Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...

Fumiko - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:52
Z ładujących bateryjki to ja tylko to tutaj...

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:44
@Punjabi Boni, jak znajdziesz więcej to podziel się...

Hellk - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 14:52
Jak juz wymysla auto ruszajace na trietyloboranie, to...

Boni - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 13:19
@Gatling No z rapem i dubstepem to faktycznie, zły...

Gatling - Zakazane piosenki
Sun, 21 Oct 2018 14:03
oj, nawet się nie będę pchać z moim...

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-12-13, czwartek
Tagi:  szrot
___________________________________
Kiedy oglądam filmy, zwracam uwagę na samochody w nich występujące, cóż poradzić. I kiedy dziś oglądaliśmy sobie "Zabójczą broń 3" uderzył mnie nagle jeden z najsmutniejszych przypadków w miarę nowoczesnej motoryzacji.

Otóż córka sierżanta Murtaugh (Glover), postać młodej aktorki, jeździ nówką Saturnem SC pierwszej generacji.

Saturn SC

Można pomylić z Corvettą, nieprawdaż. Łatwo odróżnić tylko po cenie, no i silniku.

Historia marki Saturn, to jest dla mnie historia nawet nie General Motors w pigułce, ale chyba historia nowożytnego fuck-managementu, a może i kapitalizmu jako takiego.

W latach 80 w GM ludzie mądrzy i myślący na przyszłość wymyślają, że trzeba zainwestować w przyszłość, monetyzując doświadczenia zdobyte z konceptami i Pontiakami na subframe (plastikowe panele na głęboko tłoczonej blasze), w gatunku "mały, tani, ekonomiczny", jak na USA oczywiście - bo przyszłość to małe silniki i trzeba przegonić Japończyków.

Na przełomie 80-90 na zasadzie zupełnego "greenfieldu" powstają modele pojazdów (medium coupe, sedan i kombi), łącznie z nowymi silnikami, itd; dopracowanie technologii subframe; nowe fabryki; nowa sieć dealerska. Nikt w nowożytnych czasach nie odważył się na takie kompleksowe nowości, nawet Toyota.

W 1990 zjedża pierwszy Saturn. Pomimo nowatorstwa i kolosalnego "narzutu" na nowość brandu i greenfield, są tak dobre, tanie i oszczędne (kumacie, w USA 1990r. silniczki około 100KM, 1.9, palące 8-9/100), że do 1993 sprzedają ich pół miliona. Plus hałda wyróżnień i nagród branżowych.

Saturn SC2Milionowy Saturn zjeżdża w 1995. W 1996 w sieci Saturna lizingowany jest słynny EV1 (którego historia jest równoległą, pomniejszoną i jeszcze bardziej chorą historią Saturna, GM i korposów).
W 1999 zjeżdża 2mln Saturn, podstawowe modele dostają duże liftingi (np. coupe SC dostaje małe tylne "odwrotne" drzwi - jak wam jakiś fan "nowatorskiej" mazdy RX będzie takimi zawracał dupę, czy nie daj boże fan Rollsa, że OMG nowatorski powrót do "drzwi samobójców", machnijcie im z liścia Saturnem, który miał to wcześniej i dla ludzi).

Około 2000 Saturn zostaje politycznie zaorany - wysokie managemendy GM nie mogą patrzeć na zbyt niską (!!!) sprzedaż i za małe zyski, i dlaczego Saturn nie zglobalizował się dostatecznie, i nie kroi, jak wszyscy, od Porsche po Koreę, tortu pt. SUV. Nie ma wyjścia, powstają Saturny Vue (i dalsze suvy); one jako pierwsze, a reszta modeli ok 2002, idą już na full złomowatych platformach globalnych GM, na vectrach, astrach, chujniach. Innowacyjność znika, sprzedaż leci na mordę.

Przychodzi kryzys 2007, GM pada na ryj. Restrukturyzacja zamyka Pontiaka, próbuje wyprzedać Saaba i Saturna. Na Saturna na chęć konglomerat Penske, ale się nie dogaduje, są za mali na takie ryzyko. Drugim chętnym jest Renault, ale jako Renault-Nissan, podobno pod wpływem Nissana, idzie po rozum do głowy, i też nie dogaduje kontraktu - ludzie mówią, że Nissan doskonale widzi, że utrzymanie Saturna wykroiłoby konkurencyjnie tort tańszym Nissanom na kluczowych rynkach, a po co komu "sikanie do własnej zupy" - przecież Saturn sikał Chevroletowi, Buickowi i Pontiakowi przez dekadę, na jakieś 40% rynku. I na dokładkę wyżerał zyski, bo przecież najważniejszy jest "high profit" na SUVie czy wielkim stalowym sedanie, a nie zwykły profit na milionach małych tanich dobrych samochodów.

A teraz mamy rok 2012 - wszyscy pakują do dużych wozów jakieś 1.4 i hybrydy, bo kryzys i ceny paliwa są już na serio, i nie będzie lepiej, i SUVy są w odwrocie, karleją w coraz śmieszniejsze crossoverki. Więc pomyślmy, gdzie byłby GM, gdyby zamiast przestawiać Saturna na gówno po Oplu około 2000, utrzymał jeszcze przez dekadę umiarkowaną innowacyjność i image oszczędnej taniej marki - może nie skończyłby rozmontowany, z placami zastawionymi niesprzedawalnymi fullsize SUVami?

