NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2013-02-11, poniedziałek
Tagi:  szort, varia     
___________________________________

Kiedy została porwana, była może już nie dzieckiem, ale bardzo młoda - może dlatego walczyła o wolność jak zwierzę. W celi do której ją wrzucono, zaszyła się od razu w kąt, a kiedy zniecierpliwiony naczelny oprawca chciał ją wyciągnąć na światło dzienne, wgryzła się w jego wielką łapę tak mocno, że skaleczyła go przez grube katowskie skórzane rękawice - zdenerwował się na tyle, że w ruch poszła pałka. Którą wyrwała mu w pierwszym podejściu, nieprawdopodobnym uderzeniem swojego wątłego ciałka, przeciwko jego dziesięciokrotnie silniejszemu cielsku - bo ona walczyła o życie, on tylko szturchał ją kijem. Trudno powiedzieć, czy ujęła go determinacja czy nie był takim strasznym sukinsynem na jakiego wyglądał, fakt, że jej wtedy odpuścił.

Dni w celi zamieniły się w tygodnie, potem w miesiące. Przyzwyczaiła się do strażników, potem do więzienia - w sumie okazało się całkiem duże i komfortowe. A nic tak nie pęta i nie usypia czujności jak komfort. Coraz rzadziej próbowała uciekać, coraz mniej interesował ją świat na zewnątrz - więzienie stało się całym światem.

Miesiące zmieniły się w lata. Lata w dekadę. I choć to nieprawdopodobne, polubiła więzienie i zaprzyjaźniła się ze strażnikami. Nawet z głównym oprawcą - teraz nawet u niego potrafi szukać pociechy i ukojenia. I trudno powiedzieć, na ile to zasługa jego poczciwego w gruncie rzeczy charakteru, na ile zmiany jej nastawienia, a na ile czasu, który rzeczywiście leczy wszystkie rany.

pokakota






Marcin Zaród
Mon, 11 Feb 2013 23:25:59
Cyniczny i technokratyczny Boni wrzuca zdjęcie kociaka!

A mówiąc serio - koty są fajne. Ale niestety masz rację z tym więzieniem.

Boni avatar Boni
Tue, 12 Feb 2013 00:35:04
@Marcin Zaród
"Cyniczny i technokratyczny Boni wrzuca zdjęcie kociaka!"

Primo, czyżby na blogu to był pierwszy raz? Może i tak.

Dwa, to są konsekwencje dzisiejszej akcji, że kota została na dłużej przypadkowo zamknięta w pokoju z królicą, która pogoniła jej kota, więc jak już się wyrwała do nas, to była w nerwach i przytulasta, również we mnie. Bo np. nadal nie bardzo mogę ją brać na ręce, znaczy, i tak lepiej niż dawniej (dawniej - od razu koci trzytakt, czyli pazury dwa razy po ręce i raz po oczach, teraz dostaję 10s miauczenia z oburzeniem i dopiero trzytakt). No i zaczęliśmy wspominać, jakie były początki Łaty u nas i że to ok. 10 lat temu.

Trzy, czy ja jestem cyniczny? A skąd.




 

Engine: Anvil 1.08   BS