Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-01-22, środa
Tagi:  szrot, varia
___________________________________
...czyli w końcu ujawniam Tajemnicę, czyli stacja XL "Boni skorumpowany konsumpcją", czyli "kustosz szrotu w nówce", czyli piekło zamarzło.

Po zaledwie półtora miecha, nieco zgodnie z ówczesną sugestią (wybraną na zasadzie "pierwszy lepszy"), w końcu wylądowałem w nówce-służbówce.

Sugerowałem Jeepa Compass North 2.4 benzyna w automacie (czyli średnia półka), skończyło się Jeepem Compass Limited 2.2 diesel w ręcznej. Skończyło się konkretnie egz. pokazowym z salonu z przyzerowym przebiegiem, bo mi się nie chciało zamawiać i czekać, więc objechałem i wziąłem co dawali, jak w sklepie (BTW automat mi się odwidział błyskawicznie jak zrobiłem research, bo to CVT od nissana plus spragniony benzyny 2.4, w UK nie ma 2.2 diesla w automacie). Tyle, że lizingi i papierologie trwały prawie 3 tygodnie.

kompas

kompas

kompas

(zdjęcia z konfiguratora, bo tutaj ciemno zimno i nie chce mi się bawić komórką, ale generalnie są zgodne ze stanem posiadania, oczywiście kierownica po właściwej stronie)

Czyli wszystko-mający być-może-jeszcze-SUV a nie crossover. Wielkość jak dawnego Grand Cheerokie, silnik-klekot od Mercedesa (podobny do tych wszystkich 2.2 powszechnych ostatnio), skrzynia 6 bieg bodaj od Hundaya Aisin/Toyoty, reszta jak to w jeepie. Zawieszenie i prowadzenie w normie, może z małym plusem (porównuję głównie wzg. hondy crv którą ostatnio zażywałem), trochę głośniejszy niż ustawa przewiduje, trochę niebezpieczniejszy podobno niż konkurencja. O spalaniu jeszcze nic ciekawego nie wiem. Skrzynia wydaje się nieco (ale tylko nieco) lepiej zestawiona niż ta w narzekaniach na CRV.

kompas

kompas

Wnętrze i gadżety na fullu (skóra, blut, voice recognition, kamera cofania, HDD, wszystko elektryczne, grzane, podświetlane, itd) minus nawigacja, która jest opcją pod tytułem "wyprujemy ci flaki, kliencie", gdyż 1500 funtów za navi (pamiętajmy - kompućka, dysk, 6" display dotykowy już są, więc mowa o module GPS i programie), to pomysł z dupy i odrzuciłem go, szczególnie, że musiałbym na to czekać. Reszta jest i działa.

Co ma fajne - no sporo ma fajnych gadżetów, wykonanie wydaje się w miarę ok (BTW istotnym motywem dla mnie było, że jest nadal made in USA, a nie Mexico, Russia czy inna Korea). Ma wajchę do forsownego zapięcia 4x4 (ale przez komputer, oczywiście nie ma mowy o mechanicznych lock'ach itp), czego crossovery już nie miewają. Jeździ w miarę wygodnie i w miarę mocno, ale to się zobaczy jeszcze. Jakąś tam zaletą dla mnie jest egzotyka, przynajmniej w UK. Cena była całkiem przyzwoita, jak za takie wypasy. I kolor jest ładny ;)

Wady - klasycznie w jeepie - symboliczny bagażnik, kombi miewają większe. Letnie opony (ew. się zmieni) na bodaj 18" kołach. Wyraźnie głośniejszy niż inne znajome wozy. Trochę wrażenie ciasnoty w środku, ale to pewnie ja jestem przyzwyczajony do oldskulowych stodół, a nie jeep mały.

I to by było na tyle, myślę, że jest ok, ale pożyjemy zobaczymy.

(dodane 25-01-2014))

Nie chce mi się zaśmiecać bloga nufką, więc tu se dopiszę drugie pierwsze wrażenia (i kolejne, jeśli bedą) o jeepku.

