Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-04-18, środa
Tagi:  namysł, hejt, unrealpolitik
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

(Wystarczyły ze dwa dni nieopatrznego włączenia serwisu tv do śniadania i wczorajsze przejrzenie Wyborczej w fastfoodzie IKEA, żeby mi się odbiło i ulało)


Parafrazując Marksa i Engelsa, "obywatele wszystkich krajów, wyłączcie się!" powinno być hasłem jakiegoś manifestu ponowoczesnego. I nie idzie mi tylko o upadnięcie prasy papierowej, bo lasy umierają stojąc, a śmietniska leżąc, sukinsyny! ale o to, żeby w końcu do większości ludzi dotarło, co pozwalają ze sobą robić, i za co płacą mediom.


Bo wiecie rozumiecie, ludzie zapominają, że płacą, tak naprawdę, ciągle, tylko, i wyłącznie, za newsa. Wróć, za pierdyliard milionów newsów. Z których to newsów, część, dla niepoznaki, nazywanych jest reklamą. Czyli zapominają, że są jak kokainista klęczący przed dealerem, że łakną majtek Dody czy prostaty Buffeta, jak kania dżdżu, i co niepojęte, nadal wydaje im się, że newsy w mediach niosą informację. A nawet wiedzę. Czasem wręcz mądrość.


Tylko, że nie.


Ludzie mądrzy klną media i kulturę newsa od lat, ba, od wieków (np. Huxley'a krytyka ma dobrze ponad 50 lat), ale najfajniejszą w miarą świeżą krytykę newsa jaka mi się spodobała, wypisał Rolf Dobelli w artykule "Avoid News", porównując newsy do cukru w diecie. To może zamiast mętnie przybredzać po swojemu, trochę bardzo luźno potłumaczę, dla siebie i niektórych znajomych:


1. Newsy systematycznie zwodzą ludzi - karmiąc tysiącami wiadomości naszą wewnętrzną małpę, ciekawą widomych, głośnych, szokujących objawów, a niechętną skupieniu w ciszy i spokoju nad tym, co stoi za powyższymi objawami, tworzą w rzeszach umysłów fałszywe mapy ryzyka, bo po chwili ludziom rzeczy głośne, szokujące, widoczne - wydają się ważne.


2. Newsy są irelewantne dla osób - ile newsów z ostatniego roku było dla ciebie ważnych? Ale nie dla twoich przekonań, czy głodnego wrażeń uzależnionego potworka w tobie. Ile dotyczyło twoich partnerów, dzieci, rodziców, współpracowników, twoich potrzeb i działań? Ile z tych newsów antycypowało coś ważnego (a nie - tylko komentowało post factum niesłychanie och jak niesłychanie ważne fakty medialne)? Niewiele, prawda? I nie martw się, te ważne rzeczy cię nie ominą, dopóki potrafisz rozmawiać z ludźmi i czytać książki.


3. Newsy ograniczają zrozumienie - newsy nic rzetelnie nie wyjaśniają, nie jest to ich celem ani biznesowym, ani społecznym; są tanim sposobem sprzedaży faktów (oby faktów!) i pseudowyjaśnień, ale nie realnych powiązań między tymi faktami. Niestety, to w tych, często nudnych i wymagających sporych zasobów, zarówno przy odkrywaniu jak i zrozumieniu, powiązaniach, leży wiedza, a nie w tym, że dziecko bęc albo ACTA bęc.


4. Newsy są toksyczne - jak się 10 razy dziennie dostaje, nawet niewielkiej, paniki i/lub wkurwu, bo giełda w dół, bo umarł X, bo samolot bęc, bo giełda w górę, itd itd. to się niszczy organizm, bez metafor, fizycznie, po prostu. A nie ma przecież lepszego newsa niż taki, od którego wkurzy się, albo spanikuje, 10mln ludzi.


