NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2020-06-22, poniedziałek
Tagi:  szrot, hejt     
___________________________________

Zdarzyło się ostatnio, że poużywałem ze dwu "wspaniałych" pojazdów z wypożyczalni, obu marki Opel/Vauxhall, stąd podzielę się z wami moim cierpieniem. Oraz o ile pamiętam, bywało wśród znajomych i czytaczy bloga paru fanów pojazdów typu berlingo czy inny roomster (te różności pomiędzy combo a mini-MPV), więc też - ku przestrodze.

Pierwszym pojazdem było zwykłe nowe "blaszane" vivaro, którym zrobiliśmy przeprowadzkę córki z powrotem na południe UK. W sumie auto był ow miarę normalne, jak na vana, poza nieco za krótką przestrzenią w kabinie i duperelami infotainmentu, czy ogólną badziewnością. Więc nie będę się o nim rozpisywał, ew. wzmiankuję we właściwym rancie poniżej.

Drugim pojazdem był prawie nówka Vauxhall Combo Life, czyli chyba pierwszy pojazd wydłubany przez Opla/Vauxhalla po przejęciu ich przez koncern PSA (Peugeot, Citroen itd). Czyli jest to wariacja Opla na nowym Berlingo, tudzież Peugeot Rifter jest pokrewny, a nawet Toyota weszła w jakieś spółki z PSA, więc nowa Proace też jest "tym samym".

Opel Combo

Ulęgło mi się toto z powodu, że kiedy mi się zachciało od niechcenia i po wielkopańsku wymienić świece zapłonowe w lexusie, jedna perfidnie zrobiła "PSTRYK" i lexus nagle zrobił się niejeżdżący. Ściągnięcie narzędzi i naprawa zajęła parę dni, więc se na tydzień zamówiłem w wypożyczalni "full kompakt, focus, astra or compatible". A te bestie wręczyły mi opla Combo jw. i że nic innego nie mieli pod ręką w tej klasie, bo covid itd.

Stąd po tygodniu rozbijania się tym wynalazkiem po Szkocji, zdecydowałem się go w pełni zrecenzować "po mojemu".

1) Silnik - 1.5 turbodiesel, 4 cylindry, chyba 99KM; jakiś wnuk tych małych duratorqów co to je Ford razem z PSA kiedyś wymyślił. Ogólnie, dychawiczne gówno, nadające się najwyżej do miasta na Mazowszu, bo na jakiekolwiek górki szkockie, czy bardziej wymagające trasy, no to jednak nie. A nie daj bóg, gdyby zapakować ten wózek towarem czy ludźmi, jak sugeruje marketing i obszerna buda, no chyba przyszłoby drzwi otwierać i nogą się odpychać. W szczególe, bardzo mnie "bawią" silniki mające na desce obrotomierz łohoho do 5 czy 6tys, a z użytecznym zakresem obrotów jak w czołgu czy TIRze, od 1700 do 2200.

2) Skrzynia - 5 biegów manual. W miarę dobrze dobrane przełożenia, choć oczywiście bez 6 jazda autostradowa jest trochę daremna. Samo "odczucie" wajchy itd. jak rzęcha z 1990. A w kontekście dychawicznego silnika jw. "z pustego i Salomon na pochyłe drzewo nie naleje".

3) Wymiary wnętrza - powiedzmy, normalne w rzutach poziomych, jak full kompakta tej samej wielkości. W górę, jak widać, pudełko jest wyciągnięte, tylko nie bardzo rozumiem po co. Ale może właśnie wraca moda na XIXw cylindry na panów i XVIIIw kapelusze dla pań, tylko ja taki niezorientowany jestem.

4) Ogólna stylistyka z zewnątrz - oczy pękają. Nie dość, że brzydkie pudełko z tępym ryjem, to dodatkowo bezsensownie obesrane "ozdobnikami" plus wersja Opla chyba ma najbrzydszy pysk ze wszystkich modeli na tej platformie.

