NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2023-03-16, czwartek
Tagi:  muza     
___________________________________

1. W moim bombelku muzycznym ważnym newsem jest nowa płyta Depeche Mode, "Memento Mori" (wychodzi za chwilę, 24 marca; będzie też promujące ją spore tourne, USA+Kanada). Pomysł na ponowne zagranie razem wykluł się dziadkom z DM gdzieś tam w czasie pandemii, Martin i Dave zaczęli coś dłubać rok temu, czy nieco ponad; potem przyszła śmierć Fletch'a, bodaj zdążył co nieco przesłuchać i dołączyć "mentalnie" do ekipy, ale nie zdążył nic nagrać. Wszystko z jednej strony rozsypało się, z drugiej, wydaje się, że śmierć przyjaciela skonsolidowała Martina i Dave'a, żeby działać, także w formie epitafium Fletcha (Martin: "płyta zyskała dodatkowe znaczenie") i w ogóle, jako epitafium dla wszystkich. Promujące single krążą w sieci, głównie "Ghosts Again":



Wydaje się, że będzie liryczniej i smutniej, niż na "rewolucyjnej" "Spirit" itp. (skądinąd, "Spirit" jest z 2017, kiedy w fake newsy połowa owieczek nie wierzyła, a może właśnie - uwierzyła; o możliwych "występach" Trumpa, pandemii, czy wojnie na Ukrainie nie śniło się punditom i mavenom, itd.; posłuchajcie czasem tamtych tekstów, i zadumajmy się, że dobrzy artyści zawsze wyczuwają, co wisi w powietrzu).

2. Na tle przyglądania się Depeche Mode, i powracającej refleksji, że mają grono zacnych współpracowników od dekad (np. teledysk powyżej robił "etatowy" Anton Corbijn), wpadłem na ciekawą współpracę, wydaną w grudniu 2022: Muzyk-producent gitarowo-elektroniczny, współpracujący z DM od lat, Kurt Uenala (znany też jako Null+Void), namówił Dave Gahana na melodeklamacje, oparte o myśli i "rzeczy", które Gahan od lat spisuje w notatniku, który to notes Dave zawsze ma przy sobie. Gahan nieraz odpowiadał ciekawskim, że zapisuje refleksje dla siebie, a nie dla świata, czy pomysły na coś, ale dał się namówić na przepracowanie czegoś z tego źródła i powstała EP-ka z melodeklamacjami Dave'a na tle muzyki Kurta, "Manuscript" (można też na YT wynaleźć w zasobach niezależnego wydawcy hfn). Rzecz jest bardzo niszowa, ale całkiem ciekawa.

3. Na tle uzupełniania półki bluryjów/4K "starymi" filmami (oczywiście, w moim dole z wapnem 30 letnie filmy nie są bardzo stare) i wpadnięcia skądinąd na OST "Heat" (zacne kawałki, różnych bardzo fajnych wykonawców), tradycyjnie rąbnęła mnie dobroć utworu "Ultramarine".



Zawsze mi się wydawało, że to Brian Eno or compatible, ale w obecnej fazie w końcu sprawdziłem, kto za tym stoi, i miałem mind=blow, gdyż okazało się, że Michael Brook ma zacne portfolio, i faktycznie zaczynał u Eno, ale potem np. współpracował z Clan of Xymox w czasach 4AD, albo wymyślił ten rodzaj przetworników/efektów gitarowych, który rozpropagował The Edge z U2. Co słychać w "Ultramarine", nieprawdaż. Poleca się uwadze fanów elektroniki + gitar.

BTW starzy ludzie mają też ciągły problem, że wymierają im artyści - a propos "Heat", niedawno nagle zmarł Tom Sizemore, jeden z moich ulubionych aktorów - "twardzieli" drugiego planu. Prywatnie sympatyczny nie był, a raczej przykładem, co dragi robią z ludźmi, ale jako aktor jest niezapomniany.

4. Na tle muzy lecącej w fastfoodzie było niedawno "a cóż to za miły pop, między fasfoodowym chłamem?" i nagle odkryłem, z drobnym 10 letnim opóźnieniem, Marinę. Interesujące, że tak zupełnie ją przeoczyłem, choć gdzieś coś w radiu czy po YT przez tę dekadę pewnie się trafiało. Z drugiej strony, zdaje się Marina była w strefie raczej niziutkiego popu, tyle, że w międzyczasie wyrosła i dorosła, że tak powiem, i ma całkiem ciekawe rzeczy w repertuarze.



