Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

igor - Past perfect
Wed, 17 Apr 2019 18:03
@nostalgia dziedziczona Anecadata: jeden kolega gra...

janek.r - Cel - pal
Sat, 13 Apr 2019 09:26
Wańkowicz tak wspominał: Zaszedłszy do naszego...

Boni - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 20:22
@telemach Ja stoję mniej więcej tam gdzie Aniou,...

janek.r - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 16:25
Jednak nostalgia jest selektywna. Płyty winylowe to...

tyz_Aniou - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 09:58
Nie odróżniałbym specjalnie nostalgii i tęsknoty za...

telemach - Past perfect
Wed, 10 Apr 2019 00:51
Nie mylmy nostalgii i tęsknoty za światem...

Boni - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 20:13
@telemach, nostalgia Coś w tym jest, co mówisz,...

telemach - Past perfect
Mon, 8 Apr 2019 13:43
>>>trudno nie zauważyć, że fejsbuk to nie...

telemach - Cud nie-pamięci
Sun, 24 Feb 2019 01:36
100% zgody. Z wyjątkiem tego, że co "nikogo prawie"...

Boni - Cud nie-pamięci
Sat, 23 Feb 2019 10:22
@telemach O, Telemach jak żywy! ;) Prawda. Ale...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-02-17, poniedziałek
Tagi:  szort, varia
___________________________________
Bohater: chłopak ledwo-dorosły, nie pamięta ojca, matka umiera, ojczym wyrzuca go z domu. Zaciąga się, bo nie ma innego pomysłu ani wyjścia.

W plutonie trafia na falę, podoficerów i oficerów debili, sadystów, obojętnych. Nie idzie mu zbyt dobrze szkolenie czy całe to wojowanie. Jedynym prawdziwym wsparciem jest, odwrotnie niż w stereotypach, jego uczciwy i sprawiedliwy drill seargant. Ale to o wiele za mało, żeby przeżyć i nie zwariować, szczególnie wobec kapitan-psychopaty; więc razem z paroma podbnymi sobie nerdowatymi "nieudacznikami" ucieka w świat fantazji o rodzinie - próbują odgrywać rolę ojców, braci, nawet sióstr, ale bez jakiegoś popadania w ekstremalny bromance czy gej-romans. Po prostu nigdy nie mieli normalnych rodzin więc je wymyślają, razem z wyzwaniami i problemami "normalnego życia", bo dotychczas mieli przeważnie nienormalne.

Ich przewodnikiem po wyobrażeniach o normalnym życiu, zostaje zmyślona Matka, archetyp kobiety w średnim wieku (IRL pułkowa lekarka, która mignęła im raz czy drugi).

Najważniejsze czego Matka próbuje paru chłopaków, w kolejnych epizodach fantazji, pomiędzy brutalnością falowego wojska, nauczyć - to żeby się nie bali, a szczególniej, żeby się nie bali kobiet, a najbardziej, żeby się nie bali, że inni ludzie będą ich mieli za "pedałów", za "baby", za "pizdy", za podobnych stereotypowym kobietom. I że to co cenne, wymaga przeważnie poświęcenia siebie, a nie innych.

IRL bohater niemrawo walczy o przeniesienie, bo wie, że nie wytrzyma i albo ucieknie albo sobie zrobi krzywdę. O przeniesieniu nie ma mowy, więc planuje ucieczkę z pozostałymi kolegami.

W międzyczasie sprawy nie idą różowo, jeden z chłopaków zostaje zakatowany, inny "zdradza" i przyłącza się do maczo-muczaczos, uważając, że w sile i brutalności będzie mu jednak łatwiej i lepiej.

Ostatecznie uciekają we dwu, bohater i "siostra", największy dryblas z ich paczki, za to najbardziej gejowski. Próbując się przebić z jednostki, napotykają moment nie do przejścia - żeby odwrócić uwagę i utorować drogę "siostrze" bohater, który zrozumiał cenę i znaczenie poświęcenia, wykopuje kolegę za płot, a sam rozpętuje strzelaninę ze znienawidzonym kapralem, w której błyskawicznie i bez żadnych przydługich morałów, ginie. W jednostce zmienia to niewiele, kapitan zatuszowuje po raz kolejny "problemy", tyle, że tym razem ostatni sprawiedliwy sierżant ma dosyć i odchodzi na wcześniejszą emeryturę.

Ale "siostra" ucieka skutecznie - spotyka Matkę, jak żywą, która wywozi go w stronę zachodzącego słońca, przez zieloną granicę.



Ciekawy jestem, czy dożyję kiedykolwiek czegoś choćby zbliżonego, do negatywu "Sucker Punch", nawet niekoniecznie podobnego jw., na wysokobudżetowym wysokooglądalnym ekranie.








Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018