Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2015-03-08, niedziela
Tagi:  szrot
___________________________________
Całkiem niedawno gadało się tutaj o zużywaniu nowomodnych samochodów i że naród nie ogarnia, jak bardzo słabe są pod względem trwałości czy jakości w rozumieniu przemysłowym czy czasu ich pracy. I niestety, przychodzi wrócić do tematu, gdyż albowiem służbowy Jeep prawie-nówka-nieśmigana, właśnie się sypnął całkiem serio.

Jakiś tydzień po tamtej notce, czyli ze dwa tygodnie temu, wyjeżdżając z parkingu, przy skręcie jęknęła raz czy drugi półoś, a w zasadzie przegub przedniej ośki. No mam jakieś tam doświadczenie ze szrotem, więc a) jestem czuły na takie dźwięki, typu pierdolnięcie młotkiem w ośkę b) nie mam wielkich wątpliwości i zagadek, co też tu się dzieje. Ale deczko mnie zaskoczyło, bo przebieg dyskutowanego jeepa to prawie dokładnie 24 tys. kilometrów (15 tys. mil), więc raczej niespodziewane odgłosy i akcje. Przegub zachowywał się jak typowy rozsypek - z każdym dniem nieco gorzej, na coraz delikatniejszych zakrętach. Nie miałem głowy i czasu na serwisy, bo akurat w środku pieprz... uruchomienia jestem (o którym uleję sobie oddzielnie, jak się to skończy, albo jak mnie wykończą) - po paru dniach pomacałem, czy może się tylko coś odkręca, ale nie. Półośka i przeguby, na moje oko śmiesznie małe i delikatne (jak zresztą większość zawieszenia tego crossoverka), wykazały tylko średnie luzy, po prostu jak bardzo zużyte przeguby. Dojeździłem do końca pieprz... tygodnia, pod koniec stukając przegubem już przy każdym parkowaniu, ale co gorsza przy jeździe na długich łukach już też. Zamówiłem serwis, straciłem na niego i całą sprawę pół soboty.

Zgodnie z przewidywaniem, przegub pomielony, do wymiany graty (bodaj cała półoś, nie wnikałem), części trzeba ściągać, wszystko na gwarancji; no bo przy 24tys. km. inaczej być nie może.

Czyli fiat/chrysler/jeep nie potrafi zaprojektować (w zasadzie - dobrać) półosi do FWD rzędu 350Nm. Nie żebym bardzo się dziwił, ale jednak nie myślałem, że sypać się będą co 25kkm, myślałem o 70-100tys. a tu proszę, zawsze można graty wziąć tańsze, z jeszcze niższej półki, zrobić z jeszcze słabszej plasteliny.

Ewentualne uwagi, że gwarancja gwarancją, ale zużyła się półoś od pałowania czy agresywnej jazdy czy terenu, odrzucam jak niezorganizowane. Bo zaprawdę, powiadam wam, emerycko ten nasz jeepek jest używany, głównie z prozaicznego powodu - płacimy praktycznie za całe paliwo (i np. obecne spalanie na kompie i w realu 7l/100km). Agresywna jazda od razu rozkręca mu wir w baku, co naocznie udowadniali koledzy, którzy go pożyczali, oddając po krótkich trasach ze spalaniem o 2l/100 większym na tripkompie... Z jeszcze innej strony, ma debilne opony, nie zachęcające ani do wypraw w teren, ani np. do jakiejkolwiek jazdy po śniegu... Dodatkowo - jeździ praktycznie nieobciążony, normalnie ja i małe parędziesiąt kg gratów w bagażniku, ze dwa razy jechało nim więcej niż dwie osoby.

Więc - jeżdżę nim bardzo przeciętnie, terenu nie widział, przez rok ze 100km po drogach gruntowych co najwyżej. Stąd śmiem twierdzić, że gdyby założyć mu prawdziwe opony i używać jako muła roboczego, powiedzmy z 3 chłopami i bagażnikiem naprawdę pełnym narzędzi, i naprawdę po drogach gruntowych i jeśliby ktoś płacił za paliwo, to półoś starczyłaby nie na 25 ale na 5tys km. Więc po prostu jakaś Amerykańska Masakra Niską Jakością, gdyż dla przypomnienia - ten przebieg to nawet nie jest miesiąc ciągłej pracy samochodzika.

