Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-04-18, środa
Tagi:  namysł, hejt, unrealpolitik
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

(Wystarczyły ze dwa dni nieopatrznego włączenia serwisu tv do śniadania i wczorajsze przejrzenie Wyborczej w fastfoodzie IKEA, żeby mi się odbiło i ulało)


Parafrazując Marksa i Engelsa, "obywatele wszystkich krajów, wyłączcie się!" powinno być hasłem jakiegoś manifestu ponowoczesnego. I nie idzie mi tylko o upadnięcie prasy papierowej, bo lasy umierają stojąc, a śmietniska leżąc, sukinsyny! ale o to, żeby w końcu do większości ludzi dotarło, co pozwalają ze sobą robić, i za co płacą mediom.


Bo wiecie rozumiecie, ludzie zapominają, że płacą, tak naprawdę, ciągle, tylko, i wyłącznie, za newsa. Wróć, za pierdyliard milionów newsów. Z których to newsów, część, dla niepoznaki, nazywanych jest reklamą. Czyli zapominają, że są jak kokainista klęczący przed dealerem, że łakną majtek Dody czy prostaty Buffeta, jak kania dżdżu, i co niepojęte, nadal wydaje im się, że newsy w mediach niosą informację. A nawet wiedzę. Czasem wręcz mądrość.


Tylko, że nie.


Ludzie mądrzy klną media i kulturę newsa od lat, ba, od wieków (np. Huxley'a krytyka ma dobrze ponad 50 lat), ale najfajniejszą w miarą świeżą krytykę newsa jaka mi się spodobała, wypisał Rolf Dobelli w artykule "Avoid News", porównując newsy do cukru w diecie. To może zamiast mętnie przybredzać po swojemu, trochę bardzo luźno potłumaczę, dla siebie i niektórych znajomych:


1. Newsy systematycznie zwodzą ludzi - karmiąc tysiącami wiadomości naszą wewnętrzną małpę, ciekawą widomych, głośnych, szokujących objawów, a niechętną skupieniu w ciszy i spokoju nad tym, co stoi za powyższymi objawami, tworzą w rzeszach umysłów fałszywe mapy ryzyka, bo po chwili ludziom rzeczy głośne, szokujące, widoczne - wydają się ważne.


2. Newsy są irelewantne dla osób - ile newsów z ostatniego roku było dla ciebie ważnych? Ale nie dla twoich przekonań, czy głodnego wrażeń uzależnionego potworka w tobie. Ile dotyczyło twoich partnerów, dzieci, rodziców, współpracowników, twoich potrzeb i działań? Ile z tych newsów antycypowało coś ważnego (a nie - tylko komentowało post factum niesłychanie och jak niesłychanie ważne fakty medialne)? Niewiele, prawda? I nie martw się, te ważne rzeczy cię nie ominą, dopóki potrafisz rozmawiać z ludźmi i czytać książki.


3. Newsy ograniczają zrozumienie - newsy nic rzetelnie nie wyjaśniają, nie jest to ich celem ani biznesowym, ani społecznym; są tanim sposobem sprzedaży faktów (oby faktów!) i pseudowyjaśnień, ale nie realnych powiązań między tymi faktami. Niestety, to w tych, często nudnych i wymagających sporych zasobów, zarówno przy odkrywaniu jak i zrozumieniu, powiązaniach, leży wiedza, a nie w tym, że dziecko bęc albo ACTA bęc.


4. Newsy są toksyczne - jak się 10 razy dziennie dostaje, nawet niewielkiej, paniki i/lub wkurwu, bo giełda w dół, bo umarł X, bo samolot bęc, bo giełda w górę, itd itd. to się niszczy organizm, bez metafor, fizycznie, po prostu. A nie ma przecież lepszego newsa niż taki, od którego wkurzy się, albo spanikuje, 10mln ludzi.


5. Newsy masowo umacniają błędy poznawcze - nie ma lepszej pożywki dla confirmation bias, niż duża ilość irelewantnych informacji, każdy se doskonale wybierze materiał dla umocnienia jedynie prawdziwego przekonania o niższości Murzyna czy kobiety, czy o wyższości Tupolewa nad brzozą. Nie wspominając o nowoczesnych możliwościach profilowania strumieni kontentu - czystej pożywki dla utwierdzania się w silnym błędnym przekonaniu; od niszowych gazetek, po personalizowane agregatory w sieci.


