Na tle ostatniej notki, mojej pisaniny inspirowanej Lemem, i tak dalej (oraz nawału pracy zawodowej ;) ), w końcu wypolerowałem mój ranking dzieł Lema, daaawno zaległy.
Wstępnie - konstruując moją w miarę kompletną listę "dzieł Lema", odrzuciłem "mieszane" zbiory, w których powtarzają się opowiadania, scenariusze, czy nowelki; oraz odrzuciłem kawał eseistyki i publicystyki Lema, bo mi się nad nimi nie chce zastanawiać choćby. Generalnie daję tytuły "dzieł", a nie "książek" czy "wydań" (i działa to "w obie strony", np. "Kongres futurologiczny" czy "Profesor A.Dońda" nigdy nie wyszły pod swoimi tytułami, ale dla odmiany - kiedy piszę "Maska" mam na myśli nowelę "Maska", a nie książkę-zbiór "Maska").
Nieco skomasowałem twórczość Lema, rozciągniętą na kilka dzieł, ale najoczywiściej umieszczoną w tym samym kontekście i "świecie", jak Pirx i ska, Tichy i ska, czy bajki robotów i pokrewne; dane punkty należy czytać "cały Tichy", "wszystko o Pirxie (poza Fiaskiem ;) )" itd. Skądinąd wszelkie rozrzucone po zbiorach "dobre" opowiadania - samostójki (jak "137 sekund" itp.) mam gdzieś w okolicy Pirxa i Tichego, czyli około połowy rankingu.
Daty "wydania" dodałem, żeby mi się łatwiej dumało nad twórczością Lema i jej ewolucją w czasie, ale proszę je traktować orientacyjnie i nie czepiać się; czasem są to daty normalnego I wydania, czasem "wydania w czymś innym", ale niekoniecznie pierwszego, itp. historie.
W ten sposób powstały 33 pozycje, którymi zamieszałem w excelu i zaraz wyszedł mi ranking główny, który jest gdzieś tam poniżej - ale też wyraźnie podzieliła mi się lista na zakresy tematyczne. Czyli nie tylko dostałem mój ranking dzieł Lema, ale też TEMATÓW dzieł Lema. Stąd może najpierw "ranking" tematów, czy obszarów twórczości, a potem główna lista. Lecimy:
1. Drobna i gruba eseistyka, wywiady, część scenariuszy, itp.
Meh i wzrusz ramionek.
2. Wczesna SF (lata 50), czyli:
Astronauci (1951)
Sezam i inne opowiadania (1954)
Inwazja z Aldebarana (1959)
Obłok Magellana (1955)
Też meh. Nie wracam do, nie kręci mnie, jakiś przyczynek do historii SF i historii pisarstwa Lema, i niewiele więcej.
3. Literatura "realistyczna", czyli:
Czas nieutracony (1955)
Wysoki Zamek (1966)
Szpital Przemienienia (1975)
Niektóre kawałki były strawne albo i niezłe, ale nie wracam do, wolę Lema w innych wcieleniach.
4. Filozofololo, czyli kierunki filozoficzno-futurologiczne:
Filozofia przypadku (1968)
Fantastyka i futurologia (1970)
Dialogi (1957)
Summa technologiae (1964)
Umiarkowany podziw i daję lajka, ale nie wracam co parę lat, jak do SF Lema; w większości to już przyczynki historyczne. Ale ważne, bo na pewno mnie, i nie tylko mnie, uformowały kiedyś tam.
5. Recenzje, wstępy nieistniejących dzieł itp., czyli:
Biblioteka XXI wieku (1986)
Prowokacja (1984)
Doskonała próżnia (1971)
Wielkość urojona (1973)
Lubię, podziwiam, przed niektórymi perełkami mogę uklęknąć; szkoda, że niektórych pomysłów Lem nie zdołał / nie chciał zamienić w książki. Skądinąd nowsze (Biblioteka i Prowokacja) w ścisłym rankingu "po całości" leżą u mnie poniżej dzieł filozoficznych/futurologicznych, ale Próżnia i Wielkość na pewno wygrywają z punktem 4.
6A. Science-fiction dolnej strefy (w kolejność rankingu, od niższego do wyższego).
Głos Pana (1968)
Pamiętnik znaleziony w wannie (1961)
Śledztwo (1959)
Pokój na Ziemi (1987)
Wizja lokalna (1982)
Polowanie (1965) / Opowieści o pilocie Pirxie (1968)
Fiasko (1987)
Katar (1976)
Klasyka ulubionego Lema, bardziej serio i bardziej SF. Dużo dobroci, wracam okazyjnie, choć przecież znam doskonale. (JAKOŚ ten ranking musiałem ułożyć, nie mogą wszystkie dzieła Lema stać na 3 pierwszych miejscach!)
