Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2011-06-15, środa
Tagi:  namysł, przemysł
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Temat ryzyka, szczególniej - ryzyka wypadku, śmierci, katastrofy, kołacze mi się często przy dyskusjach piwno/konwentowych ale też sieciowych, bo mam, jak to często bywa, deko inne podejście do tematu niż Przeciętny Dyskutant (TM). A zdecydowanie inne niż chumanista; przynajmniej ci, z którymi mam do czynienia.

Zacznijmy od historyjki, która jest w moim (i w powszechnym odczuciu też) wzorcowym historycznym przykładem na gigantyczny miszmasz i nieporozumienie na tle ryzyka jw. czyli archetypiczne "Ford Pinto memo". W skrócie - Ford Pinto na etapie wdrożenia do produkcji w wczesnych latach '70 miał pewne problemy (z tyłem samochodu i mocowaniem zbiornika paliwa wzg. innych elementów) z crash testem i wewnętrznie podnoszono trochę obiekcji w Fordzie, trochę kiwała palcem NHTSA, czyli nadzór federalny nad bezpieczeństwem w transporcie. Ford troszkę poprawił, ale nie za wiele. Po czym wybuchła bomba z gównem - z Forda do prasy wyciekło memo, w którym wyliczano dla managementu, że dalsze poprawianie newralgicznego miejsca kosztuje 11$ razy 12.5mln planowanych samochodów (Pinto i na bazie tej samej podłogi). Czyli jakieś 137M$. Natomiast przewidywanie spalenie się kilkuset samochodów razy kilkaset dolarów, plus usmażenie w nich 180 osób po 200k$ i lekkie opieczenie kolejnych 180 po 60k$ plus lekki narzut sądowy to daje ok. 50M$. A że 137M$>>50M$ sprawę spuszczono do klopa. Tyle że wróciła z szamba z mocą tsunami, kiedy nakręcili ją dziennikarze w duchu "OMG! DLA FORDA ŻYCIE LUDZKIE NIEWARTE 11$!!!" co publiczność oczywiście łyknęła i poleciała naciskać na federalnych tudzież do sądów (bo parę Pinto przecież musiało się spalić, a prawdę mówiąc - nawet paręset...). Ford bronił się, że Pinto jest w miarę ok, uwagi NHTSA wdrożono, i w ogóle dajcie se ludzie siana, bo w memo użyto kwot i metodologii identycznej jak federalna dla inwestycji w bezpieczeństwo (czyli np. przebudowa drogi, żeby było mniej trupów na zakręcie, itp. itd. - dygresyjnie, obecnie metodologię z oceny "future earnings" hipotetycznego trupa plus koszty sądowe, uważa się za okrutną i obsolete, no ale nie było tak przed '80). Sprawy się toczyły, jakieś wypłaty wypłacono, wszystko pomału przycichło.

Co wynika z historyjki po latach (poza wiadomym fragmentem "Fight Clubu" Palahniuka - główny bohater zawodowo zajmuje się oceną powypadkową pojazdów, z algorytmem zerżniętym wprost z "Pinto memo")? Dwie ciekawe rzeczy - pierwsza, mniej istotna, że Ford miał tak w zasadzie rację - Pinto paliły się zupełnie przeciętnie, pomimo że spaliło się ich kilkaset; tak samo paliły się inne samochody tej wielkości z lat '70. Druga, znacznie istotniejsza - że gówno z tej pierwszej wynika, bo a) wiadomo to po latach b) publiczność, w tym dziennikarze, eksperci czy sędziowie, jest bardzo podatna na "OMG!!! 11$ ZA LUDZKIE ŻYCIE!!!" i ma dyskusję o ryzyku czy jego kalkulacji w d... bo przecież tam się właśnie dziecko spaliło.

Przeskoczmy w czasie do teraz i przewińmy to, co starczyłoby na książkę. Jak uważacie, jak kalkuluje się obecnie, w bardzo rozwiniętych krajach, typu Niemcy, Francja, UK, dopuszczalne ryzyko śmierci w przemyśle i z powodu przemysłu (oczywiście, rozważa się też ryzyka obrażeń, skażeń, zniszczenia biosfery, zasobów, majątku, itd itd)? Inaczej - mamy instalację czy proces o ryzyku katastrofy czy poważnego wypadku, ten przysłowiowy zbiornik chloru - na ile trupów rocznie jeszcze godzimy się, rozróżniając trupy pracowników i trupy osób postronnych? No, kto da więcej? Nie, wcale nie. Tyle też nie. Nie wierzcie w pierdoły z elementarza, że życie ludzkie jest bezcenne.

Otóż jest to poziom 1 na 1000 pracowników, i 1 na 10000 do 1000000 (zależnie od kraju i dodatkowych warunków) dla osób postronnych. Rocznie. Czyli jeśli w petrochemii z 1000 osób załogi ginie co dwa lata człowiek, to oczywiście, warto zrobić akcje korekcyjne, przeanalizować procedury, może nawet, w stylu niemiecki, przeanalizować normy - ale tak w zasadzie, to nic wielkiego się nie stało, i jeśli normy i procedury były wypełnianie, to jeszcze wcale nie należy ich zmieniać. I analogicznie, jeśli na świecie raz na 40 lat jakaś petrochemia pali żywcem 100 matek z dziećmi, to trzeba dobrze się zastanowić, przeanalizować i policzyć, czy należy zaostrzać czy zmieniać procedury i normy, czy olać (zakładając, że procedury i normy były przestrzegane, co, oczywiście, przeważnie NIE zachodzi).

