Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2017-06-16, piątek
Tagi:  varia, triptrop
___________________________________
Numeracja w tytule przeskoczyła nieco, bo przez dwa lata notki o wyjazdach do PL miały inne zajawki, ale co do sedna - temat ten sam, doroczny wypad do PL uważa się zakończony.

A nawet, być może, udany; przynajmniej w kwestiach formalno-technicznych i zrobiliśmy przez dwa tygodnie mniej więcej wszystko, co zaplanowaliśmy. To nietypowe.

Przelecieliśmy się samolotem, bo jazda lexusem może i byłaby przyjemna i wzg. tania, ale koszta promu Newcastle - Amsterdam poszły drastycznie w górę, tudzież nie bardzo mamy co i gdzie wozić z PL, nie mówiąc o tym, że to dwa dodatkowe dni podróży. Którą trudno zamienić na wycieczkę, bo Amsterdam i Newcastle widzieliśmy, a inne co ciekawsze miejscówki po drodze wymagają kolejnych dni (a nie paru godzin, jak Magdeburg ostatnio).

Latanie Wizzairem GLA-WAW-GLA jest ok, poza tym, że latają tylko dwa razy w tygodniu i o nieludzkich godzinach (wieczorem w niedzielę? rili?), pewnie dla nich taniej. Ryanair chyba nie lata "na wprost" GLA-WAW, nie mamy doświadczenia. Inne linie latają oczywiście w dowolnych kombinacjach, ale w cenach z innego końca portfela.

Security na GLA było dosyć napięte, zwarte i gotowe, łącznie z fullbody skanerem, który zaliczyłem, gdy drobne w portfelu jednak zawyły na bramce. Ciekawostka - w UK można podobno odmówić skanera i zaliczyć staromodną kontrolę szczegółową, ale jakoś nie testowałem tej opcji. Z powrotem security znacznie bardziej wyluzowane, za to sajgon na lotnisku i kontrola graniczna w PL znacznie wolniejsze i upierdliwsze (w Glasgow są bramki automatyczne dla paszportów biometrycznych; idzie wszystko znacznie szybciej; chyba żeby nie, tu pozdrawiamy żonę).

Latanie normalne, bez przygód, samoloty pełne. Znaczy, można zaobserwować różne zjawiska socjologiczne i polackie, jak np. opisywane przez Janinę ostatnio (my jesteśmy z tego kościółka, w którym się raczej siedzi, a nie stoi w jakichś kolejkach), ale generalnie kogo to obchodzi. Z ciekawostek, nikt nie bił brawo po lądowaniu (a z powrotem może nawet należało się, bo w chmurach i turbulencjach schodziliśmy).

Plan był, że może szrot o wielu twarzach, stojący w PL w garażu dwa lata, da się nadal używać i warto go jeszcze potrzymać, pomimo rosnących cen OC i konieczności ogarnięcia i zrobienia przeglądu. Stąd nie braliśmy samochodu z lotniska, rodzina odwiozła nas o plugawej 1 w nocy do domu pod Grodzisk Maz. (dzięki, szwagry!).

Wózek nie zechciał współpracować od ręki, a co gorsza, po łatwym naprawieniu "drobiazgów" elektryki, typu brak zapłonu, okazało się, że nie tylko drobiazgi, ale pompa paliwa odmówiła współpracy - pewnie zakleiła się albo zardzewiała po dwu latach postoju. To spowodowało, że nasz ostatni wózek w PL łan-tu-tri pojechał na lawecie "na złom", zupełnie podobnie, jak ponad dekadę temu przyjechał.