Ale tak przecież nie działają korpo i kapitalizmy; i prawie zawsze tak działał zarząd GM, nigdy nie mógł się doczekać zysków i nigdy nie były wystarczające.

Trochę Saturnów jedzi, nawet 20 letnich, nawet w PL, takie są trwałe, no i były ich miliony. I są naprawdę fajne, toto ma 14 lat:

sc2_o1 sc2_o2

a jeszcze wielu by go chciało, i wielu pomyślałoby, że to prawienówka. Można go sobie kupić, to jest SC2 z Wawy z bieżącego Otomoto, cena jest nieco za wysoka (10k) ale to w zasadzie - igiełka. Gdybym miał nadmiar kasy i potrzebę przeciętnej oszczędnej osobówki, #chceto.

Wielka szkoda.





Sat, 15 Dec 2012 12:54:19
Trochę nie na temat, ale za to ulubionych pojazdach Gospodarza.
Dziś w tvn turbo ("zakupy kontrolowane") bohaterowie przymierzali się do zakupu forda mustanga. Rocznik 1965, 225 KM, cena... ok. 55 kzł.

Boni avatar Boni
Sat, 15 Dec 2012 13:54:25
@janekr

Trochę nie trafiłeś - stare mustangi nie zwilżają mnie. W ogóle stare wózki, powiedzmy sprzed 1980, mogłyby dla mnie nie istnieć, poza muzeami, stylizowanymi filmami, no jako ilustracja historii motoryzacji. Ale mieć czy jeździć czymś takim? Ble.

Sat, 15 Dec 2012 14:42:59
Toteż w trakcie programu okazało się, że ten mustang gaśnie na światłach i nie odpala. No ale ta cena?...

Boni avatar Boni
Sat, 15 Dec 2012 16:52:26
@janekr

Że niby drogi? Nie znam cen, ale jeśli był w tym programie, to pewnie taka jest rynkowa, i tyle. I przecież to cena za szpan, kult i sentymenty, na rynku szpanu, kultu i sentymentu, a nie za samochód. Jakby ktoś chciał mieć, nawet tak wyglądający samochód, ale dobry (as 'mocne, ekonomiczne, dobrze jeżdżące RWD'), to np. kupiłby sobie igiełkę sierrę za 5k, i za, powiedzmy, 15k kazał zrobić jej full remont i kopię mustanga '65. Ale przecież wyznawcom nie o to chodzi i miałem o tym notkę.

Mon, 17 Dec 2012 12:31:18
Mimo wszystko jak słyszę o samochodach Czajka z wstawionym silnikiem od traktora i manualną skrzynią, to mi się robi dziwnie...
Ta skrzynia automatyczna sterowana podświetlanymi przyciskami z masy plastycznej udającej kość słoniową to połowa sensu z takiej Czajki.

Boni avatar Boni
Mon, 17 Dec 2012 13:19:46
@janekr

Bo są przeróbki i przeróbki, przecież zrobienie takiej przykładowej Czajki porządnie jest trywialne (każdy nowoczesny automat zrobię ci na przyciski prawie od reki w cenie fistaszków, każdy manual i stare automaty po jakimś tam riserczu i koszcie), zresztą zyliony starych amerykańców mają takie rozwiązania, nic ciekawego.

A jeśli głównym celem ćwiczenia wieś-tunerów był ten silnik od traktora i chamska skrzynia, no to co im zrobisz.

Mon, 17 Dec 2012 14:45:55
Celem ćwiczeń było uzyskanie jak najmniejszym kosztem kolosalnego samochodu w celu wożenia nieszczęśników do ślubu.

Boni avatar Boni
Mon, 17 Dec 2012 22:21:34
@janekr

No to w zasadzie cel osiągnięty. Chociaż byle jaki stary amerykaniec byłby pewnie w sumie znacznie łatwiejszy do ogarnięcia i odnowienia "na limuzynę". Ale fakt, nie wyróżniałby się na rynku ślubnym.

BTW tvn i ślubów mi się skojarzyło - niedawno gdzieś w turbo tvn w interwencyjnym występował kolega z klubu Scorpio, który se sprowadził angielskiego "wieloryba" w ori wersji limo 6 drzwiowego, czyli firmy Coleman; nawet nie do ślubów, tylko ot tak sobie. W programie interwencyjnym, bo o ile ministerstwo mu powiedzmy "na legalu" odmawia zarejestrowania bez przekładki kierownicy, pomimo całkiem słusznych argumentów o unikalności i niechęci ruinacji wozu, to (anty)tryb postępowania i w jakim załatwiano mu odmowę daleki był od państwa prawa. Więc pewnie pójdzie do sądu.

rozie
Mon, 17 Dec 2012 22:48:13
Skoro Nissan był tańszy, to i tak Saturn raczej był skazany na nieistnienie. Ekonomicznie trzymanie dwóch konkurencyjnych marek faktycznie nie ma sensu.

Ale ciekawy wpis. Zastanawiam się, czemu nie montują w autach http://en.wikipedia.org/wiki/Fender_skirts (jak to po polsku jest?) masowo, skoro poprawia to aerodynamikę (czyli mniejszy hałas i spalanie)? Ba, widzę, że w ogóle wycofali z produkcji. Jakieś wady (poza minimalnie trudniejszą wymianą koła)?

