Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-10-11, sobota
Tagi:  film
___________________________________
Zaczęło się od zapuszczenia przez tv jakiejś składanki typu 4 CD Najlepszej Muzy Filmowej Evah. Co poprowadziło me myślenie do okolic, czy ja mam jakiś własny top coś hot bęc filmów, wszechkategorii? Bo jakoś słabo się nad tym zastanawiałem.

Więc zaraz poszedłem na IMDB top 250, żeby sprawdzić jak bardzo jestem niekompatybilny z gustem publicznym, ew. wcale nie mam gustu i karmię się papką popu made in holywood. Tym razem wyszło na drugie, czyli że gustu nie mam i łykam top popularny, jak ruskie pierogi (w przeciwieństwie do topu komedii, co kiedyś wspomniałem).

Zamiast robić listę i głeboko się nad nią namyślać, oczywiście, zmarnowałem trochę czasu na zabawę w pattern recognition czyli w odkrywanie absurdalnych par na sąsiednich pozycjach IMDB - jak Gladiator/Back to the Future, czy The Lion King/The Shining albo MP - the Holy Grail/Snatch. Nie wiem czemu, ale bawi mnie to. Przy okazji odkryłem, że pewne filmy poszły w górę listy przez parę lat, od kiedy nie zagladałem; to dobrze (Miyazaki) albo i niezbyt dobrze (Sergio, Sergio Leone wszędzie).

W końcu wydłubałem listę własnego topu, jak zwykle alfabetycznie i w skrócie (tak naprawdę ulubionych, byłaby raczej setka), bo o czym gadać, jak nie ma oczym mówić:

Aliens
Ame Agaru
Amélie
Apocalypse Now
Blade Runner
Fight Club
Ghost in the Shell
Good Will Hunting
Inception
Léon
Life of Brian
Lord of the Ring - Return of the King
Lost in Translation
Matrix (all)
Platoon
Princess Mononoke
Pulp Fiction
Saving Private Ryan
Seven Samurai
Snatch
Spirited Away
Star Wars (IV-VI)
Terminator 2
The Big Lebowski
The Shawshank Redemption
Unforgiven
WALL-E

Topem topów byłyby pewnie Unforgiven, Ame Agaru i Pulp Fiction, ale to już zależnie od humoru i okoliczności przyrody, bo może czasem jednak Leon albo Seven Samurai albo GitS.

Jak się tak zastanawiałem nad mym brakiem gustu i umiłowania ambitnego kina irańskiego, to wyszło mi takie przemyślenie: poza kupką klasycznych oczojebnych holywodzkich rozpierduch z emocjami i rozmachem (SPRyan, Aliens, LotR, SW, itd. itp. i pewnie kilkadziesiąt następnych mógłbym dopisać), podobają mi się filmy zakręcone-pokręcone (PulpF, FC, BigL, Snatch itd.) tudzież filmy, powiedzmy, miłe, "lovely", dla niektórych mdłe/ przesłodzone/ nudnejakflakiwoleju (WALL-E, Amelia, itd). Ale jeśli film ma mi się naprawdę naprawdę podobać, powinien mieć jedną cechę wspólną dla połowy powyższej listy - nie do końca określonych złych-dobrych, brak czarno-białych postaci i szczególniej, ich czarno-białych motywów, tudzież im bardziej pokrętne "etyki" i odległe od tzw. normalności, stojące za postaciami tym lepiej; takie są IMHO najlepsze filmy z powyższych list (Unforgiven, PF, Miyazaki, Leon, BladeR, itd), a nawet jeśli jest to zrobione raczej naiwnie, słabo czy śladowo (jak Terminator 2 czy Matrix czy Incepcja), to lepiej, niż kiedy wcale, jak w typowych holywoodach (bo nawet Shawshank czy Snatch cierpią na nieuleczalny czarno-bializm).

Z innych, smutniejszych konkluzji - Ghost in the Shell nie łapie się na top 250 IMDB. Tudzież brakuju w nim paru oczywistych niszowych arcydzieł, jak "Run, Lola, run" czy "Kontroll", itd. A większość moich ulubionych filmów przekroczyła lub właśnie osiąga dwudziestolecie, więc poczułem się raczej staro.





Codiac
Sat, 11 Oct 2014 14:53:55
To jest lista top filmów? Bo zaczęło się od muzy filmowej i już się zastanawiałem gdzie jest ścieżka dźwiękowa do Mortal Kombat :-)
Który to film jest fenomenem. Większość nakręconych na podstawie gier nawet nie ssie, tylko zatyka się mułem pod którym leży, a ten jest oglądalny, miejscami bardzo fajny. A już muzykę ma wykręconą (w większości, parę kawałków nie bałdzo, lecz większość świetna).

Boni avatar Boni
Sat, 11 Oct 2014 19:35:03
@Codiac

No jednak lista filmów - muzy z połowy z nich nie przypomniałbym se, nawet jakby mi ktoś suty kręcił.

Mortal Kombat oglądalny i bardzo fajny? Coś dobrego i za dużo wypiłeś do obiadu, czy za mocne ziółka ostatnio (lecznicze oczywiście)? Rozumiem, "fenomenalny" (jak "fenomenalny karambol na autostradzie M1") albo "kultowy" (jak "kultowe samobójstwo sekty apokaliptycznej"), ale ja tego nie dam rady oglądać z przyjemnością; ani na serio ani żartem ani po pijaku - bezpieczniki żenometru mi przepala. Ale muza, owszem, zacna.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018