Z powyższego powodu, przyszło wsiąść w porażkę klasy "pół samochodu z połową silnika", czyli corsę 1.4 z wypożyczalni. Niby jako wozidupek 4 drzwi dla dwojga ludzi dawała radę, ale "to nie moje porno", zdecydowanie. Co ciekawe, jeśli myślicie, że na Okęciu czekają na was w wypożyczaniach, bez rezerwacji, parkingi zastawione dziesiątkami wozów, mylicie się bardzo. Nawet czołowe firmy mają tylko po parę samochodów, również w tych tańszych = popularnych kategoriach. W sumie cud, że w ogóle coś znaleźliśmy poniżej jakiegoś mondeo czy audi na całym Okęciu - protip: żona wypatrzyła szereg małych-średnich wypożyczalni na galerii hali, bo na przylotach w Avisach, Europcarach itp. odbiliśmy się od braku samochodów ew. cen wyjętych z mokrych snów wypożyczających.

Przejechaliśmy się gupią corsą do Białegostoku, odwiedziliśmy rodzinę tu i ówdzie, zajęło nam to cały dzień do późnego wieczora. Mielibyśmy więcej czasu, gdybyśmy nie trafili na >70km objazd robót na budowie S8 Wyszków-Ostrów (z powrotem było normalnie, tj. przez budowę, ale rano zamknęli oba kierunki). Albo gdyby idioci odpowiedzialni za ten objazd, mieli zdolność planowania lepszą niż 4 latki w przedszkolu (szczególne gratulacje za puszczenie całego ruchu Wawa-Bstok przez przejazd kolejowy i rondo w Łochowie, bez żadnego kierowania ruchem na nim). Ale hasztag-a-co-nowego.

Podobnie w temacie polskich dróg i kierowców, pisałem o tym nieco i nie mam zamiaru się powtarzać; niewiele się zmienia z roku na rok, nadal połowa kierowców to bezmózgie chamy (rekordzistą był chyba lokalny podgrodziski pacjent w audi-szrocie, który usiłował wyprzedzić cztery samochody, we wsi, na łuku, i zdołał trzy - na pewno mama jest dumna z jego ujemnego IQ).

Przez całe zamieszanie z wózkiem, kilka dni poznawałem bliżej zbiorkom lokalny i warszawski; w sumie pewnie tyle, co przez całą poprzednią dekadę albo i dwie, więc dawka uderzeniowa jakby. Nie było jakichś wielkich zdziwień czy rozczarowań, ale też nie oczekiwałem Zurychu, co nie. Zdaje się, że trochę się poprawiło technicznie i np. co do czystości i ilości, ale organizacja niekoniecznie.

Urzędy np. gminy też poprawiają się i komputeryzują, jest jakiś postęp, może wolny ale jest. Chociaż nie wszystkie, np. urząd komunikacji nadal jest niezłym skansenem. Choć z drugiej strony, z czym ja to porównuję, z jakimiś '90 w PL chyba, bo przecież nie z UK itp.

Przespacerowałem się solidnie przez centrum Wawy, przy pięknej pogodzie, na nogach, jak zwierzę. Ogólnie "jaki Nowy Jork, taki Manhattan", cytując żonę. Maksymalne wybetonowanie paru kluczowych ulic i obstawienie ich korporacyjnymi szklanymi domami, kiedy 200 metrów w bok nadal straszą lata '90 albo i plomby powojenne, wiele mówi o mentalności i priorytetach. Jedyne, co rozjaśnia pozornie wypolerowany, ale raczej smutny obraz centrum Wawy, to, że niektóre nowe budynki ładne i/lub ciekawe.

Ludzie jak ludzie, zmieniają się raczej wolno. Albo po prostu odzwyczaiłem się od widoku facia, na około połowę ode mnie młodszego, w gajerku droższym niż mój samochód, charczącego i plującego raz za razem na piękny nowy chodnik na pięknym nowym winklu al. Jana Pawła II. Czy od ilości pogardy jaką potrafi zawrzeć w spojrzeniu rzuconym znad kanapeczki przeciętna kasjerka PKP, kiedy klient (to ja!) pomyli kasę. Czy ilości cwaniactwa i kombinacji u byle sprzedawcy w byle sklepie, nawet sieciowym (tu pozdrawiamy np. Vision Express w Jankach - kilka par okularów u nich zrobiliśmy przez ostatnią dekadę czy lepiej, no ale te okulary przed tygodniem, to był zdecydowanie zaprawdę powiadam wam na wieki wieków nasz ostatni kontakt z tą siecią w PL).

