NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2019-04-06, sobota
Tagi:  varia     
___________________________________

Czasem wydaje się, że "czas się dla nas zatrzymał", jak dla wielu, o ile nie większości, ludzi w średnim wieku czy po prostu starych. Jeździmy na mega-spontaniczne wycieczki samochodowe, jak w 1997; oglądamy stare filmy; czytamy stare książki; gramy w stare gry; dyskutujemy te same rzeczy w internecie. Wszystko podobnie jak dwadzieścia lat temu.

Ale zawsze należy zachować rewolucyjną czujność i strzelić se z plaskacza w półdupki mózgowe, które przy pomocy głupiego rozpoznawania wzorców i zawodnej pamięci zwodzą umysł na durne manowce.

Bo może i jeździmy na spontaniczne wycieczki samochodowe jak >20 lat temu, ale jest jednak kolosalna różnica w przejechaniu się maluchem nad Śniardwy (bo to było pierwsze większe jezioro na mapie samochodowej na pn. od łomżyńskiego, więc zamiast jechać tam gdzie zwykle, skręciliśmy na północ), a przejechaniem się lexusem na Skye w poprzedni weekend (bo skoczyliśmy zobaczyć co słychać w Faslane w bazie morskiej w ramach manewrów Joint Warrior 2019, niewiele, trzy amerykańskie niszczyciele, desantowo-flagowy HMS Albion i trochę trałowców - ale, że pogoda była zacna, jakoś tak "źle skręciliśmy" do Fort William, potem do Glenfinnan i Mallaig, a potem na Skye...).

Bo może oglądamy stare filmy, ale nowe też są bardzo fajne. Może czytamy stare książki, ale nowe też nam się podobają. Może dyskutujemy w necie podobne rzeczy czy problemy jak 20 czy 15 lat temu, ale czasem z nowymi ludźmi, oraz trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie Usenet.

No dobra, co do gier nie ma wymówki i gramy w starocie po prostu, akurat odgruzowaliśmy "blaszaka" i chałupa huczy od strzelaniny w świeżo zainstalowanym "Starcrafcie" jedyneczce, żona napiera jakby to był 1999. Ale jednak grywam w Kerbalki, one są nieco nowsze!

Więc tylko wydaje się, że robimy to samo i tak samo od 20 lat. Że córki są "takimi samymi" córkami jak 20 lat temu (no raczej trudno nie zauważyć, że nie), że kraina w koło jest "podobna" jak Polska, czy że przekręty polityków "są podobne". Że praca jest podobna, a różnica między polskim managemendem 1000 osobowej fabryki a szkockim managementem 10 osobowej firmy jest pomijalna. Itd. itp.

To tylko umysł usiłuje zracjonalizować zmienny świat i jakoś się uspokoić, że to wszystko jest znane, rozumiane, niezmienne. A szczególniej on sam.

Tylko, że nie.





telemach
Mon, 8 Apr 2019 13:43:40
>>>trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie Usenet<<<
Nam nie trudno. Ale taki np. rocznik 88, jak mu opowiedziałem jak było, to nie chciał uwierzyć. Wniosek: nie odczuwamy braku tego czego nie doświadczyliśmy. Nostalgia jest nieprzekazywalna.

Boni avatar Boni
Mon, 8 Apr 2019 20:13:06
@telemach, nostalgia

Coś w tym jest, co mówisz, ale powiedziałbym, że jeśli "prawdziwa nostalgia", owszem, jest nieprzekazywalna (szczególniej w perspektywie "pół-pokolenia", no bo to zawsze obciach nostalgować po rodzicach, nauczycielach itp.), to jednak "nostalgia dostosowana" jest jak najbardziej przekazywalna; czasem całkiem wydajnie, ale to już zależy od zaangażowania odp. machiny marketingowej. A że nie jest "prawdziwa", tylko symulakrum? Mało kogo to obchodzi, połowa kultury taka jest; niewielu zgłasza reklamacje o "prawdziwość" takich rzeczy. Wzdychający w 2019 z nostalgią za monarchią feudalną, żołnierzami wyklętymi czy innym kapitalizmem XIXw przeważnie nie uważają, że ich nostalgia jest z gatunku "błąd na błędzie i emocją emocje pogania", tylko że mają legitną 110% nostalgię i odczuwają palący brak bycia królem, mordowania Ukraińców czy legalnego wyzysku pracownika 12h/6dni, chociaż nijak tego nie doświadczyli.

telemach
Wed, 10 Apr 2019 00:51:49
Nie mylmy nostalgii i tęsknoty za światem wyobrażonym.
Nostalgia dotyczy rzeczywistości przeżytej lub pośrednio doświadczonej i nieodwracalnie utraconej.
Tęsknota za powrotem przeszłości wyobrażonej to natomiast zjawisko z obszaru emocjonalnych grup rekonstrukcyjnych.

Zupełnie inne wektory. Ja mogę (nostalgicznie) biadać nad odejściem w niebyt telefonów z tarczą, przy pomocy której można było wykręcić numer. Pewnej dozy wiarygodności dodaje mi fakt, że sam się takim jako dziecko szkolne posługiwałem.