Boni avatar Boni
Mon, 17 Dec 2012 23:12:44
@rozie

@wewnętrzna konkurencja
Nissany i Saturny były porównywalne cenowo, z lekkim wskazaniem ceną i mocnym techniką na Saturna.

@pełne błotniki
Nie mam pojęcia tak naprawdę. IIRC przy starszych były narzekania na wymianę kół/opon, bo nie zawsze było to "minimalnie trudniej". A ogólnie, to się chyba nie podoba ludziom niesymetria sylwetki, bo jednak dosyć trudno zrobić kryte przednie; wózki z krytymi wyłącznie z tyłu wyglądają nieco dziwnie/brzydko w porównaniu. Zobacz sobie ostatki w temacie, czyli hondę insight ok 2005 z krytymi, poprzedniej generacji, i obecną, z normalnymi - IMHO druga jest zgrabniejsza.

rozie
Tue, 18 Dec 2012 18:30:00
Już po wysłaniu znalazłem powody na nieużywanie fender skirts: http://www.autonews.com/article/20110919/BLOG06/110919843

I wygląd niby jest zaletą (choć zgadzam się z Twoim zdaniem, że nie od końca, ale DGCC). Przyznaję, że zupełnie do mnie te argumenty nie przemawiają:
- niby jak wyższe ciśnienie? A nawet jeśli, to pewnie przy wyższej prędkości. Ja tam na trasę lubię mieć minimalnie więcej dmuchnięte. I pewnie dałoby się coś zrobić z tym.
- koszt? Pomijalny przy koszcie całego auta (stawiam na małe kilkadziesiąt zł/szt). Trudny montaż? C'mon, 3-4 prowadnice + bolce do góry i dwa przesuwane zatrzaski w poziomie wydają się rozwiązywać sprawę.
- argumentu o węższych oponach lub poszerzeniu sylwetki też zupełnie nie kupuję. Może miałem specyficzne auta (choć jak najbardziej seryjne), ale u mnie koło jest dobre 2-3 cm w głębi błotnika. Zresztą pewnie nawet jakby był dodatkowy 1 cm dodany do obrysu, z każdej strony, to wyjdzie in plus. I jasne, nie jest to rozwiązanie pod modowane auta z szerszymi felgami itp.

Kolejny temat z gatunku innowacyjność/tanie poprawianie: osłon na podwozie/gładkiego podwozia też nie robią. A efekt podobny - ciszej i mniejszy opór, przy minimalnym koszcie.

Boni avatar Boni
Tue, 18 Dec 2012 23:35:32
@rozie

No ale nie chwytasz najważniejszego w przemyśle masowym - jeśli nacisk rynku albo formalnoprawny nie wymagają od producenta gładkiej podłogi, pełnych błotników, czy czegokolwiek, choćby wartego centy, to nikt tego nie dołoży. Np. dla ciebie fender skirts to zysk jakichś tam centów na paliwie i milihedów na komforcie rozłożony na parę lat i parędziesiąt tys km. a dla Forda czy Toyoty ich zakładanie to strata w tym czasie, powiedzmy 11$ razy miliony wozów. To jak uważasz, wolą zostawić sobie te dziesiątki milionów dolków, czy je wydać na gadżet o przyzerowym, albo wręcz losowym (bo jak zauważyłeś DGCC) impakcie marketingowym?

Za ostatnie 20 lat innowacje w które wkładano pieniądze w samochodówce to IMHO przeważnie materiały/technologie i mechanika, reszta to marketingowe mambodżambo, gadżety i świecidełka. Nawet te przykładowe Saturny i Pontiaki - w zasadzie to była tylko inna technologia/materiał i innowacyjne jak na USA silniki, a i tak się nie udało.

Najidiotyczniejsze w tym wszystkim, że jakbym był rządem USA, wołającym o oszczędzanie paliw i samowystarczalność, itd, i trafiła się gratka w postaci nacjonalizacji GM, to po prostu KAZAŁBYM robić małe plastikowe Saturny, nawet po kosztach; a zaorać, nawet jeśli biznesowo opłacalne i "high profit" wielkie Cadillaki, Chevrolety itp. No ale najpierw musiałaby być ta cała nacjonalizacja na serio, a nie żartem randystycznego kompleksu finansowo-politycznego z podatników, nieprawdaż.

Skądinąd, jakie są innowacje w masowych samochodach po 2000? Podłączenie srajfonów - żart. DSG - kogo to obchodzi, jest zylion innych działających rozwiązań. Dwumasowe sprzęgła - kosztowne rozwiązanie nieistniejącego problemu. Bezpośrednie wtryski - ok, to innowacja, sztuk jedna. Coś jeszcze zapomniałem?

Wed, 19 Dec 2012 08:19:45
Automatyczne wycieraczki? Zintegrowana nawigacja (droższa i gorsza od niezintegrowanej)? Dwustrefowa klimatyzacja automatyczna?

