(poprzednik:
tutaj)
... czyli ciąg dalszy o projekciku "Labirynt", to jest fanfiku na 100-lecie urodzin Stanisława Lema. Fanfiku który puchnie mi w książkę.
W stanie na dziś napłodziłem tego nowotworu już ze 300 stron, ale większa część jest nawet przed redakcją, o korekcie nie mówiąc, bo kto by tam się przejmował korektą. Trudno powiedzieć, gdzie jestem, może już w połowie pomysłów, ale raczej w jednej trzeciej... chyba, że sobie coś skrócę czy odpuszczę, oczywiście.
Fajnie byłoby skończyć w tym roku, np. na święta Bożego Narodzenia. Ale to mało realne, PeKaB sam się nie wyfedruje, praca wsysa, inne sprawy i zlewy też są na swoim miejscu. Ale póki co, pisze się po nocach.
Skleciłem podstronę w domenie:
labirynt.clouds-forge.eu, żeby wszystkie materiały i fragmenty leżały sobie w jednym kąciku i nie zaśmiecały bloga. Link jest też na szpalcie obok, w "innych".
Wrzuciłem tam w PDFach fragment, który był już tutaj poprzednio w html-u, oraz nowy, bardzo duży fragment, ok 40 stron (uwaga - pierwszy kawałek był samostójką, drugi to już nieco spojlerów; może nie aż "kto zabił", ale jednak spojlerów).
Może będą kolejne fragmenty, ale zdaje się, będzie coraz trudniej, żeby były zrozumiałe przy wyrwaniu ze środka historii i żeby nie sprzedać mega-spojlera.

Jeśli kogoś interesuje - tło podstrony to zrzut ekranu
ze starszych Kerbalków, z modelem "Minotaura" z opowieści. Ale nie w skali (książkowy jest o wiele za duży na KSP), oczywiście, i nie do końca funkcjonalny. Natomiast proporcje, wygląd, nawet pewne wizualne elementy napędów itd., są w miarę zgodne z opowieścią.
Miłej lektury życzę.