6. Newsy blokują rozumowanie - skupienie się na czymś, żeby to przeanalizować i rozumieć, wymaga min. ok. 10 min. Newsy nie dają tyle. A newsy online dodają syndrom klikacza-zapierdalacza, który połówką mózgu, zamiast czytać/patrzeć i rozumieć, musi koniecznie decydować, czy i w co kliknąć. W tych warunkach nie ma miejsca na rozumowanie i zrozumienie.


7. Newst zmieniają strukturę mózgu - jak wyżej, głód ciągu dalszego (następnego obrazka, notki, newsa) i drżączka decyzyjna w co kliknąć, trwale zmieniają mózg i umysł. I dlatego nie, nie jest tak, że łatwo ci jest odciąć się od mediów. Ale warto próbować, zamiast skończyć jak szczur walący w przycisk w pudełku, jak babcia Demencja siedząca przed jednorękim bandytą w Vegas.


8. Newsy kosztują - nie te grosze za gazetę, czy setne grosza za newsa online, one kosztują cię czas, minuty i godziny, które mógłbyś lepiej spożytkować. A w skali społeczeństw i "ważnych" newsów, jak to, że jakiś pojeb zabił parędziesiąt niewinnych osób itp. kosztują setki tysięcy roboczogodzin.


9. Newsy erodują związek między osiągnięciami a reputacją - bez mediów nie ma sławy. Ale bez newsów nie ma sławy gościa, który potrafi zjeść 78 hamburgerów na godzinę, or compatible. O ile freakshow takich gości to jest małe miki i ten mniejszy problem, to większym jest zaburzenie ocen w społeczeństwie - gdyż zaraz okazuje się, że głupi i zły facet, który uratował jeżyka, jest większym bohaterem niż pielęgniarka z 30 letnim stażem.


10. Newsy są tworzone przez dziennikarzy - Dobelli ocenia że 10% newsów jest oryginalne, a 1% ważne i wymagające zaangażowania (śledztwa, badań, rozumowań), że Watergate bywa raz na 50 lat. No co za optymista (i pomijając, kto tak naprawdę "napisał" Watergate), bo moim zdaniem - podzielmy to przez 10. Albo naiwnie nie doliczył jako newsów tego wszystkiego co przewala się przez social media, przez serwisy typu "śmieszne obrazki", przez portale - a to przecież też newsy, tyle że tworzone niekoniecznie przez niskoopłacanych sfrustrowanych młodszych redaktorów, rzeczej przez darmowe rzesze młodszych retardektorów.


11. Newsy o przeszłości są często błędne, ale te o przyszłości są błędne zawsze - media mogą sprawdzać fakty, jeśli pozwala im na to biznesplan (więc robią to raczej nieczęsto i niechętnie), ale nie przewidują praktycznie nic. Żadne media nie przewidziały w newsach I wojny światowej po zamachu w Sarajewie, rozpadu ZSRR, zamachu 2001, itd itd. wszystko co ważne w historii, było ważne post factum - bo jakby potrafił to przewidzieć młodszy redaktor do spraw nieważnych, to każdy by mógł. I nie za to młodszym redaktorom płacą.


12. Newsy manipulują - z #sawanna mamy niezłe detektory bulshitu dla spotkań z drugim homo-niewiadomo twarzą w twarz, ale nie mamy nic na obronę przed pozbawionym metadanych bulshitem z mediów i z autorytetu, szczególnie jeśli jest przemyślnie skomponowany, by nas zmanipulować; obrona wymaga wysiłku i uwagi. Stąd sukcesy PijaRu, reklamy, spindoktorów, propagandy wojennej, newsów (no i głęboki zanik krytycyzmu, szczególnie dzieciaków, wobec newsa online, czy wiki, czy netu ogólnie) - i zawsze trzeba pytać w czyich i jakich celach i pożytkach podsuwa nam się newsa, i czy to nie bulshit.


