Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-01-04, sobota
Tagi:  szrot, varia, unrealpolitik
___________________________________
Jak nie raz zaznaczałem, strasznie bawi mnie zderzenie przaśno-buracznego zdroworozsądku z równie zdroworozsądkowym pojmowaniem ryzyka tudzież z paniką moralną, bo cośtam. Słowo kluczowe to, rzecz jasna, strasznie.

Ostatnio wypłynęły powyższe tematy w temacie pijanych kierowców - jak mnie poźniej uświadomiono, bodajże to pokłosie staropolskich świąt i Nowego Roku. Bo rozjechał, bo zabił, bo preczspijakami.

Pewnie, sam jestem za tym, żeby przybijać im figgin do najbliżego drzewa, i niech cierpią. Ale jednak - w żartach. Bo obecny system i narzędzia w PL uważam za całkiem wystarczające, co najwyżej mam dziwne wrażenie, że nikt ich nie chce używać.

Gdy nagle! okazuje się, że to nie tylko żarty, bo głupie pomysły robią się coraz popularniejsze wśród polityków i gawiedzi. Na przykład konfiskata samochodu pijaka, jako narzędzia wykroczenia/przestępstwa. Najlepiej "prostą konfiskatą, bez wdrażania procedur".

A tu już mi ręce, macki i przylgnie opadły nieco.

Bo odniosłem silne wrażenie, że proponenci powyższych nie ogarniają zupełnych podstaw systemu prawa w PL i podobnych krajach; w ogóle nie jarzą co tak naprawdę proponują. Już nie mówiąc, po co.

W skrócie, droga młodzieży i drodzy geriatrycy, w ustroju uważającym prywatną i osobistą własność mienia za jeden z filarów tegoż ustroju, podlega ona szczególnej ochronie przed zakusami państwa, jako Konstytucja rzecze w art. 46. Może jaśniej napiszę, no bo kto by tam czytał takie głupoty jak Konstytucja - KONSTYTUCJA WPROST ZAKAZUJE "PROSTEJ KONFISKATY, BEZ WDRAŻANIA PROCEDUR", tj. bez wyroku sądu.

Oczywiście, wali to moralnie oburzonych, ba, wali to nawet prawodawców, posłów i ekspertów. Stąd np. parę lat temu wziął się genialny pomysł, przyklepany przez Sejm itd., że pojazdy porzucone, nie odebrane z parkinów straży/policji/itp. państwo se przejmie po upływie określonego czasu, na mocy postępowania administracyjnego i decyzji, na szczeblu starostwa, z mocy ustawy. Oczywiście, wszyscy byli jakże zaskoczeni, gdy Trybunał Konstytucyjne wywalił te paragrafy z UPoRD, o ile pamiętam, dosyć ekspresowo.

To może tyle w temacie prawnej konstrukcji "konfiskaty bez procedur".

Inne interesujące zagadnienie, to pewne oderwanie proponentów jw. od, like, realiów. Gdyż, mili moi, gdzie wy, nieco oblizując się, widzicie zabieranie mercedesów nówek, no przynajmniej dacii nówek, ja widzę 10mln szrotwagenów, wartych mniej więcej tyle co grzywna za jazdę po pijaku i to z nich miałoby się "konfiskować". Czyli zamiast po prostu i prozaicznie podwoić a niech i potroić stawkę grzywny (a tak naprawdę, naciskać na zmianę praktyki sądów dających niskie grzywny i kary), wolicie malownicze i dramatyczne gesty. Jasne, to ciekawsze niż pragmatyka, np. nawoływanie do egzekwowania tego co już jest, czyli np. prozaicznego 30 dni aresztu za pijactwo-wykroczenie, orzekanego niezwykle rzadko. I 2 lat za przestępstwo.

A już najlepsze są argumenty z "żeby nie pożyczali pijakom samochodów!" itp. Przecież to jest jakiś dżouk i to słaby - takie problemy to jakieś procenty procentów problemu alko za kółkiem i darujta se. A jeśli ktoś się upiera, że to jest problem, cóż, wystarczy udowodnić pomoc, współudział czy co tam se chcecie w sądzie, i jw. areszt, grzywna, więzienie; jest z tym jakiś problem? Orly?

