Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 11:35
@janekr Możesz też wcale nie używać czytnika,...

janek.r - Epoka wyuczonej bezradności
Sun, 15 Jul 2018 08:11
Ja jestem bezradny i nie jest to bezradność wyuczona....

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 18:36
W sumie racja, to nie był najlepszy przykład. Inna...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 17:36
@Boni Ale to nie jest bezradność. Bezradnością...

Boni - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 16:38
@Bober Przykład z wczoraj czy dzisiaj - masz fajny...

Bober - Epoka wyuczonej bezradności
Sat, 14 Jul 2018 10:56
"Oczywiście, można by wypisać tu zylion anegdot w...

Boni - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 18:40
@Gatling Dzięki. Co do sprzęta, powiem tak,...

Gatling - Historie ze złomowiska
Thu, 12 Jul 2018 12:51
miło się czyta takie radosne notki, dają vicarious...

Boni - Historia jajem się toczy
Wed, 4 Jul 2018 20:18
@charliebravo IMHO może i jest jakaś tam większa...

zz_top - Historia jajem się...
Wed, 4 Jul 2018 08:48
Ależ zasada "zajmujemy się najpierw zabezpieczeniem...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-01-20, piątek
Tagi:  varia
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Do charytatywności ogólnej i "niecelowej" mam stosunek raczej na nie, a do zrywów klasy i rozmachu WOŚP w ogóle mam stosunek jak tutej u MRW w noci i mniej więcej jak w dyskusji w komciach się rozwinęło, czyli - czy do cholery w PL jest tsunami co roku, że akcja, że spalanie milionów zł na ołtarzu ego Owsiaka i darczyńców, dla zebrania dziesiątków mln, tudzież wielki odpust krajowy; czy może jednak jest to wyraz brzydkiego polskawego braku planowania, i biedy po prostu. A tym bardziej, że deczko słyszałem z wiarygodnej drugiej ręki o zapleczu fundacji różnych celebrytów, i co oni mówią o tych dzieciaczkach i potrzebujących, jak już kamery są wyłączone i zmywa się makijaż. Tudzież pojąć nie mogę niektórych rozliczeń rocznych niekórych fundacji, ale może gupi jakiś jestem, albo po prostu się czepiam, w końcu wśród 12000 fundacji w PL może być trochę szarej strefy, nieprawdaż.

I z tego wszystkiego przeważnie jestem jedynym gościem bez serduszka na klacie, w promieniu wzroku.

Ale nie znaczy, że bym nie dał, tylko znacznie łatwiej dać mi komuś na coś konkretnego, nawet żulowi na wino, niż fundacji (czyli nikomu, ew. zarządowi), na cokolwiek, na co tam akurat "jest akcja" - to są trywialne mechanizmy psychologii z #sawanna. Tyle, że przecież prawie nikt mnie wprost nie prosi w ten sposób (zresztą, zawsze znajdzie się tłumaczenie "ja też mam dzieci"). Suprajz, jednak jakby prosi - przecież co roku kłuje moje nikczemne sumienie rubryczka 1% PIT. Ale przeważnie machałem reką, bo co za różnica, czy "bezcelowo" wtopię to państwu czy jakieś fundacji. A jak nawet próbowałem dać komuś konkretnemu na konkretne rzeczy, to się okazywało, że nie ma ich w wykazie, albo KRS nie teges, i kończyło się wzywaniem w celu poprawienia PITa, i najwyżej wyżebraniem 1% przez panienki z US, na znajome czy lokalne fundacje.

I nagle idiotyczny poprzednio 1% podatku na org.poż.pub stał się sensowną propozycją, odkąd jest tam rubryczka "celowości". I teraz już nie mam żadnej wymówki, kiedy dostaję spam jak ten

spam

Bo tak normalnie na wcześniaki ogólnie bym nie dał, na tę czwórkę też niekoniecznie, dzieci na świecie jest i tak za dużo, a ja mam też swoje, i w ogóle po co mi te dylematy, niech ten 1% weźmie państwo, i szlus. Ale jak moge nie pomóc konkretnym ludziom, których znam z pracy, którzy proszą, i mnie to nic nie kosztuje? I którzy skądinąd starają się związać koniec z końcem, i próbują nie utonąć w problemach, których los dostarczył im hurtowo, i boję się myśleć nawet, jak im jest trudno?

Więc dam.

I fajnie, jakby spece od marketingu charytatywności zastanowili się, jak wykorzystać potencjał celowości charytatywnej bardziej, zamiast potencjału debilnego "róbta co chceta".

(BTW przyczynek do tego, w jak fajnym lokalnie miejscu, jednak, przyszło nam mieszkać i pracować - na poczatek Iwona i Zbyszek dostali w dzierżawie dom, i działkę pod budowę własnego domu od gminy. A nasz wspólny pracodawca-kapitalista-wyzyskiwacz dał im vana prawie nówkę, z bieżącej floty służbówek.)







2012/01/21 11:25:07
Od kiedy, właściwie, pojawiła się ta rubryczka, bo ja z niej korzystałem jakoś w lutym 2009?
Ale wróćmy do meritum - wiem o czym mówisz, ale np. mnie to nie przeszkadza. Tzn. akceptuję wewnętrznie fakt, że przekazane WOŚP pieniądze pójdą na któryś z realizowanych w ciągu roku programów a ja nie będę w stanie wskazać konkretnej lokalizacji mojej złotówki. Pewnie ułatwia mi to, że widziałem (lub osoby mi bliskie widziały i stykały się) ze sprzętem pracującym i ratującym życie a kupionym właśnie z pieniędzy z tej akcji - ale to chyba nie jest główny czynnik, bo Ty pewnie też widziałeś lub masz informację o takim sprzęcie ze źródeł, którym ufasz.


2012/01/22 13:23:20

Boni
2012/01/22 16:30:20
@janekr

No tak, tylko to właśnie przykład tak naprawdę odwrotny - bezcielesny głos w słuchawce to nie jest dużo lepszy "cel" charytatywny, niż "bezcelowa" fundacja "bo dzieci głodują". Inaczej telefonomarketerzy mieliby zajebistą skuteczność, a OIMW mają taką sobie.

Bardziej mi się śniły jakieś mechanizmy, które umożliwia sieć - tu będę bredził, bo się nie znam i w ogóle - powiedzmy, że gracz wielkości i klasy googla.pl czy innej wielkiej portalozy robi razem z publicznym socjalem i 100 największych fundacji taki numer, że klecą bazę danych o potrzebujących, którzy proszą i godzą się na udostępnienie danych, plus cwaną heurystykę, i potem z tego jest agresywna jak cholera reklama w stylu groupona itp (czy, wobec adblocka, jpgowa wlepa na głównej, ale ZLOKALIZOWANA), "ODDAJ 1% na ZENONA BENONA, mieszka dwie ulice od ciebie, tu i tu, idź, popatrz jak ma źle w porównaniu z tobą, surfujący surferze".
A jeśli nie da się tego tanio i prosto teraz, to może za jakiś czas.


2012/01/22 19:50:35
Oczywiście, że odwrotny, przecież to Harakiri.





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018