5. Newsy masowo umacniają błędy poznawcze - nie ma lepszej pożywki dla confirmation bias, niż duża ilość irelewantnych informacji, każdy se doskonale wybierze materiał dla umocnienia jedynie prawdziwego przekonania o niższości Murzyna czy kobiety, czy o wyższości Tupolewa nad brzozą. Nie wspominając o nowoczesnych możliwościach profilowania strumieni kontentu - czystej pożywki dla utwierdzania się w silnym błędnym przekonaniu; od niszowych gazetek, po personalizowane agregatory w sieci.


6. Newsy blokują rozumowanie - skupienie się na czymś, żeby to przeanalizować i rozumieć, wymaga min. ok. 10 min. Newsy nie dają tyle. A newsy online dodają syndrom klikacza-zapierdalacza, który połówką mózgu, zamiast czytać/patrzeć i rozumieć, musi koniecznie decydować, czy i w co kliknąć. W tych warunkach nie ma miejsca na rozumowanie i zrozumienie.


7. Newst zmieniają strukturę mózgu - jak wyżej, głód ciągu dalszego (następnego obrazka, notki, newsa) i drżączka decyzyjna w co kliknąć, trwale zmieniają mózg i umysł. I dlatego nie, nie jest tak, że łatwo ci jest odciąć się od mediów. Ale warto próbować, zamiast skończyć jak szczur walący w przycisk w pudełku, jak babcia Demencja siedząca przed jednorękim bandytą w Vegas.


8. Newsy kosztują - nie te grosze za gazetę, czy setne grosza za newsa online, one kosztują cię czas, minuty i godziny, które mógłbyś lepiej spożytkować. A w skali społeczeństw i "ważnych" newsów, jak to, że jakiś pojeb zabił parędziesiąt niewinnych osób itp. kosztują setki tysięcy roboczogodzin.


9. Newsy erodują związek między osiągnięciami a reputacją - bez mediów nie ma sławy. Ale bez newsów nie ma sławy gościa, który potrafi zjeść 78 hamburgerów na godzinę, or compatible. O ile freakshow takich gości to jest małe miki i ten mniejszy problem, to większym jest zaburzenie ocen w społeczeństwie - gdyż zaraz okazuje się, że głupi i zły facet, który uratował jeżyka, jest większym bohaterem niż pielęgniarka z 30 letnim stażem.


10. Newsy są tworzone przez dziennikarzy - Dobelli ocenia że 10% newsów jest oryginalne, a 1% ważne i wymagające zaangażowania (śledztwa, badań, rozumowań), że Watergate bywa raz na 50 lat. No co za optymista (i pomijając, kto tak naprawdę "napisał" Watergate), bo moim zdaniem - podzielmy to przez 10. Albo naiwnie nie doliczył jako newsów tego wszystkiego co przewala się przez social media, przez serwisy typu "śmieszne obrazki", przez portale - a to przecież też newsy, tyle że tworzone niekoniecznie przez niskoopłacanych sfrustrowanych młodszych redaktorów, rzeczej przez darmowe rzesze młodszych retardektorów.


11. Newsy o przeszłości są często błędne, ale te o przyszłości są błędne zawsze - media mogą sprawdzać fakty, jeśli pozwala im na to biznesplan (więc robią to raczej nieczęsto i niechętnie), ale nie przewidują praktycznie nic. Żadne media nie przewidziały w newsach I wojny światowej po zamachu w Sarajewie, rozpadu ZSRR, zamachu 2001, itd itd. wszystko co ważne w historii, było ważne post factum - bo jakby potrafił to przewidzieć młodszy redaktor do spraw nieważnych, to każdy by mógł. I nie za to młodszym redaktorom płacą.