Ogrzewanie ma znacznie lepsze od CRV (ale od zabytków jednak nie). Spalanie w mieszanym zeszło do 8.5/100 co powoduje mi niejaką ulgę, gdyż w okolicach 8l biznesplan używania służbówki do celów prywatnych robi się w miarę ok.

Parowanie telefonu itp. zabawy VoiceR kosztują migrenę i ból gardła od gadania z nonAI, ale nie było bardzo źle. Poza ripowaniem CD na dysk, zaskakująco ładnie odtwarza DVD, łącznie ze wszystkimi features (napisy, opcje, itp). Programowanie różności (praca zamków, podświetleń, itd itp) jest jak dla mnie całkiem intuicyjne i miłe sercu gadżeciarza.

Jeździ jednak lepiej niż CRV i podobne wozy których używałem, naprawdę mile zaskakuje. Natomiast niemile zaskoczył mnie hill holder - jestem pierdoła, nie umiem, muszę go potrenować gdzieś na górce jakiejś, bo jak mnie zaskoczył w mieście (Glasgow jest "nieco" górzyste), to tak bardzo zamotaliśmy się (naraz ja i komputer) hamulcem, sprzęgłem i gazem, że udało nam się zgasić silnik...

A tutaj malutki sentymentalny obrazek, United States of Scotland, czyli 20 lat różnicy i 66% stanu "amerykanów" w gminie (bo raz mignął mi gdzieś 300C, a tak to jednak ni ma nic):

USS

(dodane 07-02-2014)

Kolejne wrażenia, po 1000km mniej więcej.

Przy jakiejś okazji dowiedziałem się, że Compass to pociotek miciubici Outlandera - dobrze wiedzieć; i skądinąd Outlander parę razy pokazywał mi się na radarze, jako ew. SUV prywatny (ale nadal prowadzi ford Maverick dwójka).

Pali bardzo przyzwoicie, jak na obecną epokę ściemy w automoto - średnia to 7.4 gnojówki na 100km obecnie (powiedzmy 1/3 miasto, 1/3 zakręcony beskid szkocki, 1/3 trasy/autostrady). Do głośności silnika i opon przyzwyczaiłem się, już tak nie razi. Zbiera się i jeździ nadal bardziej niż wystarczająco. Raz nawet udało mi się kontrolę trakcji odpalić. Skrzynia już tak nie wkurza - po prostu jeżdżę przeważnie na 6, kij jej w tryby.

AWD wypróbowałem nieco, bo trafił się wyjazd na farmę wiatraków, które buduje się raczej na bezludziu i w górkach - była tam symboliczna droga, ale miejscami zaprawdę szuter, błoto, śnieg itd. Na letnich oponach i po zapięciu "z ręki" 4x4 - najmniejszych problemów. No, może tylko - nadal nie umiem hillholder'a.

Gadżety nadal miłe i zadowalające; kamera cofania bardzo przyjemnie ułatwia życie, audio gra jak trzeba (a nawet za bardzo - fabryczne głośniki i ustawienia są tak przegięte na bas, że używam equ -3 na basie). Podoba mi się jak odtwarza DVD, nawet z surroundem chyba - nie podoba mi się, że nie chce odtwarzać video w czasie jazdy ;)

Co mi się nie bardzo podobało a po 1000km jeszcze mniej - o ergonomii i feeling'u wnętrza można by długo i z wkurwem. Bo jest ogólnie nieźle, w miarę prosto, klasycznie i mi się podoba, ale są takie szczegóły, które proszą się o parę dolarów więcej w materiałach i jakości, albo o parę pomyślunków więcej w projekcie. Szczególnie to czego się dotyka - kierownica (nie skóra, ale plasticzane ramiona), pokrętła ogrzewania, drążek biegów - no porażki po prostu. Ja nie wymagam w topowej wersji jeepa skóry i drewna (choć w zasadzie, czemu nie...), ale plastik, jego wykończenie, fakturę, klik, feel, też można dobrać ku radości. Albo spierdzielić. Jak też ergonomię układu podłokietnik-ręczny-wajcha biegów - tego ewidentnie nikt w Compassie nie projektował, ot tak im sie ułożyły te elementy, tylko że kupa.

