Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2017-06-19, poniedziałek
Tagi:  varia
___________________________________
Na szczęście przeważnie nie mam głowy do i kasy na zupełnie zbędne zabawki, ale czasem dopada mnie chcica na coś dokładnie w definicji "gadżetu" - małego, technologicznego, fajnego (dla mnie).

Oczywiście - niekoniecznie absolutnie najnowocześniejszego i trendy, bo jw. nowości są przeważnie drogie, a na mody przeważnie mam wyjebane.

Ale czasem mam wrażenie, że jednak podążam za trendami gadżetologii, tylko w jakiś pokręcony sposób. Bo jak się zastanowić, to gadżety trafiają mnie przeważnie na zasadzie, że jak już wszyscy mają gadżet X, to mnie też się zaczyna podobać ogólna idea X, tylko przeważnie bardzo nie podoba mi się to konkretne X, które wszyscy mają; więc zmyślam jakiś X', który niby podobny, ale zupełnie okrężną drogą a nawet totalny przypał, plus ew. tania podróbka. Tak miewałem z organizerami, telefonami, słuchawkami, itd. itp.

Stąd może - kiedy większość ludzi zaczyna paradować ze smart-zagarkami, a hipsterzy i szpanerzy z jakimiś oldskulowymi mechanicznymi ąę wynalazkami, mnie też zaczyna podobać się idea biżuterii, dla niepoznaki zwanej zegarkiem naręcznym; po coś około 25 latach nieużywania z własnej woli i >10 z powodu wymuszenia przez okoliczności (czyli podróży z kraju zacofanego do Japonii, wtedy ostatni raz używałem zegarka naręcznego na co dzień).

Ale ideę smart-zegarka, choć wpisuje się idealnie w definicję gadżetu, odrzucam jako niezorganizowaną i nietrafiającą do mnie.

Idea czysto mechanicznego "steampunkowego" zegarka, wiecie, porządnego chronografu z automatycznym nakręcaniem itd. jest mi znacznie bliższa, ale wydaje mi się, że w tym segmencie jakość kosztuje znacznie i mnie nie stać; rozmiar i ciężar bywają porażające; a funkcjonalność jest, hmm, marna, bo cóż ja z takiego zegarka bym miał, poza zegarkiem i kalendarzem, przecież cały ten chronograf to tylko do oglądania, ew. szpanowania, jak właśnie biżuteria; nie mam zamiaru nurkować czy mierzyć czasy jakichś wyścigów itp.

Jak dla mnie - gadżet powinien mieć realne funkcjonalności, a nie tylko potencjalne = szpanerskie.

OmegaCo mi się kiedyś podobało, to idea hybrydy, czyli zacna mechanika i poczciwy "steampunkowy" wygląd, ale z dokładnością i fajnymi funkcjami elektroniki. Rzecz jasna, nie jest to coś nowego, pierwsza funkcjonalna (nie tylko - sprzętowa) hybryda kwarcu z mechaniką ma już 40 lat, to Omega Chrono-Quartz; kultowa w pewnych kręgach, np. James May, ten geek z Top Gear / Grand Tour, używa takiej czasem (bo ma olbrzymią kolekcję zegarków).

W 1977 była ze dwa razy droższa niż porządna mechaniczna Omega, była wielka jak cegła. Ale bajer był nieprzeciętny i wszystko działające i solidne w nierdzewie itd. tak jak powinna być Omega.

Niestety, zaraz kwarc powiązał się na dobre z wyświetlaczami LCD i masówką "po taniości", stąd prawie zanikły takie hybrydy, a nawet "mechaniczne" zegarki napędzane kwarcem stały się niszą - z najprozaiczniejszego powodu: idiotyzmu szpanerów i rynku biżuterii. Bo nikt szukający snobistycznego zegarka nie wyda(wał) grubszego szmalu na kwarc; po "kwarcowej zapaści" lat '80-'90, kwarc bardzo długo, może nadal, oznacza dla wielu "tani badziew".

Calibre SNawet jeśli siedzi w zegarku np. dwa razy bardziej skomplikowanym i wypasionym, niż zwykły mechaniczny; jak w pięknej próbie rewitalizacji "mechaniki kwarcowej" przez TAG Heuer, pt. Carrera Calibre S. Lata prac R&D (to jest całkowicie własny produkt TAG Heuer), ponad 10 razy więcej części niż w przeciętnym mechaniczno-kwarcowym zegarku, pięć dwukierunkowych silników, wypasiony chronograf, z adekwatną ceną - a wycofano go po paru latach, bo wśród ludzi wydających rzędu 10 tys. zł na zegarek nie ma chętnych na cokolwiek z "quartz" w opisie; nie ważne, jak dobry i bajerancki jest gadżet, nie może im kojarzyć się tanio.

Mnie jak najbardziej może się kojarzyć, ale te typowe tańsze, albo i droższe jak Calibre S, mechanicznie śliczne kwarcówki, mają dla mnie pewną istotną wadę - są na baterie. No wypraszam sobie, mamy XXIw, zakładam, że porządny gadżet jest samoczynny, a nie, że z jakimiś bateriami się będę bawił, jak w latach '70.

Podobnie pomyśleli samuraje dłubiący w zegarkach już w '70 i stąd się wzięły kwarcówki "na słoneczko". Pierwotnie raczej ohydne, po prostu kwarce LCD z okienkiem baterii słonecznej; potem drogie i egzotyczne, bo zrobienie z tarczy ogniwa słonecznego nie było proste czy tanie; ale stopniowo zeszły cenowo do poziomu akceptowalnego.

