biodegradacja.


JoP332
Wed, 20 May 2015 18:37:19
@Boni

Dobra, to co był radził człowiekowi, który chce zmienić samochód tak do circa roku albo dwóch, a warunki są takie:
- człowiek przyzwyczaił się do dość suwiastego SUV-a i absolutnie nie chce zmieniać na nic niższego, bo pierwszych 10 minutach jazdy normalnym samochodem nabiera przekonania, że wszyscy chcą go zabić, a po kolejnych 10, że są w zmowie;
- człowiek ma dość diesli, bo DPF obsysa, a turbosprężarka się psuje;
- człowiekowi jest w granicach rozsądku wszystko jedno, ile to pali, bo pracuje w domu, więc samochodu potrzebuje do lansu, jeżdżenia do sklepu i knajpy oraz czasem weekendowych wypadów;
- człowiek ma budżet na tanią nówkę albo średnio drogą używkę (nie chce starszej niż 3-letnia).

Oglądaliśmy Mokkę i nawet mi się spodobała, jest mniej plastikowa od Dustera (ale Duster jest festiwalem plastiku, więc).

Co byś niezobowiązująco radził?

Boni avatar Boni
Thu, 21 May 2015 11:56:00
@JoP

@przesiadka z SUVa przeraża

Coś jest na rzeczy, dziś po długiej przerwie pojechałem sportowatym kompaktem i rzeczywiście wrażenie jw. że coś jest nie tak, z drogą, z innymi i ZARA MIĘ ROZJADĄ

@doradztwo

Nie znam się. Z tańszych to chyba jakaś kia, duster, mokka, yeti? Co jeden to bardziej plastikowy i lichy. A deko lepsze i prawienówki, to chyba kufry stóweczek poczebne, nie wiem, RAV4, outlander, tiguan? Ew. kaszkaj dla fanów nissana.

Oczywiście, gdybym naprawdę miał takie pieniądze na SUVka, skończyłoby się z trzy razy starszą vitarką albo cztery razy starszym lexusem RX, bo fundamentalnie nie rozumiem po co przepłacać za problemy w 3 letnim, kiedy mogą być takie same jak w niektórych 13 letnich; no ale czego spodziewać się po szrociarzu.

charliebravo
Thu, 21 May 2015 14:31:38
@wysoki/niski
Przez kilka lat jeździłem na zmianę Jimnym i mocnym sportowym wózkiem z tyłkiem przy asfalcie i zawieszeniem/układem kierowniczym precyzyjnym jak skalpel. Na trasie częściej wyprzedzałem Jimnym, bo na ogół było dużo lepiej widać, a nie tylko zawieszenie gościa przede mną i krawężniki. To raz.
Dwa, w nocy im wyżej, tym mniej oślepiają. Trzy, przy naszym klimacie i okolicach (dla mnie Małopolska) prześwit i 4x4 się przydają...

@Jop
Suzuki ma teraz trzy samochody na tej samej platformie: SX4 "Classic", SX4 S-Cross i nowe coś co się nazywa Vitara (Nie Grand Vitara tylko Vitara). Mamy w rodzinie takiego SX4 od roku i bardzo spoko auto, 4napęd zacny (rozwiązanie klasy starych Foresterów z automatem mniej więcej). No i w Krakowie ASO na Prandoty godne polecenia. Rzuć okiem czy któryś z tych Ci się mie spodoba, po opisie wymagań Vitara najprędzej...

mgr Sianko
Fri, 22 May 2015 10:47:06
SX4 ma śmiesznie mały bagażniczek i napęd dołączany, nie porównujmy z Foresterem.

charliebravo
Fri, 22 May 2015 16:15:25
@mgr Sianko
O bagażniku nie pisałem. A dwie pierwsze generacje Forestera z automatem i SX4 z manualem mają bardzo podobne rozwiązanie napędu na tył: na wale wychodzącym ze skrzyni i idącym w tył jest sprzęgło wielopłytkowe mogące pracować w warunkach uślizgu. Forester ma olejowe (ciśnienie oleju ze skrzyni), SX4 ma sprzęgło elektromagnetyczne. Do tego standardowa kontrola otwartego dyferencjału przez "łapiące" niesymetrycznie hamulce. Nic nadzwyczajnego...

Widzę że wiara w supremację Subaru jest w narodzie silna :-)




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 12:58
@doxa @tłumaczenie księgowości w UK No...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017