Ale ogólnie, jest nieźle. W ogóle zdałem sobie sprawę (refleks szachisty...), że pewnie dlatego go wybrałem, bo jest całkiem klasyczny, oldskulowy, z zewnątrz i wewnątrz - nie ma popieprzonych świateł zachodzących na maskę, na dach, na błotniki, czy gdzie tam właśnie upalonemu designerowi wyciekły światła. Ma szmaragdowe podświetlenie jak stare fordy, a nie jakieś modne czerwone czy niebieskie gówno, od którego w nocy oczy wypływają po godzinie. Ma rosądne i względnie proste sterowanie i układ wnętrza. I tak dalej, i tak trzymać.

BTW ostatnio pasażerowałem prawienówkami bmw 5 i audi Q3. O ile bmw zacnie jeździ, wypasiona też wystarczająco (choć już mój jeep miejscami lepiej...) i ogólnie wrażenie, że można ją zatwierdzić "dla ludzi" jeśli kogoś stać, no i będzie pociechą za parę lat na szrocie, to przy Q3 miałem dojmujące wrażenie, że ktoś niezdrowo za tego podniesionego golfa przepłacił. Bo poza automatem i minimalnie lepszym wykończeniem te audi nie różni się zbytnio od mojego jeepa - za to mniej więcej dwukrotnie, jak nie lepiej, różni się ceną...

(dodane 27-03-2014)

Kolejne wrażenia, po 5000km mniej więcej.

Co tu gadać, jak nie ma o czym mówić, już się raczej nic nie zmieni do momentu aż zacznie się pojazd sypać. 6bieg wkurza jak wkurzał (zresztą, manual wkurza jak wkurzał), taniość gałeczek i przełączników trochę też, reszta w normie lub bardziej niż przyzwoicie. Spalanie w trasach BEZ autostrad (bo na autostradzie ten setup silnik+6bieg pali więcej...) - schodzi do 6.4-6.5l gnojówki na 100km, czyli w okolice deklarowanego przez producenta spalania mieszanego, co moim zdaniem jednak zaskakujące, jak na 2 tonowy złom z USA i moją ciężkawą nogę.

dodane 24-06-2014

Stuknęło 10kkm. Nadal nie ma o czym gadać, może nieco głośniejszy się robi, ale może tylko takie wrażenie (bo częściej z oknami otwartymi się jeździ latem). Spalanie w porywach nawet bliżej 6/100, na co dzień 6-7l, czyli przyzwoicie. Zero widocznego zużycia czy usterek (poza felgami, ze dwa odpryski/obcierki po kamulcach na polnych drogach). W zasadzie, nadal się podoba, zacny wózek, gdybyż jeszcze miał automat...

dodane 16-09-2014

Stuknęło 10k, ale mil. Wszystko jw. i normalnie, działa, bawi, jeździ; w pustawych nieautostradowych trasach schodzę regularnie nieco poniżej 6/100, miasto bliżej 7. Pierwsze drobne ślady po kamieniach na przedniej szybie. Przednia felga od pasażera była już w takim stanie, że podmalowałem najgorsze rysy i wżery; a jej opona, która też swoje oberwała na kamieniach, krawężnikach itp. w końcu trzasła nieco mocniej, i to w szybkim zakręcie. Ale że nieco, więc jednak się nie rozbiłem; i tylko przyszło zapoznać się z zapasem i dokupić oponkę (miałem ochotę na dwie i lepsze, niż te letnie guano, które ma na kołach, ale że za rogiem trafiła się dobra używka identyko ze zniszczoną, skończyło się prostą wymianą jednej sztuki). Tudzież system czujników i kontroli ciśnienia przydatnym się okazła.