Czyli można mieć zegarek bez baterii, z funkcjonalnością kwarcu i procesora, i ładnym wyglądem "mechanicznym", i bez brania kredytu na niego. "You had my curiosity, but now you have my attention."

Ale tak naprawdę zacząłem się łamać, gdy odkryłem, że można mieć wszystko powyższe plus dodatkowo nigdy nie regulować zegarka, gdyż w rozsądnych cenach są już takie odbierające wzorcowe nadajniki czasu albo GPS. Te z GPSem są przeważnie trochę drogie i przekombinowane, ale generalnie - jest w czym wybierać. Więc zacząłem wybierać...

Casio Wave CaptorW ustalonej jw. niszy wybierałem głównie "oczami" (oszczędny kompromis wyglądu klasycznego z kwarcem, a nie np. wynalazki citizena mające cztery tarcze i trzy wyświetlacze) i "sercem" (że japoński, to było mniej więcej jasne od początku, ale jeśli mam wybierać między Seiko, Casio i Citizenem, wybiorę Casio - dlaczego, to historia na inną notkę). I żeby nie był cegłówką grubości 15mm, jak niektóre...

W końcu casio z obrazka przełamało moje zabezpieczenia i zasieki antygadżetowe, i znowu noszę zupełnie zbędny zegarek.

Podsumowując Casio WVA M640:
- względnie tani
- wygląda jak w miarę normalny zegarek mechaniczny, nierdzew plus granatowa tarcza pasuje mi (są też czarne i na gumce), w miarę dyskretny LCD, nowoczesna francja-elegancja (moim zdaniem)
- znacznie odporniejszy niż mechaniczny z tej półki cenowej (10 bar i mam wrażenie, że na wibracje itp. też powinien być znacznie odporniejszy)
- znacznie lżejszy i mniejszy niż mechaniczny w tej klasie, szczególniej automatyczny, i nawet niż inne hybrydowe, robione jak kloce, żeby przypodobać się szpanerom (skądinąd, istnieje groszowo droższa wersja w tytanie, jeszcze lżejsza, ale odrzuciło mnie plastikowe "szkło")
- nie wymaga baterii, nakręcania, machania rękami z winderem, w warunkach pogodnego lata jak ostatnio i b. umiarkowanego przebywania na słońcu, akumulator pokazuje ciągle HI; MED widziałem tylko zaraz po wyjęciu z pudełka i przez dzień czy dwa w ciemnej pracy
- ustawia się sam wzg. nadajników, jeśli złapie zasięg; każdego dnia o 3 nad ranem
- ma strefy czasowe, timer, stoper, kalendarz, pięć alarmów i frytki do tego, czyli wszelkie funkcjonalności normalnej kwarcówki za 10zł plus jeszcze trochę - czego nie mają mechanicznie wypasione omegi, tissoty czy tagheuery; dopiero jakieś GPSowate hybrydy mają coś więcej, ale na innej półce cenowej
- ma wskazówki i markery pomalowane farbą luminescencyjną (jakaś super-luminova czy coś w podobie), ale ma też podświetlenie LED, spoko dające radę jako minilatarka w zupełnych ciemnościach (tyle, że impulsowa, bo wyłącza się forsownie po jakichś 2 sekundach)
- bransoleta niespodziewanie solidna (znowu, szkoda, że nie tytan, ale jw. w komplecie "szkło"), z przemyślaną regulacją i zapięciem
- Casio zawsze na propsie; zegarek ma zaskakujący napis, że to bebechy z Japonii, składane w Chinach

Wady ma nieliczne - koperta jest tak naprawdę plastikowa (jakoś te fale radiowe musi odbierać), z "nabitą" nierdzewką lub tytanem o grubości, prawdopodobnie, blaszki z puszki po konserwie rybnej; najpoważniejsza wada - ma pięć alarmów, ale nie przypisują dni tygodnia, a przecież mogłyby.

I po co mi to było? Ale i tak - zatwierdzam do użytku zewnętrznego.





gszczepa
Mon, 19 Jun 2017 22:37:30
0) fajne
1) Też bym wybrał Casio (i też mam historię->dawno, dawno temu, za jedne z pierwszych zarobionych w życiu pieniędzy kupiłem raz w życiu (w miarę, bardzo w miarę) porządny zegarek, to był właśnie Casio, cyfrowy, sportowy, ze stalową bransoletą, porządną wodoodpornością i paroma bajerami, [chyba W-94H - z pamięci]; ale bez solara, DCF, itp.); używałem go intensywnie kilkanaście lat, sporo z nim pływałem, aż się urwało mocowanie bransolety). Potem bardzo długo żyłem bez zegarka.
2) kupiłem rok temu na kajaki zegarek za 25 zł (i pewnie przepłaciłem bo w decathlonie), wodoodporny i tyle; wrzuciłem go do szuflady po spływie, wyjąłem przed tegorocznym pływaniem; działa, czas pokazuje z dokładnością do minuty; po co mnie więcej?
3) Ostatnio czasem muszę zdać jakiś egzamin bez komórki, przydałby się czasem zegarek żeby kontrolować czas, idealnie pasujący do "krawata", czasem coś przeglądam ale jakoś zawsze mi żal kasy; strasznie się zrobiłem bezgadżetowy...;
4)ale jakbym miał kupować, to właśnie coś podobnego, tylko również chętnie w tytanie ;-)

Boni avatar Boni
Mon, 19 Jun 2017 23:35:38
@gszczepa

Nie żebym szukał jakoś bardzo intensywnie poza amazonem itp. ale nie znalazłem nic co byłoby jednocześnie: w oszczędnym stylu tego casio, na tej półce cenowej, z tytanem i ze szkłem. Przeważnie jak było tytan + (szafir lub szkło), to cena była z czapy... nie znam się, może są jakieś problemy technologiczne w tanim łączeniu szkła i tytanu, w przeciwieństwie do szkła i nierdzewu.