12. Newsy manipulują - z #sawanna mamy niezłe detektory bulshitu dla spotkań z drugim homo-niewiadomo twarzą w twarz, ale nie mamy nic na obronę przed pozbawionym metadanych bulshitem z mediów i z autorytetu, szczególnie jeśli jest przemyślnie skomponowany, by nas zmanipulować; obrona wymaga wysiłku i uwagi. Stąd sukcesy PijaRu, reklamy, spindoktorów, propagandy wojennej, newsów (no i głęboki zanik krytycyzmu, szczególnie dzieciaków, wobec newsa online, czy wiki, czy netu ogólnie) - i zawsze trzeba pytać w czyich i jakich celach i pożytkach podsuwa nam się newsa, i czy to nie bulshit.


13. Newsy czynią nas pasywnymi - 1000 newsów dziennie, irelewantnych, a przy tym głośnych i często strasznych i okrutnych, przygniata najtwardszego twardziela fałszywym poczuciem, że świat oszalał, i nic nie da się z nim zrobić. Warto się zastanowić albo i badać naukowo, czy zalew depresji i wyuczonej bezradności (który podobno mamy w społeczeństwach nadmiernie rozwiniętych) nie jest solidnie wspierany przez kulturę newsa. I, dodam od siebie - czy przypadkiem jednym z czynników odpowiadających za to, że najszczęśliwsze społeczeństwa wzg. deprechy rozwiniętego świata to pd. Ameryka i Karaiby itp., nie jest brak dostępu do mediów, więc też brak stresów z newsów dotyczących spraw z innej strony planety, a w to miejsce - tradycyjna wspólnota z w miarę wyluzowanymi ludźmi, którzy są obok.


14. Newsy dają iluzję że dbamy o wszystko i wszystkich - to ciepłe uczucie, że jesteśmy globalną wioską, że newsy z drugiej strony świata dotyczą rzeczy dla nas również ważnych, że we are the world, że pochylamy się z uczuciem nad populacją wielorybów i wykluczonymi w Łodzi. Tylko że nie, to tylko fałszywe wrażenie, że kiedy nasze oczy skaczą między 10 okienkami na kompie albo 5 elementami serwisu tv, to coś komuś się od tego poprawi.


15. Newsy zabijają kreatywność - to wynika z sumy powyższych. W zasadzie, z newsów nic twórczego nigdy nie wynikło, ani nie ma poważanych twórców, którzy byliby news-freakami. Bo newsy i media przeszkadzają w skupieniu, rozumieniu i tworzeniu czegoś od siebie, pomagają prokrastynować i napędzać bystrą Stalową Małpę w nas, no i generują zyski ich dostawcom.


Lekarstwo? Odstawić, jak cukier w diecie, to najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie. Przejść na wysokotreściwą paszę w formie książek, periodyków z porządnym peer review, na bardzo leniwe portale, fora, blogi - takie, gdzie nie napierdala się co chwilę newsem w postronnych, nie ważne, czy o prostacie jakiegoś Buffeta, czy że jakiś bliżej nieznany Andrzej się najebał i zajebał.


"Społeczeństwo potrzebuje dziennikarstwa, ale nie potrzebuje newsa" by Dobelli. Amen.


(tak w zasadzie, to jest kolejna notka, po tamtej)







2012/04/18 13:25:21
Świetne źródło, jedna z najlepszych prokratynacji jakie zaliczyłem ostatnio.

Z punktu widzenia odbiorcy sprawa jest prosta, bo dobrych źródeł jest dość. Dużo gorzej jest z punktu widzenia aktywisty - tutaj jakiś obieg medialny jest potrzebny. Przerabiam to właśnie z edukacją. Pisanie komercyjne odpada (powody j.w.) zostaje wybór między portalami non-profit a dłubaniem własnego kącika.

W KP brakuje mi wymiany myśli i doświadczeń, a w blogosferze branżowej zasięgu i horyzontów (np. kwestia stołówek z pogranicza edukacji i socjalu). Tyle, że zarówno KP jak i blogasek sprzyjają raczej krótkim formom. #corobićjakżyć

Oczywiście wszystko j.w. stanie się nieaktualne jeśli pożyczysz mi 1kg zen-wyjebki.