Boni avatar Boni
Wed, 19 Dec 2012 08:57:25
@janekr

Wszsytko to było przed 2000.

charliebravo
Wed, 19 Dec 2012 12:59:34
@Autor
Dobrze się domyślam że te wszystkie Saturny to FWD? Jakoś ciężko wyguglać, ale znalazłem że skrzynie poprzecznie, no i silnik z przodu, więc...
@innowacje
Mnie się dosyć podoba Mazdowski pomysł na zwiększenie efektywności w mieście bez pakowania się w hybrydę, akumulatory i tak dalej. To się zwie chyba i-eLoop i działa tak że przy hamowaniu ładuje się superkondensator, który z kolei przez przetwornicę może zasilać wszystkie prądożerne urządzenia w samochodzie bez konieczności zwiększania spalania. Dosyć to eleganckie i lekkie jest.

Aha, no i kamery cofania ew. noktowizory i wykrywanie przeszkód/pieszych, ale to ostatnie to jeszcze nie masowo. W ogóle, w takiej ponadstuletniej technologii to ciężko coś ulepszyć.

@DSG
He he he, skrzynie preselekcyjne (Wilson lookalike) były bardzo popularne w samochodach wyścigowych przed...IIWŚ. Działało to troche inaczej, ale efekt podobny :-)

Boni avatar Boni
Wed, 19 Dec 2012 18:46:09
@charliebravo
"Dobrze się domyślam że te wszystkie Saturny to FWD?"

Tak. Jak chcesz w takiej technologii RWD, to musiałbyś kupić ode mnie Fiero ;)

@innowacje
"Mnie się dosyć podoba Mazdowski pomysł na zwiększenie efektywności w mieście bez pakowania się w hybrydę, akumulatory i tak dalej. To się zwie chyba i-eLoop"

No ale to są fistaszki, dodatkowy procent czy dwa sprawności mnie nie zwilża. To już bardziej mnie podnieca przejście na cykl Atkinsona zamiast Otto w silnikach, podsuwane przez hybrydowe; albo jakby ktoś w końcu przeszedł na nieortodoksyjne klimy, np. absorpcyjne zasilane ciepłem odpadowym silnika...

"Aha, no i kamery cofania ew. noktowizory i wykrywanie przeszkód/pieszych, ale to ostatnie to jeszcze nie masowo."

Yo, też sobie przypomniałem - rozpoznawanie znaków, pieszych i innych zawalidróg. I "czarne skrzynki". Ale masowe to jeszcze parę lat. Czyli jakieś 15 lat stagnacji i gadżetów, tylko common rail i FSI ratują? No kiepsko trochę bardzo.

"W ogóle, w takiej ponadstuletniej technologii to ciężko coś ulepszyć."

... powiedział księgowy z IBM opracowując budżet R&D w 1948 ;P

charliebravo
Thu, 20 Dec 2012 10:11:57
@boni
"musiałbyś kupić ode mnie Fiero :)"
Dzięki za propozycje ale nie. 1) Nie mam pieniędzy na zabawkę 2) Jak już będę miał, kupię sobie MX-5 do upalania na torze 3) Chciałbym kiedyś klasyczne rear-mid engine w klinowatym opakowaniu, ale jeśli już marzyć, to DMC-12, Lotus Esprit ew 328. No wiem, Fiero kosztuje tyle co zestaw do zmiany rozrządu w 328 :-)

"No ale to są fistaszki, dodatkowy procent czy dwa sprawności mnie nie zwilża"
Twierdzą że w mieście koło pięciu. A poza tym to jest eleganckie rozwiązanie. Rozumiem że w starych autach wszystko było na pasku z silnika. Rozumiem takie auto, w którym wszystko jest na prąd a alternator na wale. Ale te barokowe konstrukcje - paski, rolki, duperele...a potem i tak kilometry drutu. Bessensu.
"... powiedział księgowy z IBM opracowując budżet R&D w 1948 ;P"
I miał rację, w 1948 roku liczydła mechaniczne czy elektromechaniczne to był dead end. Z kolei architektura von Neumanna miała dopiero 3 latka...i nieźle się nam rozwinęła, a o ścianę wali tak gdzieś dopiero od paru lat (jeszcze mało kto zauważył).


Boni avatar Boni
Thu, 20 Dec 2012 11:04:00
@charliebravo

"jeśli już marzyć, to DMC-12, Lotus Esprit ew 328. No wiem, Fiero kosztuje tyle co zestaw do zmiany rozrządu w 328 :-)"

Już w późnych latach 90 doszedłem do wniosku, że zamiast marzyć, lepiej się zakręcić za czymś co jest w zasięgu tu i traz i zbliżone do marzeń.

"Twierdzą że w mieście koło pięciu."

Aa, bo to pewnie o samochodach o mocy paru nocników mechanicznych mowa. Dla mnie kilowat, czyli z grubsza cała elektryka w samochodzie to odruchowo procent-dwa; przy miejskich wozidełkach z małymi silniczkami zapewne będzie i 5%.

"... powiedział księgowy z IBM opracowując budżet R&D w 1948 ;P"
"I miał rację"

Żartowałem.

charliebravo
Thu, 20 Dec 2012 12:04:47
@boni
"że zamiast marzyć, lepiej się zakręcić za czymś co jest w zasięgu tu i traz i zbliżone do marzeń. "
Tru, dlatego MX-5 za chwilę. A z tymi bajeranckimi miałem na myśli że jeśli się pakować w gorszy (poza torem i dosyć fachowym kierowcą) układ, to niech to przynajmniej jest naprawdę fajny samochód, nie żebym coś miał do Fiero.
"Aa, bo to pewnie o samochodach o mocy paru nocników mechanicznych mowa"
IMHO takie się najbardziej nadają na miasto i stanie w korku.