Inna sprawa, że niektóre zegarki, nawet super wypasione tytanowo - szafirowo - smart - hybrydowe wydają mi się paskudne (już pomijając ceny z wysokiej orbity), np. miałem wspomnieć w notce, gdzie IMHO się kończy spektrum, ale wyciąłem ten paragraf - moim faworytem ohyd-hybryd na dziś jest chyba Breitling Professional Exospace B55 Connected, niby ma dużą funkcjonalność i użyteczny gadżet dla jakichś tam pilotów itp. ale jakiż on jest paskudny i toporny, za drobne 6500 funtów... nagle hybrydy tagheuer i citizena, za tysiaka czy dwa, wydają się eleganckie i tanie (tylko, że nadal nie i nie).

krwawy_krolik
Tue, 20 Jun 2017 03:44:37
Ja sobie pare lat temu kupilem taki gadget i jestem 100% zadowolony: http://www.watchshop.com/mens-muhle-glashutte-germanika-v-automatic-watch-m1-38-45-lb-p99956995.html

Skromny, elegancki, trzyma czas, pokazuje date. Szybciej sprawdza sie na nim czas / date niz na telefonie.

Malzonka zachorowala na Breitlingi i kupilismy jej cos bardziej efektownego: Breitling Montbrillant Olympus (nie moge znalezc linku do dokladnego modelu).

rozie
Tue, 20 Jun 2017 07:57:48
Ja chętnie posłucham, czemu Casio. Nie żebym się nie zgadzał, bo odkąd zapoznałem się z nimi, gdy szukałem cichego (czyt.: najchętniej bezgłośnego) budzika wskazówkowego, to jest jak dla mnie marka nr jeden do sprawdzenia przy zakupie (OMG jak to brzmi). Dokładne (dotykam przy zmianie czasu lub wymianie baterii), niedrogie.

U mnie wylądował tymczasowo MQ-24 (pełny plastik) i... jak to prowizorka - został. Cena jest śmieszna (okolice $10), bateria wytrzymuje niby 2 lata. I byłem przekonany, po obejrzeniu spodu że niekoniecznie się ją wymienia, ale jednak YT pokazuje ( https://www.youtube.com/watch?v=9O1itlWgYp4 ), że tak i że jest to proste. I dobrze, bo wizyta u zegarmistrza pewnie warta byłaby połowy nowego zegarka, a wiadomo, że plastik po 2 latach może mieć coś więcej, niż baterię do wymiany...

Myślę nad czymś porządniejszym ale... Z jednej strony to co mam działa, z drugiej jak patrzę na Allegro, to jest masa fajnie wyglądających tanich, i kuszą... Tylko po co mi więcej niż jeden zegarek?

cmos
Tue, 20 Jun 2017 08:46:20
Od trzydziestu lat używam wyłącznie zegarki wskazówkowe z wyświetlaczem, głównie Casio.
Miałem podobny model Casio z DCF (tyle że z baterią), i ta plastikowa koperta okazała się słabym punktem - po jakichś dwóch latach zaczął wypadać teleskop i okazało się że koperta jest pęknięta. Naprawa nieopłacalna.

Teraz mam Timex Expedition Metal Combo w wersji czarnej (jest też biała, też fajna, w stronę bardziej elegancką http://global.timex.com/node/82881 ), tyle że on nie ma DCFu. Ale fajny jest, solidny i metalowy. Problem był tylko, że Timex w Niemczech nie występuje i musiałem kupić w Polsce. I chyba wersji czarnej już nie robią, bo od dawna nie ma jej na stronach Timexa.

Boni avatar Boni
Tue, 20 Jun 2017 09:48:48
@krwawy

@muhle

Dla mnie to normalny zegarek, ale trochę za mało na gadżet. Dałbym mu punkty za egzotykę i rozmiary, ale niekoniecznie za resztę, w tym cenę (no bo generyczna wkładka szwajcarska przepakowana przez Niemców, za pieniądze jak ori TAG Heuer itp? no raczej nie).

@breitling

No comments, nie moje porno, nie moje ceny.

@rozie

O Casio pewnie kiedyś będzie a propos kultury firm, dziedziczenia dziedzictwa, itp.

@tanie a dobre

Też teoretycznie mogłem wyciągnąć stare seiko, które gdzieś się wala, te które nosiłem w Japonii (i usłyszałem z odległości metra...), pewnie wystarczy mu zapakować baterię i będzie chodzić jak złoto. Ale teraz nie szło o zegarek, ale gadget.

@cmos

Tia, twierdzą, że poprawili te koperty i jest lepiej - chyba minimalnie wzmocnili nadlewką, no i tył jest full nierdzew; kiedyś chyba nie, bo widziałem, że ludzie dopytywali o to. Pożyjemy, zobaczymy, jak zaznaczyłem w notce, ta koperta liczy się za wadę.

