Wpisy    Losowo    Autor    Rejestracja    Zgłoś błąd
RSS blog   RSS komentarze







Autor: Boni
Kiedy: 2013-07-04, czwartek
Tagi:  przemysł, DIY
___________________________________
W moim życiu majsterkowicza, także zawodowego majsterkowicza, momenty największej satysfakcji nie są takie całkiem oczywiste - jasne, że dłubanie w deseczkach czy bajtach czy oporniczkach niesie spore satysfakcje samo w sobie. Jeszcze bardziej, kiedy są efekty. Jeszcze bardziej, kiedy efekty są efektowne. Zupełnie fajnie, kiedy efektowne efekty są zgodne z planem.

Ale chyba najbardziej satysfakcjonujące, to kiedy efektowne zaplanowane efekty niespodziewanie zaskakują mnie samego. Co z definicji jest raczej trudne (bo skoro zaplanowane, efekty i wykonane przeze mnie, to przecież nijak nie powinny zaskoczyć), ale czasem się zdarza, i to na trzeźwo, bez pomroczności jasnej (bo zapomniał co wydłubał i go zaskoczyło). W fizycznym motaniu w szrotach, domach, itp. zdarza się to nieczęsto i raczej jako przekroczenie planu i efekty specjalne, jakieś dodatkowe cechy czy niezamierzone features. W dłubaniu w elektronice i programach jakby częściej i w postaci "czystej", tzn. także bez przekroczenia planu, zamiaru i efekt(y/o)wności - po prostu nagle coś działa zupełnie i doskonale, tak jak powinno.

Jak dzisiaj - debaguję sążniste programy, w symulatorze, bo hardware zabrany i już montują u klienta; symuluję zylionem okienek i forsownych monitoringów, na trzech maszynach wirtualnych, napełnianie zbiornika, z wszystkimi blokadami, wypasionymi nadzorami zaworów, pomp itp. I jest takie miejsce, że proces dociera do napełniania w sensie najoczywistszym, czyli stan pacjenta stabilny, pompa (symulowana) pompuje, przepływomierz (symulowany) odlicza, i czekamy aż się napełni. Ale się znudziłem zaraz, i przecież nie będę siedział pół godziny i się patrzył w 10 okienek, więc zachciało mi się pogonić symulację - ale żeby nie zmieniać pierdyliarda nastaw i nie rozsypać procesu, wymyśliło mi się, że "oszukam" tylko przepływomierz, coś jakby w realu pompa była 10x wydajniejsza.

Wbijam 'z palca' przepływ pi razy oko razy 10 - na co symulacja, zamiast przyspieszyć licznik tylko, jęknęła, zamrugała we wszystkich oknach na wszystkich ekranach, po czym efektownie stanęła dęba, proces poszedł w jakieś maliny a nawet w stand-by.

W pierwszej chwili mnie przylutowało do fotela, bo się w życiu takiego buga nie spodziewałem i nie w smak mi takie niespodzianki na tydzień przed uruchomieniem u klienta.

W drugiej chwili wzeszło mi małe słoneczko, gdyż okazało się, że to nie bug, to feature, tylko zapomniałem o nim. To zapomniany kawałek programu sprzed tygodnia, odpowiadający za obliczenia i monitoring przepływomierza, uznał, że sytuacja, k..., się w pale nie mieści i co te wejścia (podkręcone przeze mnie 'ręcznie') pokazują i do dupy z takim przepływomierzem - tu nie ma co się zastanawiać, tylko trzeba robić shut-down napełniania, z miękim lądowaniem i wystawieniem alarmów i logów. I wziął się i to wszystko prawidłowo zrobił (a testowany wcale nie był w tym aspekcie, bo tydzień temu nie bardzo było na czym).

Zaskakujące. Satysfakcjonujące. Oby tak dalej.





RadekS
Thu, 4 Jul 2013 22:03:21
nadstaw plecki, klep,klep


bzyk
Fri, 5 Jul 2013 07:31:46
...i ciesz się że nie poszło w drugą stronę (przepływomierz wysypał się na produkcji, i nie było blokady). Takie coś na starcie w nowej firmie byłoby niezłym zonkiem :>.
Się jeszcze raz sprawdza stara prawda: monitorować co się da i nigdy za mało blokad!

Boni avatar Boni
Fri, 5 Jul 2013 20:22:37
Klepać po pleckach to się będziemy z szefami najwcześniej za tydzień, a raczej dwa, jak wszystko na serio ruszy. Albo będzie, nieco parafrazując, jak w tym kawale - "w sytuacji kryzysowej w grupie osób uśmiechają się tylko ci, którzy obwiniają Boniego i Boni, bo już mu wszystko jedno".

Następna notka przewidywana z serca Highlands.

Sat, 6 Jul 2013 15:01:30
Pierwsze skojarzenie: coś jak w Czernobylu.

Boni avatar Boni
Sat, 6 Jul 2013 21:01:29
@wiki

No nie bałdzo - jeśli już takimi skojarzeniami lecimy, to mojemu projektowi, jego bugom i testom, znacznie bliżej do Three Mile Island niż Czernobyla ;)




Licencja

Ostatnie wpisy:


Ostatnie komentarze:

Boni - Srebrny ciągnik
Mon, 18 Jun 2018 00:30
@rozie Że niby jak masz zamiar osieciować zderzaki...

rozie - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 20:37
Opon i tłumików to może i nie zepniesz. Ze...

Boni - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 11:30
Nawet mogę spróbować zgadnąć, kiedy to szydło...

rozie - Srebrny ciągnik
Sun, 17 Jun 2018 09:41
@cmos Dobra wymówka, ale get real. Wszystko to jest...

cmos - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 18:41
@boni Przy całym moim sceptycyzmie co do tego...

Boni - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 17:58
Kiedy piszę "wyprujemy całą elektronikę" mam na...

rozie - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 15:23
Kosztowało to jedno, ale tylko czekać jak zaczną...

cmos - Srebrny ciągnik
Sat, 16 Jun 2018 10:58
@boni "wyprujemy z niej całą zbyt nowoczesną...

Boni - Srebrny ciągnik
Fri, 15 Jun 2018 15:46
@cmos Cuuudo. To ja może jednak zacznę na serio...

cmos - Srebrny ciągnik
Fri, 15 Jun 2018 11:35
@boni Hłe, hłe, security... Akurat męczę się z...


Rollka:

Blog de Bart
Ceàrdach
Co lepsze kawałki
Ekskursje w dyskursie
Inżynieria Wszechświetności
Nameste blog
Ogólna teoria
pattern recognition
Polska-NRD-Niemcy-Świat
snafu
Teklak
Utilitymon
Wrzutnia nocna

Inne:

inSitu - pudełko z obrazkami
Eat me. Drink me.
Szrot nasz codzienny
EVA prawdé ci powié
PolitMap



Valid HTML 4.01 Strict

Valid CSS

powered by PHP


Engine: Anvil 0.87   BS 2012-2017