Za stan rzeczy winię raczej projekt, po prostu niedowymiarowane jest to przeniesienie napędu (jak zażartował znajomy "jeep/chrysler to teraz fiat, więc pewnie to jest 4x4 z pandy") i nie wytrzymuje całkiem silnego diesla, niż słabą jakość materiałów czy wykonania, choć oczywiście trudno powiedzieć, ile "winy" po obu stronach zagadnienia. Na przykład, ciekawe, czy nie przyczyniają się do przeciążenia układu jakieś wady czy niedoróbki projektowe czy techniczne systemu AWD - takie rzeczy są zawsze możliwe i trudne do odkrycia, jeśli jest mała różnica obrotów przód/tył czy przełożeń, czy dyferencjały są jakoś niedobrane, czy opony różne, itd. itp. a zimą jeździłem dużo na AWD i trasy są tu kręte. Oczywiście w normalnych wozach nie kosztuje to przeguby czy podobne, tylko co najwyżej zniszczone opony. I typowo, da się to wyczuć jako dziwne podsterowności i naprężenia wozu kiedy używa AWD/4WD, czego jeepek jednak nie prezentował - ale problem może być subtelny.

Z innej beczki, dostałem samochód zastępczy z wypożyczalni, musiał być podobnej klasy i 4x4, ale akurat fajnie trafił się oczko wyżej moim zdaniem, gdyż Land Rover Freelander 2 jednak jest troszeczkę większy, mocniejszy, lepiej wypasiony niż Compass, nawet Compass na fullu.

Freelander

(zdjęcie © M 93 / Wikimedia Commons / CC-BY-SA-3.0 (DE))

To jest wersja SD4, czyli chyba najmocniejszy diesel 2.2 około 200KM i, hosanna, z automatem (6 biegowy Aisin) i całkiem ładnie odpasiony; poza kamerą cofania (do której się przyzwyczaiłem...), ma wszystko - navi, dwustrefowy klimatron, grzane zydle (oba sterowane "w fullprądzie", jeep ma tylko kierowcy), duży ekran, jakieś audio premium, sterowanie z kierownicy, dwa szyberdachy, grzana przednia szyba itd itp. Jest w miarę przestronny, nieco większy bagażnik niż compassa (raczej - compass ma śmiesznie mały). Jest wysoki i ma wysokie i nie przypadające mi do gustu krzesła, jeep jest jakby bardziej osobówką. Buda nowego Freelandera jest "skoordynowana" z flagowymi Discovery (nie tak jak było z frilandarą jedynką, skoordynowaną z dupą zza krzaka), wygląda ogólnie ok, jeśli nie przyglądać się debilnym lampom czy grillom czy podobnym szczegółom. Widok z kabiny jest też bardzo "landroverowaty", dół szyb nisko, względnie małe nachylenie przedniej, widoki jak z autobusu, można polubić. Ma AWD terrain response na haldexach, rodem z Disco i Range Rovera Evoque; w ogóle to chyba jest już bardzo blisko wypasem i wrażeniem do Evoque, którego ludzie zaliczają do segmentu luxury crossover. I który schodzi jak świeże buły.

Ogólnie, przyzwoity kawał crossovera AWD w automacie (nieco dziwnie pracującym, ale pewnie nawet nie leżał koło klasycznych hydraulicznych automatów do których jestem przyzwyczajony) - albo podniesione i wypasione mondeo 2.2 duratorq, z podróbką 4x4, jeśli ktoś tak woli uważać.

Aha, i ma przebieg i wiek prawie identyko jak Jeep, a jest cichszy, bardziej komfortowy i precyzyjniejszy, no i nie dzwonią mu półosie. Więc zdaje się, że Tata jest lepsza od Fiata w zarządzaniu jakością nowo nabytych bankrutów...

Niestety, przyjemności kosztują - cena takiego nówki Freelandera to jakieś 35-36k funtów, kiedy Compassa 22-24k, czyli różnica znaczna, zapewne głównie za automat i śmoc, trochę za markę i wypasy, ale tak czy owak - znaczna.

Podsumowując, ciekawe kiedy naprawią Jeepa i ile nacieszę się automatem w landroverze. I czy półosie w jeepie będą się regularnie sypać co 25kkm.

I dlaczego po dzisiejszej przejażdżce naszym Scorpio (mającym przebieg i wiek jakieś 20 razy większy niż Jeep), jego nieco zużyte półosie czy stary automat nagle wydają mi się znowu całkiem niezłe.





charliebravo
Mon, 9 Mar 2015 11:25:50
@4x4 z Pandy
Fiat Sedici to jest (był?) Suzuki SX4 - tylko silniki miał Fiata. Znaczy, Fiat sam robi tylko 4x4 Pandę, znaczy pewnie masz napęd z Pandy właśnie.

