NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2021-11-13, sobota
Tagi:  lemiana, labirynt     
___________________________________

(poprzednik: tutaj)

... czyli ciąg dalszy o projekciku "Labirynt", to jest fanfiku na 100-lecie urodzin Stanisława Lema. Fanfiku który puchnie mi w książkę.

W stanie na dziś napłodziłem tego nowotworu już ze 300 stron, ale większa część jest nawet przed redakcją, o korekcie nie mówiąc, bo kto by tam się przejmował korektą. Trudno powiedzieć, gdzie jestem, może już w połowie pomysłów, ale raczej w jednej trzeciej... chyba, że sobie coś skrócę czy odpuszczę, oczywiście.

Fajnie byłoby skończyć w tym roku, np. na święta Bożego Narodzenia. Ale to mało realne, PeKaB sam się nie wyfedruje, praca wsysa, inne sprawy i zlewy też są na swoim miejscu. Ale póki co, pisze się po nocach.

Skleciłem podstronę w domenie: labirynt.clouds-forge.eu, żeby wszystkie materiały i fragmenty leżały sobie w jednym kąciku i nie zaśmiecały bloga. Link jest też na szpalcie obok, w "innych".

Wrzuciłem tam w PDFach fragment, który był już tutaj poprzednio w html-u, oraz nowy, bardzo duży fragment, ok 40 stron (uwaga - pierwszy kawałek był samostójką, drugi to już nieco spojlerów; może nie aż "kto zabił", ale jednak spojlerów).

Może będą kolejne fragmenty, ale zdaje się, będzie coraz trudniej, żeby były zrozumiałe przy wyrwaniu ze środka historii i żeby nie sprzedać mega-spojlera.

UNSS MinotaurJeśli kogoś interesuje - tło podstrony to zrzut ekranu ze starszych Kerbalków, z modelem "Minotaura" z opowieści. Ale nie w skali (książkowy jest o wiele za duży na KSP), oczywiście, i nie do końca funkcjonalny. Natomiast proporcje, wygląd, nawet pewne wizualne elementy napędów itd., są w miarę zgodne z opowieścią.

Miłej lektury życzę.








zz_top
Mon, 15 Nov 2021 08:44:46
Mega fajne! Gratki!
Jeśli chodzi o naśladowanie maniery, stylu Lema to idziesz na 105% normy :-) Ilość smaczków, szczegółów w opisach sytuacji jest taka, że czasami mam nawet wrażenie, że trochę cierpi na tym płynność/spójność narracji. Wiesz o co chodzi? Akcja w niektórych momentach toczy się wartko, ale szczegółowe, "techniczne" opisy powodują, że czyta się to wolno, mozolnie. To taka trochę sprzeczność akcji i percepcji. Ale to może moje weekendowe zmęczenie. Poczytam jeszcze raz to może mi się przyswoi.

Boni avatar Boni
Mon, 15 Nov 2021 10:30:36
@zz_top

Dzięki.

Trochę taka była idea, żeby nie było płynnie, tj. normalną narrację w tempie a la techniczna SF z czasów, kiedy lampowe elektromózgi Lem rozkminiał w SF, przeplatać wartkimi wstawkami, kiedy "coś się dzieje". Ale jeśli wyszło tak, że normalne=za wolno i ciężko, a wstawki=normalne, no to mi nie do końca wyszło.

Z innej beczki, ta próbka, to są średnie poziomy "techniczności", mam już parę tak ztechnicyzowanych kawałków, że chyba przebijają notki "przemysłowe" tu z bloga... Prawie na pewno muszę takie rzeczy upraszczać i skracać, bo nawet jeśli ktoś potem komentuje "niewiele zrozumiałem, ale fajnie się czytało", to chyba nie o to chodzi. A może właśnie o to? Diabli wiedzą.

telemach
Mon, 15 Nov 2021 12:15:17
Łał.
Respekt, prawda. Zza to że się chce i za to, że wydaje się, że wychodzi.
Bo wcale nie jest takie oczywiste, że musi.

A swoją drogą to szkoda że Lem nie dożył obecnej zarazy. Ciekawbym był jego zbaranienia i jakby sobie z nim poradził. Bo że poradziłby sobie to nie mam najmniejszych wątpliwości.

Boni avatar Boni
Mon, 15 Nov 2021 15:27:02
@telemach

Dziękuję za dobre słowo.

Myślę, że Lem czy jego pokolenie, ludzi jeszcze całkiem żywo pamiętających brak antybiotyków i ospę prawdziwą, radzi(łoby) sobie całkiem dobrze. Nie kojarzę, żeby jakieś rzesze 90 czy 100 latków powszechnie nie ogarniały tematu, to raczej młodsze pokolenia zbaraniały?

zz_top
Mon, 15 Nov 2021 18:57:50
@ Technikalia i czy o to chodzi
No weź! Może rzeczywiście nie wiem jakiego kalibru "technikalia" SF zamierzasz upchnąć w narracji, ale jak się przypomni inżynierię sideralną Lema, czy kraftunek i teorię czasoprzestrzeni u Dukaja, to przecież też jest to "grubo" dla przeciętnego czytelnika. Dodatkowo u Dukaja zazwyczaj barierą jest język tworzony na potrzeby świata wymyślonego. U Ciebie na razie nie zauważyłem takich zabiegów stylistycznych, więc czyta się to i tak stosunkowo łatwo. Na Twoim miejscu mocno bym się na hamował, żeby gdzieś w narracji, albo w dialogu dwóch bohaterów pojawiły się "technikalia" dla czytelnika będące jak magia :-)

Boni avatar Boni
Mon, 15 Nov 2021 19:29:49
@zz_top

Staram się prawie nie zmyślać języka i neologizmów (redaktorka już narzekała na to, że ubogi język ;D ), bo po pierwsze, oczywiście pożyczyłem trochę ori od Lema; po drugie i ważniejsze, nie chcę odciskać aż tak swojego piętna na tej opowieści, "symuluję Lema", może czasem za bardzo. Jakby to była zupełnie "moja" samostójka, pewnie byłoby nieco więcej neologizmów itp. Ale niewiele więcej, bo mam wrażenie, że tam, gdzie zaczynam odpływać w technikalia, to i tak robi się wystarczająco trudne dla nietechnicznego czytelnika. A wolałbym nie dokładać zbędnych barier na wejściu.

