Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Tue, 23 Oct 2018 00:06
@Hellk Ok, to jest nawet fajna muza (IIRC kiedyś to...

Fumiko - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:52
Z ładujących bateryjki to ja tylko to tutaj...

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 15:44
@Punjabi Boni, jak znajdziesz więcej to podziel się...

Hellk - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 14:52
Jak juz wymysla auto ruszajace na trietyloboranie, to...

Boni - Zakazane piosenki
Mon, 22 Oct 2018 13:19
@Gatling No z rapem i dubstepem to faktycznie, zły...

Gatling - Zakazane piosenki
Sun, 21 Oct 2018 14:03
oj, nawet się nie będę pchać z moim...

Boni - Zakazane piosenki
Sat, 20 Oct 2018 01:57
@cmos, Blind Guardian Kiedyś już polecałeś,...

Codiac - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 18:25
@Hadouken - nie no, jasne, ja też nie jestem jakimś...

cmos - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 14:50
Ja bym zaproponował Blind Guardiana "Wheel of Time" (...

Boni - Zakazane piosenki
Fri, 19 Oct 2018 08:47
@Codiac @Hadouken mam trochę problem jak z innym...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2012-01-18, środa
Tagi:  varia, unrealpolitik
___________________________________
(notka i komentarze są automatycznym importem z Bloxa, w razie rażących błędów proszę o info na boniWYTNIJ@clouds-forge.eu)

Z rańca przyleciało trochę ludzi, że wiki wyłączona i o co cho. No to im musiałem wytłumaczyć, o co cho z SOPA/PIPA, i dlaczego US chce cenzurować treści w najlepszym stylu Chin, pod eleganckim płaszczykiem, i gdzie są metaforyczne "wyłączniki Internetu". Ale na tłumaczenie każdemu znajomemu daremności tego całego protestu i oburzenia to już mi nie starcza nawet chęci, stąd notka.

dead wiki

A teraz parafraza:

Imagine a World Without Free Broadcasting

For over a decade, we have spent milions of hours building the largest wireless broadcasting system in human history. Right now, the U.S. Congress is considering legislation that could fatally damage the free and open radio broadcasting. For 24 hours, to raise awareness, we are stop broadcast our stations.

Takie coś se mogli wyplakatować mali nadawcy radiowi w US gdzieś tak około 1926. Bo moim skromnym zdaniem, historia radia (w sensie w USa) i internetu jest równoległa jak coś bardzo równoległego. Więc pouczająca:

Faza ciekawostki i niszy wojskowo-naukowo-technicznej - radio do nieco po 1900 - inet (ARPANET) do około 1983 (TCP/IP) 

Faza ekspansji i przełamywania barier technicznych - radio I wojna, lampy, i gdzieś do 1922 - inet do 1991 (komercjalizacja infrastruktury, WWW, początki wyszukiwarek)

Faza eksplozji, komercjalizacji, wchodzą wielkie pieniądze i tasują się wielcy gracze, aż zostają gracze wagi superciężkiej - radio w US w latach 20 (olbrzymia liczba nadawców i odbiorców, ale też wejście Westinghouse, GE, AT&T, reklama radiowa, w końcu wykształcenie RCA, potem NBC, CBS) - inet od lata 90 do teraz (wojny przeglądarek, wyszukiwarek, wojna rozwiązań open-close, dostawców kontentu z piratami, itd itd, do Web 2.0)

Faza rent-seeking i wejścia medium w orbitę realnego zainteresowania kompleksu finansowo-politycznego - radio od 1927 do II wojny - inet od paru latu (DRM, teraz SOPA/PIPA) i jeszcze parę lat potrwa krojenie tortu i układanie przez lobbystów legislacji, tudzież ustalanie kto na których zasobach położy którą łapę.

Faza normalizacji i dorosłości - w radiu free broadcasting staje się niszą lub amatorszczyzną, jak bardzo lokalne stacje, radioamatorzy i CB; a cokolwiek więcej wymaga solidnej państwowej licencji, szmalu, i przyzwolenia CENZORÓW i WŁADCÓW KONTENTU - w inecie, podobna przyszłość, raczej niezbyt odległa.

Jedyne co dla mnie dziwne, że z Internetem poszło tak wolno, kiedy rozmawiałem o tym około 2000, powiedzmy po bańce dot-comów, stawiałem, że coś a la SOPA/PIPA jest w horyzoncie paroletnim. A może pomyliłem się tylko o tyle, że 9/11/01 i garść kryzysów finansowych dała zajęcie kompleksowi finansowo-politycznemu na 10 lat, i jakoś nikt nie miał głowy do "uporządkowania" i "zadbania o bezpieczeństwo" tudzież "ograniczenia patologii" Internetu. Tak jak radia około 1927-1935 roku.

A nadzieja, że protesty jak Wiki wzruszą fundamenty kapitalizmu i kapitalistycznych mediów, to jednak naiwności wysokiej klasy.

