Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-10-02, czwartek
Tagi:  varia, Alba, szrot
___________________________________
O drodze łączącej naszą wioskę z zachodnim Glasgow, czyli dom-praca-dom, napisałem na samym początku szkockiej przygody: "idealna na OS (no trochę za wąska, ale krrręta, chopki też są, w ogóle maniacka, co udowadniały stada motocykli), jakbym miał tu camaro, to jak rany... zaraz bym się zabił. A że Szkoci jeżdżący po tym uczciwie szybko nie rozbijają się co chwila, to cuda, panie - jak będę miał jak, to filmik może zrobię."

Filmik nawet zmontowałem, ale mnie nie chce się tych 600+ MB wrzucać do sieci, a wam oglądać - musicie uwierzyć na powyższe słowo. Bo niewiele się zmieniło - niby przez półtora roku droga opatrzyła się, ale jednak nadal jest nieco wymagająca, urzekająca i przerażająca jednocześnie.

Co przypomniał mi, zalegający od ostatniego weekendu poniższy samochód grillowy:

przypalony

A jak chciałem wyguglać szczegóły wypadku, to wyguglałem w sumie coś innego - głównie info, jak bardzo niebezpieczna jest nasza dróżka. Co prawda, zdaje się, że statystykę obniżają stada motocykli (bo ta droga i dalej na północ do Duke's Pass i Trossachs, to mekka całego motocyklowego Glasgow); tudzież niebezpieczna droga w rozumieniu UK może być znacznie bezpieczniejsza niż drogi w PL - ale faktem jest, że nie zdziwiło mnie to wszystko zbytnio.

Jakoś mamy "szczęście" do wyjątkowych miejscówek...

(A tak naprawdę wyzwalaczem notki (i nieco w kontekście poprzedniej) było, że Grażyna z dreptania i biegania po Szkocji, właśnie przeszła do samodzielnego jeżdżenia starą V6 RWD, po niewłaściwej stronie niewłaściwej drogi...)








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018