Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Zakazane piosenki
Thu, 18 Oct 2018 09:23
Dopisałem małe co nieco, które zapomniałem. Oraz...

Codiac - Na Zachodzie bez zmian
Fri, 12 Oct 2018 13:00
"Życie płynie nam mniej więcej należycie. I tyle. "...

Boni - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:58
@wyparowanie strony A tak, to też była...

Gatling - Na Zachodzie bez zmian
Mon, 1 Oct 2018 12:47
> Życie płynie nam mniej więcej...

Boni - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 12:52
@igor, Lem Może tak - rozumiałem o co mu chodzi i...

igor - Trzeba siać
Sun, 16 Sep 2018 08:36
Lem o tym pisał w latach 90. A ja (i, w zasadzie,...

Boni - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 21:01
@zz_top IĆ STOND! właśnie się dziś...

zz_top - Trzeba siać
Fri, 14 Sep 2018 12:52
@Wolałbym, żeby tzw. ludzie rozumieli a nie ślizgali...

Gatling - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 12:21
Koraliki, bigle/zapinki/inne komponenty, dużo metrów...

Boni - Dialogi
Mon, 10 Sep 2018 11:23
@Gatling @sroko-chomiki Zdefiniuj "skład...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2014-02-13, czwartek
Tagi:  varia, hejt
___________________________________
Ostatnio zwróciłem uwagę, jak bardzo spieprzone są reklamy w necie.

Znaczy, reklamy wszystkie są spieprzone, a w necie bardziej, ale idzie mi o to, jak bardzo te wszystkie banery, szpalty, okienka i inne gówna rozmijają się z wizjami roztaczanymi przez różnych mniej czy bardziej domorosłych speców od reklamy i/lub sieci. Co ciekawe, nieważne, czy wizję roztaczają zwolennicy i projektanci nowych sposobów zaszumiania cyberprzestrzeni i pociskania kitu przez sieć, czy przeciwnicy.

Bo miało być spersonalizowanie, spozycjonowane, proaktywnie, Wielki Brat; i z ekranów i padów prosto w mózg - "będziecie na imprezach żreć ten keczup".

Jaasne, i co k... jeszcze. Minęło dziesięć albo i nieco więcej lat, od kiedy mechanizmy i technika są, i co mamy? Zakładając, że nie mamy adblocka itp. mamy jakieś gówno, a nie SF skrzyżowany z ultymatywnym marketingiem.

Na przykład z braku adblocka na firmowym kompie, zauważyłem ostatnio jak bardzo Wielki Brat jest Wielkim Idiotą. Prawda, że Wielki śledzi, widzi, kombinuje, tylko czemu kombinuje jak 5 latek i podpowiada jak moron ostatni. Np. jakiś miesiąc temu dla żartu sprawdzałem ile kosztuje czarter prywatnego odrzutowca UK-PL (BTW raczej słono wychodzi...). No to teraz na co trzeciej stronę dostaję reklamę prywatnych odrzutowców. Sprawdzałem zestawy narzędzi w B&Q (tutejszy LeroyM), bo potrzebowałem zestaw "na szybko" do pracy - no to teraz dostaję ciągle banery reklamowe narzędzi B&Q. Wczoraj sprawdzałem opony do terenówki (bo letnie 18" są deczko do dupy na śniegu) - och, więc teraz mam strony obramowane oponami, narzędziemi i odrzutowcami. I co najlepsze, nawet nie konkurencji, tylko dokładnie tych firm, które sprawdzałem.

Co za pojeby zamawiają i jacy stażyści projektują te engines i systemy dla reklamodawców? Jakieś dzieci z Angoli czy jak? Przecież IQ na poziomie 80 wystarczy chyba, żeby pojąć, że jak będzie mi się podsuwać TO SAMO czym się zainteresowałem, ciągle i ciągle, no to co najwyżej się wkurzę, tyle, że jeszcze bardziej.

Gdzie te futurystyczne pozycjonowania, gdzie mechanizmy, że jeśli sprawdziłem prywatne jety, to Otchłań Bazodanowa powinna mi podsuwać lexusy pod nos; a jak narzędzia B&Q i jety, no to chyba jakieś tytanowo-kevlarowe zestawy robione na zamówienie czy inne Snap-on powinno mi podsuwać? A jak jety, narzędzia i opony, no to pozłacane łańcuchy na koła może?

