Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

kuba_wu - Top Car 2018
Fri, 18 Jan 2019 15:56
...i oby to była jaskółka szerszego trendu. Amen.

zz_top - Top Car 2018
Fri, 18 Jan 2019 15:11
@MB Vision Może i trochę retro jest, ale wreszcie...

Boni - Top Car 2018
Mon, 14 Jan 2019 19:26
@zz_top Japońce ogólnie, to jak wszyscy chyba, ale...

zz_top - Top Car 2018
Mon, 14 Jan 2019 08:56
Całkowita zgoda, że na ogólnym bezhołowiu ten LC500...

Codiac - Zakazane piosenki
Sat, 12 Jan 2019 19:25
Jeszcze jedna rzecz ciekawa:...

janek.r - Jak zostałem patologiem
Sat, 12 Jan 2019 09:29
To ja za całkowicie niesprawnego* ośmioletniego...

Boni - Jak zostałem patologiem
Fri, 11 Jan 2019 21:30
@niewazne Tak, w końcu podrzuciłem leciutko...

niewazne - Jak zostałem patologiem
Fri, 11 Jan 2019 20:00
Czy dobrze rozumiem że dostarczasz telewizor do punktu...

zz_top - Krach systemu
Wed, 9 Jan 2019 09:20
Przepraszam za odgrzania kotleta, ale chyba w Polsce...

Boni - Na Zachodzie bez zmian (2)
Sun, 6 Jan 2019 23:56
Fakt, ZOP, lotnictwo itd. miesza motzno. No ale jednak...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-01-22, niedziela
Tagi:  striptyz, fun
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

urlop1







2012/01/22 12:27:36
O, jeden z moich ulubionych filmów!
Co do urlopu, to za mało w Tobie socjopaty. U mnie, jakoś tak płynnie, urlop stał się czasem w którym mogę zabrać się za te miriady rzeczy, na które "w tygodniu" nie mam siły i czasu. Wtedy potrafię się psychicznie odłączyć i - prawie - nie myśleć o tym, co gotuje się na miejscu. Nie tak całkowicie, ale etap "zaloguję się na chwilę i poprawię" mam za sobą. Przyznaję, w znacznym stopniu dzięki postawie kiera, wyznającego zasadę, ze urlop jest urlop i jak człowiek się nie odseparuje, to w końcu zwariuje i nie będzie z niego pożytku.
Z kolei żona dba, żebym nie zaharował się na śmierć - np. ostatnio wywiozła mnie w puszczę (oj, piękna jest Białowieża zimą), w warunki z ograniczonym dostępem do sieci (niby była, ale w naszym pokoju gorzej łapało, co okazało się błogosławieństwem). Więc prawie nic nie poklepałem, ale za to przeczytałem parę książek.

Inna sprawa, że zupełnie nie czuję się na siłach by jutro dreptać do fabryki i stanąć twarzą w twarz z tym, co spiętrzyło się w trakcie mojej nieobecności. Jakbym dostał jeszcze z tydzień, to wrzuciłbym do wora troszkę bielizny i tylko błoto pośniegowe by za mną bryzgało...


Boni
2012/01/22 16:12:24
@aniou

Ucieczka od problemosów w moim przypadku nie tak łatwa, jak u ciebie, bo wiesz, nie tylko idzie o sieć i "nie będę się logował". Chyba bardziej o nierozgarniętych kolegów spiętrzających szambo, czy rozdających mój numer tel dziwnym ludziom na prawo i lewo. A może też o wielce popularny temat dyskusji ostatnio, czyli kiedy odnowię paszport, bo i na wizę się czeka, i szczepienia warto wcześniej zrobić; bo TEN projekt przecież ma ustalony deadline - i nie pytajcie, czy ktoś mnie o termin itp duperele do projektu zapytał, bo zrobię się niemiły.

A strip się ulągł, bo _pierwszego_ dnia, już po jakichś 8h na urlopie, rano leżałem i patrzyłem w sufit, i powiedziałem Grażce że mi brakuje tylko wentylatora, bo nastawienie Willarda już mam. Po 8h - sam się śmiałem.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018