Oczywiście, to są jakieś topowe kwiatki, nie bez powodu zapamiętane. A przeciętnie, jest cóż, przeciętnie, nadal naród wydaje się zaganiany, wkurzony, skrzywiony i bucowaty, w porównaniu. Nie żeby wszyscy, oczywiście, ale rzuca się to w oczy, podobnie jak lata temu rzucała się w oczy przeciętność nieco inna w UK czy Szkocji czy Danii.

Udało się zajrzeć do byłej pracy (po 4 latach), niby się pozmieniało, ale po zastanowieniu, zaskakująco niewiele i niewiele nowych twarzy widziałem (co nie znaczy, że starych nie ubyło, wicie rozumicie).

Udało się zajrzeć do Paradoxu, spotkać ze znajomymi z dawnych miejsc, sieci, czasów. Bardzo przyjemnie.

Udało się nieco ponaprawiać chałupę i jej osprzęt (po 15 latach i postoju zaczynają się rozłazić np. urządzenia elektryczne, jakieś grzałki, wentylatory, itp), nawet pomalować nieco. Oczywiście, należałoby spędzić w tym temacie 4x tyle czasu i kasy, ale to już nie w tym życiu raczej. Ale fajnie, że jakiś plan minimum tym razem wykonano.

Dostałem prezent, który fajnym jest, ale o tym będzie oddzielnie - zajawką niech będzie porada, że ciężkie książki w bagażu podręcznym są ciężkie, a jeśli chcecie wywieźć z PL coś jakby starodruk, możecie spoko iść na samolot; ochrona może i przygląda się uważniej na skanerze tej dziwnej książce w plecaku, ale żeby im się chciało skontrolować dokładniej, co to takiego, jak stare i ile warte? co to, to nie.

Powrót do UK był upierdliwy, bo lotnisko GLA o 10 wieczorem przypomina nieco 1:00 w nocy na Okęciu. Zamówiona przed lotem "na szybkiego" taksówka "się odwołała", a na postoju okazało się, że jest ze trzy taksy na 30 chętnych, więc przyszło zapoznać się ze zbiorkomem wieczornym w Glasgow i okolicy. Ale wyrobiliśmy się na ostatnie pociągi itp., nawet pomimo pomylenia dworców w centrum (w weekendy lokalne pociągi chodzą tak i owak, niektóre przez Queens, inne przez Central, a internety kłamią).

Najdziwniejszym spostrzeżeniem z całej wycieczki było chyba to, że chmury na Mazowszu czy Podlasiu, są ogólnie rzecz biorąc inne niż w Szkocji. Jakoś wcześniej nie zauważaliśmy tego tak bardzo.

A teraz wracamy pomału do kołowrotu codzienności i nudnej normalności.




No Comments This Time

zz_top
Sat, 17 Jun 2017 21:09:31
@wynajem samochodu
Tak na przyszłość warto wynajmowac jednak samochód przez Rentalcars. Cena jaka mi wyszła za 6-dniowy wynajem Opla Corsy to 530zł. Cena bezpośrednio w wypożyczalni jest z dupy wzięta. Ceny przez Rentalcars są tak atrakcyjne, że podróżując po Europie nawet nie rozważam żadnego zbiorkomu...

Boni avatar Boni
Sun, 18 Jun 2017 00:12:04
@zz_top

Przecie to wyszukiwarka - agregator, jak każda inna i cena w wypożyczalni nie jest "z dupy wzięta", tylko mniej więcej taka jak na rentalcars (tak samo np. na bookingcom masz ceny identyko jak na recepcji hotelu, ew. z dokładnością do jakichś promocji). Np. corsa którą mieliśmy (CarNet) ma tę samą cenę na rentalcars, jaką zapłaciliśmy, i droższa od tej najtańszej, którą ci wypluło tylko o jakieś drobne parę zł na dzień (a przynajmniej była z biura na terminalu i od ręki, a nie z winkla na przylotach i z minibusa, jak większość tych no-name wypożyczalni).

