Kowalstwo obłoków
I hear the roar of the big machine, two worlds and in between...
"Labirynt" tom 1 (2022)
Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
"Lekkość" (2025)
Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Ostatnie wpisy:
≫
Pod-sumo-wanie (1)
≫
Biegaj z Kapciem
≫
Kreta - Lato
≫
Jak rozpętałem drugą wojnę...
≫
Nie lubię to
Ostatnie komentarze:
Boni - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 14:23
@Gammon Skojarzenia starego piromaniaka, jak nie Bunsen...
Gammon No.82 - Pod-sumo-wanie (1)
Sun, 20 Sep 2026 08:11
Raaany <3 "Wokalista Skandal obnażył się". A...
SpeX - Pod-sumo-wanie (1)
Sat, 19 Sep 2026 21:27
.
Boni - Biegaj z Kapciem
Mon, 14 Sep 2026 16:29
Wszystkie te filmy oczywiście polecam! Kapeć i...
JoP332 - Biegaj z Kapciem
Mon, 14 Sep 2026 14:57
Nie kojarzę w ogóle tylko Kapcia i hematologii (przy...
Boni - Kreta - Lato
Mon, 14 Sep 2026 12:39
Dorzuciłem dzisiejsze zdjęcie nieco większej modliszki,...
Tagi:
Alba
DIY
Hellas
MotH
Vorin
bibliotheca
blogorg
film
fun
geannaire
gogika
hejt
kwestia-ceny
labirynt
lemiana
lewałki
marynata
mitogogika
motocyk
muza
namysł
nazakupy
nieznośna
nostalgia
okolice
pieczarki
prawałki
przemysł
rapiery
redukcja
striptyz
sumo
szort
szrot
triptrop
unrealpolitik
urocza
varia
wydaje-się
zagrywka
zen
Éire
Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień
Inne własności:
Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap
Licencja
Wpisy
Losowo
Autor
Rejestracja
≫ Muza (15)
Chary, mary ≪
Słowa dnia
(przeważnie: archiwalne słowa mła-żony)
Bądź dzielny, wcale nie chcesz lexusa RX.
Słowa dnia
Urlop
Autor:
Boni
Kiedy: 2012-01-22, niedziela
Tagi:
striptyz
,
fun
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)
Chary, mary ≪
≫ Muza (15)
Skomentuj wpis
i.znowu.aniou
2012/01/22 12:27:36
O, jeden z moich ulubionych filmów!
Co do urlopu, to za mało w Tobie socjopaty. U mnie, jakoś tak płynnie, urlop stał się czasem w którym mogę zabrać się za te miriady rzeczy, na które "w tygodniu" nie mam siły i czasu. Wtedy potrafię się psychicznie odłączyć i - prawie - nie myśleć o tym, co gotuje się na miejscu. Nie tak całkowicie, ale etap "zaloguję się na chwilę i poprawię" mam za sobą. Przyznaję, w znacznym stopniu dzięki postawie kiera, wyznającego zasadę, ze urlop jest urlop i jak człowiek się nie odseparuje, to w końcu zwariuje i nie będzie z niego pożytku.
Z kolei żona dba, żebym nie zaharował się na śmierć - np. ostatnio wywiozła mnie w puszczę (oj, piękna jest Białowieża zimą), w warunki z ograniczonym dostępem do sieci (niby była, ale w naszym pokoju gorzej łapało, co okazało się błogosławieństwem). Więc prawie nic nie poklepałem, ale za to przeczytałem parę książek.
Inna sprawa, że zupełnie nie czuję się na siłach by jutro dreptać do fabryki i stanąć twarzą w twarz z tym, co spiętrzyło się w trakcie mojej nieobecności. Jakbym dostał jeszcze z tydzień, to wrzuciłbym do wora troszkę bielizny i tylko błoto pośniegowe by za mną bryzgało...
TOP
Boni
2012/01/22 16:12:24
@aniou
Ucieczka od problemosów w moim przypadku nie tak łatwa, jak u ciebie, bo wiesz, nie tylko idzie o sieć i "nie będę się logował". Chyba bardziej o nierozgarniętych kolegów spiętrzających szambo, czy rozdających mój numer tel dziwnym ludziom na prawo i lewo. A może też o wielce popularny temat dyskusji ostatnio, czyli kiedy odnowię paszport, bo i na wizę się czeka, i szczepienia warto wcześniej zrobić; bo TEN projekt przecież ma ustalony deadline - i nie pytajcie, czy ktoś mnie o termin itp duperele do projektu zapytał, bo zrobię się niemiły.
A strip się ulągł, bo _pierwszego_ dnia, już po jakichś 8h na urlopie, rano leżałem i patrzyłem w sufit, i powiedziałem Grażce że mi brakuje tylko wentylatora, bo nastawienie Willarda już mam. Po 8h - sam się śmiałem.
TOP
Skomentuj wpis
Chary, mary ≪
≫ Muza (15)
Engine:
Anvil
1.08
BS