5) Zawieszenie i hamulce - hamulce normalne; zawieszenie wzg. komfortowe, jak na MPV czy vanika, za to "pływające" a momentami toporne po prostu. Np. na krętej drodze do pracy, którą jeżdżę od ponad 7 lat, są miejsca gdzie w lexusach itp. odczuwałem "coś", ale nie wiedziałem co - teraz już wiem, że to jakieś koleiny czy "łagodne" niezbyt widoczne dołki w asfalcie, bo mi combo usiłowało na nich wylecieć z drogi w owce. Ale z trzeciej strony, nie robiło wrażenia, że się zaraz pudełko przewróci, jak byle starszy SUV czy van.

6) Napęd - na przód, rzecz jasna.

6a) Ukł. kierowniczy - całkiem znośny i precyzyjny, jasny punkt na tle badziewności całej graciarni jw.

Opel Combo

7) Jakość wnętrza - ponura tania masakra, szkoda pikseli na komentarz. Oraz wózek ma 8000km i już coś tam mu się na łączeniu kawałków kokpitu po stronie pasażera rozłazi ot tak.

8) Wygoda foteli - znośna; powiedzmy, normalna dla kompaktów itp. (skądinąd Vivaro miało gorsze fotele, a la volkswagen i spółka, czyli panzerkampfwagen edition, czyli twarde i męczące)

9) Głośność w środku - przeciętna, co liczy się na plus, bo w pierwszej chwili, przy takiej budzie i stylu "combo" spodziewałem się masakry. Ale było jak w każdym innym małym dieslu jakie ujeżdżałem za ostatnie lata.

10) Wymiary zewnętrzne, kolor - kolor był tym ponurym grafitem oplowskim, tzw. nagrobkowym, w moim świecie to jest bardzo fajny kolor do felg, ale niekoniecznie dla samochodu. Ale są oczywiście inne do wyboru. Wymiary jak byle kompakta, taka platforma. Istnieje podobno wersja wydłużona.

11) Gadżety wnętrza - przyzerowe, wersja Life niby jakaś tam lepsza, ale to konkretne autko było chyba w wersji "druga od dołu", jak to w wypożyczalni. Tempomat miał, skądinąd w Combo w spadku po PSA znacznie bardziej ergonomiczny na kierownicy, niż poprzednie wynalazki opla pod kierownicą, jak w Vivaro, z tymi kryptycznymi klawiszkami i gałeczkami.

12) Audio, navi, infotainment - efektowna katastrofa (prawie identyczny system był w Combo i Vivaro, równie koszmarny). Efektowna, bo wielkie wyświetlacze dotykowe, i zyliony opcji i cudeniek w standardzie. Katastrofa, bo połowa tego działa kiepsko, druga połowę zaprojektował jakiś ślepawy idiota, trzeciej nie da się wyłączyć, albo po kluczyku włącza się z powrotem, a na deser wszystko się pier... po podłączeniu byle telefonu - nie ważne czy blutem (vivaro świrowało z córki komórką), czy kablem (combo świrowało, kiedy podłączyłem swoją wyłącznie w celu naładowania; świrowało aż do twardego resetu całego infotainmentu w czasie jazdy). A o tych różnych asystentach jazdy, jak rozpoznawanie znaków ograniczenia prędkości czy rozpoznawania pasów na jezdni, ich słabościach i ich spierdolonych HMI, które rozpraszają, zamiast pomagać kierowcy, mógłbym oddzielny gruby rant napisać, ale mi się nie chce. Jedyny jasny punkt, że audio nieźle grało, jak na taką półkę i budę; poza nieco studziennym basem było o niebo lepsze niż to co się trafia(ło) w tej klasy wózkach.

13) Poduszki, kontrole trakcji, BHP - nie mam pojęcia, jakieś pewnie ma.

14) Bagażnik - całkiem spory, no jak na mini-MPV przystało. W górę też, oczywiście.

15) Ile pali - a co mnie to obchodzi. Na potrzeby recenzji usiłowałem odkryć, gdzie Combo pokazuje spalanie średnie, jednak nie udało mi się znaleźć tej opcji, tylko chwilowe. Więc nie wiem dokładnie, ale było wrażenie z tego jak opylił bak i z liczenia na palcach, że pali sporo jak na 1.5 dychawiczny klekocik.