Zresztą, moim zdaniem cena gdzieś do poziomu Avis jest akceptowalna - pod warunkiem, że mają jakieś wozy... jak nie mieli na terminalu, chciałem wziąć spod Marriotta, ale tam też nic małego nie mieli od ręki.

Mój wniosek po tej wycieczce, że jedyne co warto, a nawet trzeba, to bukować wózek z istotnym wyprzedzeniem, bo w Wawie wynajem to jakieś niszowe hobby.

zz_top
Sun, 18 Jun 2017 08:08:39
@rentalcars
No właśnie nie do konca jest tak jak piszesz z tymi cenami. Wejdz sobie na stronę Avisa czy innej wypożyczalni i sprawdz cenę. Jest ona o wiele wyższa za taki sam samochód i okres czasu niż przez Rentalcars.

Boni avatar Boni
Sun, 18 Jun 2017 12:20:01
@zz_top

Ale mniej więcej taka sama, jak na recepcji wypożyczalni (tak zrozumiałem "w wypożyczalni", a nie, że "na stronach wypożyczalni"). Na stronach, owszem, widuję cuda wianki, szczególniej urocze są "promocje" wypożyczenia samochodów czy hotelarskie, podrzucane przez linie lotnicze itp. drogą, zaprawdę, "urocze". Plus następny poziom cudów przy przewalutowaniach.

Mam wrażenie, to już ogólniejszy trend, że wielu zaczyna doliczać na swoich stronach cyfrowym chytruskom dopłatę za cyfrowy nieogar (a zaczęły to chyba linie lotnicze dawno temu - już lata temu było wiadomo, że jeśli szukasz ponownie biletu na tę samą trasę, trzeba zaczynać od wyczyszczenia ciasteczek itp. w przeglądarce...). Bo o ile zdarza się, że ktoś na recepcji czy przy kasie mówi "chwilunia, to jest zawyżona cena, zara wejdę na waszą stronę i zamówię/kupię to samo taniej, poprawcie się", to nie spotykam jakoś, żeby ktokolwiek, kto odbiera usługi/rzeczy zamówione przez sieć, raczył sprawdzić, jakie są ceny w sklepie, na recepcji, możliwości negocjacji i upustów. Przecież tak sprytnie zamówił przez sieć, więc musi być najtaniej i najlepiej. Czasem tak, ale czasem owak.

Stąd okej, może i agregatory idące przez jakieś API itp. są nieco lepsze niż własne strony usługodawców czy sprzedawców.

rozie
Sun, 18 Jun 2017 20:17:39
No, ale te "drobne parę zł dziennie" to jest kilka procent różnicy sumarycznie, prawda? Ja rozumiem, że to mocno niekrytyczne, ale różnica jednak jest.

BTW czemu na recepcji miałoby być taniej, niż na stronie (własnej)? Sam piszesz, że samochodów raczej brakuje, więc nie sądzę, żeby puszczanie taniej niż na własnej stronie "bo akurat i tak stoi" miało dla wypożyczalni sens.

Co innego tajniej niż na agregatorze, bo tam pewnie prowizja do agregatora leci, chociaż z drugiej strony pewnie i tak taki obrót generują, że się to opłaca.

Boni avatar Boni
Sun, 18 Jun 2017 20:54:40
@rozie

@parę procent

Ale mogę przepłacić lub dopłacić parę procent do czegoś tam, czy koniecznie muszę robić tak, żeby było twoim zdaniem najtaniej? BTW rozważ, że moje drugie pytanie, po "macie jakieś małe 4 drzwiowe? - tak" było "wózek dajecie na terminalu i oddaję na terminalu, czy gdzieś w polu?". Agregatory raczej słabo odpowiadają na takie pytanie, a nawet kłamią, bo o ile widzę, np. na rentalcars wszystko na Okęciu jest "in terminal". Jaaasne.