Skądinąd przy okazji zobaczyłem zawieszenie przód, raczej liche i już nieco zardzewiałe o_O co dosyć porażające, gdyż akurat ostatnio grzebałem w Scorpio w przednim i jeep nie wyglada wiele lepiej, a dzieli je konstrukcyjnie i nalotem ponad 20 lat...

dodane 09-10-2014

Stuknęło 11k mil tudzież prawie rok, stąd w sobotę przyszło zorganizować pierwszy przegląd gwarancyjny (15k albo rok). Wymiana oleju, filtra powietrza, przekładanie opon, regulacje hamuli itp. (i jakiś tam ogólny przegląd gratis). Cena raczej słona - nieco ponad 300 funtów. I oczywiście, odwieczne pytanie, czy to branża dealersko-autoserwisowa przyciąga oszutów i kłamców, czy ich generuje z normalnych ludzi? Gdyż albowiem zaznaczałem na wstępie, że poczebna śliczna vatowska faktura będzie, tu są dane i na początku było, że nie ma sprawy. Oczywiście, przy płaceniu podsunięto mi pseudofakturę z danymi z sufitu, i okazało się, że panie, jaka faktura, nie ma menagera, danych wbić się nie da, system nie pozwoli, itd itp. od razu poczułem się jak w domu i jakby mi 20 lat ubyło, no jak w polskiej skarbówce w roku 1994. Plus obiecanki, że oczywiście w poniedziałem fakturę się zrobi i wyślą poleconym - mamy o ile się nie mylę czwartek i gówno przysłali. No ale ponieważ ich bezadresowy małoVATowy świstek naszemu księgowemu starczy, to nie chce mi się nawet dzwonić, żeby Marc'a Kłamczuszka i jego menago besztać.

Wracając do samochodu - w zasadzie nic się nie zmieniło; no może trochę żywszy i cichszy się zrobił (filtr powietrza?), plus podciągnęli bardzo ręczny. Poza tym - jeździ.

dodane 22-12-2014

Stuknęło 20kkm. Moim skromnym zdaniem samochód już przechodzi ze strefy "nówka" w "używka", co mnie nieco zaskakuje, bo spodziewałem się, że będzie wolniej się degradował. Siedzenie kierowcy zaczyna wyglądać na używane. Nieprecyzyjna skrzynia robi się coraz mniej precyzyjna (możliwy wpółudział degradującego się sprzęgła). Sprężyny gazowe tylnej klapy przy przymrozkowej pogodzie nie wystarczają by ją unieść. Przepaliła się pierwsza żarówka (BTW przyczynek do kwestii części zamiennych i aftermarketu: żarówka najtańsza w wykonaniu, bezcokołowa kierunkowskazu - za to chyba najdroższa kierunkowskazowa w zakupie, 3 funty za sztukę, kiedy markowa zwykła cokołowa 21W kosztuje funta). Wydech i silnik coraz głośniejszy. Pasek wielorowkowy na zimno/mokro napieprza/gwiżdże gorzej niż klinowe w starym Scorpio. Itd itp.

Co nie znaczy, że jest bardzo źle - nadal przyzwoicie jeździ, mało pali. Pochwalam też kontrolę trakcji i AWD, które parę razy mi tyłek na mokro/ślisko uratowały.

Ale szału nie robi.





tajemniczybrodacz
Wed, 22 Jan 2014 23:35:41
To jakiś kosmos, my tu w Polsce jeżdzimy Felicjami Favoritkami i Poldonami, czasem przemknie jakaś kija czy hujdaj czy golf III czy co kto nie wiem co - naprawde , i to w 2014 roku ,,, a tu jakieś kurde bajery ja niewiem o co w ogole chodzi, i jak ja to widze i słysze to to mam dysonans poznawczy ...

robson
Thu, 23 Jan 2014 00:03:39
A pikuś, że nówka-salonówka a nie szrot, ale że "traktor na "gnojówę"?!? No chyba że darowanemu się nie zagląda do baku :)

Boni avatar Boni
Thu, 23 Jan 2014 01:06:37
@kosmos

No trochę jest to kosmos, zresztą nie tylko wzg. PL, ale po prostu jest postęp; to co 5 lat temu było w topowych seriach merola, audi, lexusa, trafia niżej i niżej (inna sprawa, że ten Limited, to jest topowa seria w tym modelu, w North byłoby znacznie mniej gadżetów, a bazowy Compass jest tak bazowy, że aż śmieszny - uważajcie tera - to jest jeep FWD only...).

