Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Codiac - Zakazane piosenki
Mon, 10 Dec 2018 15:46
Wpadło mi dzisiaj coś takiego. Może nie jest to coś...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 13:35
@zz_top Tak szczerze, to nie ogarniam i nie wnikam,...

zz_top - Premium
Wed, 14 Nov 2018 08:52
Ej, ale czemu ty jako premium szukasz w Audi A7 czy...

Boni - Premium
Wed, 14 Nov 2018 03:11
Obejrzałem sobie różności i powiedzmy, chyba...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:24
@zz_top A to faktycznie porażka. Powiedzmy, dalsze...

zz_top - Premium
Tue, 13 Nov 2018 20:07
Nawet mnie zaciekawiłeś tą germańską trójcą i...

Boni - Premium
Tue, 13 Nov 2018 19:47
@zz_top Zapewne masz rację, tyle że z merolami ze...

zz_top - Premium
Mon, 12 Nov 2018 16:29
Na fali oglądania nowego nabytku znajomego (Mercedes E...

Boni - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 09:32
@Gammon Pewnie tak, gdzieś tam były używane....

Gammon No.82 - Historie renesansowe
Mon, 5 Nov 2018 06:11
Czy mi się śni, czy morskie armaty z brązu bywały w...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP

Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-11-30, sobota
Tagi:  przemysł
___________________________________
Krótka historia fuchy a nawet fuszerki.

Wyobraźcie sobie, że kupujecie samochód, nówkie salonowca wymarzonego, za ciężko zarobione peeleny. I zamawiacie go z zylionem opcji i dodatków, za jeszcze cięższe peeleny. I na końcu szczęśliwie odjeżdżacie w dal.

Tyle, że po chwili orientujecie się, że może i jest to samochód, ma w przybliżeniu 4 koła, jakiś silnik, kilka foteli i jest mniej więcej w zamówionym kolorze, ale to jest diesel zamiast benzyny, "czerwony ceglasty" natynkowy zamiast Matador Rosso metallic, ma dziurę w podłodze zamiast klimy, no i zamiast superduper elektroniki ma garść przedwojennych przekaźników a mrygadełka i klawiszki to atrapy. No i zamiast orzechowego forniru jest wykończony folią firmy Fornir w kolorze orzechowym. Bo tak w ogóle to jest Kia ze znaczkami BMW.

Niemożliwe, co nie?

A w przemyśle jak najbardziej możliwe. Gdyż mniej więcej tak się różni spory system sterowania, jaki Poważny Klient zamówił od tego jaki otrzymał, jak w powyższej głupawce.

Najpierw były niejakie zastrzeżenia co do "look and feel" SCADA. Po rozgrzebaniu tematu okazało się, że nie tylko "look and feel" ale bebechy SCADA są mocno nie teges. Po czym za chwilę okazało się, że to w ogóle inna SCADA niż zamówiona (!). Wtedy już przyjrzano się wszystkiemu, no i okazało się, że o ile hardware się mniej więcej zgadza, to programy tegoż hardware nie zgadzają się nie tylko ze specyfikacjami i dobrą praktyką, ale ze zdrowym rozsądkiem też.

(Dla ciekawskich pro - mowa o kupie najdroższego krapu od Siemensa, najmocniejszy S7, WinCC, i podwójny Profinet na jakieś 40 nodów i ze 3000 tagów)

No po prostu masakra jakaś i wszyscy zbierają szczeny z gleby, bo takiego robienia w wała Poważnego Klienta na tak drogim i złożonym systemie najstarsi papraje nie pamiętają.

Na "usprawiedliwienie" dostawcy można rzec jedynie, że full specyfikacja ma jakieś 6000 stron. Ale to przecież, eee, normalne.

A co ja mam do tego? Otóż niektórzy mają lekko durny plan, żeby wykopać fuszerów i toto poprawić do stanu zgodnego z. Na początek poprawić SCADA, w 3 miechy, moimi rencamy. Czyli teraz ja utonę w 6000 stronach specu, i będzie o tyle weselej, że wszyscy będą patrzyć mi na te rency, i zero taryf ulgowych.

Na razie kombinujemy z szefami, czy nam się to w ogóle chce dotykać metrowym kijem (mi oczywiście się nie chce) - bo zyliona funtów z tego nie będzie, ino kłopoty. Mniej więcej takie jak ze zrobieniem ze sfuszerowanej Kia wysoko wyspecyfikowanej i już raz zapłaconej BMW.





Sat, 30 Nov 2013 08:01:42
Wywalenie całości i zrobienie od nowa jak trzeba OCZYWIŚCIE w grę nie wchodzi? Tak tylko sprawdzam.

nameste
Sat, 30 Nov 2013 09:19:28
to w ogóle inna SCADA niż zamówiona

Nic nie rozumiem. Skoro inna niż zamówiona, to powinni wymienić na właściwą, nie?

Boni avatar Boni
Sat, 30 Nov 2013 15:08:08
No właśnie czaimy się żeby zrobić od nowa i porządnie. A wywalenie poprzednikòw na ryj z ich podróbką wincc raczej nie wchodzi w grę, dopóki nie udowodnimy że nowa działa (bo podróbka mniej więcej działa). Pewnie im nie zapłacą i tyle. Oczywiście kwestia kto i jak bardzo to nadzorował, zabawna jest.

bzyk
Mon, 2 Dec 2013 08:12:38
To zawsze zależy od tego, czy na miejscu jest ktoś kto kuma czaczę, i nie da się wyruchać wykonawcy. No bo bogowie którzy podpisują papiery odbioru bardzo rzadko kojarzą co to w ogóle jest to PLC, SCADA i inne pierdy. Ma być nowe, świecić ładnie, no i przy odbiorze ma być impreza. A jak przy okazji firma doda jakieś szklane paciorki, to już jest z górki.



Boni avatar Boni
Mon, 2 Dec 2013 17:28:22
No coś jest na rzeczy - ostatnio okazało się że nadzorca (z ramienia klienta) małego projektu, za to z dużymi stycznikami, IIRC rzędu 400kW, nie wie o co cho ze stykami normalnie takimi i owakimi, itp. I koledzy się załamali. Ale przemiły człowiek podobno.




Engine: Anvil 0.88   BS 2012-2018