Skądinąd porażka gruba, zwłaszcza że ten samochód to bardziej FWD z dołączanym tyłem, co jak co, ale przeguby do FWD powinni umieć zrobić.

Zgaduję że to bardziej wada konkretnego egzemplarza, akcji serwisowej z wymianą tysięcy przegubów po 30k km to sobie jednak nie wyobrażam. Ale i tak, wtopa.

Boni avatar Boni
Mon, 9 Mar 2015 13:13:40
@charliebravo

No z tym fiatem i pandą to jednak takie przekomarzenie tylko, nie wyobrażam sobie, że już zdołali przez te parę lat namieszać w technice Chryslera/Jeepa, co najwyżej w strategii czy brandach czy znaczkach na samochodach (choć w preferowanych dostawcach, możliwe...); podobnie nie wyobrażam sobie, że ktoś do diesla 350Nm wziął ośki od małego suzuki/pandy. Raczej jak zwykle, wzięli coś z taniej półki, co wg. producenta części, jakiegoś Delphi czy innego Mahle, miało być ok do 350Nm, ale okazuje się, że niekoniecznie, z przyczyn dowolnych; może w testach tylko takie było, może jakość partii czy którejś fabryki z dupy, a może trafiłem poza legendarne SixSigma, w te 3 spsute półosie na milion ;)

Tak czy owak, że porażka, to fakt.

Ale freelander przyjemny ;)


laisar
Mon, 9 Mar 2015 16:17:51
@Boni "Niestety, przyjemności kosztują"
 
W takich przypadkach mam silne podejrzenie, że to cena freelandera jest "normalniejsza" (mimo pewnie wyższego narzutu "za znaczek"), a compass jest po prostu za tani, żeby było możliwe, by miał odpowiednią jakość...

Boni avatar Boni
Tue, 10 Mar 2015 00:46:23
@laisar
@cennik

Może tak, może nie. Przecież spektrum jest jeszcze szersze, crossovery tej wielkości zaczynają się gdzieś w okolicy skody yeti czy czegoś kia czy ford india? Kończą się gdzieś na audi czy bmw czy rangeroverach? Trochę trudno powiedzieć, jaki jest rozkład jakości wzg. cennika, szczególnie na środku, gdzie jeep, nissan, ford, honda, itd o najróżniejszych wypasach i politykach/promocjach itd. itp. IMHO będzie wiadomo za 6 lat, kto naprawdę daje ciała, kto trzyma "swój" poziom, a kto przypadkiem zrobił coś lepiej niż powinien (np. nadal w tej klasie na szrocie ciekawym zdaje się ford escape/maverick dwójka).

Freelander niby przyjemny, ale jednak jakoś huczy pod spodem, może tylko opony, a może nie tylko... a automat miewa dziwne narowy; w ogóle jest niemiło szarpiący, nie gorzej niż mocno zużyty stary ford (a może tak ma być, bo jednak Nm sporo więcej). Ba, gorzej, że ze dwa razy niezrozumiale się zdusił przy ruszaniu ze świateł; gdyby to był jakiś mój, to serio bym zastanawiał się, co z nim jest nie tak... BTW aż poczytałem, co to za automat, zdaje się, że jednak normalny, klasyczno-hydrauliczny, a jedna rzecz dość zabawna - to 6 biegowy nowoczesny Aisin, czyli Toyota, ale nie używany przez Toyotę, tylko "na eksport" do forda, volvo, francuzów, itp. Cieeekaweee.

laisar
Tue, 10 Mar 2015 08:25:32
@Boni "spektrum jest jeszcze szersze"
 
Ale to też właściwie nie chodzi o cenę "wewogóle", tylko względem potrzeb (technicznych). Moje auto ma najechane 140 tys. przez (zaraz) 8 lat, i z tego co piszesz zaliczyło cięższe tereny niż Twoje (: A przeguby ma fabryczne i bez sugestii zużycia - i to mimo, że oficjalnie jest produktem "śmiesznie tanim" i w baaardzo wielu miejscach wyraźnie widać, że projektowanym "na styk". No ale też np tych Nm to ma aż całe 128 w szczycie...
 
"będzie wiadomo za 6 lat"

Wszyscy blogobywalcy na pewno od początku byli ciekawi jak długo wytrzyma "Boni w nówce" (;

Boni avatar Boni
Tue, 10 Mar 2015 10:47:38
@laisar
A przeguby ma fabryczne i bez sugestii zużycia - i to mimo, że oficjalnie jest produktem "śmiesznie tanim" i w baaardzo wielu miejscach wyraźnie widać, że projektowanym "na styk". No ale też np tych Nm to ma aż całe 128 w szczycie...

