Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2015-04-08, środa
Tagi:  szrot, triptrop
___________________________________
... czyli podróż na wschód przygotowałem wiosną, czyli jak co pół roku mniej więcej, z przyczyn typowych, bywamy w PL. Bo rodzina, dzieci, PITy, samochody, dom, i zylion innych drobiazgów.

Stąd deżawu, a raczej - powtarzający się migrenowy ból głowy.

Na początek najwięcej zabawy dostarczył szrotwagen, jakże typowo. Gdyż po przejechaniu ok. 10kkm w pół roku, w tym kawałka Szkocji, potem praktycznie stał całą zimę, w kąciku pod chmurką, co starym maszynom jakoś nie służy; więc kiedy przed wyjazdem zaczęliśmy go serio używać, okazał się niezbyt zdatny i wystawił długą i sękatą listę usterek, przeważnie związanych z elektryką i szczelnością tego i owego. Po przekonaniu przekaźnika pompy paliwa, że pompa jednak ma czasem pompować, machnięciu ręką na ogólne zgłupienie tempomatu, wymianie uszczelki miski olejowej automatu (BTW robienie tego na glebie dostarcza wiele radości i pozwala utrwalać cnoty cierpliwości i zen) i jego regulacji, machnięciu ręką na inny drobny "losowy" wyciek z automatu (za to efektownie, na wydech...), sprawdzeniu, że to koło w zasadzie nieważne, bo schodzi tylko 1bar/2tyg i na deser naprawieniu "po druciarsku" alternatora, który odmówił ze starości ładowania, wyglądało to nieco lepiej.

Ale wtedy zesrał się czujnik prędkości, prędkościomierz opadł w dół jak temperatura moich uczuć wobec UFO (wózek ma tę ksywkę z dawnych lat) - i nie idzie oczywiście o brak prędkościomierza czy tripkomputera, kogo to obchodzi; a tempomat sypnął się wcześniej - ważniejsze, że Scorpio jest tak nowoczesne, że ma już 4 bieg i lock-up automatu sterowane przez komputer i bez wskazania prędkości po prostu ich nie ma. Oczywiście, z drugiej strony jest tak miło proste i zabytkowe, że serce automatu to 3 biegowa skrzynia z lat '80 która w ogóle elektryki do jazdy nie potrzebuje... Ale jeżdżenie na obrotach o 500-1000 wyższych autostradowo nie wróżyło sukcesu w rodzaju "przejedzie 2000km ciurkiem bez rozwalenia czegoś kolejnego" tudzież kosztuje ładny dodatek w paliwie. Stąd zrobiłem w 15min. kolejny druciarski patent pt. "ręczny włącznik 4+lock w kabinie", jednak nastawienie do UFO miałem już w rodzaju "jeszcze słowo, a celem podróży będzie pierwszy z brzegu szrot w Słubicach" - a jedyne co powstrzymywało przed "gdzie jest najbliższy szrot w Stirling" to góra papierologii i upierdliwości przy załatwianiu złomowania szrota za granicą i wyrejestrowania potem go w PL.

Stąd jednak pojechaliśmy, najpierw lajtem do Newcastle, prom do Amsterdamu jak zwykle (tyle, że cena niezwykła - na święta doliczają sobie jakieś 40% nawet przy zabukowaniu z 2 miesięcznym wyprzedzeniem...). Udało się nam przynajmniej z pogodą, bo wichura i sztormowa pogoda skończyła się ze dwa dni przed podróżą, i dopłyneliśmy całkiem gładko.

Z Amsterdamu pociągnęliśmy do PL, w zasadzie dojechaliśmy bez problemu (no, poza akcją "mam wątpliwości co do miarki, doleję nieco oleju do automatu" na co automat ochoczo wypluł nadmiar oleju przez delikatnie nieszczelną ośkę kick-down, na wydech oczywiście), około 13h bez napinek i nawet nie bardzo się zmęczyłem. A w poniedziałek skoczyliśmy do rodzinnego Białegostoku i nawet z powrotem.

I nagle okazuje się, że gdyby zadbać o te parę usterek, zamiast je tylko "zdrutować", tudzież opcjonalnie ogarnąć rzeczy po prostu zużyte (np. półosie huczące od jakiegoś czasu), można by tym bydlęciem jeszcze pojeździć.

A ponieważ w PL nadal będziemy musieli bywać, nawet jeśli w końcu zaczniemy sprzedaż domu serio i pokończymy niektóre inne sprawy, stąd w realiach podmiejsko-leśnych samochód bardzo przydatnym byłby - wygodny i wypasiony szrotwagen kosztuje zaledwie parę stów ubezpieczenia i utrzymania rocznie, kiedy mikrosamochodzik golec z wypożyczalni kosztuje ok. tysiaka za tydzień. Co może nie jest jakoś bardzo tragiczne, ale...

Stąd zdaje się, że trzeba UFO zrobić przegląd, a jakoś sprzedać/zniknąć w końcu zalegające w garażu Fiero...

Tak czy owak, mamy do ogarnięcia przez następny tydzień zylion rzeczy w domu, zagrodzie i w PL, a wracamy samolotem.





Wed, 8 Apr 2015 11:30:43
Ale czy aby te "parę stów rocznie" nie kłóci się jednak z "zadbać o te parę usterek, tudzież ogarnąć rzeczy po prostu zużyte" (za każdym razem i znów)? Bo jeśli your time nie jest jednak całkiem worthless, to bliżej optimum wypada imho szrot nieco mniej szrotowaty. I czy po uczciwej kalkulacji, dla sporadycznych bytności w kraju opcja z wypożyczalnią nie staje się aby bardziej sensowna?

Tak, ja też mam długą tradycję reanimacji półtrupów i racjonalizacji typu "jeszcze tylko ogarnąć to i owo, a hoho, ile posłuży". Najlepiej mnie z tego leczą sytuacje typu dzieci, które trzeba niezbędnie dostarczyć tu czy tam, a szrot akurat kwiczy...

Boni avatar Boni
Wed, 8 Apr 2015 14:16:03
Pewnie, masz rację, a UFO sprzedaję już jakieś półtora roku. Tylko że są szroty i szroty - z zadufania i konieczności (dzisiaj ostatni dzień) #rzekomysamochód z notki zaciągnąłem po drodze na przegląd okresowy, a przygotowanie polegało na próbie zmycia "angielskich" naklejek na polskich reflektorach i tyle. I ten zbój przeszedł przegląd, z jedną malutką usterką na którą fajni diagnostyci przymknęli oko, obiecałem że zara zrobię (bo zupełnie zapomniałem że mieszając przekaźnikami zgubiłem klakson...).

Więc chyba jednak dołożę jeszcze parę dych i parę godzin pracy, i UFO zostaje. Zadanie nr 1 klakson, nr 2 jakieś granie (bo blaupunkt został w SCO), opcjonalne zadanie nr 3 zrobić alternator naprawdę a nie mocami jedi. I tyle na razie starczy, nie wolno się rozpędzać...




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka,...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' ...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. ...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.84   BS 2012-2017