2012/04/18 13:30:38
Parafrazując Churchilla - naprawdę ważne informacje jakoś same przeciekną.


Boni
2012/04/18 14:42:09
@redezi
"Dużo gorzej jest z punktu widzenia aktywisty"

To już wiesz dlaczego nie jestem aktywistą, tylko leśnym dziadkiem na wewnętrznej emigracji.

"Oczywiście wszystko j.w. stanie się nieaktualne jeśli pożyczysz mi 1kg zen-wyjebki."

Zen, szczególnie na początku, trza uprawiać i pielęgnować, jak każdą aktywność czy dyscyplinę życia, czyli właśnie np. odstawić newsy, jako zbędne zaburzenie funkcjonowania normalnego umysłu (w uogólnionym buddyzmie - samadhi, w zen - skupienia czy kensho); dokładnie jak odstawienie w ostrej diecie cukru rodem z cukrowni, zaburzającego normalny metabolizm.


2012/04/18 14:47:41
"To już wiesz dlaczego nie jestem aktywistą, tylko leśnym dziadkiem na wewnętrznej emigracji."

Pewnie i tak można. Ja spróbuję połączyć zen-wyluz z umiarkowanym zaangażowaniem w sprawy lokalne. Wish me luck.



2012/04/18 19:58:23
"ile newsów z ostatniego roku było dla ciebie ważnych? "

- kursy walut (nie mam kredytu we frankach, więc nie sprawdzałem kursu kompulsywnie co godzinę),
- informacje o utrudnieniach drogowych w Warszawie,
- ???


Boni
2012/04/18 20:52:57
@janekr

Ale czy to są newsy? Bo przecież to są tylko dane i to w zasadzie ciągłe, w pewnych obszarach zainteresowania. News to nie jest "PLN/$=3.19", nawet co 10s, tylko "Dolar idzie w górę!" a jeszcze lepiej "DOLAR PÓJDZIE W GÓRĘ - ujawniają na konferencji prasowej prezes Pipsztycki i wróżka Mirinda". Podobnie info "skrzyżowanie Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej zamknięte do września" to nie do końca news, news to "Zamykają Warszawę", albo jeszcze lepiej "ZA NASZYCH CZASÓW WARSZAWA BYŁA WOLNA A NAWET SZYBKA - Kaczyński obwinia HGW o zamknięcie Warszawy"

"- kursy walut (nie mam kredytu we frankach, więc nie sprawdzałem kursu kompulsywnie co godzinę),"

Ale w celu? Bo jeśli nie handlujesz na forexie itp. to tak w zasadzie po co? Mnie na przykład dosyć często kursy walut dotykają, ale to niezupełnie oznacza, że mnie dotyczą, a tym bardziej, że miałbym je sprawdzać. Bo przecież nie mam na nie wpływu ani nie potrafię ich przewidywać

"- informacje o utrudnieniach drogowych w Warszawie,"

jw. to chyba nie newsy - jeśli patrzę od czasu do czasu, albo jak jakimś cudem sobie przypomnę żeby spojrzeć przed wyjazdem do Wawy na korkometr.targeo.pl/warszawa.html to jest używanie newsów? no chyba niebałdzo

W takim sensie jak piszesz, to na przykład newsy mogłyby mi powiedzieć, że bramki średniej prędkości są istotnym elementem krajobrazu drogowego, a nie tylko kosztowną ozdobą. Ale przecież z newsa "Kolejny bat na kierowców" itp jakie padały w tamtym roku, nie dowiedziałem się, o co cho, nic poza stekiem frazesów i gdybań, no newsów właśnie. A ponieważ wolałbym nie dowiadywać się szczegółów z paczki mandatów jaka przyjdzie do mnie, musiałem się pofatygować do właściwego rozporządzenia, np. Dz. U. Nr 133, poz. 772, żeby się dowiedzieć, co i jak.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018