Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2014-10-02, czwartek
Tagi:  varia, Alba, szrot     
___________________________________

O drodze łączącej naszą wioskę z zachodnim Glasgow, czyli dom-praca-dom, napisałem na samym początku szkockiej przygody: "idealna na OS (no trochę za wąska, ale krrręta, hopki też są, w ogóle maniacka, co udowadniały stada motocykli), jakbym miał tu camaro, to jak rany... zaraz bym się zabił. A że Szkoci jeżdżący po tym uczciwie szybko nie rozbijają się co chwila, to cuda, panie - jak będę miał jak, to filmik może zrobię."

Filmik nawet zmontowałem, ale mnie nie chce się tych 600+ MB wrzucać do sieci, a wam oglądać - musicie uwierzyć na powyższe słowo. Bo niewiele się zmieniło - niby przez półtora roku droga opatrzyła się, ale jednak nadal jest nieco wymagająca, urzekająca i przerażająca jednocześnie.

Co przypomniał mi, zalegający od ostatniego weekendu poniższy samochód grillowy:

przypalony

A jak chciałem wyguglać szczegóły wypadku, to wyguglałem w sumie coś innego - głównie info, jak bardzo niebezpieczna jest nasza dróżka. Co prawda, zdaje się, że statystykę obniżają stada motocykli (bo ta droga i dalej na północ do Duke's Pass i Trossachs, to mekka całego motocyklowego Glasgow); tudzież niebezpieczna droga w rozumieniu UK może być znacznie bezpieczniejsza niż drogi w PL - ale faktem jest, że nie zdziwiło mnie to wszystko zbytnio.

Jakoś mamy "szczęście" do wyjątkowych miejscówek...

(A tak naprawdę wyzwalaczem notki (i nieco w kontekście poprzedniej) było, że Grażyna z dreptania i biegania po Szkocji, właśnie przeszła do samodzielnego jeżdżenia starą V6 RWD, po niewłaściwej stronie niewłaściwej drogi...)








 

Engine: Anvil 1.08   BS