Boni avatar Boni
Thu, 20 Dec 2012 12:32:32
@charliebravo

"Tru, dlatego MX-5 za chwilę"

Żeby była w kupecie, to bym pewnie się skusił w końcu. Ale do używek kabrio nie mam jakoś przekonania, bo wielostronnie - za dużo z tym zachodu. Chyba dlatego zamiast sebringa kabrio mamy fiero, a camaro w t-topie, a nie w kabrio.

""Aa, bo to pewnie o samochodach o mocy paru nocników mechanicznych mowa"
"IMHO takie się najbardziej nadają na miasto i stanie w korku."

IMHO najbardziej do stania w korku i na miasto nadają się takie z automatem i z wielkim, cichym, komfortowo wyposażonym wnętrzem. Cała reszta, w tym silnik, to rzecz wtórna; jak komuś serce płacze nad eko czy peelenami, może przecież mieć stop&go.

rozie
Thu, 20 Dec 2012 18:57:09
"Skądinąd, jakie są innowacje w masowych samochodach po 2000?" Słabo śledzę branżę więc pewnie będzie słabo, ale: filtr cząsteczek stałych w dieslach (przekleństwo), ABS (był, ale czy masowo?), poduszki powietrzne boczne (j.w.), komputery pokładowe podające chwilowe spalanie itp., gadżet do montowania fotelików dziecięcych, pikawki przypominające o niezapiętych pasach (przekleństwo), żarówki (nie śledzę, ale jakieś nowe są teraz zdaje się, zamiast halogenów), ogrzewanie nie tylko tylnej szyby (pewnie było).

rozie
Thu, 20 Dec 2012 19:04:08
@boni: No ale nie chwytasz najważniejszego w przemyśle masowym - jeśli nacisk rynku albo formalnoprawny nie wymagają od producenta gładkiej podłogi, pełnych błotników, czy czegokolwiek, choćby wartego centy, to nikt tego nie dołoży

Wydaje mi się, że z oszczędzaniem paliwa jest dość spory wyścig. Plus, to (zaślepki, podłoga) może być opcja za dopłatą. Jak ABS kiedyś. Ba, mogliby wręcz zarobić na naprawach/wymianach tych elementów - w końcu plastik, blisko gleby, zahaczyć niezbyt trudno.

Thu, 20 Dec 2012 19:14:54
"ogrzewanie nie tylko tylnej szybyę

Witold Rychter przygotowując się do rajdu Monte Carlo w 1935 nakleił na przednią szybę najlepsze szyby grzejne, jakie były wtedy na rynku...

"samochód do korku"

Mam automat z wygodnym, w miarę cichym wnętrzem, a do pełni szczęścia w korkach brakuje mi butli z tlenem i pochłaniacza CO2, żeby przełączyć się na obieg wewnętrzny.
BTW czy da się kupić wskaźnik poziomu tlenku węgla - podejrzewam, że stojąc na pl. Bankowym wdycham tego całkiem sporo...

Boni avatar Boni
Thu, 20 Dec 2012 22:10:21
@rozie
"Słabo śledzę branżę więc pewnie będzie słabo, ale: filtr cząsteczek stałych w dieslach (przekleństwo)"

Ok, to jest innowacja techniczna, ale czy sensowna w jakimkolwiek sensie? Coś podobnego jak powszechne dwumasowe sprzęgła - innowacyjne, cwane i zyskowne rozwiązanie zmyślonego problemu.

"ABS (był, ale czy masowo?)"

Pierwsze w standardzie w 1986 (nie jestem taki wszystkowiedzący, tylko akurat tego dokładnie zażywam, Ford Scorpio mk1), w powszechnej opcji w wysokich markach to nie wiem czy nie późne '70. Nawet kontrola trakcji masowo w wyższych segmentach/markach to już w '90.

"poduszki powietrzne boczne (j.w.)"

Około 1996-97, nie pamiętam czy ostatnie Scorpio polift miało w standardzie czy opcji (w standardzie już na pewno miało dociąganie pirotechniczne pasów), ale wyższe półki na pewno wtedy miały już w standardzie.

"komputery pokładowe podające chwilowe spalanie itp.,"

Lata '80 w amerykanach, '90 w EU.

"gadżet do montowania fotelików dziecięcych,"

Nie wiem co dokładnie masz na myśli, ale jeśli "wywracane" fotele, czy wywracane/wyjmowane wkładki foteli, to lata '90 w amerykanach, nie wiem jak w reszcie.

"pikawki przypominające o niezapiętych pasach (przekleństwo),"

Lata '80 w amerykanach i EU wyższych segmentów, może niekoniecznie jako chamskie pikawki, no ale jakieś tam mrugadła, kontrolki, gongi, itd. Albo zamiast pikadła, po prostu samoczynne pasy, w amerykanach '80 do początku '90.

"żarówki (nie śledzę, ale jakieś nowe są teraz zdaje się, zamiast halogenów)"

Ok, ledy w oświetlenie zewnętrzne weszły po 2000, to jest jakaś innowacja. Przyznaję pół punktu.

