NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2016-05-14, sobota
Tagi:  Alba, varia     
___________________________________

Firma Tannoy niedawno ogłosiła, że zamyka szkocką fabrykę zestawów głośnikowych i planuje kompletne przenosiny do Chin. Trochę przykre, że na 90 lecie, tudzież to jest nasz "folklor lokalny", obok Coatbridge przejeżdżam dosyć często po drodze do klienta. Ale w sumie, dosyć późno się wyprowadzają, długo walczyli.

Mam spory sentyment do Tannoya, sam nie wiem czemu. Chyba za całokształt. Za uczciwie spatynowaną historię. Za dobrze rozumianą "solidność". Z niezgorszy kompromis ceny, jakości brzmienia, jakości ogólnej, a przy tym bez szaleństw, klasycznie.

Zaczynali w Londynie w latach '30, od różnych różności elektronicznych-elektrycznych, dość innowacyjnych wtedy, a obecnie zapomnianych, jak prostowniki elektrolityczne (z czego poszła nazwa Tannoy, od stopów tantalu, tantalum alloy, używanych w tychże). Potem, w czasie drugiej wojny, dorobili się na systemach radiowęzłowych, tak bardzo zdominowali rynek, że określenie "tannoy" (także w wersji czasownika) stało się w UK synonimem radiowęzła czy nagłośnienia, na takiej zasadzie jak adidas czy dżip w swoich zakresach.

Potem do nagłośnień dołożyli najróżniejsze profesjonalne i domowe zestawy głośnikowe, z jednej strony klasyczne i solidne, z drugiej, potrafili machnąć innowacją jak "dual concentric", czyli wysokotonową kopułką w środku głośnika niskotonowego, zamiast osłonowego kapsla, i używać tego jako technicznego trademarku przez dekady.

W latach '70 wynieśli się do Szkocji, do nowoczesnej siedziby i fabryki w Coatbridge, nadal kontynuowali "dobrą robotę". Zawsze był to sprzęt z solidnej półki, może nie jakiś super-duper high end, ale top nagłośnień produkowanych przemysłowo i małoseryjnie.

Po 2000, na tle ówczesnych dziwnych przetasowań na rynku producentów audio, w tym głośników i zestawów, weszli w holding duński, zbierający do kupy małe firmy branży, od niezbyt masowego albo i raczej profesjonalnego sprzętu; zdaje się, weszli bardziej na zasadach joint-venture niż wykupieni, ale diabli wiedzą.

Nadal produkowali niezłe zabaweczki - małe monitory serii M były kultowe (zresztą, nadal są), małe serii F używam od lat. Co może ważniejsze, nigdy nie trafiłem na jakiś "kaszan" od Tannoya, zawsze były to sprzęty dobre albo bardzo dobre.

Pożyjemy, zobaczymy, co zostanie z 90 letniej tradycji i dziedzictwa wyniesionego do Chin, czy innych Indii, Wietnamu. Sądząc po innych, po Blaupunkcie, Peerless czy Vifa - "życzę powodzenia, nie wróżę sukcesu".





krwawy_krolik
Sat, 14 May 2016 13:28:50
Nie musi byc zle, mam w domu Tannoy Revolution DC6TE SE ktore sa "made in China" i jakosc dzwieku jest naprawde dobra.

janek.r
Sun, 15 May 2016 19:43:23
Pamiętam z lat 70. reklamy - ojciec pokazywał synowi kolumny Tannoya i mówił "mój synu, to wszystko kiedyś będzie twoje"

Boni avatar Boni
Sun, 15 May 2016 21:49:54
@janekr

A gdzieś ty w latach '70 widział reklamy Tannoya???

Mon, 16 May 2016 08:47:58
We francuskich czasopismach o hifi, dostępnych w ośrodku kultury francuskiej na Marszałkowskiej.

Boni avatar Boni
Mon, 16 May 2016 09:56:22
@janekr

Twoja przeszłość kryje sekrety mroczniejsze, niż przypuszczałem... i ten kolosalny kapitał kulturowy stolicy lat '70... na zadupiach ani takich ośrodków kultury ani takich gazetek nie bywało, jak w KMPiKu cokolwiek było z zachodnich gazet, to się człowiek zacieszał. O HiFi? rozpusta.

krwawy_krolik
Mon, 16 May 2016 14:24:58
Warszawka zawsze byla do przodu.

janek.r
Mon, 16 May 2016 17:04:41
@krwawy_krolik "Warszawka zawsze byla do przodu."

Znaczy, nie rozumiem. Miałem był nie chodzić do tego ośrodka i nie oglądać tych czasopism dla okazania empatii pozawarszawce?

Bo nie rozumiem, o co masz taką pretensję i skąd ta gorycz.

Boni avatar Boni
Mon, 16 May 2016 20:37:39
@janekr

dontfeedtrolls

krwawy_krolik
Mon, 16 May 2016 23:14:38
Jaka gorycz, ja tez jestem z Warszawki. Raczej cynizm.




 

Engine: Anvil 1.08   BS