(speców od historii internetu i od historii radia uprasza się o nieczepianie się każdej daty rocznej i każdej pominiętej cezury - to felietonik i research felietonowy, głównie z mojej pustej głowy (no bo wiki wyłączyli ;) ), a nie esej naukowy)







2012/01/18 15:10:16
Oj tam oj tam. Historia powtarza się jako farsa, Wikipedia to pikuś, ale i Google na stronie głównej protestuje przeciwko temu wszystkiemu: www.google.com/landing/takeaction/. Bo SOPA jest wygodna dla części gigantów, ale niektórzy mają interes w wolnym necie.


Boni
2012/01/18 15:53:22
@karakachanow

Około 1927 też było sporo tuzów rynku US radio, którzy byli wbrew uregulowaniu wszystkiego przez FRC/FCC. Ale w dekadę było po nich, albo dostosowali się.

Zresztą, głęboki problem nie leży w wolnym necie w sensie odbioru czy przepływu, czy nawet cenzury, tylko w wolności nadawania, może nie wyraziłem tego dostatecznie - jak ilość producentów POWSZECHNIE dostępnego kontentu w necie spadnie, przez ograniczanie po IP, po piractwie, po cenzurze, po zastraszaniu, nawet 1000 krotnie, to i tak kontentu starczy, i jeszcze wszyscy zarobią na userach - i nie ma takiego wielkiego gracza który by się za tymi malutkimi "nadawcami" ujął, tak samo jak za domorosłymi nadawcami radiowymi z 1922. Więc cel na przyszłość to applestore, itunes, uszczelniony androidmarket - wycertyfikowani, opłaceni, licenjonowani dystrybutorzy legalnego w rozumieniu oligopolu kontentu, pilnujący i odpowiadający prawnie za to, jaki kontent i skąd wystawiają na frontend, i nikt nie zobaczy, nawet legalnego, kontentu, który se wystawisz na swoim domowym WWW, bo będzie w domenie/obszarze, w który normalny praworządni obywatele i wyszukiwarki nie zaglądają. A nielegalny zostanie dopadnięty prawie z automatu i wpierdol.

I nie to, że władze zaorzą mechanizmy nadawcze wprost - IMHO z powodów prawo-finansowych będą teoretycznie możliwe, ale równie niszowe, jak legalny, zmodyfikowany czy indywidualnie zbudowany, wyhomologowany samochód, czy legalna prywatna lokalna rozgłośnia radiowa. Spróbuj zrobić jedno albo drugie, dowiesz się jak oligopol obłożył swoje bezpieczeństwo i zyski prawem powszechnym, przez 100 lat

BTW paralelę z rozwojem motoryzacji też mogłem żartobliwą napisać, ale byłaby to już mało pouczająca i tylko żartobliwa analogia (bo (pseud)argumentacje są jedank inne).


2012/01/18 16:46:40
I tak to jest najlepszy projekt antySOPA

Polecam też inne obrazki. Tam podobno są też informacje :)


2012/01/18 16:51:10
twitter.com/#!/herpderpedia

Głupota ludzi mnie zadziwia. Naprawdę


Boni
2012/01/18 18:30:00
@pmgpmg
"Głupota ludzi mnie zadziwia. Naprawdę"

No więc, ja też miałem nieźle zdziwiony ranek, jak przylatywał taki czy owaka, i jęczeli o Wiki właśnie w stylu jak podlinkowałeś, od OMG przez WTF po FUUUU... I mówimy nie o gimbusach, a dorosłych BKSiach albo i nawet po prostu pracownikach semikorpo...


2012/01/19 11:54:05
ja w najlepszym freetardzkim stylu wycinam noscriptem wszelakie blackouty, ale skoro nie moge nawet zadzwonic do congresscrittera z mojej okolicy, wczoraj powstrzymalem sie od korzystania z mamy wiki. OK, moze ta wojna z gory jest przegrana, ale niech jeszcze troche potrwa era swobodnawego mniej regulowanego netu.


2012/01/25 08:42:54
To ile jeszcze dajesz czasu internetowi w takiej formie jak jest teraz?


Boni
2012/01/25 18:02:06
@pentaprism

Jeśli to do mnie, to ja daję jakieś 10 lat - zakładając, że mówimy o formie jaką mamy w PL w 2012. I jeśli nie będzie w międzyczasie jakiejś rewolucji w sprawach klasowych i medialnych, oczywiście - jeśli nie będzie, to zmiany netu będą stopniowe i ewolucyjne, na rzecz kapitału i właścicieli praw.

BTW WO mnie rozbawił nieco na jego blogu - niby taki kumaty, a zużywa bajty "jajako tfurca", tak jakby tfurcy mieli tu cokolwiek do gadania... i "konsultacje społeczne", muj borze, Wojtek zdziadział zupełnie, co za naiwność. Samego TEKSTU ACTA, jego negocjacji, itp nie można było zobaczyć przez lata, bo to tajne i lobby z politykami miałoby niekomfort publicznego lizania się po fiutach, więc - not; a on używa terminu "konsultacje społeczne" tak jakby to coś naprawdę znaczyło...





Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018