16) Czy ma tryby jazdy, łopatki i inne cudeńka - nie.

17) Czy ma CD czy kaseciaka - nic nie ma, poza telefonem ew. po USB. Z byle pendrive USB czyta i odtwarza bardzo przyzwoicie.


Ogólnie, jeśli to ma być mini-MPV za 20k funtów, to ja przepraszam, ale PASZOŁ WON!

W szczególe, nie pojmuję, na jakich gałęziach rosną idioci, którzy to kupują tj. przepłacają za wózek, który ma dodatkowy metr sześcienny prawie bezużytecznej przestrzeni; bo w takim Combo "nad głową" można mieć ze dwa nieduże schowki co najwyżej. Bo zakładam, że ktoś to kupuje jako "średni rodzinny samochód", dlatego ktoś mu ten idiotyzm zaprojektował, a nie dla cylindrów i kapeluszy. Dla mnie kombi są niezbyt sensowne, SUVy i crossovery jeszcze głupsze w sensie "wysokość budy miarą sukcesu", no a takie Combo to zupełny idiotyzm, wynikający z pomnożenie kombi przez wannabe-SUVa.

W konkretnym szczególe, Opel Combo wchodzi do mojej elitarnej pierwszej trójki "najgorszy badziew jakim jeździłem (minus Maluchy)", czyli w okolicy Astry jedynki około 2000 i opla mokka z poprzednich notek.

Nie polecam.




Wpisz dane i komentarz:

Autor:

Hasło:

albo CAPTCHA dla niezarejestrowanych:

Polska nazwa stolicy Danii:

Treść:

Formatowanie: [b] pogrubienie [/b], [i] kursywa [/i], [u]podkreślenie[/u], link: URL lub [a="URL"]tekst[/a], nie używać nawiasów {} i tagów HTML. Max długość ok. 9000 znaków.


charliebravo
Mon, 22 Jun 2020 11:55:32
@mały diesel, krótka skrzynia
To jest i tak lepsze od absolutnie patologicznego "mały diesel, długa skrzynia", z którym miałem do czynienia w niegdyś firmowym Fiacie Qubo. Rzeczy typu "włączenie się do ruchu z prawoskrętem" absolutnie przerażające, bo użyteczny zakres obrotów maleńki, a po każdej zmianie biegu turbodziura...za to na niemieckiej autostradzie jechało 180 na piątce. Baaaaardzo użyteczne, bo oczywiście taki samochód kupuje się do jazdy po autobanach.

@Opel Astra I
Mojej Mamie ktoś "życzliwie" doradził takie auto, i to z najsłabszym silnikiem. To było zło w czystej postaci. Moim ulubionym fuckupem była oś kierownicy przesunięta w bok od osi fotela o ładne parę centymetrów (w sensie że kierowca nie mógł siedzieć prosto, tylko zawsze lekko skręcony).

zz_top
Mon, 22 Jun 2020 13:29:02
@rozpoznawanie pasów, @układ kierowniczy
A czy przypadkiem ten Opel nie miał właśnie nowomodnego (wspólnego PSA i Opel) aktywnego układu rozpoznawania pasów ruchu? Ja od miesiąca ujeżdżam służbowego Grandlanda X i on toto ma. Na początku też myślałem, że to wielgachne felgi (18" czy nawet 19" - jeszcze nie sprawdziłem) wykrywają homeopatyczne koleiny na jezdni. ALE NIEEE!!!! Ten skurczybyk nie tylko wykrywa pasy ruchy i krawędzie jezdni, ale jeszcze SZARPIE KIERĄ w celu naprowadzenia na właściwy (weług niego) pas. Każdziutkie zbliżenie się do krawędzi pasa lub drogi skutkuje automatyczną "kontrą" na kierownicy, co jest tak wkurzające, że od razu szuka się w ustawieniach gdzi eto można wyłączyć...