Timex ma miejsce w moim serduszku, ale ten akurat nieco zbyt sportowy; jak się zastanowić, to prawie nie widziałem timexów szukając sobie zegarka, może specyfika UK (hipoteza - kojarzy się tak tanio, że nic ciekawszego Timexa nie da się tu sprzedać?).

korba
Tue, 20 Jun 2017 10:06:16
Nie spodziewałem się, że jako człowiek, który jeździ francuskim samochodem z silnikiem 1,4 (na dodatek kupionym w salonie i serwisowanym w ASO) wykażę się z Bonim tak dużą zbieżnością poglądów i czynów w kwestii technicznych gadżetów. Od kilku lat noszę trochę inny model Casio (http://www.casio-polska.pl/casio-lcw-m100dse-2a-p-8587.html).
Mój tok rozumowania przy wyborze był bardzo podobny, z tym, że ja noszę jakiś zegarek od zawsze (czyli od komunii w czasach schyłkowego Gomułki) i to praktycznie bez przerwy.

rozie
Tue, 20 Jun 2017 11:17:32
Mi się nie trzyma trochę kupy plastikowa pokryta metalem koperta, żeby radio działało.
1. Czy faktycznie koperta robi aż taką różnicę dla fal radiowych, co to wiele betonu i metalu po drodze przebyły?
2. Jeśli robi, to nawet cienka warstwa metalu, ale blisko (a'la klatka Faraday) może znacząco pogarszać.
3. Dość dużym otworem dla fal jest - niezależnie od materiału i grubości koperty - szkiełko.
4. Synchronizuje się tylko, jeśli ma zasięg, więc nie jest to specjalnie konieczne.
5. Last but not least - ale po co komu w ogóle synchronizacja, skoro jest precyzyjny mechanizm? W zasadzie rozumiałbym podejście "bo on jest na energię słoneczną i może się rozładować", tyle że o 3 AM słabo słońce świeci, a do 3 AM raczej nikt nie poczeka na synchro.

Co do plastików - chyba teraz jakieś lepsze robią. Też się trochę bałem, ale po blisko roku mój wygląda zadziwiająco dobrze, choć w zasadzie cały jest plastikowy. Nawet akrylowe wystające szkiełko nie jest porysowane. Z kolei mocniejsze przycierki i tak zostawiały zawsze ślady i na kopercie, i na szkle.

korba
Tue, 20 Jun 2017 11:53:03
@rozie "ale po co komu w ogóle synchronizacja, skoro jest precyzyjny mechanizm?"

Co to znaczy precyzyjny? Niby 1 sekunda odchylenia na dobę, w moim starym Timeksie Expedition (ukłony dla cmosa) to nie jest dużo, ale po miesiącu mamy już 0,5 minuty. Niektórych to denerwuje, więc muszą regulować, ale oddzielne ustawianie wskazówek i cyfrowego wyświetlacza w tym Timeksie jest strasznie upierdliwe, więc po jakimś czasie olewa się wyświetlacz lub chce się czegoś lepszego. I okazuje się, że zegarki kwarcowe (o mechanicznych oczywiście w ogóle nie ma co myśleć, jeśli kryterium jest dokładność) o istotnie większym poziomie dokładności są o wiele droższe, a i tak w porywach osiągają dokładność rzędu 10 s. na miesiąc.

A DCF załatwia problem dokładności przy całkiem standardowym kwarcu.

@koperta W opisie mojego zegarka stoi, że koperta jest stalowa i na taką wygląda. Jak jest naprawdę, nie mam pojęcia. Ale od jakichś 5 lat nie sprawia żadnych kłopotów.

igor
Tue, 20 Jun 2017 13:32:39
@gszczepa

O, mam podobnie. Moje kryteria to było:
(1) wodoodporny,
(2) odporny na uderzenia,
(3) tani, w razie jakby okazął się niewystarczająco (1) i (2)

Ten Casio jest ładny. A Tag Heuer czy Breitling jeszcze ładniejsze. Ale i tak na co dzień noszę tylko telefon, po co mi redundantny zegar czasu rzeczywistego?

Tue, 20 Jun 2017 14:51:32
Nie noszę zegarka od niepamiętnych czasów.
A jedną z przyczyn jest pasek. Obojętne jaki - plastik, skóra, metal - sprawiały mi silny dyskomfort.

Czy ten problem jest obecnie rozwiązany (w sensie, za PRL paski były z marnych materiałów)?

Boni avatar Boni
Tue, 20 Jun 2017 15:50:36
@rozie

1. Czy faktycznie koperta robi aż taką różnicę dla fal radiowych, co to wiele betonu i metalu po drodze przebyły?
2. Jeśli robi, to nawet cienka warstwa metalu, ale blisko (a'la klatka Faraday) może znacząco pogarszać.


Jeśli rozumiesz, że w klatce Faradaya nie da się odebrać żadnego radia, a już szczególniej - we wzg. małej klatce dla fal długich itd. to nie rozumiem, po co strzępisz klawiaturę.

3. Dość dużym otworem dla fal jest - niezależnie od materiału i grubości koperty - szkiełko.

Zapewne, ale np. nie założę się, że ogniwa słoneczne na tarczy nie powodują dodatkowych problemów.

. Synchronizuje się tylko, jeśli ma zasięg, więc nie jest to specjalnie konieczne.

Do wyrażania opinii o tym co konieczne w gadżetach, a co nie, bardzo dobrze nadaje się własny blog, polecam.

Boni avatar Boni
Tue, 20 Jun 2017 16:07:17
@janekr

@paski

Chyba niewiele się zmieniło, jest guma, skóra i metal (ew. jakieś parciane wynalazki dla ubergeeków), no może "guma" bywa inna niż za PRL, są jakieś silikony czy inne bajeranckie tworzywa, a nie taka zwyczajna guma z lat '70.

Mnie najbardziej odpowiada metal, ale nie miałem jakichś wielkich problemów z gumą i skórą, kiedy dawno temu nosiłem naręczne.

