NIGHT   RSS blog   RSS komentarze
Licencja Wpisy Losowo Autor Rejestracja




Autor: Boni
Kiedy: 2013-12-04, środa
Tagi:  Alba, triptrop     
___________________________________

...czyli zbiórka rodziny, tym razem w Szkocji. Pozwiedzaliśmy troche, pobawiliśmy się, fajnie było. Akurat w weekend trafiła się pogoda ładna, więc było nawet fajniej niż ustawa przewiduje.

Na początek w sobotę pomacaliśmy "morze" pod Prestwick, jak dla mnie wystarczająco morskie, nawet jeśli to jeszcze ujście Clyde i wyspa Arran osłania

Prestwick_sea

W niedzielę wycieczka - w Stirling obłaziliśmy zamek i okolicę tylko, bo w sumie to jest najciekawsze. Wjazd na komnaty był troche za drogi, więc nie tym razem, ale zamek i widoczki piękne. No i fajny sklepik z pamiątkami, nawet jakieś zakupy.

Potem było Falkirk z głównym punktem - Falkirk Wheel, czyli unikalna śluza gondolowa, między dwoma kanałami (kanał Clyde-Forth i kanał Union, w stronę Edynburga). Ciekawa technicznie, imponująca rozmiarem, bardzo efektowna i całkiem efektywna - jeśli ktoś potrzebuje pływać względnie wąskimi kanałami...

Edinburgh_castlePotem Edynburg - już wieczorem, więc tyle co pokręciliśmy się po ścisłym centrum (od Waverley i South Bridge po zamek). Zamek fajny, jak zwykle. Tudzież trafiliśmy na jarmark świąteczny obok National Scottish Gallery - imponujący. Na muzea i galerie było deko za późno i brak chętnych, ale to sobie odrobimy inną razą.

To była niedzielka, w poniedzielkę pokręciliśmy się po okolicy raczej - pogoda się leciutko spsuła, ale naprawdę lekko. Mały spacer w koło Killearn

killearn_north

I włażenie na górki w okolicy (to jest widok na Loch Lomond od strony skałek Whangie)

loch_lomond

a punkt główny programu - Glengoyne Distillery, którą mamy "pod bokiem". Bardzo przyjmna, nieźle nastawiona na turystów, przemili ludzie. Fajne miejsce, coraz mniej jest takich gorzelni w Szkocji (nie idzie mi nawet o turystykę scotcha, ale - nadal prywatna a nie w Big Corpo, wszystko powolutku i tradycyjnie). I nawet niezły towar produkują.

W międzyczasie oczywiście jakieś centra handlowe itp. gupotki. No i przez odbieranie córki z tutejszego Centralnego w końcu widzieliśmy centrum Glasgow, zaledwie po pół roku...

Ogólnie, weekend uważam za udany, plan wycieczek wykonany na pół roku na przód. I w ogóle powyższe miejscówki polecam rozwadze, jeśli ktoś chciałby na szybkiego oblecieć szkockie lowlands, od Glasgow po Edynburg.

A teraz można zapaść w sen zimowy.








 

Engine: Anvil 1.08   BS