Po trzecie, tak, też kocham kiedy Dukaj, czy autorzy podobnej klasy, zmyślają neologizmy i terminologie, i rzucają czytelnika na głęboką wodę językowo-koncepcyjną, ale skąd pomysł, że mam wystarczająco talentu na takie zagrywki.

Co do "technikaliów" jak magia - powiem tak, do tego dużego fragmentu wystawionego, to jest w duchu "Niezwyciężony" z "Edenem", pomnożone przez przemysł i inżynierię, które mogę dostarczać rurociągiem, rzecz jasna. Od tego momentu robi się nieco w duchu "Solaris" i "Fiaska". A potem planuję wykonać wielki krok na przód, ciągnąc tę kobyłę dalej niż Lem zdążył, i właśnie tam wywalę się na ryj.

Albo inna analogia: na początku projektu wystarczyło mi w zakładkach z pięć otwartych książek Lema plus jakiś excel, plus szkic pojazdu, plus dla rozrywki kerbalki, jak z tych obrazków. Obecnie, plus ze dwadzieścia zakładek z astronomii i fizyki, plus znacznie więcej excela, a i tak przecież zmyślam 80%. A na horyzoncie majaczy 20 zakładek z takiej matematyki i fizyki, o których nie tylko nie mam za bardzo pojęcia, ale nie wiedziałem do niedawna, że istnieją...

Z drugiej strony, to zdaje się też niezła symulacja Lema, tyle, że on nie miał zakładek w przeglądarce, a bibliotekę i prenumeraty, no i niestety, nie miał excela... ;D

Bogdanow
Wed, 17 Nov 2021 17:59:58
Drugi fragment nawet lepszy niż pierwszy!

laisar
Wed, 17 Nov 2021 18:52:05
@boni "przed redakcją, o korekcie nie mówiąc"

Sam w zasadzie się nie param, ale za to naniosłem już takowe na chyba coś dobrze ponad 500 książek, więc był czas się opatrzyć i mogę powiedzieć, że raczej nie byłoby zbyt wielu poprawek - jednakże z jednym zastrzeżeniem: że trafi się na redaktora, który też ma obcykanego Lema... (Żeby nie walczyć o każdą stylizację, która wyda się niedzisiejsza, oczywiście).

W każdym razie robisz kawał dobrej roboty - tak trzymać! Najważniejsze, żeby wystarczyło sił do skończenia pisania w tym roku, a opracowanie możesz spokojnie zostawić na później, jest wiele dat do wyboru momentu publikacji.

(W razie czego służę też pomocą w sprawach techniczno-edytorskich).

janek.r
Wed, 17 Nov 2021 19:48:30
Pewien polonista przygotował tabelę neologizmów Lema. Niestety trafiły tam takie słowa jak "cuhalt" i "zechcyk". Zdziwienie

Boni avatar Boni
Wed, 17 Nov 2021 20:38:58
Dzięki za dobre słowo.

@redakcja - korekta - edycja

Kiedyś może pomyślimy o wszystkim, ale jw. na razie trza pisać, drobiazgi ;) potem.

@neologizmy i inne takie

Pamiętam, że chyba największą zagadką dla mnie, przy pierwszych spotkaniach z Lemem, było "lignąć" ze "Smoków prawdopodobieństwa"; w słownikach pod ręką IIRC tego nie było, a na Podlasiu (już?) nikt tak nie mówił. Ale rozumiało się samo przez się, że to archaizm, albo cuś krakoskiego czy lwoskiego, a nie - neologizm.

hellk
Sun, 21 Nov 2021 22:26:35
We 'Wspomnieniach niebieskiego mundurka' Gomulickiego 'liganie' pojawia się w identycznym znaczeniu (ramota, Pułtusk, 150 lat temu), z mojego podpoznańskiego dzieciństwa sprzed 30 paru lat również je w ten sam sposób pamiętam,, powszechne wśród bachorni.
Może jest jakieś określenie na 'słowa pozostające we w miarę powszechnym użyciu, które prawem statystyki ominęły konkretne osoby przez czas dłuższy', i to byłoby właśnie coś takiego...

Boni avatar Boni
Mon, 22 Nov 2021 09:33:01
@hellk

Może tak, a może nie. Należałoby najpierw ustalić definicję definicji, potem definicję "powszechnego użycia", potem zrobić risercz, żeby dyskutować, jak bardzo to był regionalizm i/lub archaizm, w czasach i okolicach Lema, albo moich. Ale komu by się chciało... ;P

Gammon No.82
Thu, 25 Nov 2021 06:57:45
@Boni
"lignąć" ze "Smoków prawdopodobieństwa"; w słownikach pod ręką IIRC tego nie było

Jedenastotomowy Doroszewski zawiera, z jednym przykładem użycia (z Wiecha).
Za młodu sporadycznie się stykałem.

Boni avatar Boni
Thu, 25 Nov 2021 12:22:30
@Gammon No.82

Jedenastotomowy Doroszewski

... to nie było coś, co miałem wtedy pod malutkimi rączkami. ;D




 

Engine: Anvil 1.08   BS