No dobra, pośmialiśmy się z idiotyzmów-populizmów, starczy, teraz z innej beczki, czyli, pobieżna, ale jednak bieda-analiza, "po mojemu", a nie po dziennikarsku, w temacie "jakie ryzyka są związane z alko za kierownicą i co robić, żeby było lepiej". Posiedziałem nad tym trochę, powyciągałem dostępne dane, poukładałem se tabelki i wykresiki, ale są nudne i niewiele z nich wynika, więc zarzucę raczej ogólnie. Bazą były kraje I świata, minus enklawy jak Malta czu Luksemburg itp. czyli jak na obrazku

wykresik

W pionie jest jak w tytule, rocznie, śmierci zależne od wypadków (są tam pewne niuanse w definicjach, ale mniejsza), wykres niebieski - na miliardy samochodokilometrów, czerwony to na setki tys. autek. Uważam, że do rozważań jak w temacie, czerwony jest najważniejszy, mówi o tym co robią kierowcy i samochody (niebieski mówi też o strukturze przewozów i dróg, a ew. trzeci, "per capita", mówiłby dodatkowo o gęstość zaludnienia, itp. więc nie bawiłem się zbytnio, gdyż idzie nam o kierowców i to pijanych). Skądinąd wykresy korelują na poziomie 0.75, więc powiedzmy, korelują. No i ciekawą zagadką jest Słowacja.

Do matmy którą się bawiłem brałem kraje od Litwy w prawo, Indie i Brazylię dorzuciłem na wykresie, żeby wam uzmysłowić, gdzie zaczyna się trzeci świat. Aha, jeśli kogoś ciekawi, to przy tej skali wykresu trzeci świat kończy się jakiś metr nad ekranem, tam też zaczyna się czwarty świat "śmierci na 100tys. samochodów rocznie". A koniec czwartego świata, hm, przebił się do sąsiadów nad wami, ze trzy-cztery piętra, przeleciał im córkę, wychlał im wódkę bez popity i szczerzy nadpsute kły z wysokości 10tys. śmierci na 100tys samochodów rocznie. Tak, też nie wierzę, że to możliwe, ale Afryka twierdzi "yes, we can".

Wracając do naszego cywilizowanego grajdołka i wykresu - nie udało mi się znaleźć żadnej silnej korelacji z czymkolwiek ciekawym, chociaż obracałem scattery i parsonsy we wszystkie strony. Jedyna zależność, odwrotna, niezbyt silna (pearson rzędu 0.6, ale patrząc na scattery, zależność jest logarytmiczna) jaką widzę, jest dla czerwonego wykresu wzg. GDP PPP per capita (siła nabywcza dochodu narodowego per łeb). Co w miarę logiczne, bogaci mają lepsze drogi i wozy, życie jest droższe, itd itp. podobnie podpowiada zdrowy rozsądek.

Z różnych danych jakie przykładałem, największym prywatnym rozczarem był brak korelacji z indeksami jak Ginnie (równości ekonomicznej itp.). Miałem cichą nadzieję, że ci którzy są i czują się równi rozjeżdżają się mniej niż ci, którzy są i czują się znaaacznie równiejsi, ale tego w danych jakoś nie widać. To tyle na temat zdroworozsądkowych teorii i intuicji.

Jakby to podsumować. Bogaci mają lepiej. Ale bezpieczeństwo na drogach PL jest już takie, jak w tej bogatszej części świata (a nawet lepsze niż niektórych znacznie bogatszych niż PL), więc proszę, proszę, "don't panic"; nawet jeśli media i politycy wam wmawiają, że masakra i trzeba kogoś koniecznie powiesić, bo ktoś wjechał na chodnik.

Aha, przyłożyłem też dane o poziomie dopuszczalnym alkoholu w/w krajach wzg. wykresu - jest słaba korelacja (rzędu 0.3), tyle, że ujemna (czyli - bezpieczniej jest tam, gdzie limity są wyższe ;) ). Bo wiecie, ten bezpiecznieszy od PL świat ma limity przeważnie rzędu 0.5-0.8 promila. Co, śląc pozdrowienia z kraju 2 razy bezpieczniejszego drogowo od PL z limitem 0.8 promila, również pod rozwagę poddaję.





Sat, 4 Jan 2014 09:57:54
Taka ciekawostka, jak to dawniej (w sumie nie tak dawno temu) w USA bywało.

wieloryb
Sat, 4 Jan 2014 12:16:14
Tak, ostatnio nawet słyszałem polskie statystyki, że jest lepi. Generalnie, to jak napisałeś: jakieś polityki chcą se kiełbasę smażyć na ludzkich tragediach, bo najłatwiej zabrać. Sam bym się godził na to, by najwyższa kwota mandatu wynosiła jakieś 3-4 kzł, bo dziś to jest chyba jeno 1k zł. I mimo, że uważam, że dla większości to jest nawet bardzo dużo, to dopiero takie postawienie sprawy uspokoiłoby jeszcze bardziej ruch na drogach. Co prawda muszą dalej powstawać krajowe dwupasmówki/ekspresówki/autobahny/obwodnice, ale i tak byłbym poszedł na takie kary. Co do sądów, to też czytam, że dają dupy i bywają pijani kierowcy, co to nawet nie mieli zawiasów, nie wspominając za pozbawieniem prawa poruszania się po drogach publicznych.
Cóż, sądy są wciąż w tyle z potrzebami.
Niemniej, jeżdżąc po Polsce nie można powiedzieć, że jest tragedia. Co prawda w miastach dalej są ludzie używający lewego pasa na przejechanie całego miasta, ba nawet na autostradach tak potrafią jeździć, ale z gupim się nie dyskutuje i powinien się znaleźć jakiś policjant, to to w końcu wypleni, taki marszal jak na dzikim zachodzie :)

Boni avatar Boni
Sat, 4 Jan 2014 19:37:12
@janekr

Przecież tak bywa nadal, w PL również.