Co do PL, to powiem tak, nie wiem czym jeździ obecny CEO poprzedniego pracodawcy, ale poprzednio to jeździł mniej więcej takimi wypasami jak toto sprezentowane. A dzieliło mnie od niego dwa szczebelki hierarchi, więc.

Co do UK, to ma się te nabyte zdolność badania szrotów, wynajdywania okazji tudzież mocarnych negocjacji (a przy tym jaki skromny jestem) - bo nawet tutaj to jest dosyć dobry okaz, cena i wypas. Co poświadczały pewne opady szczeny mojego szefa, który mnie podrzucił do dealera i odbieraliśmy - jak trafiał na różne wypasy w jeepie, to tylko wzdychał (a zczaił połowę najwyżej) i robiło mu się "fk me" i chyba jego wypaśna beema 5 nagle zaczęła mu się wydawać mniej wypaśna. Ale mam nadzieję, że nikt z derekcji mi go nie zabierze zaraz ;)

@klekot

Co do traktora - dokładnie tak, darowanemu koniowi, itd, stał gotowy do odbioru, itd. Prywatnie nie kupiłbym nie tylko diesla, ale i 6biegu. Ale niestety jw. tu nie wcale albo nie ma w rozsądnych cenach porządnych automatów, więc skoro manual, to już mi było bardzo wszystko jedno. Z trzeciej strony, 2.4l rzędowa czwórka z CVT pali w tych jeepach zaprawdę jak durna, więc niestety, wolę opalać nieco mniej = taniej (bo będę płacił większość paliwa).


Ze śmiesznych wypasów odkrytych mimochodem - ripuje płyty CD na dysk, całkiem sprawnie ;) a trzecia lampka wnętrza nad bagażnikiem to wyjmowalna latarka akumulatorowa. W ogóle zdaje się dosyć fajną mieszanką oldskula i nowości, kontrapunktowaną malutkimi pomysłami na gadżety.

Thu, 23 Jan 2014 09:57:05
Ale czy masz coś do przekładni CVT?

Boni avatar Boni
Thu, 23 Jan 2014 10:29:10
@janekr

W nówce-służbówce niewiele, oczywiście, poza tym, że musiałbym czekać na takiego jeszcze dłużej.

W normalnym świecie do CVT, stojącej za całkiem silną benzyną 2.4; CVT produkowaną przez JATCO, spółkę-córkę nissana (który publicznie dyskutuje, że to badziew), nie wyposażoną nawet w miarkę oleju (bo jest to CVT lifetime z ładunkiem oleju i filtrem lifetime, no jakbym słyszał forda z lat '80), itp. mam tyle - wypad na drzewo, nie mam zamiaru mieć z tym do czyneinia w obecnym i przyszłym życiu.

Thu, 23 Jan 2014 10:41:52
Moja skrzynia była na przeglądzie u specjalisty od automatów, który stwierdził, że jeszcze nie ma potrzeby robienia czegokolwiek, w szczególności uzupełniania/zmiany oleju. Po 120 kkm.

Boni avatar Boni
Thu, 23 Jan 2014 11:25:29
@janekr

No to nieźle trzyma, ale właśnie tyle powinna mniej więcej (gwarancja plus trochę).

Co do lifetime w fordach czy CVT - wyglądało to tak, że serwisy, dealerzy, itp twierdzili że np. A4LDe forda jest lifetime i oleju/filtra się nie wymienia, co oznaczało tak naprawdę gwarancję (100kkm); bo teoretycznie przy 120kkm w planie serwisu była naprawa główna automatu (a np. druga operacja to "wylać olej do wiaderka"). Tyle że w praktyce nikt jej oczywiście nie robił, bo po gwarancji kosztowała kufereczek stóweczek. I teraz - jeśli ktoś ten automat traktował normalnie (dbał, sprawdzał, wymieniał olej/filtry) no to dojechał bez napraw do 300, może nawet 400kkm. Jak uwierzył w ten bullshit o lifetime, to niekoniecznie dojechał do 200kkm.

