NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2021-06-11, piątek
Tagi:  muza, zen     
___________________________________

... czy też raczej "muza w sztuce łucznictwa" a może "zen w DeCeDe". Gdyż Dead Can Dance wrzuciło niedawno mini-filmik (bo teledyskiem trudno mi to nazwać), który dostarcza wielopoziomowo w temacie muzyki, wizualnie, łucznictwa japońskiego tj. kyudo i w ogóle na maxa hej.



(mushin w zen, to powiedzmy "pierwotna bystrość umysłu" czy "umysł nie-świadomy" czy "umysł nie-przywiązany" czy jeszcze inaczej, jak próbowali to przetłumaczyć różni autorzy i tłumacze przez wieki, np. jest o tym sporo w "Zen w sztuce łucznictwa" E.Herrigela. O łucznictwie też coś tam jest.)

Cóż mogę rzec poza tym, że leżę plackiem w podziwie. Ale też hasztag ACONOWEGO? skoro leżę plackiem w podziwie przed DCD od ponad 30 lat.

I przed japońskim łucznictwem też, chociaż nigdy nie miałem "ręcznie" do czynienia, ot, tyle co czytałem o tym, czy widziałem w TV czy w sieci, no może też widziałem troszkę w Japonii. Ale np. sentyment do kyudo mam chyba większy niż do japońskiej szermierki, mieczy japońskich i okolic, czyli znacznie bardziej modnego tematu; w końcu jakieś tam podróbki mieczy japońskich mam na półce, a łuku czy strzał japońskich nie mam... Zresztą, są mody i mody, nowe albo i stare - taka ciekawostka np. w sumo; w turniejach poza główną wygraną są czasem przyznawane nagrody dodatkowe za ducha walki, za technikę itp. Fizycznym trofeum głównym są puchary jak w świecie zachodnim, ale przy nagrodach dodatkowych są to nadal - ozdobne strzały japońskie "z dodatkami".

Bo Japonia nadal żyje i oddycha w duchu rożnych tradycyjnych "sztuk" związanych z zen i shinto, może mniej i mniej z każdą dekadą i pokoleniem, ale jednak - nadal.

Z nieco innej beczki, jedyne obrazy jakie obcy ludzie ode mnie kupili, to dwa dokładnie w temacie kyudo. Taka prawda. Nie żebym czuł się od tego zawodowym malarzem, bo ze mnie jest raczej malarz pokojowy, a nie olejny czy akrylowy, ale jednak - jacyś ludzie TYLKO ten temat w moim nieudolnym wykonaniu kupili...

Wykonanie Dead Can Dance i spółki jest około 79 razy lepsze.





zz_top
Mon, 14 Jun 2021 12:07:25
Fajne! Ehhh... Człowiek się naogląda i od razu chce się wrócić do iaido i kanjitsu :-)

Codiac
Mon, 14 Jun 2021 20:18:02
Tak, też jakoś bardziej do mnie przemawia Kyudo niż miecze japońskie. Kiedyś się nimi trochę jarałem, ale mi przeszło, a łucznictwo nadal ma to nieuchwytne coś.

BTW, lata temu jedna znajoma po jakichś wspólnych rozmowach (przez internet) postanowiła się zainteresować Kyudo. Poszła do szkoły, porozmawiała z trenerem i - jak to określiła - zastawił na nią pułapkę. Akurat przyszedł ktoś inny, więc przeprosił ją i zostawił sam na sam z łukiem (mogła go dotykać, wziąć w ręce, etc). A gdy wrócił już była przekonana że chce się tym zajmować. :D

Boni avatar Boni
Tue, 15 Jun 2021 01:55:20
No ma coś w sobie to japońskie przekombinowane łucznictwo. BTW zdumiało mnie nieco, że jak zobaczyłem powyższą etiudę DCD, pierwsze klatki, to miałem od razu "czy to jest japoński łuk nad japońską podłogą? czy coś do kaligrafii?? JEDNAK ŁUK?!" a przecież nie zajmuję się tym ani nie oglądam kyudo na co dzień. No ale z drugiej strony japońszczyznę jednak oglądam, oraz może trochę się wpatrywałem malując różności, bo inaczej to samaniewiem; przecie jedyne, czego kawałki porównywalnie szybko rozpoznaję kątem oka, to kawałki niektórych samochodów ;D

Gammon No.82
Tue, 15 Jun 2021 06:41:43
TYLKO KUSZA WAŁOWA!

