Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:18
Oj bo na koralky.cz mają co jakiś czas wyprzedaże...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 10:34
@Gatling "Panie, czy pan mnie usiłujesz obrazić?",...

Gatling - Dialogi
Sun, 9 Sep 2018 17:03
Koraliki japońskie, unless Preciosa wypuściła...

hellk - Top gun
Mon, 3 Sep 2018 16:12
@bibliografia Jakieś 10 lat temu dostałem od...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-06-18, środa
Tagi:  hejt, unrealpolitik
___________________________________
Zdaje się że narastająca fala społeczno-politycznego przyzwolenia na lżejsze dragi właśnie przełamuje ostatnie bariery; zioło tu i ówdzie legalizują, celebryci przyznają się zupełnie otwarcie, wojna z narkotykami zrobiła się po 40 latach zupełnie passe. Oczywiście jeszcze grube parę lat poleci to rozpędem, ale jak boginii pozwoli, w końcu w pierwszym świecie temat wyląduje gdzieś pomiędzy modelem szwedzkim a holenderskim.

Tyle, że natura konserwatywno-moherowo-talibanowego (w sensie pewnego stanu umysłu, a nie - religii) odłamu społeczeństw, sprzężona z kompleksem polityczno-finansowym rozwniętego kapitalizmu, bardzo bardzo nie znosi próżni w temacie zakazywania i nakazywania różności. Stąd mam wrażenie, że raczej szybko znajdzie sobie nowe motywy do straszenia i prohibicji, w miejsce zioła i dragów. Co przy okazji wygeneruje, po raz kolejny, morze nieszczęścia, i tak pożądany cashflow w kręgach law enforcementu i różnych mafii/karteli.

Czasem mam wrażenie, że to już zachodzi. Kiedy PM Wielkiej Brytanii ogłasza wojnę z pornografią w necie. Albo kiedy, chcąc coś tam sprawdzić o neurologii orgazmu na angielskiej wikipedii, dostaję od providera laurkę:

ban

(Nieco mnie to wkurzyło, na tyle, że postawiłem se łantutri maciupeńkie proxy, żeby jednak zobaczyć, przed jakimiż to zberezieństwami Wikipedii usiłuje ochronić nieletnich dzielny Tmobile. Jedyne, czego się dowiedziałem, to że tl;dr i mam wrażenie, że żadne dziecko tego nie jest w stanie przeczytać. Ale zapewne nie znam się tak na ochronie niewinnych dziatek przed zboczeniami netu jak Big Friendly Corpo, premier Cameron i współczesne ekwiwalenty WCTU)

Ogólnie, coś jakby logiczny (w specyficznej logice aparatów przemocy) ciąg dalszy i następne kroki.

Obym się mylił.





Codiac
Wed, 18 Jun 2014 09:30:32
W Polsce od jakiegoś czasu jest mocna nagonka na "dopalacze". I pewnie większość ludzi by w ogóle o nich nie usłyszała, gdyby nie straszenie przez gazety, potem oczywiście odpowiednie reakcje polityków z parciem na szkło, że trzeba coś zrobić, że zakażemy, etc.


Boni avatar Boni
Wed, 18 Jun 2014 09:52:19
@Codiac

Pamiętam, ale wiesz, PL jakby nie za bardzo jest w pierwszym świecie, który jest tematem notki (BTW bo przecież w Iranie czy Malezji czy gdzieś tam mają inne "wojny z" i strachy na tubylcze Lachy, niż w PL czy UK) i jest lekko, ee, opóźniona w rozwoju ;) Stąd kiedy w świecie legalizują zioło, w PL biorą się za dopalacze. Mam takie wrażenie, że kiedy tutaj za X lat dojdą, że z cenzurowania i penalizacji netu itp. publikatorów jest więcej szkód niż pożytku, to w PL będą rozważać, czy ta narysowana w anime dziewczyna jest gwałcona czy wyraziła zgodę i ile ma lat; albo czy strzelanki zwiększają przemoc wśród nastolatków czy nie, itp. głupoty. Które "tutaj" bywają przedmiotem debaty i argumentacji z "najlepszej" szkoły politycznej prohibicji; i coraz łatwiej można zaangażować w to sąd i law enforcement.

rozie
Wed, 18 Jun 2014 20:10:51
Stąd kiedy w świecie legalizują zioło, w PL biorą się za dopalacze. Nie mieszajmy zjawisk, proszę. O ile zioło to zioło, to dopalacze lądują w praktyce gdzieś między Birolem a muchomorami. Oficjalnie część z nich nawet nie była przeznaczona do konsumpcji, o dokładnym przebadaniu i informacji na skutkach ubocznych nie wspominając. W końcu nie do spożycia.