@różnice w cennikach

No widziałem różnice raz czy drugi, raczej tam gdzie samochody CZEKAŁY na klientów, w jakimś UK czy Niemczech. Dlaczego, nie mam pojęcia, stawiam na podatek od głupoty cyfrowej.

zz_top
Sun, 18 Jun 2017 22:29:25
#rentalcars kłamie
Może i racja w tym punkcie. Tylko że wiesz co? Wali mnie to, bo w wypożyczalni zgodnie z warunkami MUSZĄ zaproponować mi coś cokolwiek - nawet jak nie mają tego co zarezerwowałem. Powiedziałabym nawet, że tak 1 na 10 wynajmowanych przeze mnie wózków było dokladnie tymi zarezerwowanymi. W pozostałych przypadkach ze smutkiem przyjmowałem E-classe zamiast Focusa albo Suva Peugeota zamiast Fiata Pandy W TEJ SAMEJ CENIE! To kto tu się oszukuje? Bo ja raczej mam wrazenie, że wypożyczalnia a nie ja...

Boni avatar Boni
Sun, 18 Jun 2017 23:51:05
@zz_top

Przeczytaj kiedyś te oferty może, OIMW wypożyczalnie bardzo niewiele MUSZĄ przed zawarciem umowy, np. jeszcze nie widziałem, żeby nie było zastrzeżenia, że mogą odmówić wynajmu z powodu niezawinionego przez wypożyczalnię, lub coś w ten deseń. Kurtuazja cywilizowanych firm, hoteli, wypożyczalni, linii lotniczych, itp. jest miła i oczywiście zdarzała mi się, od Japonii po Szkocję, ale nie powiedziałbym, że jest w jakikolwiek sposób gwarantowana...

rozie
Mon, 19 Jun 2017 09:27:15
@parę procent
Możesz robić co chcesz (patrz uwaga o niekrytyczności), tylko fajnie, jakbyś nie negował przy tym rzeczywistości. Teza była taka, że przez agregator jest taniej. Zaprzeczasz "wcale bo nie, bo na miejscu jest tak samo, tylko trochę drożej". C'mon.

Czy kłamią czy nie - nie wiemy. Stawiam, że nie, bo to by szybko wyszło w zadowoleniu i ocenie. Być może po prostu podstawiają i odbierają wózek. Ew. jak napisane wyżej, dają wyższej klasy, bo taniej wychodzi, niż podstawianie, a klient zachwycony jaki to mega deal zrobił i jak to wypożyczalnia do niego dopłaca. Dla ustalenia uwagi: jak ostatnio widzę reklamy, to koszt nowego małego auta z salonu to jest ~400 zł/mc, czyli wystarczy pewnie 7-14 dni (duży zapas - nie wiem ile miejsca postojowe i obsługa) wypożyczenia w miesiącu, by pokryły się wszystkie koszty.

Na co kto zwraca uwagę i ile może zapłacić to już zupełnie inna sprawa. Jak korzystasz rzadko to i małe kilkadziesiąt procent nie boli.

@różnice
Może po prostu sprzedaż przez strony własne jest tak niszowa[1], że nie chce im się cennika zmieniać i robią to raz na pół roku? Niby głupie, ale polecam popatrzeć po sklepach internetowych sprzedających także na Allegro. Na logikę powinno być drożej, bo prowizja. Często jest o kilka(naście) procent taniej, tak zwyczajnie, bez żadnej promocji.

Czasem ktoś ze strony kupi, można to nazywać podatkiem od cyfrowej głupoty (bo nie znał agregatora), można lenistwem. A można zaklepaniem sobie samochodu, bo jak wejdziesz z ulicy to gwarancji dostępności jakiegokolwiek auta nie masz, jak zamówisz przez stronę, to jakby lepiej. I brak zamówionego auta nie jest niezawiniony z winy wypożyczalni, jakby. ;-)

Boni avatar Boni
Mon, 19 Jun 2017 10:03:14
@rozie

Teza była taka, że przez agregator jest taniej. Zaprzeczasz "wcale bo nie, bo na miejscu jest tak samo, tylko trochę drożej".

