Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...

Codiac - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 18:25
Skoro można dopisywać... zerkając na opis myślałem...

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-10-02, czwartek
Tagi:  varia, Alba, szrot
___________________________________
O drodze łączącej naszą wioskę z zachodnim Glasgow, czyli dom-praca-dom, napisałem na samym początku szkockiej przygody: "idealna na OS (no trochę za wąska, ale krrręta, chopki też są, w ogóle maniacka, co udowadniały stada motocykli), jakbym miał tu camaro, to jak rany... zaraz bym się zabił. A że Szkoci jeżdżący po tym uczciwie szybko nie rozbijają się co chwila, to cuda, panie - jak będę miał jak, to filmik może zrobię."

Filmik nawet zmontowałem, ale mnie nie chce się tych 600+ MB wrzucać do sieci, a wam oglądać - musicie uwierzyć na powyższe słowo. Bo niewiele się zmieniło - niby przez półtora roku droga opatrzyła się, ale jednak nadal jest nieco wymagająca, urzekająca i przerażająca jednocześnie.

Co przypomniał mi, zalegający od ostatniego weekendu poniższy samochód grillowy:

przypalony

A jak chciałem wyguglać szczegóły wypadku, to wyguglałem w sumie coś innego - głównie info, jak bardzo niebezpieczna jest nasza dróżka. Co prawda, zdaje się, że statystykę obniżają stada motocykli (bo ta droga i dalej na północ do Duke's Pass i Trossachs, to mekka całego motocyklowego Glasgow); tudzież niebezpieczna droga w rozumieniu UK może być znacznie bezpieczniejsza niż drogi w PL - ale faktem jest, że nie zdziwiło mnie to wszystko zbytnio.

Jakoś mamy "szczęście" do wyjątkowych miejscówek...

(A tak naprawdę wyzwalaczem notki (i nieco w kontekście poprzedniej) było, że Grażyna z dreptania i biegania po Szkocji, właśnie przeszła do samodzielnego jeżdżenia starą V6 RWD, po niewłaściwej stronie niewłaściwej drogi...)








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018