Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-01-11, środa
Tagi:  namysł, varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Ktoś mnie zapytał czemu poszedłem sobie w diabły z blipa.

Odpowiedź długa, dobra i piękna jest w eseju Jacka Dukaja "Za długie, nie przeczytam" i w minieseju Paula Grahama "Disconnecting Distraction" (via Ogólna teoria wszystkiego).

Odpowiedź skrócona i po mojemu - nie mam ochoty jeszcze bardziej przebudowywać sobie strukturę mózgu, co korzystanie z social networków i messengerów gwarantuje, szybko, drastycznie, i jak się wydaje, prawie nieodwracalnie. Już wystarczająco zjebał mi mózg "normalny" networking, usenset, google, fora, itp. i nie życzę sobie jeszcze większych problemów ze skupieniem, ba, z resztkami skupienia, z prokrastynacją, z rozumieniem słowa pisanego, i z wyobraźnią, żeby jeszcze mocarniej warunkować się blipem, twitem czy innymi podobnymi smsami. Zresztą, z podobnych powodów zawsze znajdowałem niekomfortowym i daremnym irca czy chaty, nawet gg czy shoutboxy na forach.

Jasne, że w ten sposób wyłączam się ze sporego kawałka teraźniejszości w sieci, tudzież z przyszłości ludzkości - bo moim zdaniem przyszłość to zanik myślenia analitycznego na rzecz asocjacyjnego; zawężenie fabuł czy wątków już nie do rozmiaru klipu, ale do półminutowej reklamy; i wykształcenie u większości wykształconej i podłączonej do nowych mediów populacji procesu analizy-decyzji-emocji (analizy jezykowej i okołojęzykowej strumienia docierających danych; decyzji co analizować, ergo "w co kliknąć" i gdzie przeskoczyć dalej, i dlaczego za 5min a nie za 5s; i emocji i pamięci wyzwalanych przez pierwsze dwie),  związanych w jeden nierozplątywalny konglomerat, na który jeszcze nawet nie ma nazwy ("ADE", analyse-decision-emotion, analiza-decyzja-emocja, w sumie jest niezłe, "ja byłem dziecko emo, a ty jesteś dziecko ade", "mam niskie ade", "jej ade jest najszybsze w klasie").

Bo ogólniej, w moim wieku i kąciku, mam wyjebane na większość świata, i co sobie i o mnie ludzie myślą. A jeszcze lubię to jaki byłem i jestem, i chciałbym taki pozostać - chcę nadal móc przeczytać w dwa popołudnia grubą książkę, a nie odkładać każdą zmęczony i znudzony po 40 stronach; nie chcę stracić zdolności analitycznego planowania procesów czy projektów w 40 krokach i dla 10 zmiennych (nawet jeśli to samo można osiągnąć asocjacyjnie/intuicyjnie i też jest fajnie i zen); nie chcę stracić resztek zdolności (i tak przecież niewielkich, w ludzkiej naturze) oddzielania emocji i pamięci od decyzji i/lub "tekstu"; chcę potrafić pracować 8h nad jednym problemem, bez 4h prokrastynacji "w międzyczasie". W skrócie - jednak dobrze mi z byciem dinozaurem, a grubych książek i normalnych filmów starczy mi jeszcze na długo.

W szczególe, jeśli się zastanowić (i moim skromnym zdaniem), sporo konfliktów i kwasów jakie powstają i powastawały w moich rozmowach z pokoleniem ADE (czyli niektórzy około 30 i większość około i poniżej 20), jest niezależna od mojej niewątpliwej bucery, czy od orientacji oponentów, ale jest wynikiem właśnie sposobu myślenia, a nie tematu, orientacji, czy nawet argumentów. Wydaje się mniej ważne, czy strony to korwinoidalny prawicowiec, lewicujący feminista, czy randysta-anarchista, ważniejsze, czy są ADE czy nie, czyli czy mają podobne struktury umysłu i wrażliwość decyzyjną i na strumień tekstu i hipertekstu. Gdyż oczywiście, że się pokłócimy tak czy owak, ale jest różnica, czy kłócimy się w warunkach rozumienia się nawzajem i komfortu językowego i poznawczego; a inaczej jeśli towarzyszy temu dodatkowo okrutna mordęga i chujnia, bo wysiłek porozumienia przekracza ludzkie pojęcie - jak kiedy jedna strona ma asocjację 20 rzeczy na raz, jest mistrzem onelinera, i ma skupienie niewystarczające do zrozumienia dłuższego zdania podwójnie złożonego i tekstu ponad 300 znaków, a druga strona nie nadąża w ogóle za dialogiem, a jednak próbuje analizować i rozbierać problem krok po kroku w miniresearchu i długich "usenetowych" akapitach.