(Z ciekawostek o świecidełkach - "innowacyjne" doświetlanie zakrętów było w jakimś średniowieczu we francuzach, no ale tak na serio, zrobione zupełnie jak obecne, np. miałem w thunderbirdzie z 1989. I podświetlanie "drogi do domu". I automatyczny przełącznik na krótkie od nadjeżdżających z naprzeciwka...)

"ogrzewanie nie tylko tylnej szyby (pewnie było)."

Wyższe segmenty w latach '80, nawet moje Scorpio z 91 miało fabrycznie przednią i tylną szybę, lusterka i fotele przednie.

"Wydaje mi się, że z oszczędzaniem paliwa jest dość spory wyścig."

Zawsze był. To policzyłem jako zmiany materiałów i mechaniki silników na samym początku. No ale przełomu po 2000 jakoś nie widzę, najważniejsze rzeczy zrobiono w '80-'90 (powszechnie: turbo, 4 zawory, lepsze głowice, rozrządy np. zmienne fazy, lepsze oleje, sprawniejsze łożyskowania, itd itd). A nie policzę jako innowacji zapakowanie w mondeo silnika 1.4 czy dowolnie wymyślnej hybrydy, nawet cykle inne niż Otto są staaare.

@fikuśne dodatki
"Plus, to (zaślepki, podłoga) może być opcja za dopłatą. Jak ABS kiedyś. Ba, mogliby wręcz zarobić na naprawach/wymianach tych elementów - w końcu plastik, blisko gleby, zahaczyć niezbyt trudno."

No pewnie impakt na ekonomii i sprzedaży jest nieoczywisty, skoro np. tę hondę insight robili fte i fefte. A serwis nie jest elementem biznes planu, pod który się projektuje takie rzeczy; szczególniej jeśli to kawałki tak lowtech, że byle Chińczyk je wyklepie a byle Polak zamontuje.

Boni avatar Boni
Thu, 20 Dec 2012 22:24:33
@janekr

"Mam automat z wygodnym, w miarę cichym wnętrzem, a do pełni szczęścia w korkach brakuje mi butli z tlenem i pochłaniacza CO2, żeby przełączyć się na obieg wewnętrzny."

Wystarczą dobre filtry przeciwpyłkowe plus z węglem aktywowanym (plus dla wygody automatyczny czujnik zadymienia przełączający na obieg wew.) - tyle, że trzeba często zmieniać i słono kosztują. Jeśli je producent wózka przewidział, ofkors.

"BTW czy da się kupić wskaźnik poziomu tlenku węgla - podejrzewam, że stojąc na pl. Bankowym wdycham tego całkiem sporo..."

Miernik albo rejestrator 300-400zł. Sam czujnik, całkiem dobry, w detalu 22,69zł. Ale trzeba sobie do niego dorobić układ zasilania i odczytu, na garści scalaków lowtech i dostajesz analog, albo wygodniej na byle procku, i dostajesz analog/cyfra.

bzyk
Fri, 21 Dec 2012 07:58:06
@boni
"Ok, to jest innowacja techniczna, ale czy sensowna w jakimkolwiek sensie? Coś podobnego jak powszechne dwumasowe sprzęgła - innowacyjne, cwane i zyskowne rozwiązanie zmyślonego problemu. "

Mógłbyś rozwinąć to o dwumasie? Ja ignorant jestem, ale gdzieś o uszy mi się obiło, że dwumasa w dzisiejszych dieslach jest nieodzowna (bo wyżyłowane parametry, duże momenty obrotowe etc..)

Generalnie rozumiem co to jest koło dwumasowe i gdzie ono się znajduje, ale chętnie dowiedziałbym się czy tak naprawdę jest ono potrzebne.

Boni avatar Boni
Fri, 21 Dec 2012 08:54:13
@bzyk
"Mógłbyś rozwinąć to o dwumasie? Ja ignorant jestem, ale gdzieś o uszy mi się obiło, że dwumasa w dzisiejszych dieslach jest nieodzowna (bo wyżyłowane parametry, duże momenty obrotowe etc..)"

Niewiele dodam do tego co tu napisano. Jakoś nie widzę tam nic o dużym momencie obrotowym, a o wyżyłowanych parametrach co najwyżej w sensie "zorbiliśmy tak oszczędnie obroty jałowe i w ogóle pracę silnika, że od wibracji i drgań wyrywa go z ramy i rozwala sprzęgła i skrzynie - no to opanujmy taki silnik kosztowną i awaryjną dwumasą, zamiast spalaniem/sterowaniem i lepszą skrzynią/sprzęgłem".

charliebravo
Fri, 21 Dec 2012 10:53:40
@Autor
"Żeby była w kupecie, to bym pewnie się skusił w końcu"
No, była taka wersja, Roadster Coupe II generacji, chyba tylko w Japonii, 350 sztuk. A szkoda bo piękna. Nie mogłem na szybko znaleźć linka (bo Roadster Coupe nazywają też tą ostatnią wersję ze składanym metalowym dachem), tutaj niestety zwieśniaczona trochę.

Ew. można kupić hardtopa do II gen, oczywiście to już nie to samo.

Boni avatar Boni
Fri, 21 Dec 2012 11:10:32
@charliebravo
"No, była taka wersja, Roadster Coupe II generacji, chyba tylko w Japonii, 350 sztuk. A szkoda bo piękna."

