Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...

Fumiko - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:52
Z ładujących bateryjki to ja tylko to tutaj...

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:44
@Punjabi Boni, jak znajdziesz więcej to podziel się...

Hellk - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 14:52
Jak juz wymysla auto ruszajace na trietyloboranie, to...

Boni - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 13:19
@Gatling No z rapem i dubstepem to faktycznie, zły...

Gatling - Zakazane piosenki
Sun, 21 Oct 2018 14:03
oj, nawet się nie będę pchać z moim...

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-01-02, środa
Tagi:  szrot
___________________________________
...czyli co, z najwyższym trudem, znalazłbym dla siebie w podróbkach prawdziwych samochodów wyprodukowanych w roku bezpańskim 2012. I mówimy tu o specyficznej mieszance rozsądku i zajoba (i nieco zainspirowanej notką z blogomotive).

Zajoba - bo autek jest dostatek, i tak naprawdę do użytkowego jeżdżenia jakikolwiek krap można sobie kupić, wyguglajcie sobie pod "top cars 2012" jakie tylko zechcecie zestawienia nudziarstwa z gazet i portali automoto. Oraz - zupełnie nierealne, że jakikolwiek nowy samochód kiedykolwiek kupię, szczególnie jako użytkowy, więc nie mam zamiaru posługiwać się tu kryteriami użytkowości i nowości, raczej fun, imidż, fajna jazda.

Ale kryteriami rozsądku jednak trochę się posłużę - stąd nie będę rzucał jakimiś cudeńkami i supercarami na które mnie nie stać zupełnie, albo o których wiem, że nie wykorzystałbym nawet 50% samochodu tu i teraz. Po bardzo głębokim acz krótkim zastanowieniu wygrywa:

Chevrolet Camaro 2LT coupe, automat, rok modelowy 2013

2013_chevrolet__camaro_coupe_2ls_1.jpg

2013_chevrolet__camaro_coupe_2ls_2.jpg

2013_chevrolet__camaro_coupe_2ls_3.jpg

2013_chevrolet__camaro_coupe_2lt_1.jpg

(dla szczególarzy - samochód jest dostępny gdzieś tak od połowy roku 2012)

Wstępnie - skoro powyższe, to czemu nie ford mustang? Tak naprawdę, sam nie wiem. Jednak minimalnie bardziej wolę camaro.

Zajoba widać chyba na zdjęciach dostatecznie, więc nie muszę nikomu tłumaczyć, gdzie jest tu fun i imidż (dla ustalenia uwagi - to ma prawie 5m długości). Tępy ryj, gruba dupa, mocny tylny napęd, wpadnięte oczka i lekki pogardliwy uśmiech - me gusta! i nadal piszę o samochodzie, a nie o ulubionym zapaśniku sumo.

A czy jeździ fajnie? Moim zdaniem wystarczająco. Bo tu przeważa rozsądek - nie mocarna V8, nie kosztowne maksymalne wypasy mechaniki "pod spodem" i gadżetów "z wierzchu" z topowych serii SS czy ZL, ale zaledwie max odpasiona V6, czyli model 2LT. Czyli "tylko" 320KM/377Nm na tył, za to już z porządnym zawieszeniem, w przeciwieństwie do przedlifta, i z praktycznie tym samym wnętrzem i wyglądem, jak topowe modele, za rozsądne około 30k$ (w USA, cen w PL nawet nie chce mi się szukać).

Czyli tak naprawdę funkcjonalny ekwiwalent, tylko jakieś 17 lat młodszy i znacznie lepszy technicznie, naszego camaro. Które, po wczorajszym, z nudów i z braku zimy, przeglądzie i objeździe różnego sprzętu odstawionego na zimę, zyskało tak jak nasz drugi praktycznie niejeżdżony produkt GM, czyli Trans Sport, oficjalną metkę: "NIE ODDAM BEZ WALKI". I aż pojechałem sobie "blurejem" do roboty dzisiaj, a teraz znowu śpi pod dachem.

Dobranoc.





Boni avatar Boni
Fri, 4 Jan 2013 00:03:16
PS. Jednak polazłem z nudów zobaczyć, ile takie Camaro kosztuje w PL - otóż ono w PL nie istnieje. Jedyne co widzę oficjalnie u Chevroleta Polska, to coupe i cabrio w wersji SS, czyli V8 6.2 litra, automat lub manual, ogólnie wypasy "drugie od góry". Zakres 220-250kzł bazowo, w paru opcjach łatwo dołożyć kolejne 10k; czyli przepłacone mniej więcej dwukrotnie wzg. USA.

Ciekawe ile będą kosztowały za 15 lat w zakupie i utrzymaniu.

PoGOOD
Fri, 15 Feb 2013 09:52:24
A wiesz co jest najlepsze?

Że kalkulacja importu jest brutalnie prosta:
zakup w USA - 29'000 USD = 91'350 zł
transport do Niemiec - 2'000 USD = 6'300 zł
VAT w Niemczech - 19% = 24'738 zł
akcyza - 18,6% = 22'746 zł
+ przygot. do rejestracji w PL - 500 zł

Całość w PL - ciut poniżej 150'000 zł

I pomyśleć, że mój 140-konny Passat kosztował cennikowo 129'000...

Gdyby nie to, że nie ja za niego płaciłem tylko firma - byłby ze mnie ciężki frajer... ;)

Boni avatar Boni
Fri, 15 Feb 2013 10:54:05
@PoGOOD
"A wiesz co jest najlepsze?
Że kalkulacja importu jest brutalnie prosta"

No wiem, podobnie zresztą dla młodych używek - kupowanie paroletniego mustanga czy cokolwiek z USA, ba połowy japończyków, lexusa itp. w EU to frajerstwo. Dopiero na mojej szrotowatej półce, gdzieś ponieżej 20k, robi się nieciekawie, no bo nie opłaci się dokładać 10k za import do trupka za 10-20k.

A przy fajnych i egzotycznych youngach nawet 15 latki można rozważać, np. mój ulubiony lincoln mark VIII polift, w EU prawie ich nie ma, a jak sa to przepłacone, podejrzane albo trupy, ściągnięcie takiego w igiełce i na full legalu może być niezłym pomysłem.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018