IIRC niektórzy twierdzą, że warto spróbować samego paska, z różnych materiałów, z atrapą albo najlżejszym i najcieńszym zegarkiem dostępnym, żeby ustalić, czy ma się uraz do paska czy do "rzeczy na nadgarstku", no bo naprawdę bywają cegłówki 50mm x 16mm i coś pod 200g wagi, dla mnie to już po prostu czysty dyskomfort w formie zegarka... Zresztą, stąd niszowy trend "najcieńszych i najlżejszych zegarków ever", bo pomijając parcie producentów na rekord "naj-", podobno niektórzy klienci bardzo preferują "nieodczuwalne" zegarki i paski.

Ale moim zdaniem jeśli zegarek powoduje jakiś ogólny dyskomfort, to nie ma żadnego sensu męczyć się z nim w obecnych czasach.

Boni avatar Boni
Tue, 20 Jun 2017 16:21:32
@korba

Mam wrażenie, że twój LCW to droższa wersja WVA, te same bebechy w 50% droższym opakowaniu, stąd uznałem, że nie warto przepłacać. Pewnie pożałuję, jak się ta plastikowa koperta rozleci albo jak szkiełko okaże się "szkiełkiem" w porównaniu z LCW ;)

korba
Tue, 20 Jun 2017 16:23:04
@ koperta a odbiór fal radiowych
Ja tam się nie znam, ale naszło mnie pytanie, czy w takim zegarku metalowa koperta sama w sobie nie jest może anteną?

korba
Tue, 20 Jun 2017 16:31:02
@ Boni LCW i WVA
Decyzję o zakupie tego właśnie modelu podjąłem dość dawno, więc mogę się mylić, co do tego, dlaczego wybrałem właśnie ten model (może chodziło o to, że domowy kontroling zatwierdził wydatek w okolicach 1000 zł?). Ale prawdopodobnie zdecydowałem się na niego, bo wyglądał na taki, który po zamianie bransolety na pasek będzie nieźle wyglądać (z bransoletkami mi nie po drodze - za ciężkie i wyrywają włosy).
A przy okazji potwierdzam - w moim mieście powiatowym dość trudno jest kupić porządny i estetyczny pasek.


Boni avatar Boni
Tue, 20 Jun 2017 17:52:45
@korba, koperta a odbiór fal radiowych
Ja tam się nie znam, ale naszło mnie pytanie, czy w takim zegarku metalowa koperta sama w sobie nie jest może anteną?

No raczej wątpię. Najprędzej łapią coś tam przez szkiełko i tarczę, pomimo solarki. Pomogłoby obejrzenie, co ma taki LCW/WVA w środku, ale swojego nie rozbiorę ;) a nie mam czasu guglać, poza G-Shockami mało kto się chwali rozbieraniem casio w necie.

cmos
Tue, 20 Jun 2017 21:46:29
@boni i zegarek DCF w środku

Na szybko wyguglałem taką relację z rozbierania Junghansa - zgodnie z oczekiwaniami w środku jest relatywnie duża antena ferrytowa.

https://uhrforum.de/reparatur-junghans-mega-probleme-mit-bodendeckel-kaliber-w615-t218567

O ile dobrze pamiętam moje Casio z peĸniętą obudową, to w środku też miało coś podobnego.



Boni avatar Boni
Tue, 20 Jun 2017 22:32:00
@cmos

zgodnie z oczekiwaniami w środku jest relatywnie duża antena ferrytowa

Miałem cichą nadzieję, że samuraje w międzyczasie wynaleźli jakieś super nadprzewodnikowo - bezglutenowe ułamkowe anteny z grafenu, a nie, że siedzi tam klasyczny ferryt, jak 50 lat temu... ale pewnie dla tych pasm nic innego nie potrzeba, a nawet nie ma sensu.

rozie
Wed, 21 Jun 2017 07:11:59
@korba - Ta sekunda dziennie (czy też - po dogooglaniu 20s/m-c) w standardowych kwarcach to maksymalne odchylenie, rozumiem? Nie wiem, czy mam szczęście, czy Casio trzyma lepiej, czy się odchylenia znoszą, ale jak pisałem - we wskazówkowych Casio regulacji czasu dotykam 2 razy w roku, przy okazji zmiany czasu, a odchylenia nie stwierdzono. I w budzikach (w sumie 3 egzemplarze) i w naręcznym.

Pewnie pomaga tu nieco fakt, że ignoruję sekundnik przy ustawianiu i odczytach i spodziewam się dokładności +-1 min. Tak czy inaczej zaintrygowałeś mnie - pora na mały eksperyment.

@Boni Tak sobie teoretyzowałem czemu akurat taki zestaw ficzerów. Po namyśle - plastik pokryty metalem może mieć zupełnie inną genezę, niż niezakłócanie radia: wagę.


cmos
Wed, 21 Jun 2017 07:34:15
@rozie
"plastik pokryty metalem może mieć zupełnie inną genezę, niż niezakłócanie radia: wagę."

Tak przede wszystkim to niższy koszt, inne dopiero w dalszej kolejności.

Boni avatar Boni
Wed, 21 Jun 2017 10:11:58
@cmos

Tak przede wszystkim to niższy koszt, inne dopiero w dalszej kolejności.

Amen i myślę, że projektowanie tego to było "a czy plastikowa koperta z tej nowej wersji przemiału da radę w temacie x, y, z? - ostatnio nie dawała rady w temacie z... - no to wzmocnijcie ją!" a najwyżej potem marketing zmyślał (jak my powyżej) na zasadzie "no to jakie "wartości dla klienta" i dodatkowe bonusy da nam najtańsza koperta z przemiału, poza przysłowiowym 11$ naszego zysku wzg. wersji LCW? - radio! - lekka! - beglutenowa! - ekologiczna! - Akita-san, wy może jednak zmieńcie prochy na mocniejsze..."

rozie
Wed, 21 Jun 2017 11:24:23
Koszt niby pewnie też, chociaż tu pewnie i tak przerzucają to jak chcą na klienta (jak tytan), więc mają wywalone. Bo nie o parę zł przy zakupie się rozchodzi.