I o jest odpowiedź, znaczy, w pewnym sensie - mam wrażenie, (nie tylko z awarii ale organoleptyczne też) że ośki jeepa to jest problem "ej, ale te diesle mają trochę więcej niutów! eee tam, dajcie graty deko wzmocnione, i starczy na gwarancję" tylko, że niekoniecznie. Znaczy, w masówce rzeczy zaprojektowane "z dołu" nie dają się łatwo czy tanio wzmocnić w razie potrzeby, i stąd wieczne problemy w popularnych samochodach z najsilniejszymi silnikami w danej budzie. Np. znowu kojarzy się automat, który mam w fordzie, przy Nm zwykłej V6 starcza na setki tysięcy km, ale już dodatkowe 50Nm wersji Cosworth 24v pozabijało skrzynię, pomimo "wzmocnienia". Niestety mało kto daje inną skrzynię czy większe o cal przeguby tylko dlatego, że z prawie takiego samego silnika wyciśnięto 50Nm więcej, na pewno nie ford czy chrysler...

Wszyscy blogobywalcy na pewno od początku byli ciekawi jak długo wytrzyma "Boni w nówce" (;

Meh, wytrzyma tyle, ile pracodawca za nią płaci. Poza tą awarią nadal było tak samo jak na początku - durna skrzynia ręczna, niezbyt ciekawy klekot pod maską, idiotyczne opony, i mniej więcej wystarczajaca reszta; na tej półce cenowej cudów nie ma.

Recenzując freelandera - japońskawy automat frilandary jest przynajmniej zestawiony rozsądnie, ma te 6 przełożeń mniej więcej tak jak być powinny, a nie jak jeep czy CRV 6 biegów w ręcznej; stąd ma IMHO sensowne obroty i zachowanie silnego diesla wzg. prędkości i górek. Tak jak kiedyś pisałem, przecież to nie jest rocket science i nie sposób pojąć jak i dlaczego projektanci tych ręcznych mogli to spieprzyć.

Boni avatar Boni
Tue, 24 Mar 2015 21:33:46
Finito. Naprawa jeepa zajęła 16 dni kalendarzowych, z czego 14 czekanie na części i organizacja, dzień naprawy. Poza wymianą półosi zrobili jakąś akcję korekcyjną z przewodem chłodnicy czy nagrzewnicy. Wszystko oczywiście gratis. Wózek jeździ jak poprzednio, bez różnicy.

Frilandera szkoda było oddawać - jednak automat, gadżety (fajne szyberdachy, czujnik deszczu którego jeep nie ma, lepszy klimatron, sensowna navi, no i grzana kierownica, ileż razy miałem ją sobie zrobić w scorpio... itd.), wyższa półka po prostu. I większy bagażnik. Jedyne czego brakowało to kamery cofania z Jeepa i palił nieco więcej, proporcjonalnie do wiekszej mocy i automatu. Z drugiej storny - w Compassie siedzi się i wrażenia jednak bardziej jak w osobówce, a nie jak na stołku w vanie, no i wygląda nieco lepiej niż z gruba ciosany landroverek.




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

charliebravo - Srebrny ciągnik
Fri, 22 Jun 2018 12:26
@rozie Rzecz nie w tym czy złamią czy nie. Rzecz w...

cmos - Srebrny ciągnik
Fri, 22 Jun 2018 10:51
@rozie Krótko, bo zaraz gospodarz nas z lasu...

rozie - Srebrny ciągnik
Fri, 22 Jun 2018 07:43
@cmos Zdecyduj się, czy "głównie PR", czy porządne...

Boni - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 22:37
Przepraszam, że się wyłączam z rozmowy, ale a) aż...

cmos - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 16:09
@charliebravo "Co innego jeśli projektant sobie...

charliebravo - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 14:20
@cmos Wyraziłem się nieprecyzyjnie - ja się...

cmos - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 11:11
@rozie & arduino No weź, widziałeś w ogóle...

charliebravo - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 10:27
@Arduino Jeżu Malusienki...a brakujące części...

rozie - Srebrny ciągnik
Thu, 21 Jun 2018 07:12
@Boni @każda "puszka" nieczynna po byle stłuczce Mam...

kuba_wu - Okulary
Thu, 21 Jun 2018 00:25
Z jednej strony fakt bestialskiego zabijania fok budzi...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017