Łojej, cukiereczek, nie wiedziałem, że takie cuś w ogóle istniało. No, to jak takie będą w zasięgu logistyczno-finansowym, to rozważę. Na razie musi mi wystarczyć camaro ;)

BTW dzisiaj dokładniej przyuważyłem lokalnego gościa (wcześniej widziałem na mieście, okazało się, że pracuje przez płot od mojej pracy) z sebringiem cabrio identyko jak ten którego nie kupiłem 2 lata temu - człowiek wyglądał pod tym czarnym namiocikiem jakoś taki zmęczony i zmarznięty ;)

charliebravo
Fri, 21 Dec 2012 12:11:51
@Roadster Coupe
To była na tyle mała seria że (ZTCP) nie była skonstruowana jako normalne Coupe, tylko poprzez ręczne spawanie tego "fastbackowego" dachu na normalnych MX-5 NB. Więc chyba idealny projekt do DIY? :-) Chyba gdzieś nawet takie kity widziałem.
A wtedy cena jest już zupełnie znośna, w fajnym stanie NB można kupić za kilkanaście tysięcy, i to takiego z Torsenem, lepszym zawiasem i 1.8

Maniacy z polskiego forum MX-5 jeżdżą i w zimie. Ponoć ma potężną nagrzewnicę i nie przeszkadza, że szmata. Nie widzę problemu, zresztą, jeśli to ma być fun-car.

Boni avatar Boni
Fri, 21 Dec 2012 13:12:26
@charliebravo

"Więc chyba idealny projekt do DIY? :-) Chyba gdzieś nawet takie kity widziałem"

Eee tam, to dla megamaniaków tylko, ew. jak ktoś musi palić pieniędzmi w kominku. Po moich skromnych doświadczeniach, chyba się nigdy więcej nie podejmę przerabiania budy czegokolwiek.

"A wtedy cena jest już zupełnie znośna, w fajnym stanie NB można kupić za kilkanaście tysięcy, i to takiego z Torsenem, lepszym zawiasem i 1.8"

Całkiem ok. Oczywiście z dokładnością, że wymyśliłbym sobie 3 inne fajniejsze modele za te pieniądze. No ale każdemu jego porno.

laisar
Fri, 21 Dec 2012 14:03:25
@boni:
"Dwumasowe sprzęgła - kosztowne rozwiązanie nieistniejącego problemu"
vs
"najbardziej do stania w korku i na miasto nadają się takie z z wielkim wnętrzem"
vs
"kilowat, czyli z grubsza cała elektryka w samochodzie to odruchowo procent-dwa"
 
Może to nie do końca ładnie, że tak wkręcasz komcionautów, ale i tak bardzo dziękuję za ROTFLa (:
 
Oby do wiosny!

Boni avatar Boni
Fri, 21 Dec 2012 14:14:10
@laisar
@wkręcanie

Doświetl, bo na razie sam się stoczyłeś, też bym się pośmiał na glebie, tylko nie wiem z czego ;P

rozie
Sun, 23 Dec 2012 10:19:42
@boni Aa, bo to pewnie o samochodach o mocy paru nocników mechanicznych mowa. Dla mnie kilowat, czyli z grubsza cała elektryka w samochodzie to odruchowo procent-dwa; przy miejskich wozidełkach z małymi silniczkami zapewne będzie i 5%.

Chyba w maluchu, który miał 24 KM. Toczydełka w stylu Nissan Micra (to się łapie w miejski mały, prawda?) z litrowym silnikiem to 55 KM, czyli jakieś 41 kW. Czyli 1 kW to raptem 2,5%.

Boni avatar Boni
Sun, 23 Dec 2012 11:39:15
@rozie
"Chyba w maluchu, który miał 24 KM. Toczydełka w stylu Nissan Micra (to się łapie w miejski mały, prawda?) z litrowym silnikiem to 55 KM, czyli jakieś 41 kW. Czyli 1 kW to raptem 2,5%."

(Yo, ale też - 1kW to ja mam w bydlakach (alternatory 90A, czyli mniej więcej 1kW), w maluchach prądu będzie znacznie mniej.)
Zapewne mazda (i wkręcony kolega charliebravo) zakłada, że w mieście, to 10kW wystarczy żeby stać w korku, z tego połowa oszczędności na prądzie rzędu 1kW to 5%... jak ktoś zacznie używać tych 55kW do jazdy, to nagle odkryje, że oszczędności z kondensatora to 1% a nie 5% i że ogólnie samochód z obiecywanych 5l/100km przechodzi do 8/100 czy podobnie.

rozie
Sun, 23 Dec 2012 18:39:29
W mieście, a szczególnie w korku nie bardzo jest jak tych 55 KM używać. A nawet jeśli by było jak, to po co? Szybciej nie pojedzie się i tak...

rozie
Mon, 31 Dec 2012 09:54:46
Tak na zakończenie: jeśli chodzi o pełne błotniki to popatrzyłem bardziej i u siebie, i u innych i te parę cm to owszem, mam, ale w górnej części koła, nie w okolicy podwozia. A w okolicy podwozia jest różnie - zwykle opona trochę wystaje, czasem wystaje blisko pół opony (i nie mówię o poszerzanych, tylko o ogumieniu fabrycznym), czasami nie wystaje nic. Zauważyłem, że niektóre auta mają progi profilowane tak, by tworzyły rodzaj osłony. Prawdopodobnie chodzi właśnie o hałas przy wyższych prędkościach. Czyli raczej myślą o tym, pytanie kiedy zaczyna się opłacać i czy profilowanie nie załatwia np. 80% problemu.