Tak czy inaczej teoria z wagą trzyma mi się bardziej kupy, niż (skreślona jak widzę) z radiem - nie ma dysonansów, o których pisałem i których nie rozumiałem, poza tym, gadżet jest z gatunku nowoczesnych (solar, autosynchronizacja radiem). Dla nowoczesnego klienta "oh so oldschool full metal, no plastic" nie bardzo jest wartością, a przyjemniejsza waga jakby jest (o cegłówkach i wadze było we wpisie, samoistnie). Zresztą look & feel jest jak najbardziej metalowy. Wytrzymałość pewnie też zbliżona, jeśli metal nałożony sensownie. A bardzo przywiązany do tradycji i pełnometalowych kopert klient pewnie i tak nie spojrzy na kwarc.

BTW czy synchronizacja radiem ogarnia też duże zmiany typu czas letni/zimowy?

@Boni Co do solara, to masz grzech, bo idea mi się spodobała bardzo (nawet nie wiedziałem, że takie fajne rozwiązanie istnieje) i teraz przeglądam zegarki. Bez zamiaru kupna, rzecz jasna. Póki co.

Boni avatar Boni
Wed, 21 Jun 2017 11:58:35
@rozie

BTW czy synchronizacja radiem ogarnia też duże zmiany typu czas letni/zimowy?

Jeśli ma włączone automatyczne ogarnianie DST, to ogarnia (znaczy, Niemcy, Anglia i USA; Azja nie miała włączonego DST w nadajniku, instrukcja ostrzega, że jak Chiny włączą DST, to zegarek może nieco zgłupieć).

Ogólnie, ilość opcji jak na tak "proste" urządzenie stand-alone jest dość porażająca; no ale miał być gadżet, to jest.

BTW sprawdzając to DST w instrukcji, doliczyłem się w końcu, jaki jest schemat synchro - próbuje w nocy co pełną godzinę, wersja EU do 6 razy, udana synchronizacja anuluje kolejne do następnej nocy, ale - zaczyna od zmiennej godziny, zależnej od strefy czasowej i DST. Skomplikowane.

Z innej beczki, nt. całego rozdyskutowania powyższego, żona zauważyła, że chłopy są jednak dziwne. Co mi nasunęło pewną myśli, otóż - casio ma duże kilkaset modeli zegarków, w tym coś koło 150-200 damskich. Żaden damski nie jest nawet odlegle zbliżony "gadżetologicznie" do Wave Ceptorów itp. jak z notki, chyba nie ma żadnego solarnego ani hybrydy nawet (no może z trudem jakieś mniejsze męskie za unisex da się policzyć). Są najwyżej mechaniczno-kwarcowe, na baterie i bez wyświetlaczy (acz niektóre podobne wzorniczo do mojego itp).

Stąd sugeruję, że jeśli jakiś buc zaczyna rant na kobiecą "głupotę" w temacie zbieractwa czy fascynacji co do butów, biżu, ciuchów, czy co tam mu się akurat nie podoba wzg. płci, kazać mu walnąć się w gupi łeb jakimś przekombinowanym zegarkiem. Bo "każden ma zajoba, tylko niejednakiego" (złote myśli mojej babci).

cmos
Wed, 21 Jun 2017 12:54:25
@boni
"Żaden damski nie jest nawet odlegle zbliżony "gadżetologicznie" do Wave Ceptorów"

Nie założyłbym się, że ze szczegółowej analizy rynku to tak wyszło i bardziej ugadżetowione by się dobrze nie sprzedały. Sądzę raczej, że to skutek odwiecznej, uświęconej tradycji że zegarek damski musi być malutki, a wtedy się rozsądny wyświetlacz nie mieści.

Bo anegdotycznie to znam parę stuprocentowych kobiet uznających wyłącznie męskie zegarki, czy to ze względu na ich stylistykę, czy gadżety.

Boni avatar Boni
Wed, 21 Jun 2017 14:01:04
@cmos

Sądzę raczej, że to skutek odwiecznej, uświęconej tradycji że zegarek damski musi być malutki, a wtedy się rozsądny wyświetlacz nie mieści.

Mój point jest właśnie w tym kierunku (tradyszon), a nie, że ktokolwiek to badał czy ma prawdziwą strategię. Ogólniej, coś jak z zabawkami czy ciuchami, itp. - jak nie ma rynku żadnych spódnic dla chłopaków, bo "to nie do pomyślenia", to nawet z najdokładniejszych badań rynku nie wyjdzie komukolwiek istotne zapotrzebowanie na spódnice dla chłopaków. Czy kiedyś - na spodnie dla kobiet. Itd itp.

Zaskoczyło mnie, że zegarki okazują się jakąś cytadelą podziału płciowego; spodziewałem się różnic na zasadzie "damski= mniejszy= nie da się tej samej cenie upchnąć tego czy owego", ale nie - praktycznej pustki. Bo jednak np. gadżety klasy komórka czy coś około muzy (słuchawki, odtwarzacze, itd), wydają się mega unisex w porównaniu.

Bo anegdotycznie to znam parę stuprocentowych kobiet uznających wyłącznie męskie zegarki, czy to ze względu na ich stylistykę, czy gadżety.

Mam wrażenie, że point w tym, że już tylko z tego powodu (i podobnych drobiazgów) wielu uznałoby je za kobiety dalekie od 100% kobiecości; a skoro mowa o Casio i Japonii - bardzo bardzo bardzo wielu. I kółeczko się zamyka.