Boni avatar Boni
Mon, 22 Jun 2020 14:52:51
@charliebravo

@skrzynia do klekocika

W sumie racja, ale np. ja nie mam nic przeciwko, jeśliby do w miarę sensownej 5 jak ta w dyskutowanym Combo, ktoś dołożył odpowiednio przesunięty 6 bieg, byłaby świetna. Natomiast, oczywiście, 6 biegi pokrywające 5,2 biegów od takiego sensownego 5 biegowca, to też porażka, miałem coś takiego w jeepie i w ogóle są modne chyba. A takiej naprawdę "długiej" 6 biegowej to chyba nie spotkałem jeszcze organoleptycznie.

@Astra jedyna

No to było "coś", że tak powiem; pewnie wspominałem nie raz - po 2 czy 3 tyg. w nówce klekocie słabiaku takim, w Danii, jak wróciłem, to naprawdę złomowate scorpio golec 2.0 (110KM?) wydało mi się astonem martinem db9 i nagle nic w nim nie było do roboty, ani sprzęgło, ani kierownik, ani wydech, bo wszystko miało ideololo, w porównaniu z nówką astrą.

@zz-top

Ło panie, nie wiedziałem, że takie idiotyzmy są możliwe i legalne. Ale ten Combo kierą nie ruchał, o ile wyczaiłem, i na całe jego szczęście. W kontekście asystenta pasa, zachowywał się idiotycznie tylko "jako HMI" - na wąskich szkockich zadupiach łapał co chwilę linię środkową, no i jego reakcja to ciąg "mrugnięcie CZERWONYM, parę mrugnięć, bimbadło, wszystko powyższe plus komunikat na środku zegarów "złap się za kierownik, koleś" czy coś w podobie. A wszystko to max rozpraszające; wyłączenia w opcjach nie znalazłem. Skądinąd wyłączenie rozpoznawania znaków (też wk... mruganie i pokazywanie co se wypatrzył, rozpraszające, na środku zegarów) znalazłem, ale wracało na poz. ON po kluczyku.

zz_top
Mon, 22 Jun 2020 15:31:09
@skrzynia biegów
W Grandlandzie mam starszą wersję automatu 6-biegowego (nowsze są 8-biegowe). Ten szósty bieg naprawdę się przydaje na autostradach. Nie wiem co to za typ skrzyni (czy aby nie dwusprzęgłówka), ale elegancko hamuje silnikiem z redukcjami. Nie byłem przyzwyczajony, żeby automat w ogóle hamował silnikiem i na początku o wiele za ostro używałem hamulców. Jedyna wada to (moim zdaniem) zbyt późne zapinanie kolejnych biegów. Szóstka dopiero powyżej 100km/h??? Ja bym ją wrzucił już przy jakiś 2000-2200obr/min. więc przy 80km/h. I tak generalnie jest na każdym biegu...
W poprzedniej służbówce (Opel Astra 2017r. 1.6 diesel) była manualna 6-biegówka i była zestrojona bardzo spoko. W zasadzie to był jeden z nielicznych jasnych punktów tego samochodu, bo pozwalał na jazdę z prędkością 120-130km/h przy obrotach lekko poniżej 2000/min. co przekładało się na miłe wyciszenie podczas jazdy.

charliebravo
Mon, 22 Jun 2020 15:53:10
@szarpanie kierą
Natrafiłem na coś takiego w nówce (mniej niż 5k km) Fordzie Galaxy z wypożyczalni. Tak w ogóle to dziwne auto, bo np. całkiem fajnie wyciszone - chyba najcichszy samochód jakim w życiu jeździłem - ALE skrzypiące na zakrętach! Spoko zawieszenie, pewnie się prowadzi po łukach (jak na takie wysokie coś) - ale silnik, duży diesel z ręczną skrzynią bessęsu. Takie typowo fordowskie "połowa bardzo spoko, połowa OMG".

Tam (wakacje) było dużo łuków na dobrej klasy asfalcie, ciepło i sucho, więc jak się trochę wczułem w auto i zrobiło się pusto to zacząłem sobie jeździć tak trochę fajniej. No i jak mnie w połowie zakrętu nie szarpnie za kierownicę...uczucie takie jakby zwrotnica się oderwała od koła...a na zewnątrz zakrętu przepaść i morze. W takich wypadkach jestem bardzo wdzięczny swojej fizjologii że mam w ćwierć sekundy mokrą koszulę a nie spodnie...

