Troje Polaków w jednym z większych Tesco w Glasgow (nie bardzo dziwne - w okolicy mieszka sporo Polaków, bo jakby to powiedzieć... dzielnia niezbyt przyjazna i wzg. tania). Ich troje słychać w ćwiartce sklepu, mającego coś koło hektara. Jeden z gostków bierze do ręki torebkę bułki tartej.
- Kuurwaaa!!! To też z glutenem! - ile pary w płucach.
Pleśń wyłażąca z ciemnych zakamarków Europy.