Foteliki - chodziło mi - po dogooglaniu - o http://en.wikipedia.org/wiki/Isofix Obowiązkowe od 2002 w USA dla nowych aut, pewnie były wcześniej.

Jeszcze z innowacji, choć to niezupełnie zasługa branży samochodowej - radia samochodowe z możliwością podłączenia pendrive/a, karty flash lub playera USB. Zastanawiam się, kiedy odejdą od obecnego krowiastego rozmiaru standardowego radia - skoro nie ma potrzeby umieszczania kasety lub płyty CD w środku, to spokojnie można zmniejszyć rozmiar o połowę. Albo i lepiej.

Boni avatar Boni
Mon, 31 Dec 2012 13:10:38
@rozie

@skirts
Ten ci się spodoba ;)

"Foteliki - chodziło mi - po dogooglaniu - o http://en.wikipedia.org/wiki/Isofix Obowiązkowe od 2002 w USA dla nowych aut, pewnie były wcześniej."

Ach, Isofix, nie skumałem, bo to dla mnie przyzerowa innowacja, raczej drobne usprawnienie, i chyba nieco przed 2000 w masówce EU wyższych marek. Dla mnie innowacja, to były "built-in child seat", coś jak na zdjęciach, gdzieś od połowy '90.

"Jeszcze z innowacji, choć to niezupełnie zasługa branży samochodowej - radia samochodowe z możliwością podłączenia pendrive/a, karty flash lub playera USB."

Ale jw. to nie ta branża, bo rzutowały nośniki, a nie możliwości podłaczenia - AUX, nawet po dwa, miały wszystkie lepsze radia z '90, tyle że w 1995 podłączało się discmana a nie ipoda.

"Zastanawiam się, kiedy odejdą od obecnego krowiastego rozmiaru standardowego radia - skoro nie ma potrzeby umieszczania kasety lub płyty CD w środku, to spokojnie można zmniejszyć rozmiar o połowę. Albo i lepiej."

Na głębokość już odchodzą, beznapędowce są 1/2 głębokie. Co do frontu, to 1DIN ma niezły sens niezależnie od technologii, jeśli ma na tym być jakiś wyświetlacz i klawiszki z minimum ergonomii. Np. jak ostatnio rozważałem klimatron 2 strefowy samoróbkę, pod moje potrzeby i paluchy, to widziałbym panel 2DIN, no może 1.5DIN, w 1DIN jest brzydko,ciasno i niewygodnie. W ogóle ostatnio mam fazę "małe wcale nie jest piękne".

rozie
Mon, 31 Dec 2012 16:10:53
@boni Te wbudowane foteliki dziecięce to dla mnie typowy bloat. OK, oszczędzasz trochę kłopotu z montowaniem i ew. dopasowaniem, ale:
1. pogarszasz podstawowe siedzenie (mniej miejsca na ich wymiękczanie),
2. podrażasz konstrukcję wszystkim, nie tylko dzieciatym,
3. noworodki i tak muszą mieć osobny "leżący" fotelik,
4. brak możliwości rozkładania do leżenia, jeśli dobrze widzę,
5. problem z praniem, a dzieci się brudzą.
TBH isofix do mnie przemawia, choć nie korzytałem. Oczywiście jeśli rozwiązuje też problem dopasowania dowolnego fotelika (tj. jeśli isofix, to na pewno pasuje, nie kołysze się itd.) i eliminuje konieczność używania zwykłych pasów.

Radia - 0,5 DIN spokojnie powinny dać radę, ale dzielone w pionie raczej. Wyświetlacz może być dość symboliczny (i obecnie nie jest zwykle wielki, a przynajmniej nie jest to dobrze wykorzystane), a przyciski tak naprawdę potrzebne to: release do panelu, on/off, play/stop, ew jakieś pokrętełko do ciszej/głośniej (dla tradycjonalistów) i mini joystick. I mode do wyboru trybu (czyli co będziemy zmieniać joystickiem). Gniazdo wejście, USB i tyle. Karty SD można montować pod panelem. W obecnym grajku mam dużo więcej przycisków i 80% z nich nie używam.

Boni avatar Boni
Mon, 31 Dec 2012 17:47:25
@rozie
"Te wbudowane foteliki dziecięce to dla mnie typowy bloat."

Może, ale nie pogniewałbym się za takie rozwiązanie, nawet jako rezerwę na wypadek podwiezienia maluchów na chybcika. Ale ja nie znam się, bo moje dzieci nie jeździły w fotelikach, a wnuków jeszcze nie mam.

"Radia - 0,5 DIN spokojnie powinny dać radę [...] W obecnym grajku mam dużo więcej przycisków i 80% z nich nie używam."

W dwu obecnych samochodach, tych najbardziej moich, to ja wywaliłem radia itp. i mam gołe wzmacniacze i kabelek z minijackiem, i tyle, więc nie mnie przekonywać. Ale dla ludu, to jednak trochę tych gałek i guziołów potrzeba, i oczojebnych świecidełek, bo inaczej temat nie sprzeda się - stąd myślę, że format 1DIN będzie jeszcze względnie długo.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018