Potem sobie potestowałem jak to działa, i to bardzo, ale to bardzo głupie było. Właściwie chciało, żeby jechać po geometrycznym środku pasa jak tramwajem. I to nie, że szarpało jak się przekraczało linię, wystarczyło się trochę do niej zbliżyć. Tam na drogach linie były z obu stron, szerokie pasy, niewielki ruch, prawy łuk trochę szybciej i trochę rozciągnięty i szarpie jak po...ne. Szarpnięcie na tyle mocne, że powodujące (przy mocnym trzymaniu kierownicy) uczucie "wypadania z fotela" (a ja nie z tych małych i drobnych)...

A pamiętanie znaków jeśli zrobione dobrze mnie się podoba - Suzuki Vitara aktualny model ma to fajnie zrobione, one po prostu są tam gdzieś z boku wyświetlacza zapamiętane, bez mrugania i takich tam. Mnie się zdarza przegapiać ograniczenia, i to częściej koniec niż początek, więc czasem wieś się skończyła a ja się snuję 50 dalej...

Boni avatar Boni
Mon, 22 Jun 2020 22:27:34
@zz-top

@skrzynie auto

Normalne automaty 6 czy 5 wydają mi się porównywalne pod względem "wrażenia", zależnie bardziej od silnika i jak ciężką budę mają uciągnąć. Dwusprzęgłową poznałem bliżej tylko z porsche boxtera; była bardzo dobra, ale próbka niereprezentatywna ;)

@charliebravo

Przypomniałeś mi jaki mindblow miałem prawie 20 lat temu z VW sharanami, pierwszy we firmie był wynalazkiem z górnej półki, benzynowe VR6, przypominał naszego późniejszego pontiaka transporta 3.8, bardziej latał niż jeździł ;) a potem dokupiono dwa, bodaj równie wypasione, tylko, że z tymi niesławnymi dieslami-klekotami od VW (wtedy nówki, wchodziły jeszcze obok 1.9TD, IIRC Galaxy wtedy jeszcze szły z 1.9). Ależ to był rozczar, szczególniej "jeden po drugim", i na trasach PL-DK-PL...

@ruchy na kierownicy

W tej formie, jaką opisujecie, to jest moim skromnym zdaniem przeciwko wszelkim prawom boskim i ludzkim i jakiejkolwiek ergonomii sterowania. Jedyna IMHO forma feedbacku na manipulatorze urządzenia klasy pojazd czy maszyna na serio, to jeśli feedback symuluje jakieś zjawisko, które manipulator "utracił" w procesie automatyzowania czy zmian sterowania, a operator (czy kierowca, pilot) jest przyzwyczajony do "dawnego" feedbacku i traci wartościową intuicyjną informację zwrotną "przez ręce" z mechanicznego czy hydraulicznego "klasycznego" sterowania. Wpieprzanie się z "autopilotem" czy dowolną automatyką w serwo-sterowanie manipulatorem po stronie operatora to jest jakaś idiotyczna ciężka masakra projektowa, czym oni się do [censored] [censored] inspirowali, kierownicami od gier video?!

zz_top
Tue, 23 Jun 2020 10:36:05
@active lane assist
Nie znam genezy tego rozwiązania, ale jest ono dość powszechne w lepiej wyposażonych wózkach. Skoro jest serwo na kierze (i tak już jest do automatycznego parkowania), to co za problem zaprzęgnąć je do dodatkowej roboty we współpracy z kamerami (które i tak już są do różnych innych głupot)?
Z tego co widzę w internetach połowa ludzi jara się tym rozwiązaniem niemożebnie (że prawie jak autopilot), druga połowa hejtuje (że chyba kogoś pojebało, żeby samochód sam szarpał kierą w czasie jazdy).
Ja hejtuję umiarkowanie, bo udało mi się rozkminić jak działa ten system w Oplu. Najpierw jest tylko ostrzegawcza lampka na kokpicie, dopiero potem delikatna kontra. Co najważniejsze - jak system wykryje, że dzierżysz kierę żelazną garścią, to odpuszcza i nie robi kontry. Co innego jak system wykryje, że słabo trzymasz kierę (nie stawiasz oporu), to będzie kontra razem z wielkim alarmem "pobudka koleś, łap kierownicę!".