Dla mnie to wszystko jest jasne jak słońce i z grubsza ok, i chleb powszedni. Ale to się przeciętnemu człowiekowi w pale nie mieści. No, a jak jeszcze człowiek ma inklinację do oświeconego humanizmu i wdrukowano mu miłość równość braterstwo, to robi się ogóle przesrane, bo zamiast paru przekleństw, będzie publicznie darł mordę, negował statystykę, i podnosił wartość życia napoczętego. Co ostatnio, w kontekście antynuklearnej paniki po Fukushimie, widać jasno, jak anihilację ćwierćfunciaka antymaterii.

Na co moja krótka i ostateczna odpowiedź - no to jaką masz kwotę polisy na życie, marudo, skoro ludzkie życie jest takie bezcenne?







2011/06/15 16:36:57
Zrób tego "chumanistę" kursywą, albo co. Jeszcze pomyślą, że się pomyliłeś.


Boni
2011/06/15 18:13:52
Słuszna uwaga, dzięki - ja mam duże problemy z dostosowaniem przekazu, w tym poziomu zgryźliwości i sarkazmu, do możliwego czytelnika. Ale w sumie, przez to, czyli zylion nieporozumień i napinek nad nimi, zabawa jest jeszcze lepsza.


2011/06/16 02:50:59
I to jest właśnie ta strona Korwina, którą można lubić.


Boni
2011/06/16 10:41:21
@smutnyfrustrat

Chyba za słabo znam myśl teologiczną Korwina, żeby porównywać. Mam tylko takie luźne wrażenie, że w zakresie tej noci, różnica jest powiedzmy, że Korwin to "egoista w krainie new age" a ja "racjonalista w krainie new age".



2011/06/22 17:09:03
Dlaczego aż tak bardzo nienawidzisz matek z dziećmi?

Y.



Boni
2011/06/22 20:18:32
@yzek

WTF? Dlaczego jeśli znajduję w kontekście wypadku petrochemii obraz poparzonej matki tulącej w spalonych rękach zwęglone truchełko dziecka, jako najmocniejszą emocjonalnie pietę i najstraszniejszy obraz nieszczęścia ludzkiego, jaki mi przychodzi w pierwszym 5s skojarzeniu, żeby dobitnie zarysować różnicę między ratio a emo przy ocenie ryzyka przemysłowego wypadku petrochemii z zewnętrznymi ofiarami, to w twoim świecie oznacza, że nienawidzę matek z dziećmi? Sugerujesz, że każdy kto opisuje ofiary nieszczęścia - pożaru, wojny, wypadku, napadu, czegokolwiek - nienawidzi tychże ofiar, czy tak ci się tylko klawiszki omknęły w ad person?


2011/06/22 21:59:29
Sorki, metatrolling z wariacją na temat "dlaczego Boni tak nienawidzisz" by MRW mi słabo wyszedł :)


2011/06/23 03:24:08
Korwin to nawet próbuje być "racjonalistą w świecie antyaborcjonizmu". Nie mnie oceniać, jak mu to wychodzi. Przykład:
nczas.home.pl/publicystyka/aborcja-a-spadek-przestepczosci/

I na jego blogasku można znaleźć treści identyczne z tymi tu. Problemem są jego wnioski.


Boni
2011/06/23 08:59:24
@smutnyfrustrat i korwin

Nie chce mi się przy śniadaniu myśleć, więc na szybkiego
Skąd niby wiadomo że w społeczeństwach czy kulturach istnieje ujemne sprzężenie gwarantujące ich przetrwanie (skoro tyle ich nie przetrwało)? Argumentację z cybernetyki pomińmy chwilą ciszy.
Chyba tylko korwinom rodzą się naturalnie "agresywne dzieci" - bo normalnie to jednak trzeba se takie wychować (tudzież różne wersje "dzikich dzieci" obalają tę tezę dość mocno).
A w ogóle, to aborcje w USA "wymazują" jakieś 15-20% dzieci zaledwie, ALE rozkładają się rasowo mniej więcej 50% na Murzynów, 30% Latino, i 10% na białe non-latino, więc to jest typowa Korwina argumentacja z ignorancji, pod założoną tezę, że to biedne WASPy i ich dzieciątka giną przez liberalizację i cywilizację śmierdzi.
Ogólnie, nie mam zamiaru przejmować się rozumowaniem, za którym twardo stoi ledwo maskowany wielostronny szowinizm.

"I na jego blogasku można znaleźć treści identyczne z tymi tu."
Dosyć ciężko mi znaleźć na moim blogasku rozważania jw. o aborcji albo takie stężenie rasizmu czy "kulturyzmu", no ale może przeoczyłem.


2011/06/28 13:44:05
@boni_s
"Dosyć ciężko mi znaleźć na moim blogasku rozważania jw. o aborcji albo takie stężenie rasizmu czy "kulturyzmu", no ale może przeoczyłem."

No pewnie - chodzi mi tylko o ten konkretny temat - ryzyko, "życie jest bezcenne".

"Skąd niby wiadomo że w społeczeństwach czy kulturach istnieje ujemne sprzężenie gwarantujące ich przetrwanie (skoro tyle ich nie przetrwało)?"

100%r. Albo: dlaczego prawo, dlaczego [cokolwiek] tej samoregulacji jest elementem, a coś innego nie.






Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' It's...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. Chwilowo...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.85   BS 2012-2017