Ale gdzie tam, reklamy przecież robią i pozycjonują debilne systemy projektowane przez debili dla debili; i warto zapamiętać, że w przeciwieństwie do różnych wizji speców, właśnie taka jest i będzie przyszłość, szczególniej reklamowo-marketingowa - będzie głupia.

I chyba tym pozytywnym akcentem zakończę.





Thu, 13 Feb 2014 21:33:59
A tak mi się przypomniało - zupełnie na dniach ktoś się żalił, że kupił czy też oglądał lodówkę w internetowym sklepie - i teraz mu te lodówki czy pralki non-stop i wszędzie wokoło, więc się człek irytuje "ileż tych pralek może kupić normalna osoba?". To tak dla wzmocnienia Twojego twierdzenia i zasygnalizowania, że żyję. :)

Thu, 13 Feb 2014 21:48:29
Właśnie - ostatnio zdziwiłem się troszeczkę, bo odkryłem, że w epoce facebooka, g+, cookies, flasha, reklam i javascriptu, w jaskiniach i dziurach przetrwała grupa brodatych jaskiniowców: otóż istnieją ludzie, którzy utrzymują serwery gophera. Zaintrygowało mnie to dość gruntownie, bo lista 'serwerów uruchomionych po 1999'[1] powoli się wydłuża i nawet jakby działają...

Oczywiście żadna "współczesna" przeglądarka nie wspiera protokołu sama z siebie, potrzebne jest proxy[2] albo plugin do FF (overbite się nazywa).

1 - gopher://gopher.floodgap.com/1/new
2 - http://gopher.floodgap.com/gopher/

Boni avatar Boni
Fri, 14 Feb 2014 09:37:07
O, Aniouek jak żywy ;)

Codiac
Fri, 14 Feb 2014 10:22:30
Też to zauważyłem. Sprawdzałem hotele w Pradze, bo rozważałem wyjazd tam na parę dni. Potem na różnych stronach miałem reklamy hoteli w Pradze.
I niestety, to smutna prawda. Te reklamy będą tak dobre jak algorytm, który je dobiera. A że algorytmy piszą idioci...

JoP332
Fri, 14 Feb 2014 19:17:11
Mam to samo. Od ponad 4 lat dostaję reklamy Nissana i nie zanosi się, żeby miało przestać. Czy naprawdę nikomu z tych kolesi nie przyszło do głowy, że człowiek, który szukał w 2009 informacji o Nissanie, w 2014 już dawno tego Nissana kupił/zrezygnował z kupna/kupił co innego, ale RACZEJ NA PEWNO NADAL NIE NOSI SIĘ Z KUPNEM NISSANA?

Boni avatar Boni
Sat, 15 Feb 2014 11:10:56
Tak bardziej serio, wracając z hejtu do normalności, to - nie jestem jakimkolwiek specem od reklamy czy sieci, ale mam wrażenie, że to wszystko są efekty braku miar czy ocen skuteczności reklam w sieci, a już szczególniej stargetowanych, stąd zamawiający płacą po prostu za pociskanie kitu, jak za rozdawanie ulotek itp. a nie za jakoś sensownie mierzoną skuteczności. Inna sprawa, że jeśli reklamodawcy i reklamotwórcy nie potrafią mierzyć czy ustalić miar i skuteczności, i przełożyć tego na targetowane i personalizowane reklamy, to nada - głupota. Przydałby się ktoś jak Radkowiecki, analizujący po godzinach zaplecze reklamowe netu a nie papieru.

Sat, 15 Feb 2014 19:29:13
Ja od dawna twierdzę, że z braku mierników skuteczności reklam agencje reklamowe więcej pracy wkładają w sprzedanie swoich reklam zamawiającym, niż w sprzedanie ich produktów klientom.

Robi się więc raczej reklamy, które zachwycą prezesów, niż takie, które coś faktycznie sprzedadzą.

charliebravo
Sun, 16 Feb 2014 20:29:37
@ocena skuteczności
Wiem, że to się robi dla programów, a przynajmniej na Windowsach & Mac OS. Mechanizm taki, że Twoja strona wrzuca klientowi do przeglądarki specjalny cookie (najlepiej jeszcze z informacją, że użytkownik kliknął w reklamę tu a tu, i ta zaprowadziła go do Twojej strony). No i jeśli kupił, to potem program przy starcie szuka tego cookie w bebechach przeglądarki, i wysyła Ci hinta, że taka a taka reklama doprowadziła do sprzedaży.