@automaty w oplach
Doczytałem, że u mnie siedzi jednak zwykła hydrokinetyczna. Ciekawe jak ona robi to hamowanie silnikiem? Przecież normalny hydrokinetyk nie hamuje nic a nic, a tu są jak wół redukcje z przegazówkami...


Bogdanow
Tue, 23 Jun 2020 11:00:41
Szwagier jeździ i sobie chwali (akurat Partnerem, ale to zdaje się to samo). A zwłaszcza sobie chwali cała rodzina, bo jest idealne żeby przewieźć coś co nie wejdzie do normalnego samochodu. Ot, jak taki duży, nierozbieralny fotel, który mi bardzo przyjaźnie przetransportował. Ale szwagier ma małą firmę, wozi trochę badziewia często po mieście i po prostu przydaje mu się ta ekstra przestrzeń. Zabawne, ale nigdy nie zwróciłem uwagi na głośność, zawsze mu z tyłu tyle drobiazgów się tłucze, że samochodu nie słychać.
Ktoś to poważnie promował jako rodzinny samochód?

charliebravo
Tue, 23 Jun 2020 12:34:43
@boni
Dokładnie, tak jak "stick shaker" do ostrzegania przed przeciągnięciem, czy ogólnie "artificial feel" w samolotach. zz_top pewnie ma rację, że zrobili to "przy okazji", ale mnie proszę zapisać do grupy "chyba kogoś poj...ło".

@hydrokinetyczna i hamowanie silnikiem
Może lockup clutch jest mocniejszy i go przez jakiś czas nie rozpina?

Ostatnio dostałem samochód zastępczy, Mitsubishi Eclipse (naprawdę nie wiem skąd ten wynalazek, ale taki dali), i to całkiem fajnie jeździ z CVT i turbobenzyną. U mnie w Outlanderze CVT jak to CVT, ślamazarne dość, więc jak się zrobi kickdown od stanu "2000 obrotów przy 120km/h" to trzeba poczekać. Natomiast tam to turbo na tyle pomaga, że przez jakiś czas nie byłem pewny czy nie dali tego z jakimś automatem, bo po kick down właściwie natychmiast jest szarpnięcie do przodu.

zz_top
Tue, 23 Jun 2020 13:25:06
@hydrokinetyczna i hamowanie silnikiem
"Może lockup clutch jest mocniejszy..." Ale na każdym biegu aż do jedynki i zatrzymania miałby być lockup??? Jakoś mi się to kłóci z ideą i działaniem lockup'a...

Boni avatar Boni
Tue, 23 Jun 2020 15:10:00
@Bogdanow

"With loads of space, premium comfort and smart safety features, Combo Life is ideal for the whole family.", pierwsze zdanie zajawki na Vauxhall UK. itp. w tym kontekście, oraz przecież połowa zdjęć marketingowych Combo jest "rodzinna", jakoś nie z przewozem foteli czy lodówek.

Żebyśmy się rozumieli - ja jestem fanem MPV _jeśli ktoś takiego potrzebuje_, ale nie jestem fanem maluśkiej 5 miejscowej podróbki, udającej MPV skrzyżowany z kombo, marketingowanej jako wielce wspaniały autobus dla całej rodziny, tylko że g... prawda. Więc antyfanem jakiegoś cmaxa czy merivy też pewnie można mnie nazwać, a Combo Life 2019 to tylko - bezpośrednie doświadczenie.

@hamowanie klasycznym automatem

Lockupy zdolne do hamowania silnikiem nie opłacają się, o ile mi wiadomo; może w jakichś zabytkowych amerykańskich pickupach heavy duty się trafiały, ale nie w "cywilnych" wozach.

