NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2014-05-26, poniedziałek
Tagi:  varia     
___________________________________

Jaskółki zostały eksmitowane, ale i tak uparcie mieszkają nad drzwiami.

Ptactwo wszelakie drze mordę i wypróżnia się dzie popad - że aż chciałoby się zacząć dokarmiać jakieś koty, czy coś.

Co miało przekwitnąć przekwitło, ale tu jakby znacznie dłużej kwitną krzaczory, uparte rododendrony jeszcze mają kwiecie.

Po wzgórzach walają się całe dywany niebieskich dzwoneczków.

Zielono. Bardzo.

Żona przekonała mnie, że drzewo pod oknem mówi jej jaka jest pogoda, choć twierdziłem, że drzewa nie mówią ("jak jest jasnozielone, to jest słońce; jak się rusza to jest wiatr i zimno; jak jest mokre to pada"). Wyraźnie ma wyższy wskaźnik na zen-o-meterze niż ja.

Tak w ogóle, tutaj w długi weekend (Spring Bank Holiday), pada w stylu szkockim, czyli w kratę.

Ale w sobotę przed deszczami zdążyliśmy się przejechać viernym vynalazkiem, czyli żona pierwszy raz pocięła niewłaściwą stroną drogi, ale przynajmniej właściwym samochodem, nie jakimś jeepem czy vanem, ale płaskim RWD w automacie. Było bez problemów czy wypadków, choć droga ze wsi do miasta tutaj nie sprzyja nauce jazdy, a nawet nie sprzyja jakiejkolwiek jeździe; jest raczej wymagająca.

Wiosna to również przednówek, tak jakby, więc zalegamy domatorsko, bo jakoś nie ma za co się porozbijać po okolicy bliższej czy dalszej. Zresztą, po co komu rozbijanie się.

Wiosna wnosi.








 

Engine: Anvil 1.08   BS