Jak donosi nasz reporter z Żagania ciekawostką na placu parkingowym koło poligonu stały się łańcuchy kotwiczne transporterów opancerzonych Bradley. Miejscowi i przejezdni, a nawet polskie wojsko obsługujące poligon i gości NATO, zaskoczeni zostali, kiedy oddziały amerykańskie wypakowały wysokiej klasy łańcuchy kotwiczne ze swoich ciężarówek obsługowych batalionu zmechanizowanego, po czym przykuły nimi transportery do słupów i drzew przy placu poligonowym. Co ciekawe nie przykuto czołgów ani ciężarówek.
Nasz reporter udał się do źródła, czyli kantyny poligonowej, aby wyjaśnić sytuację i hipotezy klimatyczno-katastroficzne (że US Army obawia się huraganowych wiatrów, mogących zwiać 30 tonowy transporter) snute przez lokalne źródła pod GieeSem. Ale jak powiedział zastępca dowódcy batalionu:
- Zastosowaliśmy to rozwiązanie, aby zapobiec kradzieżom mienia US Army, jakie zdarzały się w przeszłości. Nie pierwszy raz jesteśmy na ćwiczeniach w Szszakaniiu i mamy już wiele złych doświadczeń z miejscową populacją złomiarzy, więc spróbowaliśmy po raz kolejny zapobiec skoordynowanym kradzieżom, których nie potrafią udaremnić ani miejscowe służby, ani nasi wartownicy.
- Ale czy taki łańcuch jest w stanie powstrzymać polskiego zdeterminowanego złomiarza? Wygląda solidnie, ale wiadomo, że tu rzeczy przybite do podłogi giną razem z gwoździami, a sam taki łańcuch jest przecież sporo wart na złomie?
- Rozwiązanie jest optymalnym kompromisem, który wynikł z analiz DARPA; jest w sam raz, nie za mocny, nie za ciężki, wystarczający. Pierwsza próba rok temu, w duchu najwyższych możliwych rozwiązań dostarczanych przez świetny amerykański przemysł zbrojeniowy, niestety nie była udana, bo próbny łańcuch z tytano-złota został i tak skradziony, chociaż trzeba przyznać, że złomiarze zostawili transporter. Jednak nie było to optymalne, gdyż łańcuch kosztował więcej niż transporter. Obecny plan jest zdecydowanie praktyczniejszy. A przy tym pragnąłbym nadmienić, że jest wyrazem synergii rodzajów sił zbrojnych i oszczędzania pieniędzy podatnika, gdyż nasze łańcuchy są bardzo nieznacznie zmodyfikowanymi łańcuchami kotwicznymi korwet US Navy.
- A czemu nie przykuwacie czołgów czy ciężarówek, widzę łańcuchy założone wyłącznie na Bradleye i temu podobne?
- Ciężarówki nie są warte łańcucha, a i złomiarze ich nie biorą. A czołgów też już nie biorą, przekonaliśmy się parę lat temu, kiedy zginął pierwszy Abrams, został znaleziony na drugi dzień, porzucony w lesie, tylko nieznacznie uszkodzony. Dochodzenie miejscowych służb i CIA wskazało, że nie przyjęto go na złomowisku, bo tak grube pancerze kompozytowe słabo schodzą, oraz waga wydała się miejscowym nie zgadzać, być może z powodu wkładki uranowej w pancerzach, i skończyło się mordobiciem na złomowisku. Stąd czołgi są bezpieczne.
Poproszony o komentarz miejscowy specjalista w temacie, Zenon "Benon" K. wyjaśnił, że co do transporterów, to się jeszcze okaże, niezależnie od łańcuchów a raczej od ceny amelinium na złomowisku; nieprawdą jest, jakoby w Żaganiu były obecnie popularne kajdany na nek z tytano-złota; a czołgów nie biorą nie dlatego, że kompozytowo-uranowe, ale żeby nadmiernie nie osłabiać sojusznika Obrony Terytorialnej.
(głupawka w stylu Aszdziennika po małej dyskusji o wypasionych łańcuchach do przykuwania wypasionych rowerów)