6B. Mądra humoreska spleciona ze wszystkim innym (w kolejność rankingu, od niższego do wyższego)
Dzienniki gwiazdowe (1957) / wspomnienia Ijona
Kongres futurologiczny (1971)
Edukacja Cyfrania / opowieści odmrożeńców (1976)
Księga robotów (1961) / Bajki robotów (1964) / Cyberiada (1965)
Profesor A.Dońda (1974)
Ubaw po pachy, dla mnie od lat '70, i już pewnie na zawsze; a przy tym bawiąc uczy, w pewnym sensie. Znam na wyrywki, a i tak wracam.
Kategorie 6A i 6B przeplatają się nie tylko tematycznie i "zakresem" (czyż "Wizja lokalna" albo "Pokój na Ziemi" nie są również humoreskami? czyż kawałki Bajek/Cyberiady, czy losów Dońdy, są tylko humoreskami? itd.), ale też przeplatają się w moim ogólnym rankingu.
7. Creme de la creme, czyli top, nojlepsze, i jakoś tak "przypadkiem" sama SF... czyli (w kolejność rankingu, od niższego do wyższego):
Golem XIV (1981)
Niezwyciężony (1964)
Solaris (1961)
Eden (1959)
Maska (1976)
Powrót z gwiazd (1961)
Żeby było jasne - całą górną 20 dzieł Lema w rankingu lubię i szanuję, ba, całą jego twórczość lubię! Ale ta szóstka powyżej jest najbardziej ukochana, i chyba zero zaskoczeń, bo to przecież z grubsza rzecze biorąc, powszechnie uznany, "złoty wiek Lema".
Kiedy zastanawiam się, co różnicuje dla mnie ten da best of da best, od całej reszty porządnych dzieł Lema (jak w p.6), to chyba maksymalna interdyscyplinarność; najwyższego kalibru dylematy poruszane; humor jako względnie drobny dodatek - są bardziej serio niż wiele innych jego dzieł; względna "twardość" SF. I co chyba najważniejsze: w nich Lem znalazł sposób i miejsce na stworzenie i pokazanie, na najwyższym poziomie (i jego, i w ogóle w literaturze, nie tylko fantastycznej), na powyższym szerokim tle mądrej SF, ważnych i "mocnych" postaci, i ich perypetii, wewnętrznych i "zewnętrznych". I to od oceanów i zabójczych maszyn, przez androidy-impostory i genialne AI, aż po zwykłych-niezwykłych ludzi. Dla mnie, chyba zbieg tych dwu kontekstów, "świat SF na serio" + "postacie na serio", daje najwyższą zawartość cukru w cukrze u Lema (i pewnie nie tylko u Lema) - "słabsze" dzieła mają jakieś braki, w którymś z tych kontekstów (np. "Fiasko" ma świetny "świat", ale postacie mu nie dorównują; "Katar" ma postacie, że proszę wstać, ale "świat" im nie dorównuje; itp.), albo po prostu nie zagrały w odpowiedniej synergii.
A jeśli ktoś się jeszcze zastanawiał, skąd mi się wziął głupi pomysł na pisanie "Labiryntu" i czego podróbkę usiłuję dostarczyć, to już nie musi się zastanawiać, bo jw. podaję na tacy.
Na deser - mój ranking dzieł Lema w wersji "ciągłej":
33. Astronauci (1951)
32. Sezam i inne opowiadania (1954)
31. Inwazja z Aldebarana (1959)
30. Obłok Magellana (1955)
29. Wysoki Zamek (1966)
28. Czas nieutracony (1955)
27. Szpital Przemienienia (1975)
26. Biblioteka XXI wieku (1986)
25. Prowokacja (1984)
24. Filozofia przypadku (1968)
23. Fantastyka i futurologia (1970)
22. Dialogi (1957)
21. Summa technologiae (1964)
20. Głos Pana (1968)
19. Pamiętnik znaleziony w wannie (1961)
18. Doskonała próżnia (1971) / Wielkość urojona (1973)
17. Śledztwo (1959)
16. Pokój na Ziemi (1987)
15. Wizja lokalna (1982)
14. Dzienniki gwiazdowe (1957) / wspomnienia Ijona
13. Polowanie (1965) / Opowieści o pilocie Pirxie (1968)
12. Kongres futurologiczny [1971]
11. Fiasko (1987)
10. Edukacja Cyfrania / opowieści odmrożeńców (1976)
9. Katar (1976)
8. Księga robotów (1961) / Bajki robotów (1964) / Cyberiada (1965)
7. Profesor A.Dońda (1974)
6. Golem XIV (1981)
5. Niezwyciężony (1964)
4. Solaris (1961)
3. Eden (1959)
2. Maska (1976)
1. Powrót z gwiazd (1961)
[edit 22/04/2023]
Dyscyplina dodatkowa, bo czemu nie: mój mini-ranking Pirxa:
11. Patrol
10. Wypadek
9. Opowiadanie Pirxa
8. Test
7. Odruch warunkowy
6. Terminus
5. Fiasko ;P
4. Albatros
3. Polowanie
2. Rozprawa
1. Ananke