NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2024-09-29, niedziela
Tagi:  muza     
___________________________________

Różności muzyczne plączące mi się po głośnikach, za ostatnie miesiące.

1. Pani z zamierzchłej przeszłości poprzedniego stulecia, ale jakoś wraca, niczym bumerang. Miriam Stockley, wiodąca wokalistka ulubionego projektu "Adiemus" Karla Jenkinsa. Przez dekady miewała i miewa solowe rzeczy, i z różnymi znanymi ludźmi też.



Bonusowo, jej wersja "Mercy Street" Petera Gabriela (do coverów "Mercy Street" mam podobny stosunek jak do "White Rabbit", kolekcjonuję je). Bonusowo do bonusa, skoro już covery, to jej wersja "Summer in the City", którą wolę od oryginału. Bonusowo bez związku: kawałek którego NIE śpiewa Miriam o ile mi wiadomo, ale wielu jej go przypisuje (śpiewała tam inne); tak czy owak ulubiony kawałek z pomniejszych projektów "world music" konkurujących z Jenkinsem, Gabrielem itp. czyli z "Beautiful World" Phila Sawyera, kawałek "in Existence".



2. Przeskakujemy o parę dekad, duet Kaleida, fajne dziewczyny od minimalistycznej muzy elektronicznej i okolic, które wypłynęły na piosence "think" fenomenalnie użytej w ścieżce dźwiękowej w John Wick jedynce (to ten delikatny motyw przy masakrze na basenie klubu RedCircle). Mają znacznie więcej do zagrania i zaśpiewania. Oraz bonusowo TO ICH jest wersja "99 Luftballons" z filmu "Atomic Blonde"...



3. Odkopujemy zabytki, ale z nowym repertuarem, czyli Tears for Fears wróciło jakiś czas temu, albumem "The Tipping Point", dziadki są nadal w formie. Zatwierdziłem do użytku, za miesiąc ma wyjść płytka post-tournee i nawet z jakimiś paroma nowymi kawałkami (teaser trzeci poniżej).



4. Odkopujemy zabytki, ale nie tylko z nowym repertuarem (nie żeby bardzo innym niż stary...), ale też z następnym pokoleniem. David i Romany Gilmour pojawiali się od jakiegoś czasu razem, a tu bardzo ładna wrzutka z prób, sprzed tygodni. (Rozwala mnie reakcja pani z chórku na solówkę Davida ;D )







Borys
Tue, 29 Oct 2024 10:29:06
Miriam Stockley w wariancie oryginalnym do mnie nie przemówiła (nie zaśpiewała), ponieważ z celtyckich klimatów już wyrosłem i prawem nostalgii lubię tylko stare płyty (< 2000) Enyi. Ale wariant coverowy to już full wypas, i zgadzam się z Tobą w pełni, że jej „Summer in the City” czesze głębiej niż Joe Cocker (bo właściwie porównałeś do Cockera czy do oryginalnego oryginału Lovin' Spoonful?).

Kaleida – świetna rzecz, dzięki za zaprezentowanie. Cover „99 Luftbaloons” doskonały! Ten kawałek zawsze wydawał mi się frywolny i z racji swojej niechęci do śpiewanego niemieckiego nie wnikałem nigdy w jego treść. Dopiero dzięki wolniejszemu tempu wyłapałem, że tam co chwila pojawia się słowo „Krieg”. Sprawdziłem, o co właściwie chodzi, i nagle mój szacunek do oryginału wzrósł o dwa rzędy wielkości.

Tears for Fears, cóż, stanowią część mojego muzycznego backlogu.




Boni avatar Boni
Tue, 29 Oct 2024 11:27:22
@Borys

@Miriam

Chciałem zauważyć, że Miriam i Adiemus to jest właśnie moja celtycka/worldmusic nostalgia sprzed 2000r. (Płyta "Miriam" z której są wrzutki na poczatku notki, to 1999)

@Summer in the City

Dla mnie punktem odniesienia jest wersja Cockera.

@TfF

Dla mnie też TfT to część tożsamości muzycznej, że tak powiem; ale niestety nie wszystkie takie powroty po latach albo nawet ewolucje kończą się zacnie i dam radę ich słuchać. Nie każdy jest jak Simple Minds, Depeche Mode czy Tears for Fears. Np. nowsze rzeczy Ashcrofta (The Verve) muszę wyrzucić z playlist, bo mnie zasmutkowują bardzo niskim upadkiem.




 

Engine: Anvil 1.08   BS