Wed, 21 Jun 2017 15:24:14
@rozie i dokładność
Miałem budzik Junghans, z wyglądu najzwyklejszy plastik za 30 zł, a chodził skubaniec tak dokładnie, że gdy przestawiałem na czas zimowy/letni - czyli raz na pół roku, to odchylenie miał rzędu kilku-kilkunastu sekund. Robił za domowy wzorzec czasu. No ale to pewnie kwestia szczęścia, że się akurat taki kwarc-cud trafił, oraz stabilnej temperatury pracy.


janek.r
Wed, 21 Jun 2017 20:59:05
Pozwolę sobie zacytować z opowiadania "Marnotrawstwo" Johna Brunnera:

"Był to najdroższy zegarek na świecie; kosztował go całe cztery lata. Nosił go z tyłu wskazującego palca lewej ręki. Zegarek odmierzał okres rozpadu mikroskopijnego grana radu"

Dla porównania na dobry latający samochód trzeba było pracować półtora roku...

Boni avatar Boni
Thu, 22 Jun 2017 00:05:44
@janekr

Bardzo naiwne...

BTW kiedyś miałem poszperać, ile kosztuje najdroższy zegarek świata, ale powiedzmy taki w klasie "bajerancka nówka wzorcowa techniczna", a nie taki "...i zylion diamentów do tego" (coś koło 500k$) i nie taki "pamiątki z Księżyca" itp. aukcje (jakieś małe M$). Myślę, że byłby w okolicy ceny średniej klasy samochodu, ale nielota i że od breitlingów można by zacząć śledztwo. Ale że chwilę później uznałem, że temat aż tak mnie nie interesuje, to nie mam pojęcia tak naprawdę.

Boni avatar Boni
Thu, 22 Jun 2017 00:24:05
A propos

Co do solara, to masz grzech, bo idea mi się spodobała bardzo (nawet nie wiedziałem, że takie fajne rozwiązanie istnieje) i teraz przeglądam zegarki.

jak przeglądałem i kupowałem, to zafiksowałem się na Japonii i taniości tak bardzo, że dużo później zauważyłem, że np. Tissot też robi solarki z bajerkami, podobne do omawianego. Tylko że IMHO brzydsze i z 5 razy droższe niż japońskie ;) guglać pod "tissot t-touch solar", jeśli ktoś koniecznie potrzebuje produktu grupy Swatch a nie Seiko czy Citizen.

cmos
Thu, 22 Jun 2017 07:30:29
@boni
"Zaskoczyło mnie, że zegarki okazują się jakąś cytadelą podziału płciowego"

A mnie nie bardzo. Smartfony powstały już w czasach szalejącego dżenderu, stąd różnica między męskim a damskim leży głównie w kolorze obudowy. Podział na zegarki męskie i damskie (nie wspominając o spodniach/spódnicy), to czasy ultraopresyjnego patriarchatu.
A w ogóle to zajrzałem kiedy podzielono zegarki na damskie i męskie i znalazłem, że zegarki naręczne na początku były wyłącznie damskie, a prawdziwy facet musiał mieć kieszonkowy. Dopiero WWI zmieniła sytuację, bo kieszonkowy był niepraktyczny dla żołnierza. Ciekawe że wojna bardzo szkodzi patriarchatowi.

gszczepa
Thu, 22 Jun 2017 11:48:15
@DCF,

DCF się u mnie sprawdza najbardziej w zegarach domowych, to czy naręczny chodzi minutę w tą czy tamtą zwykle jest obojętne, ale jak przechodząc z korytarza do kuchni widzi się dwa zegary jednocześnie z różnymi czasami, to irytuje.

@cmos, "Ciekawe że wojna bardzo szkodzi patriarchatowi."

Przecież to jest powszechne. Inny przykłady to zatrudnianie kobiet na "męskich" stanowiskach w przemyśle, emancypacja kobiet w służbie zdrowia, itd. itp.


cmos
Thu, 22 Jun 2017 12:08:56
@gszczepa
"Inny przykłady to zatrudnianie kobiet na "męskich" stanowiskach w przemyśle, emancypacja kobiet w służbie zdrowia, itd. itp."

Właśnie to wszystko mam na myśli. Ale rozbawił mnie kontrast między wojną jako ultymatywną emanacją patriarchatu, a jej skutkami - osłabianiem patriarchatu.

rozie
Fri, 23 Jun 2017 07:17:04
@kuba_wu Zaintrygowałem się na tyle, że zrobiłem test - ustawiłem zegarek z dokładnością do powiedzmy sekundy względem NTP i zobaczę co wyjdzie.

Z tego co czytałem o tych testach certyfikujących, to sprowadzają się do pomiaru czasu w różnych śmiesznych położeniach zegarka przy zmianie temperatur. I tak sobie myślę, patrząc na moje zegarki, że to jednak ma się nijak do normalnego korzystania, stąd może znacznie wyższa niż dopuszczalna dokładność w praktyce.

Boni avatar Boni
Fri, 23 Jun 2017 10:28:20
@rozie

Z tego co czytałem o tych testach certyfikujących, to sprowadzają się do pomiaru czasu w różnych śmiesznych położeniach zegarka przy zmianie temperatur.