Jedna rzecz którą zapomniałem dopisać - przewaga I świata jak UK nad II jak PL w temacie "zamożność a pijani kierowcy" polega też na tym, że np. po "udanej" imprezie integracyjnej (a nawet ją planując), takiej, wiecie, całkiem w polskim stylu (mierząc ilością zgubionych komórek, kurtek, brakami w pamięci, itp. - Szkoci chleją równo) nikomu nawet do łba nie przychodzi wracać naprutemu swoim samochodem - ludzie załatwiają sobie podwózkę, taksówki, a nawet hotel w takiej odległości od knajpy "żeby dało się doczołgać i ktoś otworzył o 2am". No jakoś nie pamietam, żeby w związku z podobnymi zagadnieniami jakiś polski kolega z pracy załatwiał se hotel - dopiero top management, CEOs, właściciele firm, czasem

I tak dalej.

Codiac
Sat, 4 Jan 2014 20:46:57
Z tym też różnie bywa. Jak ostatnio jechałem na wesele do rodziny, to odbywało się ono w lokalu który miał własny hotelik. Pokoje może niewielkie, ale spokojnie dało się po weselu położyć, przespać parę godzin, na poprawinach zjeść coś ciepłego i w drogę.
Więc nie tylko top management, to się powoli przesuwa w dobrą stronę, tylko jeszcze trochę potrwa.
A co do polityków, jak to mawiali w Irlandii "Been there, done that, bought the Taoiseach"

Boni avatar Boni
Sat, 4 Jan 2014 21:04:55
@codiac

Ale to chyba jest wyjątek, taki hotelik, a nie standard. Standard to bywa chyba co najwyżej autobus który porozwozi weselników, tych przyzwoitych, którzy najebani nie jeżdżą za kółkiem. Zresztą, o standardach weselnych w PL wiem tyle co o życiu płazińców.

Sat, 4 Jan 2014 21:33:47
W mojej bańce 7% nie znam pijanych kierowców, z weselami, na których bywałem włącznie.

Ty sam, odwożąc mnie z Paradoxu po piwie. pewnie miałeś pewnie najwięcej promili spośród znanych mi ludzi - a pewnie norm brytyjskich nie przekroczyłeś. Może i polskich.

Boni avatar Boni
Sat, 4 Jan 2014 22:42:48
@janekr

Ja na wsi się obracałem i mieszkałem, więc znałem/widziałem sporo.

W sumie, to przyjmowałem/uję że dla 100kg goryla jak ja piwo bez żarcia i po 4h to jakieś 0.1 promila, ale faktycznie, to jest "może".

Sun, 5 Jan 2014 14:12:24
Widziałem ostatnio próbnik alkoholu za 100 zł, ale mam wątpliwości, czy wskazania są w jakimkolwiek stopniu miarodajne. Najprościej byłoby to sprawdzić znajomym policjantem.

Codiac
Mon, 6 Jan 2014 09:23:17
Może i wyjątek póki co, ale ja bym powiedział, że raczej znak czasów. Sam fakt, że istnieją domy weselne z takimi hotelikami na miejscu - i to w małej miejscowości - oznacza, że im się to opłaca. Do stanu jaki ty opisywałeś w Szkocji może nam jeszcze daleko, ale IMO to się zmienia i nie mamy już tak jak 10 czy 20 lat temu.

anuszka
Mon, 6 Jan 2014 11:56:16
Bardzo ciekawy wykres, dzięki.
Skąd są dane? Stąd:
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_traffic-related_death_rate ?

anuszka
Mon, 6 Jan 2014 12:04:56
Widzę, że zagadnienie, przez co dzielić liczbę wypadków jest nietrywialne. Z jednej strony przelicznik wypadki/liczba samochodów wydaje się rozsądny. Ale z drugiej strony w wypadkach często biorą udział piesi, zatem byłoby dobrze porównać, jak wygląda wykres wypadki/liczba mieszkańców.