Na ogół robią to spinaniem na maxa wszelkich możliwych elementów wirujących od strony kół, nawet tych "zbędnych" w torze napędu, niektóre na wysokim przełożeniu. Nasz obecny lexi też znacznie mocniej hamuje w wer. "5 bieg wzmocniony pod V8", wzg. normalnego starego 4 biegu w GS300 jakie mieliśmy poprzednio.

@autopilot z servo na kierownicy

Moje zdanie jest, że kogoś popieprzyło.

Boni avatar Boni
Tue, 23 Jun 2020 16:21:41
Skądinąd spojrzałem dokładniej w ceny takiego Combo Life w UK (skoro już zajrzałem na stronę, jak go pozycjonują) - taki jak z notki, czyli chyba faktycznie "2 od dołu" to ok. 23.5k funtów, nieco odpasiony (kamera cofania, klimatron, navi, itp.) to już 28.5k funtów; nie wiem gdzie mi wpadło w oko 20k, ale wpadło fałszywie.

A za 24-28k funtów to jest np. fajnych rodzinnych sedanów do wyboru do koloru, i jeśli ktoś nie wozi foteli czy lodówek co tydzień, to jednak moim skromnym zdaniem rozsądniejsza byłaby byle corolla a nawet camry, jaguar XE czy mondeo (nawet nowego jaga XF w jakiejś niższej wersji za 28k mi wynajduje) i wynajęcie se vana plus mana, jak się tę lodówkę czy szafę raz na ruski rok przewozi.

charliebravo
Wed, 24 Jun 2020 10:11:13
@lockup clutch
OK, I stand corrected.

"spinaniem na maxa wszelkich możliwych elementów wirujących od strony kół"
Hmm...nie jestem pewny, czy w 100% rozumiem - czy w takim razie jest to bardziej "hamowanie skrzynią", a silnik na zbliżonych obrotach jest trzymany "na wszelki wypadek" i tak naprawdę bez obciążenia?

@28.5k funtów czyli 140k pln
OMG LOL.

"Z ciekawych samochodów" mi się jeszcze przypomniało jak na wakacjach musieliśmy mieć samochód na 6 osób, a na tej wyspie dostępny był tylko Nissan Evalia. Czyli taki tani dostawczak nissana z wrzuconymi fotelami do bagażnika i wąskimi okienkami. Och to był dopiero legendarny sprzęt, chyba najgorsze auto którym jeździłem. Dla ustalenia uwagi, mowa o "stromej i krętej" greckiej wyspie na początku października, a mieszkaliśmy jakieś 300 metrów nad poziomem morza. Oczywiście FWD, oczywiście rozkład masy jak to w pudłach.

No i pod górę (na suchym!) pracowała co chwila kontrola trakcji, a w dół ABS. I to nie tak że ja tym szybko jeździłem, zsuwałem się noga za nogą na pierwszym biegu. No pod górę nie dało się wolno, bo jak było wolno, to nie wyjeżdżał. Pani Żona na prawym siedzeniu lekko blada, mimo opalenizny...

Jak padał deszcz, to kilka podjazdów przyszło z rozpędu, niczym u nas w zimie. Na szczęście potem się rozkraczył akurat jak zrobiło się nas mniej, zadzwoniłem do Hertza z pretensjami i dali X1 na przeprosiny, takie dopasione. "Za darmo", to całkiem fajne małe auto, ale po sprawdzeniu wszystkich opcji okazało się że ta wersja 200k pln kosztuje w Polsce...znowu LOL.

Boni avatar Boni
Wed, 24 Jun 2020 11:27:16
@charliebravo

Owszem, w przypadku klasycznych automatów to jest OIMW "hamowanie skrzynią", wyjątkiem są jakieś naprawdę heavy duty egzotyki, coś tam kojarzę z USA, ale raczej custom i na specjalne zamówienia.