Boni avatar Boni
Tue, 15 Jun 2021 10:08:38
@Gammon

My tu o szlachetnej sztuce łucznictwa, a nie o tym, jak można przestrzelić "człenia, ścianę, psa, ścianę garażu, w garażu samochód, żeby mu wypadł silnik" (mniej więcej (c) Bill Burr) ;)

Ale w sumie, to nawet ciekawy przyczynek do rozważenia "duchowość a technika" i że już minimalna ilość techniki, jak w byle kuszy czy arkebuzie znosi 90% "duchowości" i całego mambo-dżambo związanego z łukiem, mieczem czy podobnymi gratami, gdzie człowiek ma znacznie więcej "do zrobienia".

zz_top
Tue, 15 Jun 2021 10:48:28
@technika a duchowość
To nie sama technika znosi duchowość, tylko rodzaj zadania jakie masz wykonać za pomocą tej techniki może znieść duchowość. Jak masz za zadanie "skierować ostry koniec na przeciwnika i ustać jego natarcie" w jakiejś BPP (biedna pier... piechota) to raczej wiele duchowości tam nie uświadczysz. Jak masz za pomocą czegoś precyzyjnego o kalibrze .50 trafić coś z 1500 metrów to medytacja i pusty umysł będą Ci wielkim przyjacielem :-)

Boni avatar Boni
Tue, 15 Jun 2021 12:29:32
@zz_top, technika a spiryt

W sumie prawda, że wszystko to jest względne. Ale IMHO akurat w obie strony - w stronę 'półcalówka na milę' to jednak przy odpowiedniej technice optycznej, meteo, komputerkowej, mechanicznej itd. cała ta medytacja i pusty umysł potrzebne snajperowi na plaster, bo w granicy zbiega się to do strzelania z BWPa czy z podstawy fortecznej, z kamerą z zoomem... A w drugą stronę, te efektowne łuki czy miecze japońskie to przecież też technika jak cholera, nie rosną se na drzewach. Oraz w prawdziwie 'atechnicznym' napi... się kbpd* czy pięściakami czy pięściami może być tyle duchowości, co w boksie czy MMA, albo tyle co w jakimś aikido czy innym tai-chi. Więc tak naprawdę samaniewiem.

(kbpd - Krótka Bojowa Pała Dębowa)

zz_top
Tue, 15 Jun 2021 12:45:28
@mushin
A tak z innej beczki. Cały ten mushin, zanshin i inne takie skomentował nieźle mój trener iaido. Na jakieś obiekcje któregoś z ćwiczących, że tu "za mało ducha, a my tylko machamy tymi mieczami aż do krwi z nosa" odpowiedział: "Mnie japończycy uczyli, że na drodze miecza mushin można osiągnąć na dwa sposoby. Albo dostępujesz nagłego oświecenia co do natury rzeczy i wtedy nie potrzebujesz ćwiczyć, albo musisz ćwiczyć tak ciężko, że nie zostanie nic prócz pustego umysłu i rzeczywistości. Więc nie marudź ziom, tylko ćwicz :-)"

Boni avatar Boni
Tue, 15 Jun 2021 14:40:44
@oświecenia w sztukach i sztuczkach

No chyba nic innego w tym temacie od wszelkich mistrzó, bardzo dawnych, dawnych i obecnych nie słyszano. To jest u Takuana Soho, u Herrigela w "Zen w sztuce łucznictwa" i we wszystkich znanych mi sensowych komentarzach do różnych "sztuk" uprawianych w duchu zen, od kyudo po malarstwo. Znaczy, inaczej mówiąc, komentarze mające wyraźnie inne akcenty czy przesłanie niż jw. są bezsensowne, albo nie od mistrzów pochodzą, tylko ode złego ;D




 

Engine: Anvil 1.08   BS