A z CVT od Jatco itp. jest o tyle gorzej, że słabsza i naprawdę zrobili ją w wersji "lifetime", dosyć trudną do zadbania "na własną rękę".

Thu, 23 Jan 2014 12:16:50
Przecież tym pojazdem nie planujesz zrobić 100kkm? W końcu służbowy.

Boni avatar Boni
Thu, 23 Jan 2014 12:35:15
@janekr

Przecież już napisałem, "w nówce-służbówce niewiele, oczywiście, poza tym, że musiałbym czekać na takiego jeszcze dłużej". Plus jak w notce, 2.4 benzyna z CVT to pijak; dla 2.2 diesla podają (combined) 6.6/100, spodziewam się bliżej dyszki, ale dla 2.4 CVT podają, uwaga, trzymajcie się, 9l/100 benzyny (ergo spodziewałby się bliżej 12-13 litrów na 100 IRL), co jest dosyć masakrycznym wynikiem, moim skromnym zdaniem.

charliebravo
Thu, 23 Jan 2014 18:38:45
@boni
Gratulacje! I mam nadzieję że wybaczysz odrobinę zdrowego śmiechu :D. Największy adwokat szrota w lśniącej nóweczce. Bjutiful.

"forsowne zapięcie 4x4" to co jest w tym czymś? Blokadą centralnego dyferencjału?

Trochę smutne, że kiedyś cały świat uczył się od Ameryki jak robić like, wszystko, od silników spalinowych po samochody, a teraz, jak sam piszesz "silnik Mercedesa, skrzynia koreańska", elektronika z Tajwanu, poskładane może jeszcze i w USA…

Compass FWD to przecież bardzo sensowny wynalazek. Skoro gros właścicieli Jeepów terenu nawet przez okno nie zobaczy, to można im taniej upchnąć takie groźnie wyglądające czołgi, które utknęłyby w byle kałuży.

@tajemniczybrodacz i "my tu w Polsce"
Chodzę z córką do parku, a obok parku jest Biedronka. Biedronka ma parking, a na parkingu stoją Audi A6, BMW 5, Mercedesy, i to wcale nie dwudziestoletnie. Może specyfika większego miasta...

Boni avatar Boni
Thu, 23 Jan 2014 22:49:30
@charliebravo
"Największy adwokat szrota w lśniącej nóweczce. Bjutiful."

Sam się z siebie śmieję (nowy diesel 6bieg, jedna z najgłupszych rzeczy na świecie). Pocieszam się tylko, że mogło być gorzej ;)

""forsowne zapięcie 4x4" to co jest w tym czymś? Blokadą centralnego dyferencjału?"

Chciałbyś. O ile zrozumiałem (bo jeszcze nie wnikałem zbytnio) to jest olskulowa chromowana dźwignia na tunelu, która pociągnięta robi klik i prztyczkiem-elektryczkiem nieśmiało mówi komputerowi "bardzo przepraszam, ale chciałabym żeby 4x4 zadziałało teraz zaraz" na co komputer, jak zechce, to je załączy 50/50. A jak nie to nie (IIRC ponad ileś tam km/h odłączy zawsze, itp).

"Trochę smutne, że kiedyś cały świat uczył się od Ameryki jak robić like, wszystko, od silników spalinowych po samochody, a teraz, jak sam piszesz "silnik Mercedesa, skrzynia koreańska", elektronika z Tajwanu, poskładane może jeszcze i w USA…"

Fakt. Ale akurat Jeepy były łaciate chyba od paru dekad, nie jestem fanem, nie znam się, ale mam wrażenie, że oni własnych silników czy bebechów to bardzo dawna nie mieli; robili body, zawiechy, a resztę - składali puzle z tego co im w ręce wpadło.