Z trzeciej strony, bardzo byłabym ciekawa danych, jak autostrady wpływają na poprawę bezpieczeństwa. Należałoby wtedy chyba przyjąć miarę (wypadki/samochodo-kilometr)/(km autostrad).

anuszka
Mon, 6 Jan 2014 12:19:34
Jeszcze jedno - tutaj widzę tabelę, z której można wiele wyciągnąć:

http://en.wikipedia.org/wiki/Epidemiology_of_motor_vehicle_collisions

Boni avatar Boni
Mon, 6 Jan 2014 21:39:15
@annuszka

Tak, większość danych z wiki, plus coś tam z OECD kombinowałem.

Co do poważnych obrażeń i śmierci, to jednak w krajach I/II świata piesi stanowią jakieś 10% ofiar wzg. tych w pojazdach, więc to nie rzutuje tak bardzo. A że chodziło mi o kierowców, brałem fatality per cars, bo jednak car zawsze ma drivera i jw. "ludzką" przyczyną wypadku są jednak przeważnie kierowcy a nie piesi czy rowerzyści czy wozacy.



Tue, 7 Jan 2014 09:04:51
Szkoda, że dopiero teraz zauważyłem co wybudowałeś na cytacie ze mnie. A przecież całe blabnięcie odnosiło się do pewnego konkretnego przykładu (Twojego zresztą) i brzmiało tak:

"ach jej / ja - po prostu - proponuję prostą konfiskatę autka w którym jechał pijany kierowca, bez wdrażania procedur i kwalifikacji jak u przywołanego pożyczającego"

Zwracam uwagę na część "jak u" oraz "przywołanego".
Bo że w #160 (czy ile tam teraz mamy) ciężko się dokładnie i z kodyfikacją wysłowić to chyba jasne.
Ale to tak tylko porządkowo zauważam, bo nie chce mi się tego niemile skończonego flejma kontynuować.

Tue, 7 Jan 2014 09:07:07
Czyli w skrócie - nie KONFISKATA miała być bez procedur (bo już sam proces konfiskowania jakąś procedurą byłby, ale to mniejsza), a bez wdrażania ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA JAZDĘ PO PIJANEMU wobec pożyczającego.

Tue, 7 Jan 2014 12:24:33
Gdzieś widziałem statystyki, w których stało, że w PL mamy jeden z najniższych w UE procentowych wskaźnik sprawców wypadków pod wpływem alkoholu (bodajże 1. czy 2. od końca - i to POMIMO dość niskich norm!). Nie wiem jak by wypadło porównanie bezwzględne, tzn. na liczbę samochodów albo na kilometraż, ale tak czy siak wygląda na to, że nie jest to akurat ta plaga, z którą wiąże się w PL największe zagrożenie. Ale pewnie najbardziej medialna.

Boni avatar Boni
Tue, 7 Jan 2014 19:08:41
@wiki

Mi też się nie chce, gdyż jak widać po raz kolejny, kompleksu paniki dziennikarsko-moralno-społeczno-politycznej żadne argumenty racjonalne i tak się nie imają. Nieco metaforycznie mówiąc, Ford Pinto zawsze płonie w sercach oburzonych.

rozie
Thu, 9 Jan 2014 18:13:48
Uważałbym z wiki. Weźmy http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_traffic-related_death_rate i dane dla Polski (1400 ofiar w 2012). Rzekome źródło to http://www.economist.com/blogs/easternapproaches/2013/06/polish-driving A tam widzę jedynie "In 2011 alone some 4,200 died on the road." Więc jakby 3 razy więcej. I rok wcześniej. Więc jeśli z tego liczyłeś, to OKDR te statystyki.




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Muza (48)
Sat, 21 Apr 2018 01:06
Moim skromnym zdaniem, wrażliwość na skomplikowanie,...

zz_top - Muza (48)
Fri, 20 Apr 2018 08:52
W ucho wpada, tekst fajny, ale macki mi opadają, gdy...

hellk - Film (8)
Sat, 14 Apr 2018 12:02
Nie będę przesadnie bronił, bo widziałem to...

janekr - Za co mi płacą
Fri, 13 Apr 2018 08:08
Ponieważ ORACLE wypiął się na użytkowników i...

rozie - Za co mi płacą
Fri, 13 Apr 2018 07:08
@tyz_Aniou No dla mnie SDNy to też trochę pic na...

janek.r - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 21:01
Byłem na szkoleniu, w którym przedstawiano jakąś...

Codiac - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 15:24
Co do samoograniczania i tego że może ktoś na tym...

tyz_Aniou - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 09:41
@rozie, re SDN Ty weź, nawet mi o tym nie...

rozie - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 07:15
@tyz_Aniou Wiesz, na te bibliotekowe zależności to...

Boni - Za co mi płacą
Thu, 12 Apr 2018 01:47
@Bober @Stack IMHO się robi nie tyle wyższy, co...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017