W nawiązaniu
do notki i dyskusji w komentarzach o zabudowie wnęk kół, no i pewnego filmu, drążyłem troszkę temat, ale tym razem nie - masowo produkowanych fajnych wózków, zaoranych przez pazerność General Motors, ale konceptów, czyli concept carów, od tegoż samego GM, które są ciekawe w temacie. Przelecę kilka pobieżnie:
Praktyczny mały van, super opływowy, hybrydowy napęd pośredni (3 cylindrowy benzynowy agregat, doładowujący baterię; silniki elektryczne napędzające przód). W środku sporo miejsca dla 5 osób i bagażu. No i zakryte koła.
Nieduży, ale zgrabny samochodzik nieskoemisyjny. 650kg wagi (włókno węglowe), silnik benzynowy dwusuwowy 1.5l, 111KM, Vmax nieco ponad 200km/h, poniżej 8 do setki. I 2.4l/100km przy równej jeździe 80/h, 2.7l/100 wg. klasyfikacji EPA. Drzwi pojedyncze, otwierane do góry, no i zakryte koła.
Coś dla bardzo oszczędnych i fanów motocykli - pojazd dla jednej osoby, przechylający się na zakrętach (coś jak małoseryjny holenderski Curver), 38KM przy wadze 160kg dawało fajne osiągi i ekonomię na poziomie poniżej 2l/100km. No i kryte kółeczka.
Drugi koniec skali - limuzyna koncepcyjna. Ekonomia, ekhm, nie była tu podstawą - silnik proj. Lotusa, V12, 430KM. Szklany "dach", czyli ciągła przednia szyba z dachem, do linii tylnego słupka. W środku futurystyczny komfort. Cwanie otwierane drzwi (swing doors), na spec-zawiasie, odskakiwały w bok, przód i uchylały się na raz. No i osłonięte koła, ciekawostka, że również przednie - przy manewrowaniu "parkingowym" osłony przednich odskakiwały, przy szybkiej jeździe wyrównywało je z karoserią.
Ciekawe i fajne, prawda? Oczywiście, chociaż to wszystko pojazdy działające i na granicy prototypów i przedprodukcji (nie jakieś tam wystawowe skorupy), to "tylko" koncepty. Ale gdzie ta tytułowa porażka?
WSZYSTKIE TE WOZY SĄ SPRZED MINIMUM 20 LAT
Przez takie drobiazgi czasem wpadam w przygnębienie i uważam, że nasz świat i cywilizacja jest niewarta istnienia, niech przyjdzie super-ebola czy super-grypa, i zniknie ten debilny eksperyment z małpami, co im nieco urosły mózgi, ale o ileż za mało...
Garść szczegółów dla ciekawych, w kolejności jw.:
General Motors HX3
General Motors Ultralite
General Motors Lean Machine
Cadillac Solitaire
A jeśli ktoś chce obejrzeć je wszystkie na raz, wystarczy zapuścić komedię-sensację-SF "Demolition Man" (Stallone, Snipes) - grają tam futurystyczne wozy (razem 16 różnych konceptów, wiele pominąłem, plus trochę wozów produkcyjnych GM, które były i są wystarczająco SF). Między innymi dlatego lubię ten film.