"Compass FWD to przecież bardzo sensowny wynalazek. Skoro gros właścicieli Jeepów terenu nawet przez okno nie zobaczy, to można im taniej upchnąć takie groźnie wyglądające czołgi, które utknęłyby w byle kałuży."

Ja wszystko wiem, wszystko rozumiem, i że niewidzialna ręka rynku równa w dół, ale jednak...

@tajemniczybrodacz i "my tu w Polsce"
"Może specyfika większego miasta..."

Rozumiem, że usiłujecie wygrać pojedynek na stężenie sarkazmu, ale boję się, gdzie dojdziemy tą drogą...

Boni avatar Boni
Sat, 25 Jan 2014 22:20:35
Dopisałem do notki drugie pierwsze wrażenie i ew. następne uwagi o nufce będę wrzucał tutaj, bo nie chce mi się zakładać kolejnych notek czy tagów.

tajemniczybrodacz
Sun, 26 Jan 2014 23:24:48
Ja mieszkam na dolnym śląsku w Legnicy i podróżuję po wielu miasteczkach i miastach i wsiach dolnego śląska i faktycznie drogie auta to widzę tylko we wrocławiu, w wałbrzychu jest najgorzej pod tym względem z wielkich miast, ale ja jestem "dziwny" bo wciąż jeżdzę skodą 105L, Felicją i Favoritką ...

co polecam wszystkim oprócz Felicji ...

a przy okazji można je obejrzeć wszystkie ...

http://www.youtube.com/user/TheMrXYY

Boni avatar Boni
Mon, 27 Jan 2014 09:25:07
@tajemniczybrodacz

To już zależy jak się definiuje "drogie auta" i dla kogo ten wywiad. Dla mnie drogie wydaje się mondeo używka za 20kzł, dla kogoś skoda 105 za 7k, a dla kogoś jeep grand cherokee za 47k ale funtów, czy jag Ftype za 70k funtów.

Co do jeżdżenia wynalazkami, to fajne hobby, ale przestałem je polecać jakieś 10 lat temu. Normalni ludzie nie ogarniają i niech tak zostanie; zresztą, tym więcej tanich fajnych szrotów dla nas.

tajemniczybrodacz
Thu, 30 Jan 2014 09:00:22
Oto mój wczorajszy zakup &

Obrazek jest duży i jeden ze scalonych wielu obrazków żeby się zmieściły w jednym więc radzę otworzyć w nowym oknie & i kliknąć na niego żeby zobaczyć w dużym rozmiarze.
a oto mała historia & To skoda favorit z 1991 roku z silniejszym silnikiem 136 w wersji L czyli podstawowej & bez wycieraczki z tyłu, bez zegarka, bez czujnika hamulca ręcznego ale o dziwo z obrotomierzem &
Znalazłem ją po około roku poszukiwań Favo w przyzwoitym stanie i w sensownych pieniądzach & a najlepiej nie zbyt daleko, była 35 km na wsi pod Legnicą, no cóż wsiadłem w szynobus do Jawora (5 zł koszt promocja Koleji Dolnośląskich) potem jeszcze z 25 km na wieś cichą śniegiem obsypaną a tam pan z 1937 roku ,który stracił przytomność z powodu astmy raz za kierownicą raz już w garażu;
Podjęła rodzina decyzje dziadkowa skoda do sprzedania & nikt z wnuczków za darmo jej nie chciał choć z nią dorastali & myli dziadkowi, pucowali za 10 zł & prali tapicerkę itp.
Nie chcieli , nie chciała wnuczka bo ma golfa, wnuczek nie chciał bo też ma coś swojego (nie dowiedziałem się co),
dziadku ale Favorit to obciach !
cóż autko jakie jest widzicie, na obrazku dla mnie śliczne uzupełnienie mej kolekcji skód !
Proszę jestem przykładem jak niedrogim kosztem można zostać kolekcjonerem no i koneserem to już automatycznie (konesuarem), jakich aut skód dogryzanie takie słyszę wciąż &ale cóż &
Ale kontynuując dalej, piszę w domu umowy 2 sztuki gawędzę sobie o tym jakie ciągniki są dobre a jakie złe (nie mam o tym pojęcia) Dziadek własciciel bardzo przyjazny miły, jego żona zasadnicza i targuje się zawzięcie po takim otwarciu:
TO dziadka samochód niech on mówi ile & dziadkowi głupio było powiedzieć jakąkolwiek kwotę jak wycenić autko które jest cześcią siebie, ? auto które było świadkiem jak rodzą się o dorastają wnuki ? auto które wiozło córkę do porodu ? jak to K!rwa wycenić ? nijak, albo oddać dobremu potrzebującemu człowiekowi za darmo albo wycenić na milion ! takie chyba myśli pojawiły się w głowie dziadka & jak spojrzałem na jego siwą głowę i błękitne rozwodnione oczy & obiecałem że przyjadę latem w odwiedziny Favoritką, mam nadzieję że dziadek będzie jeszcze &
Targi długie męczące dziadek był poza tym światem, potem przyszła walka w innej kompetiszyn kto z wnuczków zajmie garaż na szczęscie nie byłem jej świadkiem &
Zciemniało się & cóż było robić podpisaliśmy umowy jeszcze , pomachanie, klaksonik, i w drogę w zimową drogę krętymi drogami dolnego śląska do domu, do Legnicy powolutku bo nie znam drogi, nie znam auta & jadę oczywiście na DK3 TIRY wiszą mi na zderzaku (klną pod nosem ! jeszcze jeden dziad w FAvo !) po 45 minutach byłem w domu w towarzystwie muzyki tandetnej jak współczesne skody, tak to ostania prawdziwa skoda & Skoda Favorit
a oto ona