Pytanie pomocnicze - a jak uniknąć przemeblowania ceberka w ADE, co dosyć trudne, no bo jednak sieci nie wyłączę całkiem. Co czyni temat zaskakująco podobnym do zagadnienia diety przeciw otyłości - trudno o zupełną abstynencję od jedzenia. Ludzie (w tym z esejów do których odwołałem się na początku) próbują rozwiązac problem prokrastynacji i rozproszenia ADE przez ustalenie sobie limitów, albo podzielnie "komp do pracy/pisania/książek, bez netu" - "komp do prokrastynacji/zabawy, z netem", tyle że to a) przeważnie nie działa b) i nie dziwne, bo przypomina to jedzenie o wyznaczonych porach, ale na przemian ekochlebka z pomidorkiem, i wiadra kremówek.

Stąd próbuję abstynencji nie - okresowej, czy warunkowania (że w warunkach A pracuję, B bawię się), tylko abstynencji od najbardziej "szkodliwych", a niekoniecznych, mediów i form (jak abstynencja od cukru w diecie). Takich jak blip, czy social media, czy ogólniej od wszystkich miejsc, gdzie populacja przywykła do message jakości i pojemności smsa, i gdzie nie można sensownie rozmawiać w interwale minimum, powiedzmy, godzin (znaczy, nawet jeśli technicznie można, to nikt tego nie robi i nie istnieje dialog dający miejsce czasowe na przemyślenie i przeanalizowanie czegokolwiek, a standardem jest - rzut oka na obrazek, czy wysłuchanie początku piosenki, czy rzut oka na 20 onelinerów czy dwuakapitową notkę). Czyli moje minimum to fora, usenet, emaile, z trudem łapią się niektóre blogi.

A cokolwiek szybszego i na krótszym (hiper)message - dziekuję, dinozaur wyłącza się, bo chce pozostać dinozaurem.







2012/01/11 15:02:45
Aż nie wiem co napisać, serce podpowiada coś w rodzaju "hell, yeah!", mózg kontruje że to jednak takie bardzo onelinerowe czyli sprzeczne z duchem notki. Może skomentuję w ten sposób:

Mój prywatny laptop do pracy nie jest podłączony do internetu. W domu nie mam (celowo) możliwości podłączenia go do internetu. Raz na czas potrzebuję z sieci jakiegoś pdfa, więc ściągam go na komputer żony i albo tam rzucam okiem, albo przenoszę sobie na pendrivie. Prymitywne? Owszem. Upierdliwe? Owszem, ale dzięki temu jestem w stanie pójść do roboty, popracować "for the man", wrócić do domu i jeszcze trochę popracować "dla siebie".

Zastanawiam się czy uda mi się swoje dziecko (obecnie niemowlę) nauczyć pracy w spokoju i ciszy, czy to już dla tego pokolenia niemożliwe.


Boni
2012/01/11 15:14:51
@charliebravo

Ogólnie, bo chyba niedostatecznie to wyraziłem w noci - ja nie oceniam, nowy świat tez jest fajny. Ale nie widzę w nim siebie, ani potrzeby żeby walił mi się do głowy, przez wszystkie okna na wszystkich kompach.

IMHO dla obecnych dzieci niemożliwe, ba, mam dorosłe córki, dla których to było dyskusyjne, i w praktyce niemożliwe, już 10-13 lat temu. No chyba że ktoś naprawdę chce dzieci wychować w kurnej chacie, bez tv i netu, ale to jest wychowywanie dziwolągów i przyszłych obiektów freakshow i wykluczenia, bo świata się nie zatrzyma.

Anecdata niedawna - dzieciaki na poziomie 2 klasy bodaj (szefa córka), ŻADNE dziecko w klasie nie rozumie i nie potrafi, po kilku lekcjach, sklecić uproszczonej namiastki równania (w typie - ile masz oddać jabłek Joli, jak masz 7 jabłek, a ma ci zostać 3; czyli zapisu w rodzaju 7-...=3), natomiast WSZYSTKIE udzielają na tak postawione zadanie prawidłowej odpowiedzi... co podobno nawet młodą nauczycielkę rozłożyło z wrażenia.





Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Elektrycerze
Fri, 19 Jan 2018 07:31
@Boni Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...

red.grzeg - Wielki brat paczy
Mon, 15 Jan 2018 08:24
Tak, teraz (od 2 lat?) da się założyć firmę bez...

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 20:33
@księgowy DG (księgowy jest za 3-4 stówki, widzę...

Boni - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:46
@charliebravo Primo, dlatego nawiązałem do...

Codiac - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 19:36
'Tutejsze banki, tak, śmierdzą na milę XIXw' It's...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:56
@czyli czego, 206sw? skoda fabia kombi. Chwilowo...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 18:14
@Janek Ok, chodziło mi o „uogólniony za duży...

janek.r - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 17:42
@ilu ludzi wozi kombiakiem bądź SUVem jedno dziecko....

charliebravo - Wielki brat paczy
Sun, 14 Jan 2018 15:49
@Prowadzenie firmy w PL No wiec ja mam wrażenie (DG...

charliebravo - Elektrycerze
Sun, 14 Jan 2018 15:35
@„Hint - rozmawiasz na blogu człowieka, który...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.85   BS 2012-2017