13. Newsy czynią nas pasywnymi - 1000 newsów dziennie, irelewantnych, a przy tym głośnych i często strasznych i okrutnych, przygniata najtwardszego twardziela fałszywym poczuciem, że świat oszalał, i nic nie da się z nim zrobić. Warto się zastanowić albo i badać naukowo, czy zalew depresji i wyuczonej bezradności (który podobno mamy w społeczeństwach nadmiernie rozwiniętych) nie jest solidnie wspierany przez kulturę newsa. I, dodam od siebie - czy przypadkiem jednym z czynników odpowiadających za to, że najszczęśliwsze społeczeństwa wzg. deprechy rozwiniętego świata to pd. Ameryka i Karaiby itp., nie jest brak dostępu do mediów, więc też brak stresów z newsów dotyczących spraw z innej strony planety, a w to miejsce - tradycyjna wspólnota z w miarę wyluzowanymi ludźmi, którzy są obok.


14. Newsy dają iluzję że dbamy o wszystko i wszystkich - to ciepłe uczucie, że jesteśmy globalną wioską, że newsy z drugiej strony świata dotyczą rzeczy dla nas również ważnych, że we are the world, że pochylamy się z uczuciem nad populacją wielorybów i wykluczonymi w Łodzi. Tylko że nie, to tylko fałszywe wrażenie, że kiedy nasze oczy skaczą między 10 okienkami na kompie albo 5 elementami serwisu tv, to coś komuś się od tego poprawi.


15. Newsy zabijają kreatywność - to wynika z sumy powyższych. W zasadzie, z newsów nic twórczego nigdy nie wynikło, ani nie ma poważanych twórców, którzy byliby news-freakami. Bo newsy i media przeszkadzają w skupieniu, rozumieniu i tworzeniu czegoś od siebie, pomagają prokrastynować i napędzać bystrą Stalową Małpę w nas, no i generują zyski ich dostawcom.


Lekarstwo? Odstawić, jak cukier w diecie, to najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązanie. Przejść na wysokotreściwą paszę w formie książek, periodyków z porządnym peer review, na bardzo leniwe portale, fora, blogi - takie, gdzie nie napierdala się co chwilę newsem w postronnych, nie ważne, czy o prostacie jakiegoś Buffeta, czy że jakiś bliżej nieznany Andrzej się najebał i zajebał.


"Społeczeństwo potrzebuje dziennikarstwa, ale nie potrzebuje newsa" by Dobelli. Amen.


(tak w zasadzie, to jest kolejna notka, po tamtej)







2012/04/18 13:25:21
Świetne źródło, jedna z najlepszych prokratynacji jakie zaliczyłem ostatnio.

Z punktu widzenia odbiorcy sprawa jest prosta, bo dobrych źródeł jest dość. Dużo gorzej jest z punktu widzenia aktywisty - tutaj jakiś obieg medialny jest potrzebny. Przerabiam to właśnie z edukacją. Pisanie komercyjne odpada (powody j.w.) zostaje wybór między portalami non-profit a dłubaniem własnego kącika.

W KP brakuje mi wymiany myśli i doświadczeń, a w blogosferze branżowej zasięgu i horyzontów (np. kwestia stołówek z pogranicza edukacji i socjalu). Tyle, że zarówno KP jak i blogasek sprzyjają raczej krótkim formom. #corobićjakżyć

Oczywiście wszystko j.w. stanie się nieaktualne jeśli pożyczysz mi 1kg zen-wyjebki.


2012/04/18 13:30:38
Parafrazując Churchilla - naprawdę ważne informacje jakoś same przeciekną.


Boni
2012/04/18 14:42:09
@redezi
"Dużo gorzej jest z punktu widzenia aktywisty"

To już wiesz dlaczego nie jestem aktywistą, tylko leśnym dziadkiem na wewnętrznej emigracji.

"Oczywiście wszystko j.w. stanie się nieaktualne jeśli pożyczysz mi 1kg zen-wyjebki."

Zen, szczególnie na początku, trza uprawiać i pielęgnować, jak każdą aktywność czy dyscyplinę życia, czyli właśnie np. odstawić newsy, jako zbędne zaburzenie funkcjonowania normalnego umysłu (w uogólnionym buddyzmie - samadhi, w zen - skupienia czy kensho); dokładnie jak odstawienie w ostrej diecie cukru rodem z cukrowni, zaburzającego normalny metabolizm.