A tak w ogóle, to mam wrażenie że ta reklama wcale nie musi być taka "mądra". Póki nie ma w sieci "lepszego" gracza niż wszyscy pozostali...i tak lepiej wyświetlać reklamy Nissana komuś, kto kiedyś szukał, niż puszczać w TV każdemu obywatelowi.

Z punktu widzenia zamawiającego reklamy producenta samochodów, czy nnych bizjetów, to i tak redukuje koszty. I o to chodzi przecież.

Boni avatar Boni
Mon, 17 Feb 2014 09:19:19
Jasne i to wszystko jest mnie więcej wiadome, ale pytanie jest, dlaczego ćwoki wyświetlają przez 4 lata reklamę Nissana zamiast ogólnie reklam SUVów czy nawet samochodów. Przecież w "bibliotece" na pewno mają nie tylko Nissany. Ale jw. zapewne reklamotfurcy wolą pokazywać Nissanowi ileż to razy jego reklamy pokazali a Nissan to łyka, a skuteczność ich wszystkich wali, ko koszt spamu jest przyzerowy.

JoP332
Tue, 18 Feb 2014 14:10:03
@Boni: Gorzej. Oni mi wyświetlają w kółko reklamę tego samego modelu Nissana.

cmos
Tue, 18 Feb 2014 21:31:56
@JoP332
"Gorzej. Oni mi wyświetlają w kółko reklamę tego samego modelu Nissana."

To wy się na to patrzycie? Ja już lata temu przestałem zauważać co się tam wyświetla. Cośtam na różnych stronach miga, ale nie pytajcie co - różni się to stylistycznie od kontentu i się bezproblemowo mentalnie filtruje.

Boni avatar Boni
Tue, 18 Feb 2014 22:16:15
@cmos

Po latach używania adblocków itp fitrów realnych, osłabiłem se mentalne na tyle, by zauważyć krap na obrzeżach pola widzenia. Zresztą, podobnie mam z tv czy radiem, po latach niesłuchania czy nieoglądania, nagle się zauważa, jakie to Himalaje gówna, jeśli się przypadkiem trafi na. A przez poprzednie dekady to przecież było "coś tam miga", coś tam gadają, coś tam reklamują, ale kto by to zauważał.

Inna sprawa, czy to, co wpada jednym okiem i uchem, na pewno wypada drugim, bo może jednak sporo tego krapu zostaje gdzieś między oczami/uchami.

cmos
Wed, 19 Feb 2014 07:14:44
@Boni
"Inna sprawa, czy to, co wpada jednym okiem i uchem, na pewno wypada drugim, bo może jednak sporo tego krapu zostaje gdzieś między oczami/uchami."

Z wpadającego uchem na pewno zostaje, ale okiem mi naprawdę nawet nie wpada. Kiedyś zrobiłem jakieś badanie na ten temat, z firmy od badań rynkowych, kazali oglądać testowe strony prowadząc kursor myszy tam, gdzie się patrzy. I wyszło że bez żadnego wysiłku nawet nie spoglądam na reklamy (zdaję sobie sprawę że to nie całkiem prawdziwy use case).

charliebravo
Wed, 19 Feb 2014 12:18:02
@tv i wpadanie
Na to się strasznie traci odporność. Od wczesnego nastolatka (czyli ponad 20 lat) nie oglądam. Efekt jest taki, że jeśli siedzę w knajpie z kimś, i za plecami ta osoba ma włączony telewizor, to mam poważne problemy ze skupieniem się, zwłaszcza przy teledyskach, reklamach i podobnych.

rozie
Thu, 20 Feb 2014 21:01:43
Pewnie działa proste sprzężenie zwrotne: klient widział produkt X (i Google o tym wie), czyli jest zainteresowany potencjalnie. To Google wyświetla mu reklamę produktu X, bo pewnie się prędzej skusi, żeby jeszcze popatrzyć sobie, niż jakiś losowy łoś. A jak kliknie, to Google dostaje kasę (i Google jest już szczęśliwe). Z kolei zamawiający też jest szczęśliwy, bo zainteresowanie produktem X AKA odwiedzalność strony wzrosła. I pewnie wystarczy jakiś śmieszny wzrost sprzedaży wynikający z powtórnych odwiedzin, by była kasa na jeszcze więcej reklam w sieci. A że prymitywnie? Skoro działa, to po co kombinować?




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018