Ma ciekawe korzenie (greckie), co nawet słychać momentami; daje radę. Poleca się uwadze, szczególnie jeśli ktoś przeoczył jej nowsze rzeczy, jak ja.





Borys
Mon, 20 Mar 2023 09:05:07
Depeche Mode komentować nie trzeba, za to dzięki za polecankę Uenala & Gahany. Lubię takie mruczenia. „Ultramarine” daje radę, ale soundtrack „Heat” to dla mnie przede wszystkim fenomenalny „Bóg poruszający się nad taflami wody” Moby'ego z napisów końcówych.

Ale, ale. „Ultramarine”, 2:43-2:46 i potem 3:53-3:58. Gitara robi wyimek z „Love Will Tear Us Apart” Joy Division, dobrze słyszę? :)

Co sądzisz o wczorajszej głośnej premierze U2, czyli „Songs of Surrender”? Mnie-się-bardzo, ale rozumiem purystów, którzy odsądzają tę płytę od czci i wiary. Rzecz w tym, że ja nigdy aż takim miłośnikiem U2 nie byłem; podobały mi się pojedyncze piosenki, niekoniecznie ich styl w ujęciu całościowym. Tymczasem na płycie autocoverującej odnalazłem mnóstwo spokojnych aranżacji, które budują mi medytacyjny klimat w uszach. Na przykład nowe „Pride (In the Name of Love)” jest super.

zz_top
Mon, 20 Mar 2023 11:08:24
Z ostatnich wynalazków muzycznych szczerze polecam Snarky Puppy. Choć nie przepadam za jazzem, to ten kawałek (IMHO) urywa dupę jednym zawodowym ruchem:
https://www.youtube.com/watch?v=kk0WRHV_vt8

Poleca się przesłuchać co się da. Baaaaardzo zdolni goście...


Boni avatar Boni
Mon, 20 Mar 2023 11:35:34
@Borys

@Heat OST

No jest tam bardzo dużo piękna i dobra, wbrew pozorom jestem fanem nie tylko Mobiego, Lisy Gerrard, Briana Eno/Michaela Brooksa, ale Kronos Quartet też.

Co do pożyczki z Joy Division, nie mam takiego wrażenia, tzn. faktycznie nieco podobna linia, ale chyba w innej tonacji i nigdy mi się akurat z LWTUA nie skojarzyło, dopóki nie wskazałeś palcem. Teraz będę się zawsze zastanawiał, słysząc "Ultramarine"... ;P

@U2

Ja mam podobnie z U2, tzn. cenię parę kawałków z '80-'90, gdzieś na CD/dysku mam Zooropę i Joshua Tree, ale absolutnie nie jestem fanem; tak bardzo nie jestem, że o ich nowościach czy "głośnej premierze" właśnie się dowiedziałem od ciebie. Wypowiem się, jak gdzieś posłucham (ale troszkę zabieganym obecnie).

@zz-top, Snarky Puppy

Faktycznie zdolni i zakręceni, i kawałek nieźle przeplata, ale jw. jazz to nie moje porno; to co in grają, to jest granica mojej odporności na instrumenty dęte w sosie jazzowym. Dla ogólnego wykalibrowania jazzometru, np. OST ukochanego Cowboy Bebop (znaczy, Yoko Kanno i ska) też stoi na mojej granicy jazzu, a nawet momentami ją przekracza.

mgr Sianko
Tue, 4 Apr 2023 10:00:38
Ze starych i niesłusznie zapomnianych polecam Danielle Dax, np. to: https://youtu.be/VohisjMjPSU (z 1983 r.).

Boni avatar Boni
Tue, 4 Apr 2023 15:05:12
@mgr Sianko

Nawet bodaj kiedyś na to trafiłem, ale niestety, za dużo lat '80 i eksperymentu, jak dla mnie. Z tamtych czasów to ja nawet ulubionych wykonawców, jakichś Depeszów, Ultravoxów czy połowy elektroniki już nie daję rady, o bardziej zakręconych i eksperymentalnych nie mówiąc. Jak się tak zastanawiam, to BARDZO okazyjnie puszczam chyba tylko zwykły pop/disco, nieco elektroniki i progresy (Floydów) z '70-'80.




 

Engine: Anvil 1.08   BS