BTW niektórzy amatorzy automatów się kłócą, że nie, że hydroautomaty z normalnym konwerterem (nie semi, nie DSG, itp) już "naprawdę" hamują silnikiem, ale jeszcze nie widziałem diagramów czy rysunków takiego automatu BEZ sprzęgła jednokierunkowego gdzieś "na początku" skrzyni, w okolicach konwertera; no z definicji takie sprzęgło jednokierunkowe (bendix) działa od silnika do kół, nigdy odwrotnie (chyba że się rozsypało albo ktoś wlał do skrzyni klej zamiast ATFu). Więc żeby mnie przekonać, ktoś musiałby mi to udowodnić, że typowego sprzęgła-bendixa (albo i kilku) tam nie ma albo coś je "omija", dopiero potem możemy się zastanawiać nad tym co i jak ew. spina silnik do skrzyni.

@nissan evalia

Aż takiej porażki to ja chyba nie doświadczyłem. Dnem w moim doświadczeniu są te różne ople no i chyba renault fluence z najsłabszym dieslem, którego mi pocisnęli kiedyś w PL w wypożyczalni zamiast subkompakta, że niby nie ma żadnej yariski czy polo to mi zrobią łaskę większym renault, 85KM chyba; to ledwo jeździło po Mazowszu i Podlasiu, oraz jakość wózka była dobrze wkopana pod muł pod dnem, w okolicach opli jw.

@ceny nowych autek

Zawsze bawią.

zz_top
Wed, 24 Jun 2020 11:38:33
@hamowanie AT
Aż Wam chyba nakręcę filmik jak automat w moim Oplu zrzuca biegi i EWIDENTNIE zmieniają się obroty silnika zupełnie jak w manualu. Ja nie ma pojęcia jak to jest zrobione - przecież klasyczne hydrokinetyczne ZAWSZE mają jednokierunkowe sprzęgło i nawet jak trochę coś hamuje (np. Audi A6 C5 z Tiptronikiem), to przecież nie odbija się to w zasadzie wcale na obrotach silnika z odpuszczonym gazem...

Boni avatar Boni
Wed, 24 Jun 2020 11:45:39
@zz-top

Może jakoś to zmajstrowali, może to nie jest pure-hydro-AT, może oszukują. Skądinąd, jw. pisałem, jak nasz lexi "hamuje AT/silnikiem" to znacznie bardziej to czuć i chyba widać na obrotach silnika, niż 4 bieg stary, nawet się zastanawiałem na początku czy to lockupem czy ki diabeł. Ale nie ma tak w trybie D, musiałbym filmik nakręcić w trybie 4, albo lepiej 3, czyli na skróconej, wtedy IIRC dzieją się rzeczy dziwne jak u ciebie, ale że nie jeżdżę tak na co dzień, stąd nie pamiętam.

inny
Thu, 13 Aug 2020 10:12:22
Nowsze automaty mają lock-up spinający skrzynię z silnikiem na sztywno i działający na wszystkich biegach. Zdarzają się też skrzynie hydrokinetyczne które nie mają sprzęgła hydrokinetycznego tylko zwykłe cierne.

charliebravo
Tue, 3 Oct 2023 09:59:27
@feedback na kierownicy
Pewnie dostanę nagrodę Złotej Łopaty, ale co tam. Jeździłem ostatnio w USA Nissanem z wypożyczalni, tak doskonale nijakim że zrobiłem sobie zdjęcie na dużym parkingu żeby to auto jakoś poznać że "moje". Ale miał feedback na kierownicy zrobiony ZAJEBIŚCIE. Zamiast szarpania (serwem) miał chyba jakiś mały spec wibrator w środku, bo sygnał był wyraźny, oczywisty i nie przeszkadzający, a kierownica pozostawała "nieruchoma". Zastanawiałem się z czym to porównać, i wyszło mi że trochę tak działał jakby wszystkie pasy namalowane na jezdni były tą autostradową ostrzegającą spec farbą, tylko delikatniej. To było naprawdę piękne i dobre, zwłaszcza że miałem potwornego jetlaga i dwie nieprzespane noce, więc jak tylko się zaczynałem rozglądać i kręcić głową na boki to auto mi "odpływało" od osi pasa...




 

Engine: Anvil 1.08   BS