http://imageshack.com/a/img841/952/owyu.jpg

Boni avatar Boni
Thu, 30 Jan 2014 19:40:07
@skody itp

Jasne, zbieraczy jest sporo, sam zbierałem fordy, teraz chyba zbieram amerykany (na dole lewej szpalty jest link do naszej floty), ale jw. niewiele ma to wspólnego z tym, co jest na drogach w PL, czy co sobie myślą i jakie rozwiązania preferują tzw. normalni ludzie. A jest ich pewnie o jakieś trzy rzędy wielkości więcy niż zbieraczy złomu.


tajemniczybrodacz
Sat, 1 Feb 2014 20:18:52
teraz kolejne głupie auto w mej kolekcji to chyba będzie yugo albo polonez ...

Boni avatar Boni
Fri, 7 Feb 2014 18:59:44

Boni avatar Boni
Fri, 28 Mar 2014 00:46:13
Malutki ciąg dalszy ale w sumie - chyba już nie ma o czym gadać.

Boni avatar Boni
Tue, 24 Jun 2014 02:08:32

Boni avatar Boni
Wed, 17 Sep 2014 00:58:50

Boni avatar Boni
Thu, 9 Oct 2014 19:50:54

Boni avatar Boni
Mon, 22 Dec 2014 19:02:08




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 00:30
@rozie Że niby jak masz zamiar osieciować zderzaki...

rozie - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 20:37
Opon i tłumików to może i nie zepniesz. Ze...

Boni - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 11:30
Nawet mogę spróbować zgadnąć, kiedy to szydło...

rozie - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 09:41
@cmos Dobra wymówka, ale get real. Wszystko to jest...

cmos - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 18:41
@boni Przy całym moim sceptycyzmie co do tego...

Boni - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 17:58
Kiedy piszę "wyprujemy całą elektronikę" mam na...

rozie - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 15:23
Kosztowało to jedno, ale tylko czekać jak zaczną...

cmos - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 10:58
@boni "wyprujemy z niej całą zbyt nowoczesną...

Boni - Srebrny ciągnik
Fri, 15 Jun 2018 15:46
@cmos Cuuudo. To ja może jednak zacznę na serio...

cmos - Srebrny ciągnik
Fri, 15 Jun 2018 11:35
@boni Hłe, hłe, security... Akurat męczę się z...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017