Natomiast gdybym zaczął nagle odczuwać pragnienie powrotu telefonu z korbką i słuchawką wiszącą na widełkach niezależnych od telefonu to byłaby to już nie nostalgia tylko patologia. Jak opisane przez Ciebie ciągoty do feudalizmu u coponiektórych.

tyz_Aniou
Wed, 10 Apr 2019 09:58:42
Nie odróżniałbym specjalnie nostalgii i tęsknoty za światem wyobrażonym. Człowiek jest materią najpodlejszą i świetnie radzi sobie z wdrukowywaniem wspomnień. Jeśli dobrze pamiętam to na wbicie sobie do głowy fałszywych wspomnień wystarczy parę tygodni - a po paru miesiącach przekonywania samego siebie większość z nas prawdopodobnie śpiewająco przeszłoby test na poligrafie.

Nostalgia też podlega - IMO - takiemu procesowi, który starannie wygładza ostre krawędzie i pozostawia te milsze wrażenia. Tak przynajmniej wynika z moich różnych powrotów do antycznych komputerów: "no super, ze działa - ale jak tak dłużej przy tym posiedzieć to jednak uciążliwe w użytkowaniu". Nostalgia o tym nie ostrzegała.

janek.r
Wed, 10 Apr 2019 16:25:55
Jednak nostalgia jest selektywna.
Płyty winylowe to obecnie nisza, ale jednak są nawet w marketach razem z gramofonami.
Natomiast praktycznie nie ma nostalgii za płytami "normalnorowkowymi", z szelaku, na 78 obr.

Boni avatar Boni
Wed, 10 Apr 2019 20:22:01
@telemach

Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou, tj. pozornie "nostalgia" z doświadczenia ma większą legitymację niż taka "z wyobrażenia", jak piszesz, ale jednak z jednej strony nasza zawodna zmyślająca na potęgę pamięć rzutuje kolosalnie na tę "prawdziwość" (parę notek temu narzekaliśmy na), a z drugie, nie bez powodu napisałem "symulakra" a nie "syntetyczna", bo te nostalgie "nie-z-doświadczenia", to jednak nie są (nie muszą być) tylko i wyłącznie syntetyczne twory marketingowe. Jak se homo sapiensy odpowiednio ustawią emocje i sensy, no to jednak dostajemy produkt bardzo nostalgiopodobny, aż po - nieodróżnialny od tej z doświadczenia.

Drobna uwaga co do przykładu Aniouka - mam wrażenie, że w temacie (i mu podobnych) ludzie mają pamięć, wrażenia, nostalgie w "odwrotnej krzywej Gaussa" plus oczywiście niecodzienność, tj. pamiętamy i przywołujemy rzeczy bardzo "dobre" i bardzo "złe", ale z natury nie obchodzą nas przeciętne. Oraz mnoży się to przez "egzotykę". Czyli można mieć resentymenty i nostalgię, że się dostało w mordę 30 lat temu, albo że się dostało samochód 30 lat temu, ale mało kto ma nostalgię, że mył ręce 30 lat temu. No i jakoś nie miewają nostalgii czy rozpamiętywania ci, którzy co tydzień dostają w mordę albo (na) samochód.

@janek

Dla nostalgii technicznych to chyba są krzywe przecinające się, potencjalności hipsterskiej z upierdliowścią rozwiązania. Więc z tego, powiedzmy, że akurat obecnie dla źródeł audio mocno przecinają się na winylach, nie wynika przecież, że gdzieś tam nie ma podziemia płyt szelakowych albo walkmanów; albo że 99.9% ludzi całe to hipsterstwo winylowe czy kasetowe zwisa i powiewa.

igor
Wed, 17 Apr 2019 18:03:39
@nostalgia dziedziczona

Anecadata: jeden kolega gra z sześcioletnią siostrzenicą na Wii. Drugi zbudował z synem (wczesne naście lat) retro-pie i rzeczony syn pół wakacji grau w gry trzykrotnie starsze od niego.

@płyty winylowe
Hipsterstwem były od czasu rozpowszechnienia CD do mniej więcej 2015. Nabijałem siœ wtedy z dziennikarzy, którzy regularnie ogłaszali powrót winyla, bo jakaś wytwórnia wydała kolekcjonerski nakład. Tymczasem ostatnio naprawdę powróciły i są w każdej Biedronce. Podejrzewam, że wypromowane przez firmy fonograficzne, dla których niekopiowalny produkt może być ratunkiem.

xpil
Tue, 14 Jun 2022 23:19:09
Ach, stary dobry Starcraft jedyneczka. Spędziłem przy nim wiele, wiele nocy w najrozmaitszych składach osobowych. Żonę też wytresowałem, do dziś sobie lubimy walnąć planszę albo siedem. Z tym, że od jakiegoś czasu bardziej jednak dwójeczka.




 

Engine: Anvil 1.08   BS