2012/04/18 14:47:41
"To już wiesz dlaczego nie jestem aktywistą, tylko leśnym dziadkiem na wewnętrznej emigracji."

Pewnie i tak można. Ja spróbuję połączyć zen-wyluz z umiarkowanym zaangażowaniem w sprawy lokalne. Wish me luck.



2012/04/18 19:58:23
"ile newsów z ostatniego roku było dla ciebie ważnych? "

- kursy walut (nie mam kredytu we frankach, więc nie sprawdzałem kursu kompulsywnie co godzinę),
- informacje o utrudnieniach drogowych w Warszawie,
- ???


Boni
2012/04/18 20:52:57
@janekr

Ale czy to są newsy? Bo przecież to są tylko dane i to w zasadzie ciągłe, w pewnych obszarach zainteresowania. News to nie jest "PLN/$=3.19", nawet co 10s, tylko "Dolar idzie w górę!" a jeszcze lepiej "DOLAR PÓJDZIE W GÓRĘ - ujawniają na konferencji prasowej prezes Pipsztycki i wróżka Mirinda". Podobnie info "skrzyżowanie Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej zamknięte do września" to nie do końca news, news to "Zamykają Warszawę", albo jeszcze lepiej "ZA NASZYCH CZASÓW WARSZAWA BYŁA WOLNA A NAWET SZYBKA - Kaczyński obwinia HGW o zamknięcie Warszawy"

"- kursy walut (nie mam kredytu we frankach, więc nie sprawdzałem kursu kompulsywnie co godzinę),"

Ale w celu? Bo jeśli nie handlujesz na forexie itp. to tak w zasadzie po co? Mnie na przykład dosyć często kursy walut dotykają, ale to niezupełnie oznacza, że mnie dotyczą, a tym bardziej, że miałbym je sprawdzać. Bo przecież nie mam na nie wpływu ani nie potrafię ich przewidywać

"- informacje o utrudnieniach drogowych w Warszawie,"

jw. to chyba nie newsy - jeśli patrzę od czasu do czasu, albo jak jakimś cudem sobie przypomnę żeby spojrzeć przed wyjazdem do Wawy na korkometr.targeo.pl/warszawa.html to jest używanie newsów? no chyba niebałdzo

W takim sensie jak piszesz, to na przykład newsy mogłyby mi powiedzieć, że bramki średniej prędkości są istotnym elementem krajobrazu drogowego, a nie tylko kosztowną ozdobą. Ale przecież z newsa "Kolejny bat na kierowców" itp jakie padały w tamtym roku, nie dowiedziałem się, o co cho, nic poza stekiem frazesów i gdybań, no newsów właśnie. A ponieważ wolałbym nie dowiadywać się szczegółów z paczki mandatów jaka przyjdzie do mnie, musiałem się pofatygować do właściwego rozporządzenia, np. Dz. U. Nr 133, poz. 772, żeby się dowiedzieć, co i jak.





Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

laisar - Za co mi płacą
Mon, 23 Apr 2018 13:33
@Boni "gówno prawda, że za to się płaciło "zawsze...

Boni - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 22:27
A nie wiem skąd mi się to Duxton wzięło,...

charliebravo - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 10:46
A B-17, "Sally B" jeśli dobrze pamiętam, często stoi...

charliebravo - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 10:44
@Boni Duxton = Duxford + Hendon, przez analogię do...

Boni - Notka zastępcza
Sun, 22 Apr 2018 09:35
Duxton zaliczone, bardzo przyjemnie. B17 nadal sobie...

cmos - Notka zastępcza
Sat, 21 Apr 2018 20:44
@charliebravo "I bardzo chciałbym jeszcze kiedyś do...

charliebravo - Notka zastępcza
Sat, 21 Apr 2018 19:39
@Duxford... O tak. Ja z kolei włóczyłem się po...

Boni - Notka zastępcza
Sat, 21 Apr 2018 16:00
Dotarlismy do Duxford, chyba chce tu zamieszkac....

Boni - Muza (48)
Sat, 21 Apr 2018 01:06
Moim skromnym zdaniem, wrażliwość na skomplikowanie,...

zz_top - Muza (48)
Fri, 20 Apr 2018 08:52
W ucho wpada, tekst fajny, ale macki mi opadają, gdy...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017