IIRC te testy zaprojektowano wzg. wymagań dla chronometrów nawigacyjnych, czyli dla kapitanów i nawigatorów, najpierw morskich, potem lotniczych (oczywiście, chronometru niekoniecznie w wersji naręcznej). Tzn. żeby gość mógł wiarygodnie używać zegarka do "ręcznej" nawigacji, w warunkach niestabilnej platformy, po paru tygodniach czy małych miesiącach od ustawienia wg. wzorca i nadal znajdował długość geograficzną w miarę dokładnie. Nie pamiętam dokładnej kalkulacji błędów, ale na oko, 1min. daje małe kilkadziesiąt kilometrów różnicy; przy prędkość statków, po tygodniu czy dwu błędnej nawigacji z codziennym błędem rzędu 30km, można było nie trafić do domu, albo i w kontynent.

gszczepa
Sat, 24 Jun 2017 14:42:25
Dawid Lewis, w 1972 r. płynąc dookoła Antarktydy zachwycał się naręcznym zegarkiem kwarcowym Seiko, który precyzją bił na głowę mechaniczny chronometr (drogi, spory, wymagający pod względem obsługi), ułatwiając znakomicie nawigację.

To był taki moment że postęp w zegarkach miał znaczenie praktyczne.

Dekadę później Urbańczyk płynął z GPS-em na pokładzie.



rozie
Sun, 25 Jun 2017 09:09:39
Chronometry mechaniczne (czyli najlepsze, certyfikowane) to dokładność -4/+6 s dziennie. Byle kwarc "z bazaru" ma -15/+20 s miesięcznie. Rząd wielkości dokładniej.

@nawigacja
Czemu błąd (ten spowodowany spieszącym się zegarkiem) miałby się nakładać? Przesunięcie jest stałe...

@solary
Raczej interesują mnie 5 razy tańsze. ;-) MTP-VS02 pewnie byłby już kupiony, ale nie robią wersji bez datownika z tego co widzę. A datownika nie lubię. Oraz: trochę przeraża mnie różnica wagi - 20g vs 100g.

Boni avatar Boni
Mon, 26 Jun 2017 04:31:34
@rozie

@nawigacja

Coś mi się poplątało z tym nakładaniem; oraz ten błąd na oko rzędu 30km/min to max. na równiku, ale nie pod jakąś np. Antarktydą jw. Ale jeśli certyfikowany ma +6s, no to wcale nie jest IMHO z jakimś super zapasem, bo powiedzmy, już 2x tyle na oko daje taki błąd, że byle 2 tyg. (czyli przez Atlantyk) wystarczą, żeby spoko minąć się z lądem itp. bo błąd będzie większy niż horyzont.

@solarne

Tańsze solarne bez datownika i wyświetlaczy to chyba tylko marki Pulsar, ale jak dla mnie brzydactwa i ogólnie nope.

rozie
Mon, 26 Jun 2017 09:47:50
@nawigacja
No tak, 30 km błąd to wersja pesymistyczna. Nadal jednak nie rozumiem tego "przez dwa tygodnie". Jeśli czas nie skacze raz w jedną, raz w drugą, to powinno być przesunięcie o wektor. Maks. 30 km, łącznie, niezależnie od czasu - za każdym razem określasz przecież pozycję od nowa.

@solarne
Niech i tak będzie, zatem. Nie powiem, żebym się lekko nie łamał do tego datownika, ale potrzebny mi on jak świni siodło.

Boni avatar Boni
Mon, 26 Jun 2017 10:15:21
@rozie

Nadal jednak nie rozumiem tego "przez dwa tygodnie".

Nadal "coś mi się poplątało z tym nakładaniem", tj. dodawaniem się błędów codziennych przy nawigacji astronomiczno-ręcznej.

RobertP
Wed, 28 Jun 2017 15:58:07
Ja ostatnio w jednej firmie 10 lat i miałem prawo wyboru zegarka jaki mi wręczą (dostaje się pułap cenowy i linki do dwóch sklepów) Przez miesiąc się bawiłem ofertami, ale w końcu wybrałem prosty bezobsługowy Citizen Eco Drive ( AW1240-57L) choć kusiło mnie wykorzystać opcję na maksa.

Ma tytan i szafir, a Seiko w tym pułapie cen ma tylko stal i szkło utwardzane.

A co się naczytałem na forach i dziwnych rzeczy dowiedziałem. Np. ze zegarki Vostok za ~2000zł mają japoński mechanizm, który można kupić w hurcie za kilkadziesiąt $ (<50) reszta to biżuteria i logo.

rozie
Wed, 26 Jul 2017 07:29:48
Skończyłem test dokładności zegarka kwarcowego o którym wspomniałem. W praktyce wyszło mi +1 s/tydzień.




Licencja:
Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Rewolucja będzie...
Thu, 21 Sep 2017 07:54
@mgr Sianko Zapewne, ale analogicznie -...

mgr Sianko - Rewolucja będzie...
Wed, 20 Sep 2017 20:17
@nacjonalizacja Przedsiębiorstwa państwowe to...

Boni - Rewolucja będzie...
Wed, 20 Sep 2017 19:12
@zbrojeniówka No może, chociaż wolałbym ją...

mgr Sianko - Rewolucja będzie...
Wed, 20 Sep 2017 14:50
Ale po co nacjonalizować?

korba - Rewolucja będzie...
Tue, 19 Sep 2017 22:41
@ bombardowanie Nissana i Vauxhalla Wyrażasz w...

Red.grzeg - Rewolucja będzie...
Tue, 19 Sep 2017 09:26
Przemysl zbrojeniowy.

Boni - Rewolucja będzie...
Mon, 18 Sep 2017 20:07
@cmos Może i prawda. Na pewno z poprawką, że...

cmos - Rewolucja będzie...
Mon, 18 Sep 2017 15:04
@boni "Co by znacjonalizować?" ...

Boni - Gogika
Thu, 14 Sep 2017 00:15
@cmos Kumam, czyli jednak nietrafione trochę...

Maciuś - Gogika
Thu, 14 Sep 2017 00:05
@telemach W drugą stronę. To nie dziecko jest...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.80   BS 2012-2017