Nie, moja teza to "przez agregator jest tyle samo", w szczególe "jest tyle samo, co na recepcji za tę samą corsę na tych samych warunkach" oraz ogólna "często na miejscu kupuje się coś nieco innego i inaczej, niż przez sieć".

I brak zamówionego auta nie jest niezawiniony z winy wypożyczalni, jakby. ;-)

Tia, śmiechus zmiękczający "teoryzowanie". Nie chce mi się gadać.

krwawy_krolik
Mon, 19 Jun 2017 12:10:34
Jest rok 2017, polscy komcionauci wlasnie odkryli zjawisko segmentacji rynku.

rozie
Mon, 19 Jun 2017 13:13:51
<i>Nie, moja teza to "przez agregator jest tyle samo"</i>
Z dokładnością do paru procent.

<i>w szczególe "jest tyle samo, co na recepcji za tę samą corsę na tych samych warunkach"</i>
Z dokładnością do paru procent. Narzutu na łażenie fizyczne między siedzibami vs łażenie po stronach (wróć, jest agregator) nie uwzględniając, bo oczywiście ta pierwsza wypożyczalnia do której wchodzisz zawsze ma pasującą ofertę.

@tę samą corsę
Z tym nawet nie próbuję polemizować. Wiadomo, że będzie inny egzemplarz w innej wypożyczalni. Było napisać, że wolisz CarNet bo coś tam pozacenowego i over. Ja też wolę Biedronkę X od Y jak idę na zakupy, choć ceny te same (i nie z dokładnością do kilku procent). Bo w jednej kolejki i nie ma koszyków a w drugiej są koszyki przy wejściu i kolejek przy kasach nie ma.

<i>oraz ogólna "często na miejscu kupuje się coś nieco innego i inaczej, niż przez sieć".</i>
Inaczej (w tym: za inną cenę) - na pewno. Nieco innego - no chyba nie w tym przypadku.

Boni avatar Boni
Mon, 19 Jun 2017 14:06:31
@rozie

Jakbyś dla odmiany, zamiast próbować wygrać w idiotyczne komentarze, zechciał naprawdę wypożyczyć corsę 4 drzwi z terminalu na Okęciu, mogę polecić CarNet. Skądinąd na rentalcars ich corsa jest w tej chwili najtańsza, to nieistotny zbieg okoliczności, ale może zadowoli twoje zaburzenia "z dokładnością do paru procent".

@krwawy

2017 a ty nadal chcesz zostać mistrzem łanlajnera bez związku?




Licencja:

Creative Commons License

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Jak zrobić sobie lepiej
Thu, 16 Nov 2017 12:43
@kuba_wu Raczej nie, ryzyko bierzemy na klatę....

kuba_wu - Jak zrobić sobie...
Thu, 16 Nov 2017 11:24
No ale do tych nowych głośników to już pewnie...

Boni - Osiongi (7)
Wed, 15 Nov 2017 10:22
@Maciek @pani Basia z księgowości...

Maciek - Osiongi (7)
Wed, 15 Nov 2017 00:37
@ Boni Oczywiście, ogólnie okazało się to gówno...

Boni - Jak zrobić sobie lepiej
Tue, 14 Nov 2017 19:35
@mgr Sianko Małe mają w miarę kompletne...

charliebravo - Jak zrobić...
Tue, 14 Nov 2017 18:04
@Schiit Akurat głośniki to produkował któryś z...

mgr Sianko - Jak zrobić sobie...
Tue, 14 Nov 2017 16:51
Grabulacje! Jak rozdzielasz sygnał między basami...

Boni - Jak zrobić sobie lepiej
Tue, 14 Nov 2017 12:21
@charliebravo Nie wiem jak się mają, bo...

charliebravo - Jak zrobić...
Tue, 14 Nov 2017 10:55
@głośniki Głośniki wyglądają bardzo fajnie....

gszczepa - Osiongi (7)
Sun, 12 Nov 2017 18:52
Przenoszę, bo idea nadal żywa. Po VB6...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.82   BS 2012-2017