Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...

janek.r - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 16:25
Jednak nostalgia jest selektywna. Płyty winylowe to...

tyz_Aniou - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 09:58
Nie odróżniałbym specjalnie nostalgii i tęsknoty za...

telemach - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 00:51
Nie mylmy nostalgii i tęsknoty za światem...

Boni - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 20:13
@telemach, nostalgia Coś w tym jest, co mówisz,...

telemach - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 13:43
>>>trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie...

telemach - Cud nie-pamięci
Sun, 24 Feb 2019 01:36
100% zgody. Z wyjątkiem tego, że co "nikogo prawie"...

Boni - Cud nie-pamięci
Sat, 23 Feb 2019 10:22
@telemach O, Telemach jak żywy! ;) Prawda. Ale...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-10-02, czwartek
Tagi:  varia, Alba, szrot
___________________________________
O drodze łączącej naszą wioskę z zachodnim Glasgow, czyli dom-praca-dom, napisałem na samym początku szkockiej przygody: "idealna na OS (no trochę za wąska, ale krrręta, chopki też są, w ogóle maniacka, co udowadniały stada motocykli), jakbym miał tu camaro, to jak rany... zaraz bym się zabił. A że Szkoci jeżdżący po tym uczciwie szybko nie rozbijają się co chwila, to cuda, panie - jak będę miał jak, to filmik może zrobię."

Filmik nawet zmontowałem, ale mnie nie chce się tych 600+ MB wrzucać do sieci, a wam oglądać - musicie uwierzyć na powyższe słowo. Bo niewiele się zmieniło - niby przez półtora roku droga opatrzyła się, ale jednak nadal jest nieco wymagająca, urzekająca i przerażająca jednocześnie.

Co przypomniał mi, zalegający od ostatniego weekendu poniższy samochód grillowy:

przypalony

A jak chciałem wyguglać szczegóły wypadku, to wyguglałem w sumie coś innego - głównie info, jak bardzo niebezpieczna jest nasza dróżka. Co prawda, zdaje się, że statystykę obniżają stada motocykli (bo ta droga i dalej na północ do Duke's Pass i Trossachs, to mekka całego motocyklowego Glasgow); tudzież niebezpieczna droga w rozumieniu UK może być znacznie bezpieczniejsza niż drogi w PL - ale faktem jest, że nie zdziwiło mnie to wszystko zbytnio.

Jakoś mamy "szczęście" do wyjątkowych miejscówek...

(A tak naprawdę wyzwalaczem notki (i nieco w kontekście poprzedniej) było, że Grażyna z dreptania i biegania po Szkocji, właśnie przeszła do samodzielnego jeżdżenia starą V6 RWD, po niewłaściwej stronie niewłaściwej drogi...)








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018