Zresztą akurat dziś w robocie było o temacie pokrewnym dopalaczom, mianowicie przedtrenigówki. Jeden z kumpli dostał gratis. Brak polskich napisów. Dokładnie to http://www.sciteconline.com/language/en/products/muscle_army/pre-workout_formulas/war_machine tyle, że jedna saszetka 10g. Czyli 300 mg kofeiny (jeden litr "energetyka") i "Beta-Alanine may cause a temporary, harmless "pins and needles" tingling sensation on the skin." Od 21 lat. Not so fun fact: inny kumpel po przedtreningówce wylądował na SOR (wszystko OK, ale nadal...).

Boni avatar Boni
Wed, 18 Jun 2014 20:40:50
@rozie

Jeśli sugerujesz, że zioło w PL, w przeciwieństwie do dopalaczy, suplementów, itp. jest przebadane i ma podane skład i skutki uboczne i stempelek dopuszczenia do jarania, no to chyba jednak nie uwierzę.

Po drugie, dopalacze itp. to OIMW jest jednak tylko problem nadzoru produkcji i obrotu, a nie prohibicja, z penalizacją produkcji czy posiadania.

rozie
Thu, 19 Jun 2014 07:54:25
@Boni Nie no, teraz to ogólnie wszędzie jest kot w worku, jeśli mówisz o kupnie gotowców. Chodziło mi wersję z samodzielną uprawą (też gdzieniegdzie zalegalizowana) i o to, że działanie zioła, podobnie jak alkoholu, jest przetestowane od wielu stuleci, w przeciwieństwie do dopalaczy czy tabsów, które często są nowymi produktami i na dodatek często są mieszankami różnych składników, co czyni je trudnymi do ogarnięcia dla konsumentów.

Dla jasności, jestem za legalizacją (a przynajmniej depenalizacją) wszystkich substancji, byle byłyby czyste (znane stężenie, bez domieszek) i sprzedawane osobno i z instrukcją. Oczywiście z kontrolą użytkowników i przeniesieniem na nich skutków zażywania, ale to osobne zagadnienie.



Codiac
Thu, 19 Jun 2014 11:37:34
To ja może wyjaśnię, że nie chodzi mi o same dopalacze - bo tu można dyskutować czy powinno się pozwolić na ich sprzedaż czy nie. BTW, jeśli nie jest dozwolona ich sprzedaż do konsumpcji, a ktoś i tak je łyka, to IMO sam sobie robi krzywdę - państwo nigdy nie powstrzyma wszystkich kretynów.

Ale akurat chodziło mi raczej o to, że nagle zrobiło się wokół tego głośno, dziennikarze podjarali się jak flota Stannisa, politycy poczuli że to temat, przy którym można się pokazać i nabić populistyczne punkciki. I zrobiono z igły widły. To tak, jakby po znalezieniu jednego gniazda szerszeni nagle zaczęto trąbić jak groźne są szerszenie, a politycy postanowili stworzyć krajowy program walki z szerszeniami.


rozie
Thu, 19 Jun 2014 22:16:04
@Codiac BTW, jeśli nie jest dozwolona ich sprzedaż do konsumpcji, a ktoś i tak je łyka, to IMO sam sobie robi krzywdę - państwo nigdy nie powstrzyma wszystkich kretynów.

No bez jaj. Nie róbmy z państwa idioty. Bo zaraz kolekcjonersko zaczną sprzedawać paliwo/alkohol i budynki, i pojazdy nie spełniające norm. Te ostatnie jako np. dekoracje do sztuk. A że ktoś mieszka czy w trakcie jazdy się rozpadło? No przecież to nie do mieszkania/jazdy było!

IMHO Polska strzeliła mocno w kolano w momencie, kiedy zaczęto karać za posiadanie/używanie, a nie tylko za handel. Bo podstawy do ścigania handlarzy wtedy jak najbardziej były, tylko służby leniwe. Natura nie znosi pustki, więc zaczęto obchodzić prawo inaczej. I konsekwentnie, jeśli powiedziało się A, trzeba powiedzieć B.

Co do powstrzymywania wszystkich - ano nie da się. I tak, zażywający sobie krzywdę robią. Tyle tylko, że nie wyłącznie sobie, niestety.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018