Logo
"Labirynt" tom 1 (2022)

Moja powieść SF z okazji 100-lecia urodzin S.Lema
Labirynt 1
"Lekkość" (2025)

Moja powieść techno-fantasy
(tom 2 cyklu "Urocza)"
Urocza 2 - Lekkość

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

rozie - Wgląd w błąd - Lem (5)
Wed, 28 Oct 2026 22:42
14g jest jeszcze do przyjęcia, szczególnie w warunkach...

Codiac - Muza (63) - AltCeltic
Sat, 24 Oct 2026 15:10
Jak już dawno ustaliliśmy, nasze gusta muzyczne nieźle...

JoP332 - AI ślurp (1)
Tue, 20 Oct 2026 10:41
Branża literacka to już zombie, które się toczy siłą...

Boni - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 16:27
Och, to drobiazg :/ bo jednak LLMy i tłumaczenia to dosyć...

JoP332 - AI ślurp (1)
Mon, 19 Oct 2026 15:43
@„ Jest taniej, szybciej, ch...jowiej” To, co się w...

Boni - Muza (63) - AltCeltic
Mon, 19 Oct 2026 08:49
@Greg Spoko kawałek, ale ja bym go nie dodał, bo go...


Tagi:

Alba DIY Hellas MotH Vorin bibliotheca blogorg film fun geannaire gogika hejt kwestia-ceny labirynt lemiana lewałki marynata mitogogika motocyk muza namysł nazakupy nieznośna nostalgia okolice pieczarki prawałki przemysł rapiery redukcja striptyz sumo szort szrot triptrop unrealpolitik urocza varia wydaje-się zagrywka zen Éire

Fuller
Strona-agregator dla kontentu, który wchłaniam na co dzień


Inne własności:

Cegielnia
Logos - wygryw w słówka
inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap


Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

    NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja  Wpisy  Losowo  Autor  Rejestracja 




Autor: Boni
Kiedy: 2014-05-26, poniedziałek
Tagi:  varia     
___________________________________

Jaskółki zostały eksmitowane, ale i tak uparcie mieszkają nad drzwiami.

Ptactwo wszelakie drze mordę i wypróżnia się dzie popad - że aż chciałoby się zacząć dokarmiać jakieś koty, czy coś.

Co miało przekwitnąć przekwitło, ale tu jakby znacznie dłużej kwitną krzaczory, uparte rododendrony jeszcze mają kwiecie.

Po wzgórzach walają się całe dywany niebieskich dzwoneczków.

Zielono. Bardzo.

Żona przekonała mnie, że drzewo pod oknem mówi jej jaka jest pogoda, choć twierdziłem, że drzewa nie mówią ("jak jest jasnozielone, to jest słońce; jak się rusza to jest wiatr i zimno; jak jest mokre to pada"). Wyraźnie ma wyższy wskaźnik na zen-o-meterze niż ja.

Tak w ogóle, tutaj w długi weekend (Spring Bank Holiday), pada w stylu szkockim, czyli w kratę.

Ale w sobotę przed deszczami zdążyliśmy się przejechać viernym vynalazkiem, czyli żona pierwszy raz pocięła niewłaściwą stroną drogi, ale przynajmniej właściwym samochodem, nie jakimś jeepem czy vanem, ale płaskim RWD w automacie. Było bez problemów czy wypadków, choć droga ze wsi do miasta tutaj nie sprzyja nauce jazdy, a nawet nie sprzyja jakiejkolwiek jeździe; jest raczej wymagająca.

Wiosna to również przednówek, tak jakby, więc zalegamy domatorsko, bo jakoś nie ma za co się porozbijać po okolicy bliższej czy dalszej. Zresztą, po co komu rozbijanie się.

Wiosna wnosi.








 

Engine: Anvil 1.08   BS