Tego dnia wierny uczeń Kaba z pewną niecierpliwością i żądzą wiedzy, właściwą wiernym uczniom, acz z należnym szacunkiem, przerwał mistrzowi Haku jego wieczorną ceremonię.
- Mistrzu, czy oznaki oświecenia i oświecenie są jednością jak atrybuty i substancja skały; czy raczej różne, jak nazwa skały i jej substancja?
Mistrz Haku głęboko zapatrzył się na skaliste góry za plecami Kaby, po czym wskazał je uczniowi pałeczkami.
"Jakaż wspaniał odpowiedź" - kłaniając się nisko pomyślał Kaba.
"A jednak to niewłaściwe, żeby nasze samochody miały rejestracje z ZEN" - pomyślał mistrz Haku. Po czym wrócił do przerwanej ceremonii precyzyjnego smarowania wasabi kawałków przedniej kiełbasy podwawelskiej.